[ankieta] Światopogląd informatyków

Które stwierdzenie jest dla Ciebie prawdziwe?
Bóg na pewno istnieje.
32%
32% [93]
Wierzę, że Bóg istnieje, choć nie mam pewności.
43%
43% [124]
Boga na pewno nie ma.
8%
8% [22]
Nie obchodzi mnie czy Bóg istnieje czy nie.
10%
10% [29]
Nie wierzę w istnienie Boga, bo to naiwne i głupie.
7%
7% [19]
2007-07-27 17:29
0

Witam.

Chciałem na wstępie zaznaczyć, że ankieta wynika jedynie z mojej ciekawości i nie wiążą się z nią żadne konsekwencje ;-)

Jeśli chodzi o pojęcie Boga, to mam tu na myśli subiektywną interpretację osoby wypełniającej ankietę. Nie obchodzi mnie, co ankietowany identyfikuje z tym terminem.

Jeśli ktoś ma jakiś ciekawy światopogląd, który mógłby opisać, to także jestem ciekaw.


Pozostało 580 znaków

2007-07-27 17:33
0

Pierwsze pokrywa sie z drugim - nikt nie ma pewnosci, ze Bog istnieje, bo to oznaczaloby wiedze, nie wiare. Brakuje odpowiedzi w stylu - nie obchodzi mnie czy istnieje czy nie.

PS. 'choc' (chociaz), nie 'chodz' (od chodzic)


You need to learn how to walk
before you can run

Pozostało 580 znaków

2007-07-27 17:42
0
johny_bravo napisał(a)

Pierwsze pokrywa sie z drugim - nikt nie ma pewnosci, ze Bog istnieje, bo to oznaczaloby wiedze, nie wiare.

znam ludzi którzy nie odróżniają wiary od pewności

Brakuje odpowiedzi w stylu - nie obchodzi mnie czy istnieje czy nie.

bardzo ciekawe stanowisko, już dodałem

PS. 'choc' (chociaz), nie 'chodz' (od chodzic)

dzięki


Pozostało 580 znaków

2007-07-27 17:47
0
piechnat napisał(a)
johny_bravo napisał(a)

Pierwsze pokrywa sie z drugim - nikt nie ma pewnosci, ze Bog istnieje, bo to oznaczaloby wiedze, nie wiare.

znam ludzi którzy nie odróżniają wiary od pewności

Np. fanatycy? Dla mnie to dalej to samo, ale jak sa ludzie, ktorzy to rozrozniaja, no to odpowiedz rzeczywiscie ma sens :)


You need to learn how to walk
before you can run

Pozostało 580 znaków

2007-07-27 18:24
excellent
0

A ja bym odpowiedział: Wierzę, że Bóg nie istnieje, choć nie mam pewności ;)

Pozostało 580 znaków

2007-07-27 18:27
0

Np. fanatycy? Dla mnie to dalej to samo, ale jak sa ludzie, ktorzy to rozrozniaja, no to odpowiedz rzeczywiscie ma sens :)

Tak fanatycy. Nie chodzi mi jedynie o tak drastyczne przypadki jak islamscy terroryści. Wystarczy, że ktoś przedkłada swoją wiarę nad wyznanie innej grupy. Może mówić, że jedynie wierzy w istnienie Boga, ale jeśli na tej podstawie wydaje pewny osąd, co do wyższości swojego światopoglądu nad innymi, to dla niego staje się to pośrednim dowodem wiary. Gdyby nie był pewien istnienia Boga, nie mógłby być pewien swojej racji, a tym samym nie mógłby się wywyższać. Choć nie jestem pewien, jaką zaznaczyłby odpowiedź w tej ankiecie.


Pozostało 580 znaków

2007-07-27 18:42
0

IMHO odpowiedzi 3 i 4 są tożsame. Bo jeżeli ja nie wierzę w istnienie Boga, to według mnie go nie ma (zdanie: "nie wierzę w Boga, ale on istnieje" wg. mnie nie ma sensu). Ankieta nabrałaby sensu, gdyby odpowiedz 3. zamienić na tą podaną przez excellent'a.


Nowe pomysły są inną kombinacją starych elementów. Nie ma nowych elementów. Są tylko nowe kombinacje.

Pozostało 580 znaków

2007-07-27 18:50
0

Nie, roznica jest taka, jak pomiedzy 1 a 2 - to o czym dyskutowalismy z piechnatem. Pewnosc, a wiara to jednak 2 rozne rzeczy. Podejscie do 'pewnosci' to kwestia osobista i wedlug mnie nie istnieje, ale wedlug innych (jak wspomniani fanatycy) moze byc w porzadku :)

Ja bym zamienil 3 pytanie na to co napisal excellent, bo aktualne sugeruje, ze 'nie wierze tylko dlatego, ze nie ma dowodow'.


