Jaki program do maszyn wirtualnych polecacie?

2011-09-10 11:54
0

Czołem Bracia

Jak w temacie-nie wiem,czy zdecydować się na VM Workstation,czy VirtualBoxa?Maszyna będzie odpalona na WinXP a potrzebuję jej aby postawić na niej linuksa.Tak btw,to rad też bym się dowiedzieć,jakiego linuksa najlepiej na taką wirtualkę wrzucić.Będę go wykorzystywał wyłącznie do kompilacji programów Qt,a poza tym nie mam ochoty go oglądać.
Dodam tylko,że linuksów nie lubię i jestem w ich temacie zielony


"Sugeruję wyobrazić sobie Słońce widziane z orbity Merkurego, a następnie dupę tej wielkości. W takiej właśnie dupie specjalista ma teksty o wspaniałej atmosferze, pracy pełnej wyzwań i tworzeniu innowacyjnych rozwiązań. Pracuje się po to, żeby zarabiać, a z resztą specjalista sobie poradzi we własnym zakresie, nawet jeśli firma mieści się w okopie na granicy obu Korei."
-somekind,
konkretny człowiek-konkretny przekaz :]

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 12:10
0

Najlepiej jakbyś to zrobił dwuetapowo - pod Win Code::Blocks z Qt i minGW (sprawdzenie w kompilatorze gcc pod Win) + wirtualka (sprawdzenie w natywnym środowisku).
Wg mnie powinno to przyspieszyć pracę - do kodowania głównie używałbyś Windozy.

Ja używam VirtualBoxa, a pod nim Fedory. Tylko że w niej nie koduję w C++.
Poza tym jest stabilna i dobrze udokumentowana. Najlepiej trzymać się znanych dystrybucji.
Możesz też próbować z Ubuntu - najpopularniejszy desktop z tego co się orientuję (najświeższe, najładniejsze ale chyba nie najstabilniejsze środowisko).

Jeśli chodzi o wirtualizację to najlepsza była i chyba jest VM Ware, ale ostatnio jak to instalowałem to nie za dobrze współpracowało z systemem (nie pamiętam dokładnie o co chodziło, o akcelerację, czy transfer danych). VirtualBox jest na bieżąco aktualizowany i póki co w pełni darmowy.

Daj znać na co się zdecydowałeś, bo też coś chciałbym pokodować w C++ pod linuchem.


Szacuje się, że w Polsce brakuje 50 tys. programistów
edytowany 1x, ostatnio: vpiotr, 2011-09-10 12:12

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 12:15
0

linuksów nie lubię i jestem w ich temacie zielony

Jak można *unixów nie lubić?

@Topic: Ja używam VM Workstation, generalnie nie ma z nim problemów, odpaliłem na nim zarówno DOSa 3 z Windowsem 1 i Windows 7... Z linuksami też nie było problemów (jeżeli ignorować ekstremalnie długą instalację przez sieć). Jednym problemem może być kopiowanie plików z i na maszynę wirtualną - Oczywiście kochany Windows nie może wspierać linuxowego systemu plików wobec czego trzeba się bawić w robienie iso/inne zabawy w przesyłanie...

I jeszcze takie pytanie: Czy to naprawdę nadaje się do newbie? X.X


Nie pisz do mnie PM o czymś co nie dotyczy bezpośrednio mnie. | Nie rozmawiaj ze mną jeśli brak Ci kultury (wystarczy że mi brakuje) | Nie jestem zły, jestem po prostu zły.
a vmware nie ma czasem, jak virtualbox, folderów współdzielonych? - Kwpolska 2011-09-10 12:58
ja zrobiłem na windowsie folder i na VMWare ustawiłem go jako shared folder i miałem dzięki temu wspólny folder ;P - krwq 2011-09-10 13:27
Ściągnąłem vboxa,zacząłem oglądać co on tam w opcjach ma,i istotnie jest tam jakaś opcja na współdzielony folder.Jak to działa obaczę wkrótce,niech tylko się instalka susa zassie. - MasterBLB 2011-09-10 15:26

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 12:22
0

Pod windowsem kodzę w Visual Studio z addonem Qt,i ani mi się śni tej konfiguracji zmieniać.Na wirtualce będzie Qt Creator.

