Obecne stawki dla devów

0

Ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego Java tak leci u nas ostatnio na łeb, na szyję? Macie jakieś własne teorie? W UK jest na zielono: https://www.itjobswatch.co.uk/contract.aspx?q=&ql=Java&l=&ll=&id=0&p=3&e=5&sortby=&orderby= . Mają lekkie wzrosty.

7

Bo każdy kto się przebranżawia, idzie z reguły w jave albo js. Uczelnie, kursy, bootcampy... Java jest z reguły nadrzędnym językiem. W skrócie - każda małpa potrafi dzisiaj coś napłodzić w javie, stąd konkurencja jest ogromna i firmy mogą sobie przebierać. Dlatego płacą mniej bo i tak kogoś znajdą.

3

Ale tak poważnie - są jakieś ofc. dane o spadku wynagrodzeń akurat w Javie? O ile spadły? W jakim czasie? Czy rozkminiamy na zasadzie "wydaje nam się, że kiedyś było średnio więcej a teraz jest mniej"?

Bez złośliwości, po prostu jak przeglądam oferty Javowe to nie wydaje mi się żeby odstawały widełkami od innych technologii... Kiedyś było więcej?

2

I 2 pytanie pomocnicze w takim razie, bo warto wiedzieć o czym dyskutujemy :P Jakie widełki w Javie uważacie za dobre?

4

Programiści sami sobie zgotowali ten los tworząc coraz to prostsze jęzki programowania. Było zostać w c++. Byśmy teraz mieli roboty ile wlezie, bo zawsze to gdzieś by ciekło, gdzieś UB itd.Nie byłoby bootcampowców, ani innych wannabe, bo za wysoki próg wejścia. Piękne czasy by były a tak to sami widzicie. Java jest tak banalna że można ją rozumieć bez uczenia się jej (no chyba, że wchodzimy w conucrrency xD). Nic nie trzeba rozumieć, zwykła pamięciówka libek i frameworków. To sorry, ale nie dziwota, że pół polski się przebranżowiło. Po prostu w Javie zarabiało się za dużo w stosunku do ilości pracy jaką trzeba włożyć, żeby się jej nauczy i teraz następuje zwykła korekta, bo skoro są kandydaci na 14k na seniora to czemu wystawiać za więcej?

Ewentualnie te 30 lat temu wraz z powstawaniem nowych języków mogły powstawać egzaminy na programistę tak jak na prawnika itd. Inne zawody jakoś umiały sobie poradzić. Mimo, że taki notariusz ma dzisiaj prostszą robotę niż nauka Pythona.

mi się żeby odstawały widełkami od innych technologii"

@Rajmon tak w Javie było zawsze więcej niż w innych technologiach, ale to chyba dlatego, że Jave się sporo w fintechu używało.

2

Analizowanie "średniej stawki dla programisty javy" to tak jak analizować średnią cenę za metr mieszkania w Warszawie xd sru, że niektóre kawalerki w centrum pewnie po 50k zł / metr chodzą, a duże mieszkania na obrzeżach po 10k za metr...

Ogólnie statystyki meeega łatwo manipulują. Załóżmy taką sytuację:
Dzisiaj jest 3000 ofert na programistę javy. Średnia 18k / miesiąc B2B.
Jutro jakiś Comarch / HSBC / Asseco wrzuca dodatkowe 1000 ofert na juniora, każda po te 8-12k na miesiąc.
Wniosek ze statystyki? Średnia płaca zmalała!! Podczas gdy faktycznie co się stało, to zwiększył się rynek programistów. Także ostrożnie z tymi statystykami, średnimi itp xd

2

każda małpa potrafi dzisiaj coś napłodzić w javie, stąd konkurencja jest ogromna

Ale z drugiej strony - duża część tego, co jest stworzone przez ludzi z łapanki po kilkutygodniowym kursie, poziomem mocno nie odbiega od tego, co prawdziwa małpa by napisała.

W Polsce mamy (a może raczej mieliśmy) wysyp bootcampow i różnej maści kursów przekwalifikujacych, gdzie szli baaardzo różni ludzie z łapanki, bez doświadczenia i bez zajawki, skuszeni jedynie wizja 15k na rękę.

