Zwolnienia - wątek zbiorczy

2
Uśpiony wiosenny but napisał(a):

a przedewszstkim seniorów i principali/staff engineerów się pojawiło.

Zastanawiam się też, czy nie było tak, że jak był boom, to każdemu dawano seniora, więc napompowano ludziom oczekiwania finansowo-statusowe, a potem rynek zaczął to weryfikować. I może okazało się, że ludzie myślący, że są "seniorami" mają za niskie skille, żeby znaleźć pracę w innej firmie jako senior, a za duże wymagania finansowe jak na mida.

Podobnie normalni programiści / midzi w czasach boomu zaczęli windować stawki, a potem zdziwko, że jednak nie są tyle warci. I że gostek z podobnymi skillami, ale z mniejszymi wymaganiami finansowymi wygryza ich z rynku.

Widzę, że nawet w ofertach jakoś niższe te widełki niż kiedyś.

Pierwsze co firmy myślą jak się zorientowały jaki napływ CVek jest, to że można ze stawkami zjechać i za tą samą cenę prawie zamiast juniora mieć mida, a zamiast mida seniora itp.

No i inflacja skilli. Dzisiaj junior zna tyle technologii, co kiedyś oczekiwało się od seniora (oczywiście nie ma takiej dojrzałości programistycznej, ale technologie zna).

Stąd taki junior ma nikłe szanse, bo pozycji na juniora nie ma w ogóle

Dlatego juniorzy aplikują na pozycję mida, powodując sztuczny tłok, wskutek tego midzi aplikują na pozycje seniorskie. Więc teraz i na seniorskich jest tłok.

0

Obecnie poziom interview na prawdę jest gruby, sito pełną gębą, jak w 2021 jeszcze livecoding to było co 8 interview albo rzadziej, to teraz jestem zaskoczony jak nie ma live codingu, a jak jest techniczna rozmowa albo poza livecodingiem techniczne pytania to są to z grubej rury pytania tak żeby mieć powód odsiać, np cały proces budowania aplikacji compilowania, linkowania, just in time do tego memory model gdzie static metody są dokładnie przechowywane, jak garbage collector wyglada jakie są techniki garbage collectowania itp.

A co tu jest grubego? Zawsze są takie pytania, od mida w góre o garbage collectorze nie wystarczy powiedzieć 2-3 zdania jak na interview stażysty, tylko wiedza praktyczna z czym pracujesz. Tak samo system design, są kursy na udemy po 10-20h i różne ksiązki, to dosłownie 2 weekendy i umiesz teorie pod rekrutacje

3

Jakbym miał podać parę pesymistycznych punktów to:

  1. wiele osób na całym świecie zorientowało się że programowanie to dość dobra działka, konkurencja jest spora
  2. wymagania na stanowiska są znacznie większe niż te parę lat temu
  3. 9 mln nowych użytkowników na githubie w Indiach, z tendecją wkrótce do przeskoczenia ilości użytkowników w Stanach (a mamy nie tylko Indie).
  4. szefostwo firm IT w USA często jest pochodzenia hinduskiego (wiadomo gdzie bedą chcieli lokować inwestycje)
  5. wiele systemów już zostało napisane, w porównaniu do kryzysu w 2008.
  6. na zachodzie europy wynagrodzenia programistów nie powalają w stosunku do średniej, a tam ludzie też szukają pracy

Czekam na optymistyczne :)

1
p3trus napisał(a):
  1. 9 mln nowych użytkowników na githubie w Indiach, z tendecją wkrótce do przeskoczenia ilości użytkowników w Stanach (a mamy nie tylko Indie).
  2. wiele systemów już zostało napisane, w porównaniu do kryzysu w 2008.