Dobra,wezmę VM Workstation,miałem to w pracy i działało.


"Sugeruję wyobrazić sobie Słońce widziane z orbity Merkurego, a następnie dupę tej wielkości. W takiej właśnie dupie specjalista ma teksty o wspaniałej atmosferze, pracy pełnej wyzwań i tworzeniu innowacyjnych rozwiązań. Pracuje się po to, żeby zarabiać, a z resztą specjalista sobie poradzi we własnym zakresie, nawet jeśli firma mieści się w okopie na granicy obu Korei."
-somekind,
konkretny człowiek-konkretny przekaz :]
Będzie więc problem z przenoszeniem samego projektu. poza tym kompilator VS ma swoje widzimisię odmienne od GCC. Lepiej na obu używaj tego samego. - Razi91 2011-09-10 13:14
Nie sądzę.Na linuksie Qt Creator skompiluje od zera ze źródeł,a VS QT Add-On umie wygenerować odpowiednie i działające pod kreatorem pliki .pro i .pri - MasterBLB 2011-09-10 13:20
Utworzy plik do qmake, ale kodu nie zamieni, więc strzeż się windowsowych bibliotek i cech kompilatora Visual C++ typu _tmain - Razi91 2011-09-10 13:25
Na szczęście jest to projekt od początku powstały w Qt,więc będzie przenośny.A funkcję main() to tak ciężko będzie znaleźć w projekcie robiącym bibliotekę dynamiczną ;) - MasterBLB 2011-09-10 13:31

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 12:42
0
payl napisał(a)

Jak można *unixów nie lubić?

Może ktoś woli sobie przestawiać ustawienia wydajności za pomocą panelu sterowania w którym wszystko jest klarowne, a nie seksowną komendą (uwaga, przykład) cpust -ajsnfsdg --enable-linwtf25dev05okurwajakidluginicniemowiacystring -f 535 -j 462 --sratata=5, której nikt w sumie do końca nie rozumie, a wygooglanie jej zajęło godzinę czytania różnych tematów na temat linuxowych WTF na forach.

payl napisał(a)

Jednym problemem może być kopiowanie plików z i na maszynę wirtualną - Oczywiście kochany Windows nie może wspierać linuxowego systemu plików wobec czego trzeba się bawić w robienie iso/inne zabawy w przesyłanie...

No jakby nikt sterowników do tego nie napisał...


Women were the reason I became a monk - and, ah, the reason I switched back...
edytowany 1x, ostatnio: Demonical Monk, 2011-09-10 12:44
Bracie,nie zaczynaj proszę flame'a.Od tego mamy wątek "Czemu używasz linuksa na desktopie" ;) - MasterBLB 2011-09-10 12:44
W tym przypadku raczej zmień zwyczajowe "bracie" na "ojcze dyrektorze" :] - madmike 2011-09-10 12:48
Do EXT pod windowsem można sie dostać, ale to jest tylko Read Only. Poza tym między gospodarzem a gościem można pliki przesyłać przez wirtualny LAN, o ile ktoś wie jak udostępnić pliki na windowsie (ostatnio na lan party 10 minut na to straciliśmy :D Skończyło się na tym że ja na ubuntu udostępniłem). Można też na linuksie postawić folder "buforu" i na nim pracować, nie ma wtedy problemów z prawami (chmod 777) - Razi91 2011-09-10 13:17

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 13:02

Ja używam VirtualBoxa, bo jest darmowy, ma wszystkie potrzebne mi opcje (włącznie z migawkami), no i nie zauważyłem jakichś problemów, może czasem tylko źle przełączy się rozdzielczość przy wychodzeniu z trybu pełnoekranowego.

payl napisał(a)

Jednym problemem może być kopiowanie plików z i na maszynę wirtualną - Oczywiście kochany Windows nie może wspierać linuxowego systemu plików wobec czego trzeba się bawić w robienie iso/inne zabawy w przesyłanie...

