Ile trzeba mieć zaoszczędzone w razie kryzysu żeby nie brać byle co?

0

Ile trzeba mieć zaoszczędzone w razie kryzysu żeby nie brać byle co?

Im więcej tym lepiej. Życie bywa przewrotne.
Raz na wozie raz pod wozem. Byłem w różnych sytuacjach w życiu. Takich gdzie miałem poduszkę finansową 100k+ oraz w takich, gdzie musiałem wziąc kredyt by dotrwać do pierwszego. Czasem w życiu potrafią się wydarzyć różne nieprzewidziane rzeczy takie jak choroba, utrata pracy, choroby bliskich, różne awarie w domu, czy nawet gorsze jak pożar domu czy mieszkania.
A nieszczęścia lubią chodzić parami. Jak masz dużo pecha to trafi Ci się wszystko na raz i wtedy te 100-200k może być czasem mało.

0

Ogarnij sobie pół kilo w złocie najlepiej po cenie złomu i w drobnych rzeczach a nie sztabce. Uodpornisz się na problemy gotówki, w szczególności PLN gdzie kurs sie zmienił 40 groszy w ciągu kilku miesięcy. Nie ma problemu aby to spienieżyć gdzielkolwiek byś był. I nie zajmuje dużo miejsca :)

0

nie tak dużo moim zdaniem, podstawa to nie wpakować się w jakieś kredyty/leasingi
resztę kosztów w czasie "czarnej godziny" możesz ograniczyć

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1