Praca w IT a zdrowie.

1

Zawsze to jest ryzyk fizyk.
Albo zostaniesz milionerem w młodym wieku jak Mark Zuckerberg, albo będziesz klepał CRUDy do emerytury :]

4

IMO w IT najbardziej można pogorszyć stan zdrowia psychicznego (w sumie jak w każdym innym zawodzie). Jak trafisz do toksycznego miejsca a takimi lubią być korporacje to można bardzo szybko się wypalić i stracić ochotę na cokolwiek. Juz nawet nie wspominam o całej tej karuzeli spie*dolenia jak szamańskie korpo obrzędy scruma itp :D

2

Natomiast w kwestiach fizycznych zagrożen to do głowy przychodzi mi:

  • Cieśn nadgarstka (od wielogodzinnego uciskania przedramienia)
  • Osłabienie mięśni brzucha od zgarbionej siedzącej pozycji -> Zwiększone ryzyko przepuklin i problemów z kręgosłupem
  • Kręgosłup (czyt wyżej)
  • Różnego rodzaju przykurcze górnej strefy (mięśnie naramienne, czworoboczne) -> Migreny, ograniczenia ruchomości
  • Wzrok -> Suchość oczu, pogorszenia ostrości wzroku, bóle głowy od naświetleń

No i warto doliczyć całą gamę ryzyk spowodowaną przebywaniem w konkretnym miejscu. Poparzenie kawą w korpo kuchni, przebicie w kablu na open-space itp :P

1

Zależy, jeśli chodzi o psychikę to na starcie często trafia się do toksycznych miejsc w których nikt nie chce pracować, więc biorą stażystów i juniorów. Tam niestety bywa średnio. Ja do takich trafiłem i nie polecam.

Fizycznie to zależy od Ciebie. Remote często bardzo upośledza zdrowie fizyczne bo się wstaje z łóżka i idzie do komputera i to wszystko. No ale jak ćwiczysz to jest spoko

1
Czitels napisał(a):

Remote często bardzo upośledza zdrowie fizyczne bo się wstaje z łóżka i idzie do komputera i to wszystko. No ale jak ćwiczysz to jest spoko

Wystarczy mieć psa, który codziennie Cię wyciągnie na spacer ;)
Pójście na zakupy pieszo to też sport.

1

3

Dopiero co był taki sam wątek:

Jak wygląda wasze zdrowie po 10 latach pracy siedzącej?

Zacytuję samego siebie:

Doskonale, i to nawet po 20 latach. W sumie problemów wyraźnie mniej niż na początku. Tyle że prawie od początku mój fotel był najdroższym po monitorze elementem zestawu komputerowego, do tego sporo na co dzień ćwiczyłem, łącznie z truchtem w miejscu, przysiadami i zwisaniem z drążka w cogodzinnych przerwach. Ale i tak uważam taki tryb pracy za nieporozumienie, odkąd sprawiłem sobie biurko „stojące” (cały czas stać nie mogę, więc łączę stanie z siedzeniem).

Do tego łamana klawiatura z oddzieloną sekcją numeryczną, żeby nie trzeba było za bardzo machać (Microsoft Sculpt Ergonomic Desktop), ergonomiczna mysz z zestawu, bardzo dobry monitor, ściana za monitorem oświetlona adekwatnie do jasności ekranu plus centralne światło, żeby zmniejszyć kontrasty, i wreszcie szarawy tekst zamiast głęboko czarnego. I oczywiście dobry materac do spania i przedkładanie leżenia/chodzenia nad siedzenie poza pracą.

Bliżej mi do pięćdziesiątki niż czterdziestki, nic nie boli, na siłce i w squashu mogę w zasadzie wszystko (co najwyżej muszę szczególnie dbać o rozgrzewkę i dłużej się regenerować), a wzrok od kilkunastu lat w ogóle się nie pogarsza.

Owszem, problemów w pierwszych latach było co niemiara, od lędźwi poprzez przykurcze między łopatkami od machania myszą po ból oczu, ale sprzęt, pozycja i oświetlenie załatwiły sprawę.

(Nie programuję, ale gapię się cały dzień w tekst).

2

Chcialbym kiedys zobaczyc badania gdzie grupa ludzi korzysta ze wszystkich ergonomicznych bajerow tj wertykalna myszka, lamana klawiatura, biuko regulowane elektrycznie itd, druga grupa korzysta z "podstawowego sprzetu", ale chodzi 2-3 razy na silownie, do tego jakos rower i okazjonalnie inne sporty. Oczywiscie do tego grupa kontrolna ktora po prostu nic nie robi, a najwiekszy wysilek to wniesienie toreb zakupowych.

Z racji na fakt, ze takie badanie musialoby trwac praktycznie cale zycie (bo w koncu takie urazy nie wychodza po roku) szanse sa niestety nikle.

1

Poza wszystkimi wymienionymi medycznymi dorzucam jeszcze nieoczywisty temat. Dotyczy tylko mężczyzn wprawdzie najbardziej kierowców zawodowych którzy mają podgrzewane siedzenia w samochodach ale faceci mający po prostu siedzący tryb życia też mogą cierpieć z tego powodu.

Może to się wydać śmieszne ale mam w rodzinie urologa. Wprawdzie nie mam pod ręką dokładnych badań która potwierdzają spadek płodności u mężczyzn pracujących w pozycji siedzącej.
Chodzi po prostu o "przegrzewanie" się jąder które jest szkodliwe dla mężczyzn zabija plemniki i obniża płodność itp itd. Pracownicy biurowi spędzają godziny w pozycji siedzącej i w takiej pozycji nagrzewa się siedzenie wyższa temperatura jest wokół "krocza" dodatkowo jak ktoś preferuje bielizna która bardziej przylega do ciała to jądra są dociskane do ciała które ma wyższą temperaturę co też skutkuje przegrzewaniem.

No pomijam już trzymanie laptopa na kolanach to jakby jest oczywiste że jest szkodliwe.

2

Praca z kompami wpływa źle na wiele sposobów:

  • można dostać hemorojdów
  • siada kręgosłup
  • od kręgosłupa może boleć głowa
  • można w niekontrolowany sposób przytyć
  • w wyniku nadwagi może pojawić się nadciśnienie i cukrzyca
  • w wyniku nadciśnienia i cukrzycy może siadać wzrok
  • jeśli nie dbasz o monitor, rozdzielczość i odblaski to też siadają oczy
  • w wyniku odizolowania od świata siada psychika
  • wysiadają ręce
    i pewnie jeszcze parę innych rzeczy można by znaleźć.

Jak z tym walczyć?

  • poznać jakąś smerfetkę i nie siedzieć za dużo przy kompie
  • zapisać się na jakieś sztuki walki (dobre też na psychikę), ew. na siłownie (na początku można nabawić się kompleksów)
  • uprawiać pieszą lub rowerową turystykę (hulajnogi elektryczne z komórką w ręku się nie liczą)
  • w ostateczności ćwiczyć w domu z aplikacją śledzącą treningi, polecam pomki, deskę i brzuszki
  • nie jeść przy kompie (jedzenie przy kompie to nieświadoma konsumpcja więc jesz byle co)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1