AD3. Sama ilość nowych kont na GH nic nie znaczy sama w sobie. Pamiętajmy że duża część tych osób nie wejdzie w rejon komercyjny nawet. Zwłaszcza że przy obecnym rynku i braku finansowania to ilość rzeczy do outsourcing maleje znacznie.
AD5. Wiele systemów jest też pisanych od nowa, na szczęście w gorszym i mniej niezawodnym stacku dzięki czemu potrzeba będzie więcej do utrzymania ;)

1

W mojej firmie przyłapano parę osób, które robią kilka etatów. Rekordziści mają po trzy. Rekruterzy mówili mi, że niektórzy wprost mówią, że najbardziej dogodne godziny pracy to po 17... ponieważ pracują jeszcze gdzie indziej. Gdy ja wysłałem CV do innej firmy, pani z HR pytała się mnie czy pracuję jeszcze gdzieś indziej bo tu potrzebne jest większe zaangażowanie. Szefostwo wymyśliło, że wprowadzi jeden dzień w biurze, aby ukrócić proceder z kilkoma etatami na raz... Może to jest ten kryzys IT :-O

2
pioflor napisał(a):

W mojej firmie przyłapano parę osób, które robią kilka etatów. Rekordziści mają po trzy. Rekruterzy mówili mi, że niektórzy wprost mówią, że najbardziej dogodne godziny pracy to po 17... ponieważ pracują jeszcze gdzie indziej. Gdy ja wysłałem CV do innej firmy, pani z HR pytała się mnie czy pracuję jeszcze gdzieś indziej bo tu potrzebne jest większe zaangażowanie. Szefostwo wymyśliło, że wprowadzi jeden dzień w biurze, aby ukrócić proceder z kilkoma etatami na raz... Może to jest ten kryzys IT :-O

To może spytać się tych firm powinni, czy sa gotowi w razie kontroli pokryć wszystkie zaległe składki ZUS i PIT za ukryty etat, którego oczekuja na B2B?

3
pioflor napisał(a):

Szefostwo wymyśliło, że wprowadzi jeden dzień w biurze, aby ukrócić proceder z kilkoma etatami na raz... Może to jest ten kryzys IT :-O

Dla mnie takie działanie szefostwa to czerwona flaga i oznaka, że firma jest zarządzana przez Januszów, którzy traktują programistów jak niewolników. Plus nie panują nad sytuacją, skoro mają jakieś problemy z wydajnością programistów (jak można się spodziewać), ale zamiast dotrzeć do sedna problemów, to przyjmują pozę szkolnego nauczyciela, który za karę każe im spędzać jeden dzień dodatkowy w biurze, żeby ich przypilnować.

Właśnie w tak patologicznych firmach później ludzie wpadają na pomysł tworzenia związków zawodowych, żeby móc skutecznie walczyć z daną firmą, skoro ta sama z nimi idzie na wojnę.

8

imo to jest koniec programowania jakie znamy. Czas robić kursy spawania czy metalurgii, od zawsze interesowałem się naprężeniami termicznymi w teownikach walcowanych na gorąco, tylko nie mialem okazji się za to zabrać, jakie książki polecacie na początek?

5
nowy_kret_2 napisał(a):

imo to jest koniec programowania jakie znamy. Czas robić kursy spawania czy metalurgii, od zawsze interesowałem się naprężeniami termicznymi w teownikach walcowanych na gorąco, tylko nie mialem okazji się za to zabrać, jakie książki polecacie na początek?

Otworzyć gabinet masażu z happy endem albo stopy ogolić i na OF zarabiać

5

A jak to zmierzysz poza firmami gdzie każdy robi to samo, co jest wręcz niemożliwe? W każdej firmie spotykam masę opierdalaczy, albo nieogarów co robia tydzień coś co w dzień-dwa max można zrobić i opóźniaja zarówno dowiezienie ficzera klientom jak i dostarczenie komponentów. Nikt takich ludzi nie zwalnia, bo zawsze jest jakaś wymówka przy pracy niemierzalnej i niepowtarzalnej. Ty jako dev wiesz że ktoś pali w uja, a taki manago nie wie — onomatopej

Dopinguj korporacjom z zyskami w miliardach mocniej :)
Zgłoś się na ochotnika, kabluj managerom że według twojego widzi mi się ktoś się opernicza, jak kapo za czasów drugiej wojny światowej. Boli cię dupa że ktoś wolniej robi, nie znając obiektywnych przyczyn (być może ma chwilowe problemy rodzinne, jakąś żałobę bo ktoś mu umarł, albo w firmie po prostu pracują chjwoe osoby które robią burdel w projekcie, opisują taski na odpoedol że nie wiadomo o co biega,
gównoprojekt z kodem spaghetti z klasami po 5 tys linijek kodu to chleb powszedni w montowni Europy czyli Polsce. Od tego autentycznie można raka dostać że nie chce ci się ty tym guwnie siedzieć i twoja motywacja leci na dół
Powinien zapieprzać jak szczur tak jak i ty.

