Wątek przeniesiony 2019-04-28 14:54 z przez furious programming.

Aplikacja iOS/Android jako strona mobilna

Odpowiedz Nowy wątek
2019-04-27 21:40
0

Pytanie kieruję do programistów aplikacji mobilnych.

Gdzieś obiło mi się o oczy (chyba nawet na forum), że często jakieś w miarę proste aplikacje w sklepach są w zasadzie stronami - po otworzeniu otwiera się widok mobilny w kontrolce(?). Chciałem dopytać o jakieś większe szczegóły takich rozwiązań. Aplikacja pisana byłaby prawdopodobnie w React Native. A to co chciałbym wiedzieć na temat takiego wytwarzania:

  • Plusy
  • Minusy
  • Wszelkie ograniczenia, które można napotkać
  • Jak ugryźć ten temat

Jeżeli coś pokręciłem to proszę o naprostowanie mojej pokrętnej logiki. Potrzebujemy po prostu w miarę szybko dostarczyć aplikację jak najmniejszym nakładem pracy.
Dzięki.


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2019-05-05 18:38
0
V-2 napisał(a):

Nie rozumiemy się... Pisałem w kontekście UI... Apple jest dość restrykcyjne, jeśli chodzi o aplikacje, które nie odpowiadają iOS-owym standardom "look & feel". Co wymusza - w tym wypadku na autorach Fluttera - żeby dali nam narzędzia pozwalające wiernie podrobić ten "look & feel".

Dlatego o to zapytałem, bo nie wiedziałem do końca o co Ci chodzi. Wiem, że Apple jest restrykcyjne jeśli chodzi o takie rzeczy, ale szczerze to każda Flutterowa apka, którą znam nie jest typowo iOS-owa. Ma albo Material Design albo coś swojego. Aczkolwiek fakt, dobrze że we Flutterze jest chociaż możliwość naśladowania Cupertino. Z tym, że zrobienie aplikacji, która jest na Androidzie Material na iOS-ie Cupetrino jest mało praktyczne, bo trzeba pisać dodatkowe abstrakcje i zdać się np. na https://pub.dartlang.org/packages/flutter_platform_widgets.

Gdyby rozwiązania oparte o webówkę się sprawdzały, nie byłoby tej rozmowy, bo ani React Native, ani Flutter nie miałyby powodu powstawać ;)

Web dzisiaj jest dużo dalej niż w czasie, kiedy powstawał RN czy Flutter. Jasne, nie można jeszcze zrobić tyle, co w aplikacji instalowanej na telefonie, ale ta linia z dnia na dzień się coraz bardziej zaciera (https://whatwebcando.today) i wolałbym, żeby wysiłki szły w stronę rozwoju weba niż takiego rozwiązania jak Flutter.

Zgadza się, ale ma to swój koszt. Dodajemy w ten sposób kolejny ruchomy element do i tak skomplikowanej układanki. I jak zawsze, kiedy stajemy na piramidzie kilku krzeseł, coś się przez to spierdzieli :) Ryzyko rośnie. Nie teoretyzuję, bo sam się na to naciąłem. Transpilacja z TypeScriptu do JavaScriptu (jest za to odpowiedzialny Babel, jeśli pamiętam) wywoływała pewne problemy, np. z breakpointami.

Różnica tutaj jest taka, że jest to bug w narzędziach, które da się naprawić w przeciwieństwie do rzeczy, które uważam za błędne we Flutterze i wynikają na etapie jego koncepcji. Jeśli ktoś nie uważa tego za wady albo mu nie przeszkadzają, to też ok. W końcu Flutter ma dużo pozytywnych opinii i jeśli komuś zwiększa efektywność pracy, to niech go używa. Dla mnie takie rzeczy jak natywny kod omijający natywną platformę, niewspółczesny i kiepski język programowania, brak wsparcia dla śmierci procesu, dostarczanie całej swojej wewnętrznej platformy razem z każdą aplikacją czy ciągłe nadganianie natywnego UI są ciężkostrawne. Uważam, że są lepsze wieloplatformowe rozwiązania. Ale i tak pewnie przez najbliższy rok będę pracował we Flutterze. ¯\_(ツ)_/¯

edytowany 2x, ostatnio: Michał Sikora, 2019-05-05 18:43

Pozostało 580 znaków

2019-05-05 18:48
V-2
2
Michał Sikora napisał(a):

Zgadza się, ale ma to swój koszt. Dodajemy w ten sposób kolejny ruchomy element do i tak skomplikowanej układanki. I jak zawsze, kiedy stajemy na piramidzie kilku krzeseł, coś się przez to spierdzieli :) Ryzyko rośnie. Nie teoretyzuję, bo sam się na to naciąłem. Transpilacja z TypeScriptu do JavaScriptu (jest za to odpowiedzialny Babel, jeśli pamiętam) wywoływała pewne problemy, np. z breakpointami.

