Jak znaleźć firmę do długiej i spokojnej współpracy

4

Hej,
Od dwóch lat odkąd nastał koronawirus ciągle mam problemy znaleźć stabilną pracę, bez stresu, presji w fajnym zespole. Może opowiem trochę o sobie. Mam 29 lat i 5 lat doświadczenia komercyjnego w Javie, mieszkam w mniejszej miejscowości wyprowadziłem się na wioskę z przyczyn że życie w dużym mieście mnie przytłaczało + mam niepełnosprawną, a teraz siedzę na Warmii we własnym domku z rodzinką. Przestałem czuć presję dużego miasta no i urządziłem sobie własne biuro i pracuję zdalnie. Ogólnie sumiennie robię te 8h, a czasem nawet więcej. Nieraz zdarza mi się także dokształcać po pracy, bo lubię, lub jak kto niektórzy mówią "mam pasję".

  1. Dwa i pół roku temu kiedy był koronawirus zacząłem pracę jako kontraktor, pierwszy raz dla pewnego banku, firma A.
    Niestety po 6 miesiącach z powodu korony mnie jako kontraktora wywalono pierwszego i poszedłem na ławeczkę. Niestety nie znaleziono mi wtedy projektu i szukałem czegoś nowego na własną rękę.

  2. Znalazłem nową firmę B na "szybko", czego z perspektywy czasu bardzo żałuję bo był to polski SH, gdzie manager rzucał "kurw**" na programistów, a Team Leader w strachu robił non-stop z innymi ludźmi bo deadline'y, ASAPY i tym podobne. W tej pracy swoją drogą pierwszy raz pojawiły mi się objawy nerwicy, wstawanie w nocy, oddawanie moczu co chwilę, nadmierna potliwość i tym podobne. Wytrzymałem tam 6 miesięcy i znowu zmieniłem pracę.

  3. Trafiam do olbrzymiej kontraktornii do nowego projektu, ludzie z całego świata, nie wiadomo co się dzieje, robi się coś by robić i kurde.... nie uwierzycie ale po 8 miesiącach firma produktowa do której byłem oddelegowany rezygnuje z kontraktoróww. Każe nam ustabilizować aplikację i tyle. Wróciłem znów na ławeczkę trafiłem do nowego projektu, do kolejnej firmy produktowej, wszystko niby spoko, ale jest z kolei brak "work-life-balance". Manager z firmy produktowej nie traktuje mnie jak normalnego pracownika, ani nic, myśli tylko by jak najwięcej dowalać mi obowiązków, spotkań, zadań i tym podobnych, że na taski które realizuję nie mam czasu.

  4. Po długich namysłach zbieram się do kolejnej zmiany pracy, ale chcę już uniknąć naprawdę problemów. Chce robić w spokoju, mieć jasno wytyczone obowiązki, granice, chcę odbębnić swoją robotę i mieć czas dla żony i dzieci. Chce tylko tego, nic więcej. Mogę zarabiać 10-15k brutto na UoP ale naprawdę chcę wpaść w monotonię, gdzie Scrum Master/Manager nie będzie mnie popędzał, że będę wiedzieć jakie mam obowiązki, normalnie wykonywać powierzone mi zadania i o 16-17 zamykać laptopa i cieszyć się życiem. Nie chce wiele.

Proszę na priv, lub tutaj wątku o jakieś normalne firmy, gdzie robi się w spokoju swoim tempem, gdzie jest już wyrobiona marka, produkt, gdzie takich ludzi jak ja szukają. Mogę nawet i robić w Javie 6, PHP cokolwiek, bylebym miał spokój naprawdę.

Dzięki, Mateusz

2

To jest jak z butami. Jak szukasz na ostatnią chwilę to musisz się ograniczać i wybierać to co jest.

Inaczej jest jeśli buty same w sobie nie są priorytetem - to już wiele, i jeśli od czasu do czasu szukasz skupisz się na czymś co Cię zaciekawi, jeśli przymierzasz, porównasz, zbierzesz opinie itp.

Ale oczywiście lepiej jeśli stać Cię na błędy, jeśli możesz je popełniać (bo masz rezerwę kasy, bo masz skill, kontakty).