W innych krajach nie ma takiego rozwarstwienia, nawet na budowie czy w innych mniej prestiżowych zawodach zarabia się lepiej niż nasza pensja minimalna, która ledwo wystarczy na średniej jakości wegetację. Dlatego tam (np. UK, USA i inne bardziej rozwinięte kraje) nie ma takiej presji na pójście w IT żeby się odkuć i żyć w miarę na poziomie.

A u nas mamy pelno ludzi piszących w Java, bo głównie tego uczą. Na proste stanowiska klepacza Krudów czy inne w miarę bezmyślne zadania bierzesz ludzi po kursie, więc osoby z większym skillem walczą o ambitniejsze tematy. Takich tematów jest ograniczona ilość, więc jak masz dużą konkurencję to firmy nie muszą dawać wysokich stawek, bo i tak ktoś się znajdzie.

4

2022 rok - pierwszemu lepszemu midowi dawali 25k-30k, seniorom nieraz 35k
2024 rok: dominują oferty 19-24k netto b2b dla seniora backendowca z wieloletnim doświadczeniem ponad 7 lat, który ma umieć też frontend, cloud i orchestracje. Sporydycznie pojawi sie oferta 25-30k netto b2b dla szeregowego seniora

Dlatego z wyżej wymienionych powodów ja już od jakiegoś pół roku nawet nie patrzę na polskie oferty. Od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w rekrutacjach bezpośrednio zagranicą tak by pracować full remote z Polski - stawki 30-40k netto b2b są w zasięgu ręki. Jeszcze tylko została mi kwestia cierpliwości i przełamania lenistwa do bardziej regularnej nauki (wykucia na blachę zbędnych) teorii pod rozmowę. O ile praktyka jest - wszystkie taski w pracy rozwiązuje już bez większego problemu (więc nawet pojawiła sie obawa że od kilku miesięcy sie nie rozwijam) tak dopada mnie prokrastynacja gdy trzeba nawalać zadanka z leetcoda, przypominać sobie teorie, jakieś smaczki języka, frameworka, system design i te sprawy. Ostatnio moja nauka teorii skończyła się tak, że zacząłem klepać własną apkę zamiast zakuwać teorie na blache, niestety idzie to mozolnie.

Ale miłe zaskoczenie jest takie, że rozmowy na programistę zagranicą są znacznie znacznie łatwiejsze niż w Polsce. W Polsce ostatnio to jest jakaś masakra, zadania domowe na kilkanaście godzin, zadania leetcode z harda (w typowej pracy gdzie nawet nie używa się tych algorytmów tylko klepie endpointy na akord), rekruterzy techniczni mam wrażenie, że albo jacyś pasjonaci albo zakompleksieni, zadają jakieś dziwne trudne pytania byle się dowartościować i zbijać stawkę kandydata w stronę dolnych widełek.

Zagranicą też są leetcode ale zazwyczaj jakieś normalne zadania, bardzo czesto przyjazny live-coding zamiast długich zadań domowych no i zamiast pytać z z rzeczy które ciężko zapamiętać (i też nie ma sensu, bo wystarczy odpalić dokumentacje i przeczytać, minuta roboty) to rekrutacja ma formę rozmowy o przepracowanych projektach, doświadczeniu w pracy itd. Jedyny problem to większa konkurencja - gdy aplikuje cały świat to nie walczy się z dobrymi programistami z polski ale też dobrymi programistami z innych krajów i nawet jak rekrutacja będzie łatwiejsza i pójdzie dobrze to można się zdziwić, żę jednak rezygnują.

Ale to wszystko kwestia skilla. Chodzenie na rekrutacje by dobrze wypadać na rekrutacjach to inny skill niż bycie dobrym koderem. To bardziej wyrabianie social skilla + self-marketingu

0

A tak obecnie może proces wyglądać na Java Dev (oczywiście, że są nadal 1-etapowe, 1-h rozmowy ;). Ale to jest takie zabawne, że aż wklejam:
Hiring Process:
Intro call with a Recruiter (30 min)
Tech interview (90 min)
Technical online test
Tech interview ( one short screening interview - 45 min)
Tech interview (90 min)
Tech interview (90 min)
Interview with Client (1 hour)
Reference check
Offer

2

W tym wszystkim najbardzej szkoda mi młodych ludzi którzy szykowali sie do tej roboty, pokończyli studia, a tutaj muszą się mierzyć z panem mirkiem który sprzedawal buty, naczytał się czytadeł gazetowych i postanowił zostać itowcem po jakimś bootcampie. Brzmi trochę jak scenariusz kabaretu niemniej to czysta prawda.