Czemu Windows miałby wspierać dodatkowe cztery miliony zbędnych systemów plików, skoro to Linux jest gościem?
Jak dla mnie czysta abstrakcja. Pod VirtualBoxem wystarczy utworzyć współdzielony katalog (kilka kliknięć myszą), a na klienckim Linuksie wystarczy go zamontować (2 polecenia w konsoli) i działa, nie zauważyłem jakichś problemów.

@MasterBLB - poczekaj na Windows 8, ma być Hyper-V w klienckich wersjach. ;)


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 13:19
0

ja bym w ogóle radził zainstalować linuksa "normalnie", tzn. ubuntu przez wubi. będziesz miał rzeczywisty obraz jak aplikacja działa bez wirtualizacji (poza wirtualną partycją), więc nawet OGLa mógłbyś użyć bez przeszkód.

Nie masz chyba zamiaru co kompilację robić test na obu systemach.

Nie.Skalałem już kiedyś twardziela linuksem,i NIGDY WIĘCEJ tego szajsu nie zamierzam instalować na dysku. - MasterBLB 2011-09-10 13:28
Nie wiem czym cię ten system zraził, ale pewnie była to jakaś zabugowana dystrybucja i przyzwyczajenie do windowsa. Jeśli chcesz pisać program na jakiś system wypadałoby go aby trochę poznać. Virtual nie jest rozwiązaniem, tylko ostatecznością. - Razi91 2011-09-10 15:32
Przyzwyczajenie do windowsa to owszem tak,ale co do dystrybucji to swego czasu próbowałem kilku-ubuntu,mandriva i debian na pewno,na 75% także fedora.Ale ciągle jakieś ale było,no i dałem sobie spokój,uznałem,że nie widzę powodów aby tracić nerwy na niedopracowany system.Potem z linuksem spotkałem się w pracy,przy czym było to ubuntu pomykające na maszynie wirtualnej postawionej na XP.Nie powiem,taki układ mi odpowiadał,jedynie musiałem ubunciakowi przestawić guziki max/min/restore żeby znowu po ludzku były.A czym mnie zraził pisałem w dlaczego używasz linuksa na desktopie - MasterBLB 2011-09-10 15:54
Po to są maszyny wirtualne, żeby się nie pierdolić w trzymanie tysiąca komputerów z różnymi konfiguracjami. Ostatecznością jest instalowanie tysiąca syfiastych systemów na tysiącu partycji. - somekind 2011-09-10 21:58

Pozostało 580 znaków

2011-09-10 18:34
0

Widzę,że jak nie mogli w 2009/10 w tych linuksach zrobić coś do końca dobrze,tak nie mogą nadal...
Zassałem opensusa11.4,zainstalował się na wirtualce bez dąsów,i działa nawet znośnie szybko.To okno pulpitu kde4 tak dupnie trochę wygląda,poza tym nie działa mu większość guzików z menu co to po prawej się pokazały,no ale koniec końców udało się rozciągnąć toto na cały ekran.
Dało się też po chwili szukania w opcjach ustawić kolor pulpitu (ja preferuję jednolity bez żadnych tapet) i wywalić ekran powitalny.
Już zacząłem w swoim zdumieniu uważać,iże ów suse to się nawet da używać bez wkurwa,ale niestety-nie działa zmiana kursora myszy,ale to jeszcze tam da się wytrzymać.DUUŻO poważniejszym błędem jest to,że nie okna nie mają tam oddzielnego paska tytułowego,tylko wszędzie wpiernicza background od okna przez co się człowiek wnerwia bo nie widać,gdzie jest belka od okna do jego przesuwania.
Przetłumaczenie na język polski też takie nie do końca,tu i ówdzie pozostaje tekst angielski.Ale,to już mnie nie dziwuje.

Jeśli ktoś wie,jak to draństwo ustawić (góglowanie daje linki do jakiś starych wersji,a to co w siedzi w ustawienia systemowe>wygląd programów>kolory to kija tam daje) to niech mnie proszę poratuje.