2

Wiesz co, w obecnej robocie siedzę prawie 3 lata. I w sumie to było tak że czerpałem info o firmie z "lokalnego środowiska". Pocztą pantoflową wiedziałem pi razy drzwi co może mnie tam czekać i przed tym jak się tam zatrudniłem, wiedziałem że chce tam robić. Info leciało kanałem: znajomy miał znajomego co robił z typem ze studiów co miał wujka itd co pił wódkę z typem stamtąd. Chyba najlepsze źródło informacji gdzie fajnie się pracuje to lokalna siatka znajomych.

Jeżeli chodzi o szukanie fajnej roboty ale zdalnie, ciężko powiedzieć. Na pewno masz listę rzeczy których nie chcesz mieć w robocie np. managerowie z ADHD, scrum master z borderliniem. IMHO powinieneś to silnie podkreślać na rozmowach z haerami i może a nóż, Cię nie oszukają. ;)

16

Może przestań na razie z tymi kontraktorniami i spróbuj z firmami produktowymi bezpośrednio - jakieś korpo z zachodu, albo skandynawskie.

4

Może problem w tym, że uderzasz w firmy poniżej swoich oczekiwań? Spróbuj uderzać do firm z 30-40k widełkami. Z mojego doświadczenia w firmach produktowych z górnych pułapów widełek jest największy spokój

2

Kontraktornia to 💩. Nigdy nie poszedłbym do takowej.

Zawsze pracowałem dla firm które mają swój produkt i delegują prace programistyczne do swojej Spółka Córka Z Dopiskiem IT. Czyli żaden outsourcing bo to rak IT dla indian.

W pierwszej 6 lat w drugiej 6, w trzeciej zanosi się nawet na dłużej bo jest super.

Może masz po prostu pecha.

2
Miskov1 napisał(a):

mam problemy znaleźć stabilną pracę, bez stresu, presji w fajnym zespole.

... poszedłem na ławeczkę. Niestety nie znaleziono mi wtedy projektu i szukałem czegoś nowego na własną rękę.

Czyli szukasz spokojnej pracy, ale ławeczkę (czyli brak pracy) odrzuciłeś? xd no chyba że wtedy nie miałeś płacone, to wtedy to zrozumiem.

2
Miskov1 napisał(a):

Hej,
Od dwóch lat odkąd nastał koronawirus ciągle mam problemy znaleźć stabilną pracę, bez stresu, presji w fajnym zespole. Może opowiem trochę o sobie. Mam 29 lat i 5 lat doświadczenia komercyjnego w Javie, mieszkam w mniejszej miejscowości wyprowadziłem się na wioskę z przyczyn że życie w dużym mieście mnie przytłaczało + mam niepełnosprawną, a teraz siedzę na Warmii we własnym domku z rodzinką. Przestałem czuć presję dużego miasta no i urządziłem sobie własne biuro i pracuję zdalnie. Ogólnie sumiennie robię te 8h, a czasem nawet więcej. Nieraz zdarza mi się także dokształcać po pracy, bo lubię, lub jak kto niektórzy mówią "mam pasję".

  1. Dwa i pół roku temu kiedy był koronawirus zacząłem pracę jako kontraktor, pierwszy raz dla pewnego banku, firma A.
    Niestety po 6 miesiącach z powodu korony mnie jako kontraktora wywalono pierwszego i poszedłem na ławeczkę. Niestety nie znaleziono mi wtedy projektu i szukałem czegoś nowego na własną rękę.

  2. Znalazłem nową firmę B na "szybko", czego z perspektywy czasu bardzo żałuję bo był to polski SH, gdzie manager rzucał "kurw**" na programistów, a Team Leader w strachu robił non-stop z innymi ludźmi bo deadline'y, ASAPY i tym podobne. W tej pracy swoją drogą pierwszy raz pojawiły mi się objawy nerwicy, wstawanie w nocy, oddawanie moczu co chwilę, nadmierna potliwość i tym podobne. Wytrzymałem tam 6 miesięcy i znowu zmieniłem pracę.

  3. Trafiam do olbrzymiej kontraktornii do nowego projektu, ludzie z całego świata, nie wiadomo co się dzieje, robi się coś by robić i kurde.... nie uwierzycie ale po 8 miesiącach firma produktowa do której byłem oddelegowany rezygnuje z kontraktoróww. Każe nam ustabilizować aplikację i tyle. Wróciłem znów na ławeczkę trafiłem do nowego projektu, do kolejnej firmy produktowej, wszystko niby spoko, ale jest z kolei brak "work-life-balance". Manager z firmy produktowej nie traktuje mnie jak normalnego pracownika, ani nic, myśli tylko by jak najwięcej dowalać mi obowiązków, spotkań, zadań i tym podobnych, że na taski które realizuję nie mam czasu.