Różnica tutaj jest taka, że jest to bug w narzędziach, które da się naprawić w przeciwieństwie do rzeczy, które uważam za błędne we Flutterze i wynikają na etapie jego koncepcji.

Bardziej naprawiać, niż naprawić ;) Z im większej liczby warstw składa się dany system, tym częściej coś się posypie przy updejcie któregoś elementu. Jak byś nie naprawiał - Syzyfowa praca. I to jest taki grzech pierworodny JavaScriptu ogólnie. Jego niedociągnięcia są od lat łatane za pomocą kolejnych bibliotek, abstrakcji, nakładek itd. Inaczej mówiąc, ta kategoria problemów też sięga korzeniami do poziomu koncepcji.

Zaznaczam, że nie bronię Fluttera, bo mam o wiele za mało doświadczenia, żeby udawać jakiś autorytet. Bardziej zniechęcił mnie RN, który jest ewidentnie skrojony pod frontendowców. A za tym ekosystemem zwyczajnie nie przepadam. I języka nie lubię, i sam React uważam za przeinżynierowany (rozumiem zamysł, nie jestem fanem wykonania - podobnie jak miałem kiedyś z WPF, niech spoczywa w spokoju).


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.
Ciężko mi się z tym nie zgodzić. - Michał Sikora 2019-05-05 18:48
W każdym razie powodzenia z Flutterem :) Chętnie poczytam o wrażeniach @Michał Sikora - sam nie będę miał w najbliższej przyszłości czasu, żeby się nim pobawić... - V-2 2019-05-05 21:53

Pozostało 580 znaków

2019-05-06 00:16
0

Pozwolę się Panowie dołączyć do dyskusji zadając pytanie :D
Programuje od jakiegoś czasu w Kotlinie + Android Studio, mam już swoje apki, lecz ostatnio stwierdziłem, że muszę wypuszczać zarówno na Androida jak i iOS.

Zainteresowałem się właśnie Flutterem i podczas przeglądania opinii o tym frameworku naszło mnie pytanie, która Wam tu zadaję, czy programowanie czysto w kotlinie na androida jest perspektywiczne mając na uwagę popularność webowych rozwiązań oraz właśnie rozwój wieloplatformowości ?
Można uznać, że jestem freelancerem. Programuje po godzinach pracy w innym zawodzie, więc moje projekty nie są bardzo skomplikowane więc teoretycznie taki Flutter powinien dać radę, a ja korzystając z niego bym zyskał zasięg dla systemu iOS.

Jakie jest Wasze zdanie ?

edytowany 1x, ostatnio: Radek Dobrzyński, 2019-05-06 00:17

Pozostało 580 znaków

2019-05-06 07:27
2

Moim zdaniem programowanie na Androida w Kotlinie jest bardzo perspektywiczne zwłaszcza biorąc pod uwagę rozwój wieloplatformowości. Takie podejście, jakie oferuje Kotlin, jest moim zdaniem najlepsze, bo daje współdzielony kod, nie wymusza języka przy końcówkach, gdzie integrujemy się z platformą i pozwala na w pełni natywne doświadczenie. Nie jest to rozwiązanie, które oferuje wszystko już dzisiaj, bo Kotlin Native wymaga jeszcze pracy, więc jeśli interesuje Cię pisanie aplikacji już teraz, to Flutter może być rozwiązaniem dla Ciebie. Zwłaszcza, że dużo pozytywnych opinii słyszałem od ludzi, którzy nie są programistami i zaczęli z tym zabawę.

Pozostało 580 znaków

2019-05-06 13:28
V-2
2
Radek Dobrzyński napisał(a):

czy programowanie czysto w kotlinie na androida jest perspektywiczne mając na uwagę popularność webowych rozwiązań oraz właśnie rozwój wieloplatformowości ?

To pytanie typu "czy jest sens robić prawo jazdy na samochód, biorąc pod uwagę popularność motocykli?". Crossplatformówki mają swój segment rynku. Przy natywnych są mikrusami. Jeśli ktoś oczekuje, że je zmarginalizują czy zastąpią, to moim zdaniem wpadł w jakieś reality distortion field.

