Pisanie w C w Visual Studio C++ 2010

Odpowiedz Nowy wątek
2011-07-25 19:01
0

Witam. W jaki sposób zacząć programować w Visual Studio C++ 2010 w czystym C? Próbowałem rad stąd:
http://www.daniweb.com/software-development/cpp/threads/16256
ale nie udaje się skompilować (tj. Project Build czy coś). Chodzi mi o najprostszy program:

#include<stdio.h>
main()
{
printf("ahoj, przygodo\n");
}

Znalazłem np. tutaj rady:
http://forum.dobreprogramy.pl[...]7cbc421a343aeca91340#p2302686
ale w 2010 tego nie ma.

Proszę o rady krok po kroku, które będę mógł zastosować ucząc się C z Visual Studio C++. Proszę o rady typu: "Kliknij New - Project...".

Dzięki.

Pozostało 580 znaków

2011-07-25 19:07
0

main powinno zwracać int, pewnie zapomniałeś odznaczyć używanie prekompilowanego nagłówka i to dla tego się sypie.

Pozostało 580 znaków

2011-07-25 19:28
0

ale domyślnie w visual studio c++ każdy plik ma rozszerzenie cpp, a nie c. Nie wiem co należy wybrać tworzac projekt czy aplikacje konsolowa? czy ktos moglby to wyjasnic?

edytowany 1x, ostatnio: altruista20, 2011-07-25 19:28

Pozostało 580 znaków

2011-07-25 19:58
1

No to klikasz new project->wybierasz win32 console application->odzaznacz use precompiled headers. Po stworzeniu takiego projektu prawym na niego i properties -> configuration properties -> C/C++ -> Advenced -> Compile As -> Compile as C Code (/TC) -> OK
Tyle chyba powinno wystarczyć. Rozszerzenie pliku raczej nie ma znaczenia, ale jak dodasz nowy plik źródłowy to podając jego nazwę daj na końcu .c i stworzy Ci z rozszerzeniem .c


edytowany 1x, ostatnio: byku_guzio, 2011-07-25 19:59

Pozostało 580 znaków

2011-07-31 18:05
0

Dzięki. O to chodziło. Przyznam jednak, że lewa strona (solution explorer) visual studio na tym poziomie nieco mnie dezorientuje.
http://images38.fotosik.pl/1000/7d16eeff7a8f3f83.jpg

Inne pytania:
Czytam pozycję:

Wydawnictwo Naukowo-Techniczne
Klasyka informatyki
Brian W. Kernighan
Dennis M. Ritchie
Język ANSI C

  1. Czy mam szansę po przeczytaniu ksiazki, zrozumieniu jej, praktykowaniu w visual studio poznac C na poziomie umozliwiajacym znalezienie pracy "programista c"?
  2. Czy jeżeli nie lubie matematyki, jestem cienki z matmy i chyba nie chce tego zmieniac, to jest sens w ogole zaczynac nauke C?
  3. Kiedys uczylem sie turbo pascala a potem chcialem przejsc na Delphi ale poległem - zreszta pisalem o tym na tym forum ale 14 dni czyszczenie, ale link do innego forum:
    http://forum.ks-ekspert.pl/to[...]-delphiwprowadzanie-kodu/pagep653262fromsearch1#entry653262
  4. Nie mam pamięci do kodu, nazw funkcji itp.

Czy jest sens?

edytowany 2x, ostatnio: altruista20, 2011-07-31 18:09

Pozostało 580 znaków

2011-07-31 18:18
Kumashiro
0
altruista20 napisał(a)
  1. Czy mam szansę po przeczytaniu ksiazki, zrozumieniu jej, praktykowaniu w visual studio poznac C na poziomie umozliwiajacym znalezienie pracy "programista c"?

Może być ciężko. Bycie programistą to nie tylko znajomość języka programowania. Poza tym doświadczenie daje więcej niż książka. Możesz próbować zdobyć pracę na tym stanowisku, a jak będziesz miał szczęście trafisz pod skrzydła ludzi, którzy Cię wykształcą.

altruista20 napisał(a)
  1. Czy jeżeli nie lubie matematyki, jestem cienki z matmy i chyba nie chce tego zmieniac, to jest sens w ogole zaczynac nauke C?

Tak. Programowanie to nie tylko algorytmy numeryczne. Zawodowo jednak różnie z tym bywa. Firma może poszukiwać osoby o szerokiej wiedzy z zakresu algorytmów ciężkich numerycznie, albo klepacza prostych aplikacyjek. Jeśli chcesz się uczyć C, to tak czy siak warto.

altruista20 napisał(a)
  1. Nie mam pamięci do kodu, nazw funkcji itp.

