Którego języka się uczyć - C/C++ czy Java?

0

Siema, może to jest już trochę irytujące, możliwe, że takie tematy już się pojawiały, ale jednak spytam bo nic nie znalazłem.
Od 1 września wybrałem kolejną drogę edukacji, udałem się do Technikum Informatycznego(wg. jakiegoś rankingu <ort>te technikum</ort> jest 10 w Małopolsce), no i z 5 zawodowych przedmiotów na razie, mam programowanie w C z elementami C++. Jeśli dobrze wiem to ma być ten język przez 4 lata. Chciałbym zacząć tworzyć jakiekolwiek aplikacje na androida, tylko zastanawiam się czy jest sens nauki jeszcze Javy gdy już w szkole biorę inny język na programowaniu i na podstawach technik internetowych w 1 klasie HTML, a w 2 CSS. Czy to nie będzie za dużo, czy jest sens tak skakać?
Do tego muszę dodać, że uczy mnie gość o bardzo dużej wiedzy na ten temat, ale problem jest z wytłumaczeniem tego. Problemy ma większość klas jakie uczy, jak się nie mylę, bardzo specyficzny jest.

BTW.
Z C z elementami C++ braliśmy na razie:

0

HTML i CSS służą tylko do prezentacji danych. Na pewno nie pomiesza się z językiem programowania. C, C++ składniowo są bardzo podobne do Javy. Nie powinny dużo namieszać, tylko musisz zwracać dużą uwagę na różnice. Żeby np. potem na sprawdzianie z C++, dla obiektów tworzonych operatorem new, nie zapomnieć dać delete (albo nowym standardem, umiejętnie używać smart pointerów).

2

Nauka programowania w szkole jest żałosna.
Mało kto zawodowo programujący zna jeden język.

0

Mi się wydaje, że sposób przekazywania wiedzy na programowaniu jest zły, sądzę, że lepszym sposobem by było stworzenie jakiegoś większego programu, jakaś mini gierka, aplikacja etc.

1

"Nauka programowania w szkole jest żałosna."?

a jaka ma być? po kilku godzinach, to od człowieka i jego zaangażowania zależy jakim będzie programistą, a nie od szkoły, są ludzie co "szkoły" nie mają a programują, więc najwyższy czas przestać obwiniać edukację

1
malyTerorysta napisał(a):

a jaka ma być? po kilku godzinach, to od człowieka i jego zaangażowania zależy jakim będzie programistą, a nie od szkoły, są ludzie co "szkoły" nie mają a programują, więc najwyższy czas przestać obwiniać edukację

Tak całkowicie nie można zejść ze szkoły. Bo w końcu to wszystko się odbywa za nasze pieniądze i powinno być skuteczne. Szkoła ma zachęcać do nauki, a nie zniechęcać. Program powinien być aktualny (szkoła jest spętana odgórnymi wymaganiami), nauczyciele powinni być lepiej przygotowani do prowadzenia zajęć. W społeczeństwie, w którym bez komputera ani rusz nie powinniśmy się ograniczać do worda, excella i powerpointa ;) W ogóle to na każdym przedmiocie powinna być lekcja, która pokazuje informatyczne zastosowania tego co się nauczyliśmy. Np. na fizyce programujemy jakieś proste symulacje, na matmie stosujemy wzory, które wyprowadziliśmy itd.

Szkoła powinna chociaż trochę zachęcić, pokazać, że warto. Jeśli ktoś wcześniej się czymś nie interesował, to nie ma takiej motywacji, żeby samemu zgłębić dany temat.

0

Najgorsze jest to, że uczą schematów na informatyce a nie myślenia i uczą na płatnych programach.

4
malyTerorysta napisał(a):

"Nauka programowania w szkole jest żałosna."?

a jaka ma być? po kilku godzinach, to od człowieka i jego zaangażowania zależy jakim będzie programistą, a nie od szkoły, są ludzie co "szkoły" nie mają a programują, więc najwyższy czas przestać obwiniać edukację

Jeśli program edukacyjny na cały rok obejmuje tyle ile sam nauczysz się w dwa tygodnie to znaczy, że jest on żałosny.
A jest.

0

Tylko weź pod uwagę te rzeczy:

  • Zajęcia nie trwają 2 tygodnie tylko np. 2 lekcje w tygodniu, więc masz np. 50 godzin na rok.
  • Na zajęcia chodzą zarówno zainteresowani jak i Tęskniące Za Kontaktem Z Rzeczywistością panienki
  • Nauczyciel nie jest dobrym programistą, bo jakby był dobrym programistą, to by pracował jako programista. Nauczyciel ma być przeciętny ze wszystkiego, bo jak się w czymś specjalizuje, to wtedy nie ma czasu na coś innego, a w przekroju całości ma wszystko.
1

Programowanie w szkole widzę raczej jako zapoznanie uczniów, z tym, że jest takie coś jak programowanie, piszemy magiczne komendy i za chwile na ekranie komputera widzimy ich efekt. Może co dziesiątego zainteresuje to bardziej (nie wychodzę założenia, że jak ktoś ma się zainteresować danym przedmiotem / dziedziną / zagadnieniem to zawsze sam to odkryje). Większość będzie zmuszona, do chociaż w pewnym stopniu, wytężenia szarych komórek, skoncentrowania się i pokazania, że jest w stanie nauczyć się jakiegoś zakresu materiału, nawet jeśli ich to specjalnie nie interesuje. Poćwiczą też logikę, myślenie algorytmiczne. Taki mój OT w temacie nauczenia informatyki w szkolnictwie ogólnym.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0