B2B i okres próbny - po co?

0

Planuję zatrudnić się na kontrakcie B2B. W jednej z firm poinformowano mnie, że najpierw wystawiają kontrakt na 3 miesiące "na próbę". Następny kontrakt jest na rok, a później już na czas nieokreślony. Przypomina to umowę o pracę, i nie do końca też rozumiem zasadność wystawiania kontraktu na jakikolwiek określony czas (3 miesiące lub rok) skoro okres wypowiedzenia w umowie jest określony na 1 miesiąc. W takim razie, co to za różnica dla pracodawcy czy kontrakt jest na 3 miesiące, czy na rok, skoro i tak mają zawsze miesiąc, aby rozwiązać umowę?

10

Na UoP też mają miesiąć żeby rozwiązać umowę (do roku pracy do trzech lat pracy).

A odpowiedając na temat - czemu cos takiego się robi? Żeby nie mieć papierkologii jak im sie nie spodobasz. Po prostu nie przedłużają umowy. Dlatego lepiej się zacząć dopytywać na miesiąć przed końcem czy mają zamiar przedłużyć

1

Dla pracodawcy to jest kasa - B2B rozlicza się inaczej, niż UoP. Teoretycznie też lepiej ma pracownik, bo dostaje więcej kasy na konto przy tej samej stawce brutto. Udawane B2B najczęściej jest zwykłym etatem.

5

Wypowiadanie umowy jest zawsze problematyczne, jak dostaniesz wypowiedzenia, to z reguły tracisz motywacje do pracy, szukasz nowej itp. Poza tym zebyś skończył po 3 miesiącach musisz dostac wypowiedzenia po 2 miesiącach.
A tak starasz sie do konca i można zobaczyć jak realnie pracujesz. 3 miesiace to taki okres w sam raz do wdrozenia sie i zobaczenia jak ktos pracuje :)

2

W teorii nie musisz mieć żadnej umowy pisemnej. Umawiasz się z firmą X ustnie na wykonanie usługi. Robisz i wystawiasz fakturę. Tak jak np. hydraulik. No ale Ty byś zapewne chciał mieć stabilizację, czyli podpisanie kontraktu dlugoterminowego. No to masz różne okresy. Nikt z dnia na dzień nie powie Ci, że mają innego wykonawcę.
Sam odpowiedz sobie po co, biorąc pod uwagę że możesz np. wynająć hydraulika, żeby przyjeżdżał do siedziby Twojej firmy i sprawdzał czy krany nie ciekną. Podpisałbyś umowę bez terminowo z pierwszym lepszym, nie sprawdzając nawet czy raz naprawił kran?
Przecież i TY i Twój kontraktor to w sumie przedsiębiorstwa.

5

Jest to po prostu bezmyślna kalka z UoP i nic więcej. A właściwie - jest coś więcej: proszenie się o problemu w razie kontroli. Jak pisał @PerlMonk parę postów wcześniej - większość "biznesmenuf na B2B" to tak naprawdę jest zakamuflowany etat udający działalność/współpracę gospodarczą. I w razie kontroli - US oraz ZUS będą szukać puntu zaczepienia, żeby podważyć taką umowę i wykazać, że realnie miał miejsce stosunek pracy. A taki zapis jest dla nich cudownym prezentem :D

Jakbyś dał tutaj umowę, albo chociaż jej fragment, to łatwiej by było ocenić całościowo, ale podejrzewam, że umowa jest zwyczajnie kiepska i pisana nie przez prawnika.

Nie wiem czemu ten zapis miałby służyć, ale jeśli potrzebują tego typu ochrony to nie pisałbym nigdzie o okresie próbnym tylko raczej coś w stylu przez pierwsze X miesięcy wynagrodzenie będzie wynosić 70% stawki określonej w umowie, a okres wypowiedzenia w tym okresie zostaje skrócony do 14 dni. Daje z grubsza to samo, ale jest o wiele bezpieczniej zapisane.

3

Co do cudów B2B. To mój kolega został ostatnio zwolniony.
Miał B2B na kwotę X i wszyscy nie mamy platnych urlopów, wiec piszemy dni przeprocowane/dni pracujace * kwota i to nasza pensja.

Ten mój kolega wystawił fakturę uzupełniającą za wszystkie te dni, w ktorych nie pracował, bo nigdzie w umowie nie ma, że kwota to x przepracowanych dni, ale ze ryczałtem jakas tam kwota miesieczna.
Ciekawe jak to sie potoczy. Podatki na UoP tworzą cuda niestworzone... i po co to komu? Zrobiliby na UoP ten sam podatek i nikt by nie kombinował.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1