Od tego jest dokumentacja. Na początku nikt nie ma pamięci do takich rzeczy. W miarę używania samo wchodzi :)

Pozostało 580 znaków

2011-07-31 18:33
0

Może być ciężko. Bycie programistą to nie tylko znajomość języka programowania. Poza tym doświadczenie daje więcej niż książka. Możesz próbować zdobyć pracę na tym stanowisku, a jak będziesz miał szczęście trafisz pod skrzydła ludzi, którzy Cię wykształcą.

Wybacz, ale "praca w grupie" nie kojarzy mi się pozytywnie. Pamiętam reakcje ludzi na forum i tutaj i na forum eksperta 5 lat temu, gdy nie rozumiałem podstaw. Zresztą, żeby daleko nie szukać:

http://forum.ks-ekspert.pl/to[...]653262fromsearch1#entry653262

W potencjalnej robocie interesowałaby mnie raczej postawa każdy robi swoje i nie wchodzi nikomu w grę. A co z pracą indywidualną każdego dalej się robi, czy to się łączy w całość - nie interesuje mnie. Ważne, żebym ja odpowiadał za siebie i był rozliczany indywidualnie, a nie grupowo, odpowiadał za błędy innych, wykonywał za nich robotę, czy odwrotnie a potem słysząc "on się opieprzał".

Tak. Programowanie to nie tylko algorytmy numeryczne. Zawodowo jednak różnie z tym bywa. Firma może poszukiwać osoby o szerokiej wiedzy z zakresu algorytmów ciężkich numerycznie, albo klepacza prostych aplikacyjek. Jeśli chcesz się uczyć C, to tak czy siak warto.

Nienawidzę alrgorytmów, nienawidzę matematyki. Nigdy jej nie lubiłem, z klasy do klasy z tego przedmiotu przechodzę na zasadzie 'byle się prześlizgnąć". I chyba nie zamierzam tego zmienić przed ostatnim rokiem szkoły, który mnie czeka.

EDIT: no właśnie, za rok kończę szkołę, o studiach inf. w ogóle nie myślę - bo tam matematyka. Z jeżeli nie inf. to czym ja mam się zajmować w życiu z moimi zdolnościami.

W zasadzie programowanie to chyba miała być ucieczka od tego, żeby być sysadminem - przez ponad rok poznawałem windows server, na początku nawet mnie wciągnęło, z czasem (dzisiaj) patrzę na to z pogardą. Zwłaszcza przez ludzi, którzy administują, certyfikują się, chwalą na forach "aaa, fajnie, zdałem ten i ten egzam, sporo tej i tej technologi", a potem mailuje do kolesia o polecenie materiałów do nauki tej technologii, a on "nie znam tej technologii". :| A potem wchodzę na stronę kolesia a tam: "miałem okazję zaplanować i wdrożyć technologię XXX (inną niż ta, o którą go pytałem chociaż w pewnym stopniu stopniu powiązana z nią) w jednej z największych XXXX w Polsce".
Podobnie z sieciami. Przy temacie przeliczania masek, CIDR w ogóle się zagubiłem.
Próbowałem naukę T-SQL, ale tutaj zapomniałem rozmiary bajtów poszczególnych typów danych po kilku dniach. Podobnie z zakresami liczb itp. To zdecydowanie działka dla ludzi, którzy rozumieją matematykę.

Czyli nie ma dla mnie przyszłości w IT.
Nie wiem co robię, próbuję przekonać siebie albo Was, że nie przyszłości dla mnie w IT.

Od tego jest dokumentacja. Na początku nikt nie ma pamięci do takich rzeczy. W miarę używania samo wchodzi :)

Wierzę Ci, chociaż zapewne nigdy nie będę miał okazji sam tego doświadczyć.

edytowany 4x, ostatnio: altruista20, 2011-07-31 18:45

Pozostało 580 znaków

2011-07-31 18:55
Kumashiro
0
altruista20 napisał(a)

Wybacz, ale "praca w grupie" nie kojarzy mi się pozytywnie. Pamiętam reakcje ludzi na forum i tutaj i na forum eksperta 5 lat temu, gdy nie rozumiałem podstaw. Zresztą, żeby daleko nie szukać:

Grupa grupie nie równa.

altruista20 napisał(a)

W potencjalnej robocie interesowałaby mnie raczej postawa każdy robi swoje i nie wchodzi nikomu w grę. A co z pracą indywidualną każdego dalej się robi, czy to się łączy w całość - nie interesuje mnie. Ważne, żebym ja odpowiadał za siebie i był rozliczany indywidualnie, a nie grupowo, odpowiadał za błędy innych, wykonywał za nich robotę, czy odwrotnie a potem słysząc "on się opieprzał".