2

Programowanie w Javie to zbyt trudne nie jest w porównaniu do programowania w C++, C, GoLang, Rust.

Na polskie potrzeby, czyli pracy kontraktowca na b2b wystarczą podstawy znajomości Javy, Springa, SQL, testów jednostkowych. To było widać przez ostatnie lata jak ludzie ochoczo wchodzili do branży, bo próg wejścia w Javę jest dość niski. Za złotych czasów wystarczyło 6 miesięcy nauki i można było zostać Juniorem w Javie. To samo mówi za siebie.

Nawet jak się popatrzy na ten język to tam programowania mało co tam jest, oprócz wielowątkowości. Z doświadczenia zawodowego patrząc jak widziałem większość aplikacji biznesowych po korporacjach (tam najczęściej Java jest używana) to raczej nazwałbym to nie programowaniem, a "nowoczesnym modelowaniem biznesowym". Klasy nazywające się "TransactionsConsentsAndNegationsResolver" Metody często wyglądające podobnie.

Na studiach jest to jeden z najpopularniejszych języków do wyboru, tak samo w szkołach programowania - bootcampach. Sporo ludzi z kierunków typu budownictwo, geodezja, prawo poprzebranżawiało się na Java Developerów.

Ta sytuacja trwała nieprzerwanie od 2017 do 2023 roku. Czyli 6 lat. Szambo musiało wybić, i teraz na Mid'a/Seniora jest po ponad 50 kandydatów, sporo spełniających wymagania. Rynek pracodawcy powrócił, spadły stawki bo podaż wzrosła. Proste prawa ekonomii. W Javie jest też spora inflacja umiejętności, ciągły napór świeżek narybku ze studiów, młodych byczków po Politechnikach. Więc sytuacja wygląda jak wygląda.

Ja osobiście żałuję, że poszedłem w ten język, a nie jakąś niszę typu Azure.

0

W tym wszystkim najbardzej szkoda mi młodych ludzi którzy szykowali sie do tej roboty, pokończyli studia

IMO spokojnie. Przeciętny zaradny młody człowiek, który kończy teraz studia, ma 1-2 lat expa (1 stopień) lub z 3-4 lat (2 stopień) i ma się spokojnie na rynku.

Gorzej jak ktoś ma 0 expa i nie ma rąk (skilla) do kodowania, do tego ma pustkę/przęciętność w CV, to wtedy wyobrażam sobie, że jest odpowiednio ciężko, ale chyba zawsze było podobnie? Polecam mieć wtedy odrobinę szczęścia, albo wziąć się w garść, starać się bardziej, wstawać wcześniej, dźwigać większy ciężar.

1

W tym wszystkim najbardzej szkoda mi młodych ludzi którzy szykowali sie do tej roboty, pokończyli studia, a tutaj muszą się mierzyć z panem mirkiem który sprzedawal buty, naczytał się czytadeł gazetowych i postanowił zostać itowcem po jakimś bootcampie. Brzmi trochę jak scenariusz kabaretu niemniej to czysta prawda.

No nie, zupełnie tak nie jest. Jeżeli ktoś "szykował się do tej roboty", skończył studia, programował dla siebie, lubił to, to nie będzie miał najmniejszego problemu, żeby wyoutować przy rekrutacji pana Mirka, który sprzedawal buty, naczytał się czytadeł gazetowych i postanowił zostać itowcem po jakimś bootcampie

2
anckor napisał(a):

W tym wszystkim najbardzej szkoda mi młodych ludzi którzy szykowali sie do tej roboty, pokończyli studia, a tutaj muszą się mierzyć z panem mirkiem który sprzedawal buty, naczytał się czytadeł gazetowych i postanowił zostać itowcem po jakimś bootcampie. Brzmi trochę jak scenariusz kabaretu niemniej to czysta prawda.

