W skali od 1-10 w jak mocnym Januszexie pracuje?

1

@Uśpiony wiosenny but: widzę, że bardzo chcesz coś napisać, ale tak żeby to było merytoryczne to już nie do końca :P

Po pierwsze - w pkt. 3 jest napisane wyraźnie, że takie dokończenie zadania ma się odbywać na dotychczasowych zasadach. Więc - zakładając, że aktualnie kolega @Crowstorm pobiera jakieś wynagrodzenie za swoją pracę, to dokańczając swoje zadania także otrzyma stosowne wynagrodzenie. Powiedz proszę - skąd miałeś tą genialną wizje, że musisz za frajer dokończyć projekt?

A po drugie - odnośnie Przecież to nawet w zasadzie nie ma podstaw prawnych - chyba zapomniałeś, że tutaj mamy do czynienia z B2B a nie UoP, więc obowiązuje o wiele większa swoboda kształtowania i zawierania umów. Podobnie jak np. jest z zakazem konkurencji po zakończeniu współpracy: jak masz etat to były pracodawca musi Ci płacić odszkodowanie za taki zakaz. Ale przy B2B to z grubsza jest taka zasada "jak żeś podpisał, nikt nie zmuszał, to teraz masz, co podpisałeś". Także mamy założenie, że skoro taki zapis umowy został zaakceptowany przez obie strony, to jest on wiążący. A zresztą - o czym pisałem w poprzednim akapicie - skoro OP dostanie za takie prace wynagrodzenie, to tym bardziej zastanawia mnie dlaczego padło takie kategoryczne stwierdzenie, że taki zapis jest bezprawny i nie ma podstaw/mocy prawnej.

Jednocześnie, niezależnie od tego co napisałem powyżej uważam, że taka umowa jest słaba i sam raczej bym jej nie chciał podpisać. Zwłaszcza, że wiele rzeczy jest tak pobieżnie zarysowanych, a wypadałoby je doprecyzować.

4

Jeśli chodzi o inflację to też genialna sytuacja z dosłownie zeszłego tygodnia.

Słowem wstepu jednym z wielu argumentów do większej podwyżki była inflacja i większe podatki dzięki polskiemu mirowi. Oczywiście, mając do tego jakieś tam prawo odpowiedziano mi, że "firmy nie interesuje inflacja i system podatkowy, to twój problem nie nasz".

Przewijamy do zeszłego tygodnia, rozmowa z jednym z klientów w sali konferencyjnej o ścianach z papieru więc w kuchni wszystko słychać. Nasza firma renegocuje stawki bo uwaga:
...
Inflacja i Nowy Ład

Kurtyna. Nie dość, że daję się dymać to jeszcze chyba negocjacji uczę

0

To już nawet nie syndrom sztokholmski a raczej zachowanie autodestrukcyjne ;p

0

@Crowstorm: Ale czemu się dziwisz? Janusz przecież musi wziąć nowego Lamborgini Urusa model wypasiony z bajerami więc negocjuje z klientami, a co ty tam do garka włożysz, czy to makaron będzie, ryż czy tam gruz to już twoja sprawa. Lamborghini Urus > twoje jedzonko

5

Akurat jakąs wypasioną furą chyba nie jeździ, Audi, ale jakieś niższej klasy.
Za to podobno zegarek ma drogi, nie wiem, nie znam się, ja dziś kupiłem zegarek pudrowy w lidlu i cieszę się bardziej niż z rolexa :3
image

0

Witam Szanowych Państwa ponownie w nowym odcinku.

Niestety dzisiejsze informacje są z drugiej ręki ponieważ ja dziś jestem na jednych z tych rzadkich dni zdalnych. W tym odcinku dowiemy się jak firma interpretuje zapisy w umowie którą podstawiła pod nos. Zaczynajmy.

image
Czy to chodzi o to, że nie mogę się przez rok zwolnić bo zaplace karę, mam miesiąc wypowiedzenia oraz to, że nie mogę rozwiązać umowy dopóki biorę udział w projekcie?