"Sugeruję wyobrazić sobie Słońce widziane z orbity Merkurego, a następnie dupę tej wielkości. W takiej właśnie dupie specjalista ma teksty o wspaniałej atmosferze, pracy pełnej wyzwań i tworzeniu innowacyjnych rozwiązań. Pracuje się po to, żeby zarabiać, a z resztą specjalista sobie poradzi we własnym zakresie, nawet jeśli firma mieści się w okopie na granicy obu Korei."
-somekind,
konkretny człowiek-konkretny przekaz :]
Pokaż pozostałe 80 komentarzy
Po to w GNOME są "profile" konfiguracji, żeby laicy nie grzebali cię w ccsm. A dla laików powstał simple-ccsm. Grzebiąc w rejestrze żeby zmienić np. wysokość paska zadań co do piksela też musisz uważać żeby głupot nie zrobić. - Razi91 2011-09-11 15:53
Odbiegacie od tematu panowie,którym jest nie grzebanie w bebechach systemu operacyjnego i popsucie czegoś niechcący,ale co by nie mówić fundamentalna funkcjonalność oraz brak informacji zwrotnej od systemu. - MasterBLB 2011-09-11 16:22
@several, dzięki za wyjaśnienie, rozwiązanie banalne. Tylko nigdy nie pojmę czemu coś mi robi kardynalny remanent w systemie bez mojej wiedzy i zgody. - somekind 2011-09-11 18:04
@MasterBLB: zrobiles pare rzeczy zle. (a) wszystkie aplikacje powinno się instalować przez manager pakietów, nie z .run/.bin/...; (b) wybrales glupie distro; (c) uwazales, ze GUI jest wazniejsze od CLI. - Kwpolska 2011-09-12 16:52
Cóż,nieobeznany jestem z tematem.Co do (a)-ok,powiedzmy iż przyjąłem do wiadomości.(b)To które nie jest w takim razie?Ubuntu 09 i 10 próbowałem w swoim czasie,i mi nie spasowały.A ten suse pod względem użytkowania podstawowego to był nawet znośny.(c) od graficznego systemu operacyjnego oczekuję,że jego GUI jest użyteczne do znakomitej większości operacji w nim. - MasterBLB 2011-09-12 17:29

Pozostało 580 znaków

2011-09-11 17:10
1

Ja ze swojej strony polecam andLinux (http://www.andlinux.org/). Używałem go przez kilka miesięcy. Niestety trzeba mieć 32 bitowy system hosta.

andLinux is a complete Ubuntu Linux system running seamlessly in Windows 2000 based systems (2000, XP, 2003, Vista, 7; 32-bit versions only)


Registered Linux user #456405 | SCJP 6 | SCWCD 5 | SCBCD 5

Pozostało 580 znaków

2011-09-11 17:39
0

Wybaczcie że odłączam się od komentarzy ale...

Po instalacji susa na virtualu w ciągu 10 sekund znalazłem tamtejszy menedżer pakietów (alt+f2: "software" > Software manager). Tam znalazłem Qt Creatora i wszystkie develki do Qt. Co prawda w nie najnowszych wersjach, ale 4.7 jest. Wystarczy zaznaczyć fajeczkę i nacisnąć "Apply" żeby całe Qt, QMake i Qt Creator się zainstalowały i były dostępne globalnie.

Mechanizm sudo działa też tak samo jak na ubuntu i innych. Foldery ./lib, ./bin, ./include i ./plugins z /opt/QtSDK/Desktop/Qt/473/gcc/ (czy gdzie to tam ktoś zainstalował) można skopiować do folderu /usr/local (./plugins do /usr/local/lib/qt4), swojego czasu tak robiłem, potem zrozumiałem że takie sztywne trzymanie się zawsze najnowszych wersji nie wychodzi na zdrowie, lepiej trzymać się repozytoriów: nie wszyscy instalują biblioteki w najnowszych wersjach, większość trzyma się tych z repozytoriów. Poza tym robi się burdel niezarządzany przez menedżer pakietów.