You need to learn how to walk
before you can run

Pozostało 580 znaków

2007-07-27 18:52
0
piechnat napisał(a)

Jeśli ktoś ma jakiś ciekawy światopogląd, który mógłby opisać, to także jestem ciekaw.

Hehe, ciekawy ;) Swojego czasu naszła mnie taka myśl: skoro żyjemy w świecie, który rządzi się swoimi prawami, to musi istnieć jakaś maszyna, która to wszystko kontroluje. Oczywiście taką maszyną może być wielki mega komputer (oczywiście określenie abstrakcyjne, bo skoro nasz świat rządzi się swoimi prawami, to ten świat, w którym istnieje nasz świat/maszyna ma zupełnie inne prawa), który ktoś zbudował/zaprogramował. Owym programistą ma być oczywiście nie kto inny jak wspomniany Bóg.

No tak, ale po co ktoś miałby tworzyć taką wielką maszynę? Tu myślę sobie tak: skoro każda religia ma na celu dążenie do doskonałości trzymając się pewnych reguł i zasad, to może dlatego, że to życie ma nas czegoś nauczyć. Bardzo możliwe, że podobnie jak w filmie Matrix jesteśmy podpięci do sieci z tym, że świat w tym matriksie nie jest taki sam jak ten na zewnątrz (jest mniej doskonały lub w ogóle zupełnie inny) oraz nie ma na celu nas zniewolić, a raczej nauczyć żyć. Coś na wzór tutoriala w większości gier. Taki stan rzeczy wyjaśniałby dlaczego dusza jest nieśmiertelna i czemu nie można jej dotknąć, zważyć itd.

No tak, ale która religia jest tą właściwą? Moim zdaniem, to tak na prawdę to w którą wierzymy. Zresztą wszystkie są do siebie podobne i mają jeden cel. Poza tym sprawa religii Chrześcijańskiej, która przeobraziła się z Judaizmu dała mi troszke do myślenia. Skoro Bóg tak nagle zmienia zasady, to coś w tym musi być. Według mnie to ten sam Bóg kazał się inaczej wyznawać różnym częścią świata dostosowując ich wiarę do warunków, w których żyją. Dajmy na to zakaz jedzenia wieprzowiny przez Muzułmanów, który jest tyłumaczony tym, że w warunkach, w których kiedyś oni żyli zabita świnia szybko by się zepsuła. Oczywiśćie to Bóg stworzył prawa psucia się świni, więc miał ich pełną świadomość i dlatego zakazał jedzenia jej mięsa.

Podobnie mogło być z Chrystusem. Skoro był synem twórcy tego świata, to mniej więcej wiedział jak on funkcjonuje, przez co mógł czynić cuda. Oczywiście tak na prawdę nie robił żadnego czary mary, tylko zwykła nauka.

To tylko takie moje przemyślenia, którymi dzielę się w odpowiedzi na prośbę o ciekawy światopogląd ;)

PS. aczkolwiek pod unixem 666 i 777 to bardzo ciekawe stany :> Ciekawa analogia :P

Pozostało 580 znaków

2007-07-27 19:15
0
CyberKid napisał(a)

Dajmy na to zakaz jedzenia wieprzowiny przez Muzułmanów, który jest tyłumaczony tym, że w warunkach, w których kiedyś oni żyli zabita świnia szybko by się zepsuła.

Ale wołowina już się u Muzłumanów i Żydów to nie psuje. Natomiast u Hindusów tylko wołowina się psuje, a wieprzowina nie? :-D

To wyróżnianie, różne "dziwne" zakazy, to element charakterystyczny również dla subkultur itp. Wielu ludzi ma potrzebę przynależności do jakiejś większej grupy ludzi, ale jednocześnie wyróżniania się. Zawsze muszą być "my i oni". Ja nie jem wieprzowiny a on ma irokeza na głowie. Myślę, że te elementy wyróżniające to często mógł być przypadek. Bo ktoś tam nie lubił mięsa i wymyślił sobie wegetarianizm (inni dorobili teorię), a jeszcze innemu nie urosły włosy na głowie, to inni aby być z nim w grupie też sobie głowy ogolili.

I dobrze, różnorodność jest potrzebna. Ale nie zmuszajcie innych do przyjmowania waszych światopoglądów.


Jest jeszcze jeden błąd :)
Unix is user friendly. It's just very particular about who it's friends are.

Pozostało 580 znaków

2007-07-27 19:38
0

Jeśli Boga nie ma to pozostaje sobie strzelić w łeb i nie męczyć z tym światem dłużej, bo przecież to wszystko bez Niego i tak nie ma sensu.


Pozdrawia DzieX

int getRandomNumber() { return 4; }

Pozostało 580 znaków

Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0