Muszę Cię rozczarować. Pracując jako programista musisz współpracować z innymi, jak i w większości innych zawodów. Takie życie.

altruista20 napisał(a)

Nie wiem co robię, próbuję przekonać siebie albo Was, że nie przyszłości dla mnie w IT.

Nie wiem czego od nas oczekujesz. Sam znasz swoje możliwości. Jeśli nie wiesz co chcesz robić, popróbuj kilku różnych rzeczy. W końcu coś znajdziesz.
Jeśli nie chcesz robić w IT, to masz całą masę innych możliwości. Weź się w garść i do roboty. Publiczne wyżalanie się nic Ci nie da, prócz straty czasu :)

Pozostało 580 znaków

2011-07-31 19:16
0

Muszę Cię rozczarować. Pracując jako programista musisz współpracować z innymi, jak i w większości innych zawodów. Takie życie.

Czyli czas poszukac innego zawodu.
Jednak jezeli zdecydowalbym sie zostac programistą C, to:
1) przez rok da się tego nauczyć?
2) czego potrzebowałbym, jeżeli chodzi o matematykę?

Czytałem:
Matematyka
czyli co: trygonometria? nienawidzę geometrii

Nie wiem czego od nas oczekujesz. Sam znasz swoje możliwości. Jeśli nie wiesz co chcesz robić, popróbuj kilku różnych rzeczy. W końcu coś znajdziesz.
Jeśli nie chcesz robić w IT, to masz całą masę innych możliwości. Weź się w garść i do roboty. Publiczne wyżalanie się nic Ci nie da, prócz straty czasu :)

Znalazłem listę wszystkich kierunków studiów. Żaden mi nie odpowiadał / nie interesuje.

Znalazłem listę zawodów - podobnie.

Rok temu chciałem dostać się do pracy jako sysadmin na wakacje. Nie udalo sie, tj. nawet nie otrzymalem negatywnej odpowiedzi, na rozmowie wyszlo, ze przyjmują mnie. Ale tak nie było - kontakt ucichł. Zauważyłem bardzo luźną atmosferę - a ja lubie powage. Załamałem sie. Chodzilem do szkoly na zasadzie: ide, wracam, czekam aż pójdę spać, śpię. Teraz znowu są wakacje a ja nie mam pomysłu co ze sobą zrobić, myślę o tym co za rok (po skonczeniu szkoly), jaki ma sens egzamin zawodowy na technika-informatyka? Rano nie mam ochoty wstac z lozka itd. Chcialem zajac sie programowaniem, ale nie ma chyba sensu oklamywac sie co do matematyki.

milego wieczoru.

edytowany 1x, ostatnio: altruista20, 2011-07-31 19:16
Urzekła mnie twoja historia. Może czas zacząć czytać książki i rozmyślać o sensie życia? Studia filozoficzne mogą ci w tym pomóc. Powodzenia. - stfu 2011-07-31 19:22

Pozostało 580 znaków

2011-07-31 19:19
Rev
0

Porozmawiaj może z rodziną na temat swojej przyszłości. Jeżeli w nich oparcia nie znajdujesz to może ktoś z zewnątrz, np. psycholog.

Programiści, administratorzy mają sporo kontaktu z ludźmi. Ja akurat to lubię, pracując w dziale rozwoju oprogramowania np. z Katalończykiem dowiedziałem się dużo o Hiszpanii przez zwykłe rozmowy :).


edytowany 1x, ostatnio: Rev, 2011-07-31 19:22

Pozostało 580 znaków

2011-07-31 19:28
0

Porozmawiaj może z rodziną na temat swojej przyszłości. Jeżeli w nich oparcia nie znajdujesz to może ktoś z zewnątrz, np. psycholog.

Nie. Nie ufam.

Programiści, administratorzy mają sporo kontaktu z ludźmi. Ja akurat to lubię, pracując w dziale rozwoju oprogramowania np. z Katalończykiem dowiedziałem się dużo o Hiszpanii przez zwykłe rozmowy :).

Ja nienawidzę tego kontaktu,a praca z takimi sympatycznymi bylaby dla mnie udręka - oni chcieliby mnie czegos nauczyc, cieszyliby sie z zycia, a ja nie.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0