Można też oczywiście metodą "na Windowsa", czyli utworzyć skrypt który ręcznie doda wszystkie dodatkowe ścieżki do zmiennych środowiskowych. Albo też jeszcze popularniejszą, najwygodniejszą i najbardziej zasobożerną metodą, czyli uruchamiając całe IDE, które wszystko ustawi, nawet jeśli jest zainstalowane "lokalnie".

Jedynie userom Windowsów trzeba było doklejać po 10 MiB bibliotek, userzy Linuksa zwykle mają już Qt zainstalowane i nie trzeba się tym przejmować, tylko zuploadować samą binarkę. Qt jest jedną z tych bibliotek, która jest obecna w każdym distrze i nie trzeba nic kombinować.

Mam uploadować tą relację z szukania prymitywnego menedżera pakietów i nieintuicyjnej niewygodnej instalacji pakietów?

Pokaż pozostałe 3 komentarze
Doświadczony user wie co zrobić z taką paczką, żeby działała globalnie. Niedoświadczony zainstaluje z repo i będzie git, albo z tej paczki normalnie i też będzie git, bo linki do bibliotek chyba dodaje, nie jestem pewien W każdym razie programować się da zaraz po instalacji. Poza tym instalator dodaje wpis do menu, pamiętam ze zawsze miałem 2. Nagrać to chyba będę musiał od nowa. Założę kanał na YT i tam to wszystko będę wrzucał. Chyba se tego Susa normalnie nawet zainstaluję. - Razi91 2011-09-11 19:50
Nie jestem dość doświadczony w linuksach żeby powiedzieć,czemu się takie cyrki u mnie działy.Fakt faktem jednak,że do menu nic się nie dodało,ręczne wyszukanie exeków i klikanie w nie też nie miało żadnego efektu,a spod konsoli np ./designer to się rzucały o brak tej biblioteki co pisałem. - MasterBLB 2011-09-11 19:58
@MaterBLB: ta paczka jest dla debili używających distro z niekompetentnymi autorami ktorzy nie robia (aktualnych) paczek do QT. - Kwpolska 2011-09-12 16:58
Pod linuksem najlepiej instalować pakiety binarne z repozytorium, instalowanie ze źródeł, albo pakietów ściąganych gdzieś z sieci zwykle prowadzi do jednego - ogólnej rozpierduchy. - vpiotr 2011-09-14 09:58
No dobra,jak mi wkurw przejdzie to spróbuję ponownie tym razem szukając softu w menedżerze oprogramowania. - MasterBLB 2011-09-14 10:15

Pozostało 580 znaków

2011-09-12 16:38
0

@somekind
Nie miałeś czasem problemów z opcją sprzętowej wirtualizacji?Bo próbuję zainstalować mac osxa,i mi wyjeżdża z tekstem że hyper-v mu nie działa.W biosie sprawdziłem-jest,zassałem różne tóle co to sprawdzają czy pomyka-testy dały mi true,a vbox się okoniem stawia :/


"Sugeruję wyobrazić sobie Słońce widziane z orbity Merkurego, a następnie dupę tej wielkości. W takiej właśnie dupie specjalista ma teksty o wspaniałej atmosferze, pracy pełnej wyzwań i tworzeniu innowacyjnych rozwiązań. Pracuje się po to, żeby zarabiać, a z resztą specjalista sobie poradzi we własnym zakresie, nawet jeśli firma mieści się w okopie na granicy obu Korei."
-somekind,
konkretny człowiek-konkretny przekaz :]
mac os x nie stawia sie na piecykach. wirtualizacja jest trudna i zle (jesli juz) dziala. hackintoshe to jest duzo zabawy. chcesz sie pobawic osx? kup se maka, najtansze sa za PLN2500. - Kwpolska 2011-09-13 21:02
To się już zdążyłem przekonać,że stawianie mac osa na piecu to istna Golgotha.A co do zabawy,to nie wyrzucę od tak 2500 pln nie sprawdziwszy wcześniej czy mi system pasuje-bo może być jak z linuksem,że nie podejdzie. - MasterBLB 2011-09-13 21:38
popracowałbyś trochę na os/390 to nawet win 3.11 było by zbawieniem... ;-) - vpiotr 2011-09-14 09:52

Pozostało 580 znaków

Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0