Programowanie wyniszczą psychicznie, ciągłe siedzenie przed komputerem wpatrywanie się w ekran przez lata jest nienaturalnym zajęciem dla człowieka.

Między innymi ludzie tacy jak ty którzy gotowi byliby podkablować dla zasady człowieka który chce zarabiać na życie, dokładają cegiełkę do tego że ta branża z roku na rok jest coraz bardziej spier-olona.

Jak jesteś programistą to guzik cie powinno obchodzi w jakim tempie ktoś pracuje, jak masz potężny bol d**y z tego powodu to też pracuj wolniejszym tempem.

Myślisz że ktoś cie pogłaszcze po główce że zapieprzasz za dwoch? Może myslisz ze zostaniesz CEO w tym swoim korpo? Hahaha

2

Jeżeli chodzi o linkedin i ten cały płacz to przecież dostał 2k + polubień, serduszek, całusów i super miłych komentarzy a to chyba coś znaczy? Teraz już będzie miał pracę bo przecież, żaden użytkownik na linkedin nie reaguje serduszkiem bez powodu i mu pomoze? Czy może jednak te wszystkie komentarze, serduszka itd. nic nie znaczą i wszyscy go maja w d*****?

Przyszły czasy, że albo masz umiejętności albo PR na linkedin nie pomoże.

0

Jak was czytam to się zastanawiam co teraz powinien umieć taki senior za #15k. Chyba jednak tylko gpt potrafi odpowiedzieć na wszystkie pytania

1

Panie areczku, 14k brutto UoP jako Senior Tech Lead Fullstack Dev albo mam 100 chatów GPT na pana miejsce

image

0

Zwolnień było mnóstwo to prawda, natomiast nadal wiele korpo firm trzyma słabo wykwalifikowanych ludzi, którzy już tak będą siedzieć i gnić przez kolejne lata. Więc jeszcze ciekawsze jest jak to wszystko będzie wyglądać za rok, dwa czy trzy lata. Nie zapominajmy natomiast, że w obecnych czasach znaczna część życia toczy się online i prędzej czy później znów będzie napływ nowych produktów, czy to ze sektora AI czy innej branży o której teraz nawet nie jesteśmy świadomi.

Tak jeszcze jedno mnie naszło odnośnie podejmowania dodatkowych etatów. Czy znacie jakiś zawód prócz IT w którym tak ciężko jest załapać się na uczciwą "fuche"? Mam tutaj na myśli dorobienie sobie choćby te 2h dziennie w ciągu dnia, nie mówię tutaj o OE. Szczerze to mam wrażenie, że łatwiej jest kombinować z OE i dwoma etatami jednocześnie niż dogadać się z kimś na normalną pracę po godzinach.

1
vipe223 napisał(a):

Zwolnień było mnóstwo to prawda, natomiast nadal wiele korpo firm trzyma słabo wykwalifikowanych ludzi, którzy już tak będą siedzieć i gnić przez kolejne lata. Więc jeszcze ciekawsze jest jak to wszystko będzie wyglądać za rok, dwa czy trzy lata. Nie zapominajmy natomiast, że w obecnych czasach znaczna część życia toczy się online i prędzej czy później znów będzie napływ nowych produktów, czy to ze sektora AI czy innej branży o której teraz nawet nie jesteśmy świadomi.