Na Androidzie nie da się natomiast (niestety) ominąć Javy. Pisać można sobie w Kotlinie, jeśli mamy luksus wyboru. Ale znać Javę tak czy owak trzeba.

Można uznać, że jestem freelancerem. Programuje po godzinach pracy w innym zawodzie, więc moje projekty nie są bardzo skomplikowane więc teoretycznie taki Flutter powinien dać radę, a ja korzystając z niego bym zyskał zasięg dla systemu iOS.

Flutter jest obiecujący, ale jeszcze bardzo młody. Moim zdaniem warto się z nim zapoznać, ale za wcześnie, żeby wkładać sobie oba jaja do tego koszyka, jak mawiają zagramanicą ;)

Zleceń na Fluttera jest jeszcze niezbyt wiele... Pracuję dla dużego software house'u: krąży legenda, że w którymś z oddziałów mamy jeden komercyjny projekt Flutterowy. Chodzą tam wycieczki z przewodnikiem dziwować się tej egzotyce. Tak że własne apki można sobie pisać, ale ja bym nie inwestował we Fluttera 100% czasu i wysiłku, i nie zakładał dalekosiężnego powiązania z nim swej kariery. Szczególnie, że Google ma przykrą skłonność do agresywnego ubijania własnych projektów, jeżeli nie chwycą.


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.
edytowany 1x, ostatnio: V-2, 2019-05-06 13:29

Pozostało 580 znaków

2019-05-06 13:56
2

Google ma przykrą skłonność do agresywnego ubijania własnych projektów, jeżeli nie chwycą

Nie znam się, więc się wypowiem ;)

IMHO Fluttera nikt nie ubije, a wręcz przeciwnie. Google powoli będzie za pewien czas wycofywał Androida, tworzą nowy system, który nie będzie (jak Android) oparty o jądro Linuksa, ale o własne, autorskie. To cudo nazywa się Fuchsia i właśnie we Flutterze ma się pisać na to apki. Oczywiście - do czasu wejścia tego na rynek jeszcze trochę czasu minie, więc mają chwilę, żeby Fluttera rozkręcić, wypromować i dopieścić. Zauważ, że jakby teraz weszli z czymś nowym, co zrywa kompatybilność z Androidem, to by była lekka masakra. Dlatego zrobili rozwiązanie 3w1 - Flutterem można pisać na Androida, Apple oraz Fuchsie. Programiści się przyzwyczają, nauczą, a wtedy CIACH - Android znika, ale apki zostają.

Moim zdaniem wprowadzenie następcy Androida oraz nowego, wieloplatformowego środowiska prawie w tym samym czasie to nie przypadek, Google się szykuje do rewolucji, która nastąpi za kilka lat. Teraz Flutter jest w powijakach, dopiero niedawno wyszła pierwsza wersja nie będąca betą, ale za 2-3 lata będzie dojrzałym środowiskiem, które będzie dawało radę/będzie jakimś standardem. A dla tych, którzy będą je ogarniać, zrobi się eldorado :)


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-05-06 15:37

Pozostało 580 znaków

2019-05-06 14:12
V-2
1

Tak, tak - jeśli wszystko pójdzie idealnie ;)


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.
Pokaż pozostałe 14 komentarzy
Teraz jest CRISPR i modyfikowanie genetyczne a więc no nie byłbym taki pochopny ;P - MasterOf 2019-05-06 16:32
Już teraz modyfikują dzieci w chinach. Można sobie wybrać kolor oczu np. A z kolei jeden naukowiec nawet wyleczył pewną córke z AIDS właśnie grzebiąc w kodzie genetycznym - MasterOf 2019-05-06 16:34
Skoro o modyfikacjach genetycznych mówimy - raczej nie tyle dodadzą skrzydeł, co tak zmienią krowy, żeby od razu rosły w postaci tych "maczug" (nie wiem, jak to się fachowo nazywa), które widuje się w podgrzewaczach w kebabach :D - cerrato 2019-05-06 16:34
Kebabów w sumie nigdy nie lubiłem, ja wolałbym, żeby latały i s**ły na ludzi :D Takie przerośnięte gołębie - MasterOf 2019-05-06 16:37
A zawsze mi się wydawało, że to ja mam nasrane w garach :P - cerrato 2019-05-06 16:38

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0