No nie, zupełnie tak nie jest. Jeżeli ktoś "szykował się do tej roboty", skończył studia, programował dla siebie, lubił to, to nie będzie miał najmniejszego problemu, żeby wyoutować przy rekrutacji pana Mirka, który sprzedawal buty, naczytał się czytadeł gazetowych i postanowił zostać itowcem po jakimś bootcampie

Niekoniecznie, zależy od rekruterów i stanowiska. Nieraz jeden wyuczy się odpowiedzi, drugi jest pasjonatem. Oboje odpowiedzą poprawnie. Dobry rekruter wyłapie kto i jak powie więcej. Słaby stwierdzi "ok oboje poprawnie odpowiedzieli, tak wpisuje w excela". Potem przychodzi decyzja i pasjonat zna swoją wartość. Będzie chciał 30% więcej i co? Wezmą pana Mirka, bo tańszy i też zdał rekrutacje :-) . Nie rzadko się działy takie sytuacje. Wystarczy poczytać rekrutacyjne WTF.

1
anckor napisał(a):

W tym wszystkim najbardzej szkoda mi młodych ludzi którzy szykowali sie do tej roboty, pokończyli studia, a tutaj muszą się mierzyć z panem mirkiem który sprzedawal buty, naczytał się czytadeł gazetowych i postanowił zostać itowcem po jakimś bootcampie. Brzmi trochę jak scenariusz kabaretu niemniej to czysta prawda.

No nie, zupełnie tak nie jest. Jeżeli ktoś "szykował się do tej roboty", skończył studia, programował dla siebie, lubił to, to nie będzie miał najmniejszego problemu, żeby wyoutować przy rekrutacji pana Mirka, który sprzedawal buty, naczytał się czytadeł gazetowych i postanowił zostać itowcem po jakimś bootcampie

O ile trafi na sensowną firmę, gdzie potrafią rozróżnić ogara od dzbana i przede wszystkim zależy im na jakości a nie tanim wyrobniku po którym i tak będzie trzeba sprzątać. Taka firma nie będzie miała problemu zapłacić 20/30% więcej za ogara.

Najpewniej nie będzie to kontraktornia, bo tam leci masówka. Ilość > jakość.

3

Ideologia taniości w europie środkowo-wschodoniej to standard. Zwłaszcza u nas gdzie szef, manager czy inny operator zasobów jedyne co umie to obsługiwać kalkulator czy excela.

PawelP6 napisał(a):

Programowanie w Javie to zbyt trudne nie jest w porównaniu do programowania w C++, C, GoLang, Rust.

Słyszę ten tekst od kiedy działam w tej branży. Psst, kiedyś był C++ Builder, Visual Studio 6.0 i jeszcze kilka innych narzędzi RAD (ang. rapid application development) i ludzie potrafili takie masakry tworzyć, że szkoda słów. Tak samo było w latach świetności Perla, PHP, Ruby on Rails, tak samo jest obecnie i tak samo będze w przyszłości.

W sumie to dobrze, że na przestrzeni lat poziom statystycznego kodoklepacza za wiele się nie zmienił. Da się na tym dojechać do emy xD

Ja osobiście żałuję, że poszedłem w ten język, a nie jakąś niszę typu Azure.

Spoko, dziś nudzi się Java, za chwilę znudzi się Azure, a za parę lat całe ajti. W sumie to cieszę się, że są takie osoby których poziom zatrzymał się na etapie copy&paste. Będzie więcej roboty dla mnie aby takie projekty doprowadzić do stanu używalności.

5

Jakby ktoś potrzebował załączników do CV ;)
1_.jpg

4

2.jpg

0

Oferta PW na LN na c++ owca ostatnio:

  • międzynarodowe środowisko pracy
  • 115-120zl/h B2B bez płatnych urlopów(dla tych co się spinali, że zawsze są płatne urlopy na B2B)
  • Praca stacjonarna

Tego dziadostwa jest sporo. Gdybym miał skreślić wszystkie podobne oferty to można powiedzieć, że od początku roku miałem realnie jedna-dwie ciekawe wiadomość na LN XD.

0

Teraz pewnym standardem są stawki ~140zł/h b2b, rzadziej 170 dla seniora. Mowa o LN i tamtejszych ofertach. Ciężko dzisiaj trafić 180+ z LN aczkolwiek zdarza się. Po lepsze pieniądze trzeba samemu aplikować.

0

Wyczytane przed chwilą na ln:

No to można już powiedzieć oficjalnie tu na LinkedIn to co od msc mówiło się na X.

Goldman Sachs CEO says he doesn't expect the Fed to cut interest rates this year.

Relokacja spółek IT do Polski jeszcze bardziej przyspieszy

1

Nikt już do Polski nie chce się przenosić

Weryfikujecie czasami to co Wam się wydaje zanim podacie to publicznie jako fakt?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1