  4. Po długich namysłach zbieram się do kolejnej zmiany pracy, ale chcę już uniknąć naprawdę problemów. Chce robić w spokoju, mieć jasno wytyczone obowiązki, granice, chcę odbębnić swoją robotę i mieć czas dla żony i dzieci. Chce tylko tego, nic więcej. Mogę zarabiać 10-15k brutto na UoP ale naprawdę chcę wpaść w monotonię, gdzie Scrum Master/Manager nie będzie mnie popędzał, że będę wiedzieć jakie mam obowiązki, normalnie wykonywać powierzone mi zadania i o 16-17 zamykać laptopa i cieszyć się życiem. Nie chce wiele.

Proszę na priv, lub tutaj wątku o jakieś normalne firmy, gdzie robi się w spokoju swoim tempem, gdzie jest już wyrobiona marka, produkt, gdzie takich ludzi jak ja szukają. Mogę nawet i robić w Javie 6, PHP cokolwiek, bylebym miał spokój naprawdę.

Dzięki, Mateusz

Bez urazy, bo nie znam cię ale mi się wydaję, że może ty masz problem z asertywnością? W sensie np. Opis 2 i ostatniej firmy. Ja po 8h po prosty wyłączam kompa i cześć, a jak PM pod koniec sprintu się by spytał, czemu nie ogarnąłem, to bym mu wprost powiedział, że wrzucał mi spotkania, inne tematy i tyle. Często też jak widzę, że mi coś nie odpowaida, albo widzę, że temat nie jest dla mnie to zgłaszam to, robię calla 1on1 z PM i mu to mówię wprost, że mi się to nie podoba albo nie chcę np gadać z biznesem i niech to analityk przejmie albo on.

marian pazdzioch napisał(a):

Kontraktornia to 💩. Nigdy nie poszedłbym do takowej.

Zawsze pracowałem dla firm które mają swój produkt i delegują prace programistyczne do swojej Spółka Córka Z Dopiskiem IT. Czyli żaden outsourcing bo to rak IT dla indian.

W pierwszej 6 lat w drugiej 6, w trzeciej zanosi się nawet na dłużej bo jest super.

Może masz po prostu pecha.

A ja pracowałem dla jendej produktowej, która zlecała dla swojej spółki córki z dopiskiem IT i to był największy syf i dużo "kurew" i nerwówki, w końcu po roku rzuciłem papierami jak zrobili crunch z appką, cisnęłiśmy po 12-14h dziennie przez 2-3 tyg, po tym incydencie też nauczyłem się być asertywny i walczyć o swoje, bo już na prośbę, po 3cim jakoś tygodniu olałem sprawę pod groźbą zwolnienia, a po kolejnych 2tyg miałem już inną ofertę na stole i rzuciłem papierami, bardzo przyjemnie się oglądało jak nagle już chcieli dać kasę większą, o którą zgłosiłem się 4 miesiące wcześniej. Ale i tak odrzuciłem, do dziś szukają programistów, żeby zapełnić zespół.

1

IMHO może pomóc:

  • zadawanie pytań podczas rekrutacji, rozmowy z developerami obecnymi na rekrutacji na temat codziennej pracy itp. próba generalnego wyczucia sytuacji, klimatu w firmie i kultury pracy - na gh można znaleźć różne repo typu questions-for-employers gdzie jest sporo pomysłów jak konstruować pytania żeby dowiedzieć się jak najwięcej
  • przejrzenie opinii na temat firmy na glassdoor
  • przejrzenie profilu firmy na linkedin - jaki jest średni staż pracy w firmie, gdzie developerzy pracowali wcześniej
  • statystycznie (*z mojego doświadczenia, zaznaczam że jednak robię w innym stosie technologicznym) łatwiej trafić na dobrą kulturę pracy w firmie produktowej niż w outsourcingu - nawet jeżeli sh/kontraktornia jest spoko to czasami po prostu klient potrafi traktować gorzej kontraktorów, jest większa szansa że coś jednak pójdzie nie tak
8

imo majac troche doswiadczenia powinienes celowac w lepiej platna prace bo w takiej co placa ledwo te 15k to zazwyczaj najwiekszy zapierdziel

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1