Tak jeszcze jedno mnie naszło odnośnie podejmowania dodatkowych etatów. Czy znacie jakiś zawód prócz IT w którym tak ciężko jest załapać się na uczciwą "fuche"? Mam tutaj na myśli dorobienie sobie choćby te 2h dziennie w ciągu dnia, nie mówię tutaj o OE. Szczerze to mam wrażenie, że łatwiej jest kombinować z OE i dwoma etatami jednocześnie niż dogadać się z kimś na normalną pracę po godzinach.

Nie zauwazylem, zeby ciezko bylo zalapac sie na fuche.
Ja w swoim czasie zylem nawet jako taki real przedsiebiorca, ze zlecen, tylko to w innych miejscach szuka sie ofert i inaczej. Wtedy musisz sprzedawac sie bezposrednio do firm produktowych, typu przemysl itp. i celowac firmy z budzetammi 10-100 milionów. Wieksza nie bedzie chciala freelancera, a mniejsza moze januszowac.
Takich rzeczy nie szuka sie na jjt, czy innych tego typu stronkach.

Kolejna sprawa. Mam takie wrazenie, ze byly duzo zwolnienia, ale odbilo sie to na jakosci, szczególnie gigantów. Bardzo dziwny byl to ruch z ich strony. Nie znam danych jakichs mierzonych na ten temat, ale mam wrazenie, ze 2x wiecej sie sypie w tych ich systamach niz wszesniej. Moze opanowali taka czesc rynku, ze uwazaja, ze jakosc juz nie jest wazna?

1

@lambdadziara: reddit jest strasznie ostatnio wolny, jesli chodzi o wczytywanie threadow, ktos jeszcze zauwazyl?

Nic nie szkodzi, ważne, że 38% increase in revenue :) po prostu zmniejszyli ilość maszyn

screenshot-20231130010338.png

0

a propos zwolnień to na Twitterze piszą że zwalniają też ludzi od Springa (takich co 10 lat siedzą) z firmy Pivotal po tym jak Broadcom sfinalizował transakcje zakupu Vmware

https://www.techtarget.com/searchhrsoftware/news/366561338/VMware-layoffs-a-familiar-Broadcom-story

3

Jesteśmy na przededniu wielkiego kryzysu światowego. Akcjonariusze oczekują od firm non-stop, r/r większych zysków, a to jest najzwyczajniej w świecie niemożliwe.W pewnym momencie firmy dochodzą do punktu, w którym mają niemal cały tort (w praktyce monopol) i już nie ma jak dostać kolejnego kawałka, a akcjonariusze ciągle naciskają :) Więc co robią firmy? Tną koszta (zwolnienia, mniej serwerów itd.), koniec końców to wszystko wywala się na ryj i mamy kryzys. Kolosy upadają, kilku akcjonariuszy robi magika, a po wszystkim wchodzą nowe firmy, które zagarniają coraz więcej torciku i cykl się powtarza.

0

A tak w sumie ile już top tech companies jest zarządzane przez Hindusa?

0

Jednak jest lipa Panowie...
https://crn.pl/aktualnosci/zarobki-w-it-widac-stabilizacje-a-nawet-spadki/

Skoro dziennikarzyna tak twierdzi, to tak musi być :D

1

Skoro przez ostatnie dwa lata w IT brano kogokolwiek to siłą rzeczy średni poziom kandydatów spadł. A co za nim mogło spaść średnie wynagrodzenie. Ale to nie znaczy, że zarobki najlepszych nie mogły pójść w górę.

0
Misiek_Uszaty napisał(a):

Jednak jest lipa Panowie...
https://crn.pl/aktualnosci/zarobki-w-it-widac-stabilizacje-a-nawet-spadki/

Skoro dziennikarzyna tak twierdzi, to tak musi być :D

czyli wczoraj bessa, a dzisiaj na rp.pl:

"Motoryzacja w Polsce rekrutuje i automatyzuje
Prawie co czwarty pracodawca z branży automotive zamierza w najbliższych miesiącach zwiększyć liczbę pracowników, stawiając jednocześnie na rozwój nowych technologii"

czyli wiadomo kogo rekrutują :-D

15

Zadzwoniłem dzisiaj do babci żeby spytać się czy jest bessa czy hossa i odpowiedziała mi, że mam jej oddać pieniądze i że jestem pasożytem.

