gdy potencjalny pracodawca próbuje zbić stawkę

0

Na rozmowie o pracę mam kwotę X i chcę ją utrzymać.

Wiem, że niektórzy pracodawcy próbują obniżyć to wynagrodzenie pod koniec rozmowy, gdy już zmarnują mi czas.

Chciałbym zapytać was jak mogę w miarę poprawnie uratować sytuację i poprawnie zasygnalizować, że obniżka wynagrodzenia w tym przypadku to błąd i będzie skutkować rozwiązaniem rozmowy.

17

Mówisz, że kwota jest nienegocjowalna i jest absolutnym minimum. Jeśli nadal ktoś kombinuję to znaczy, że nie warto tam pracować.

6

Na początku procesu podałeś kwotę X, prawda? No to wiedzą o tym i mają na to budżet. Jak już przejdziesz proces, to pewnie będą próbować zbić tę stawkę - np dając niższą ofertę, mówiąc, że jednak nie ma takiego budżetu, że co prawda oferują 80% X, ale za to dostaniesz stock options lub inne benefity. Typowe negocjacje - będą Cię chcieli, ale jest oczywistym, że będą chcieli dać jak najmniej. Wtedy najlepszą kartą przetargową z Twojej strony jest powiedzenie o konkurencyjnej ofercie (może to być prawda lub blef) - że oferują właśnie X, ale u was (tych z którymi prowadzisz negocjacje) bardziej mi się spodobało (cokolwiek) i jak dacie X, to wybiorę właśnie was. Bardzo duża szansa, że dadzą.

14

Wtedy potencjalny pracodawca przestaje nim byc.

6

Weź se kup jakąś książkę o negocjacjach przeczytaj przynajmniej rozdział o podstawowych technikach negocjacyjnych.

4

Wołaj więcej niż naprawdę byś chciał.
Przykładowo zależy Ci na 18k więc mówisz o 20. Jeżeli dadzą 20k to podwójny profit, w innym przypadku zbiją do 18. Oni się ucieszą bo trochę obniżyli stawkę, a Ty dostaniesz tyle co chciałeś :).

1

@randomfooboo Jeśli ktoś próbuje zbić stawke pod koniec całego procesu bez powodu(np byłeś beznadziejny ale potrzeba im ludzi na wczoraj) to ja bym w to nie wchodził.

1

Ja bym się bał, bo jest duże prawdopodobieństwo że dostaniesz brudnego laptopa z rozbitą matryca, a kawę do biura przynoszą pracownicy :)

1

Jeśli to mała firma, to myślę: oo! Robią problemy. Pewnie maja problem z płynnością finansowa, bo są mała firmą. Lada chwila zbankrutują albo nie wypłaca hajsu.

Jeśli to duża (np. Jakiś bank) to myślę WTF, przecież maja forsy jak lodu, to czemu januszują, jak to dla nich nic takiego. Pewnie problem z menedżmentem i zaklepywaniem budżetów.

Jak średnia, to się zastanawiam, która z dwóch opcji. Czy firma faktycznie nie ma hajsu, czy może celowo januszują.

4

Jeżeli szukasz pracy bo aktualnie nie posiadasz żadnej + masz 3 kredyty na glowie i rodzinę na utrzymaniu to może zaakceptujesz taka oferte. Na to liczą, że ktoś taki sie znajdzie. Jezeli nie spelniasz chociazby 1 z tych rzeczy to po prostu powiedz, ze nie ma mozliwosci negocjacji i tyle, jesli im nie pasuje to do widzenia.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1