Nie no co ty mati.
Chodzi po prostu o to, że nie mogę się zwolnić uczestnicząc w projekcie bo firma zapłaci kary umowne, tak to mogę śmiało się zwalniać nawet w trakcie trwania lojalki.

Mam jednak wrażenie, że napisane jest coś innego. Ale nawet jeśli to projekty mogą trwać tydzień a mogą trwać pół roku.
Chciałbym ocenić moje samopoczucie po usłyszeniu takiego zapewnienia. Wystawiona ocena to 2/10.

Przechodzimy o zakazu konkurencji:
image

Czy to znaczy, że nie mogę świadczyć usług programistycznych dla innych firm i klientów?

Gdzie tam mati, chodzi o to, żebyś nie robił projektów dla innych w godzinach pracy.

...

Zaraz zaraz jakie godziny pracy:
image
Myślałem, że mogę pracować gdzie i kiedy chcę :(((

Coś tu chyba jest nie tak :((

1

Nie podpisuj tego. Ta umowa to śmieć.

1

Jak dobrze rozumiem teraz masz umowę na czas nieokreślony czyli minął rok, więc nie obowiązuje cię kara finansowa i masz tylko miesiąc wypowiedzenia.
Po co chcesz znowu zakładać sobie taką pętlę, jak już coś to zero kar za rozwiązania i żadnych dokonczeń projektów cząstkowych.
No i najlepiej zmień pracę ;)

0

@Crowstorm:

Dlaczego Ty jeszcze pracujesz w tej firmie?

Z jednej strony narzekasz na Januszerkę, ale w bardzo dużym stopniu sam jesteś sobie winny...

  • Zabierają Ci pieniądze, zostajesz i się zgadzasz,
  • Oszukują Cię - godzisz się na to i liczysz, że będzie lepiej
  • Nie możesz pracować zdalnie, niby narzekasz ale jednak chodzisz do biura w tej samej firmie.

Czy Ty jesteś masochistą? Dlaczego jak człowiek nie dokształcisz się i nie zmienisz pracy?

3

Ponieważ czuję się w obowiązku aktualizować tę telenowelę to będzie dziś mały apdejcik, zwłaszcza, że wciąż potrafię przeczytać kilka komentarzy skierowanych w moją stronę, które miałyby w jakiś sposób mnie zaboleć lub zaatakować - wasz trud zda się na nic. Już to ustaliliśmy - jestem masochistą.

Ale masochistą który jednak lubi walczyć do końca i spieszę poinformować, że mamy pozytywny progres. Nie pamiętam co było już wcześniej wspominane zatem:

  1. Burdel w pomieszczeniu socjalnym i kuchni został ogarnięty
  2. W kiblu nie piździ, latają za to pszczoły, nie mylić z bąkami
  3. Małe przemeblowanie biura i w planach wywalenie obsranej kanapy

Z punktów bardziej osobistych:

  1. Więcej dni zdalnych
  2. Większy hajs, dużo bliżej kwoty, która mnie satysfakcjonuje, pod koniec roku zostanie ona zaatakowana
  3. Kieras wysłał mnie na rozmowę rekrutacyjną do projektu zagranicznego, która siadła i sobie teraz dłubię w nowym projekcie z nowymi ludźmi
  4. W związku z powyższym poczułem w końcu też jakiś progress skilla
  5. Część zapisów w umowie kończymy negocjować, czyli udało się skruszyć beton
  6. Mam zielone światło do zaproponowania ulepszeń procesu wytwarzania programowania.
  7. Na panu kanapce wciąż nie można polegać i zawsze nie przychodzi jak nie bierzesz swojego żarcia

Czy jest już git? Oczywiście nie, ale dobrze widzieć, że coś idzie w lepszym kierunku. Śmieszy też fakt, że mam 100% skuteczności na rozmowach kwalifikacyjnych mając poczucie, że w sumie kupsko jeszcze umiem, ale widać są gorsi.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1