1

W Zambii dzisiaj hossa:
screenshot-20231201184735.png

0

Zrozumcie że hossa jest tylko jak jesteś Hindi/Paki. Jak odpalam Discorda to mnóstwo ofert jest takich jak te:

"I'm Masaki from Randstad based in Tokyo, Japan and I'm currently looking for Indian/Pakistanian full stack web developers to recruit for my client, Apexic Solutions based in US.(https://www.apexic.co/)
This company is global company and the salary is up to 1.5K USD.
If you are Indian or Pakistanian and interested in this position, please feel free to dm me.
Thanks."

"Hi everyone.
I am looking to personally hire a Senior Developer in full time basis.
PLEASE read to the last.
One should be more than proficient with one or more of the following tech skills.
Node.js, Python / Django, ASP.NET, Ruby on Rails, Java / Spring Boot , React
requirements:
Tech level: advanced or expert
English: C1 or C2 (Advanced or Native or bilingual)
Time Zone: US time zone
Experience: must have 3-5 years of experience in working at the company (NOT working on freelancing projects)
Estimated Monthly budget: 2000 - 3000 USD
Preference: Indian / Pakistan or African who has a good American English Accent(not Hindi)
Both English and tech skills are important for this position.
Anyone if interested, DM me with your resume and github.
Thanks in advance."

2

Kto pracował z ludźmi tamtych rejonów świata to wie dlaczego nie są realną konkurencją i dlaczego stawki dla nich są tak niskie :-D

0
PaulGilbert napisał(a):

Kto pracował z ludźmi tamtych rejonów świata to wie dlaczego nie są realną konkurencją i dlaczego stawki dla nich są tak niskie :-D

Nie lekceważyłbym - jest też wielu dobrych ludzi - tam jest skala zupełnie inna niż u nas. Poza tym aktualnie nie ma problemu z imigracją do PL. O procesach rekrutacji często decydują nie Polacy a IT to domyślny kierunek studiów w wielu miejscach.

0

Cóż, jestem wciąż w lekkim szoku, ale w czwartek poszły w mojej firmie cięcia kadrowe. Ciętno 'reprezentatywnie' nie wiem jak to inaczej nazwać, można powiedzieć że każda grupa jakby nie grupować oberwała. Więc oberwali wszyscy, od hrów, przez devopsów do marketingu, oberwali Polacy, Brytyjczycy, Filipińczycy, inne nacje, po równo. Wyjątek od tego taki, że z devów nie ruszali seniorów.

0
p3trus napisał(a):
PaulGilbert napisał(a):

Kto pracował z ludźmi tamtych rejonów świata to wie dlaczego nie są realną konkurencją i dlaczego stawki dla nich są tak niskie :-D

Nie lekceważyłbym - jest też wielu dobrych ludzi - tam jest skala zupełnie inna niż u nas. Poza tym aktualnie nie ma problemu z imigracją do PL. O procesach rekrutacji często decydują nie Polacy a IT to domyślny kierunek studiów w wielu miejscach.

Warto wspomnieć, że nawet jakby u nich tymi dobrymi było tylko np 5% to przy ich liczebności będzie to wciąż więcej niż inne nacje :D. Dopóki nie będzie regulacji anty outsourcingowych dopóty localsi będą mieć duży problem.

1

Tylko jak trafić na te 5% które ma mentalność zachodniego myślenia. I czy rzeczywiście znajdzie się takie 5% - to że tu przyjadą jako studenci na wymianę i posiedzą nawet te 3czy 5 lat niestety nie zmienia ich sposobu myślenia - a przynajmniej takie to wnioski z tego co u nas na uczelni można było obserwować. Żeby nie było - ludzie są bardzo mili, przyjaźni, inteligentni. Tylko u nich nie ma tej mentalności zachodniej, że trzeba za pier da lać. Zresztą już Niemcy się przekonali, że wiara w to, że napływ obcych narodowości do ich kraju zapewni im tanią siłę roboczą nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.
W rezultacie więcej szkody niż pożytku...

11 użytkowników online, w tym zalogowanych: 2, gości: 9