Wątek przeniesiony 2021-11-18 13:26 z Nietuzinkowe tematy przez somekind.

Realna rola scrum mastera

4

Raz pracowałam w czymś a'la scrumowym, ale PO był osobą techniczną, długoletnim programista i codzienne rozmowy z nim miały wartość i duży wpływ na projekt.
Pozostale przypadki "scruma" to bezwartościowe paplaniny.

0
jarekr000000 napisał(a):

i już wiesz, że pisze ktoś, kto nie ma pojęcia nie tylko o agile, nie tylko nie widział waterfalla, ale też raczej nigdy nie pracował w projekcie innym niż kopanie rowów
ale zakładam też wersję optymistyczną: pomroczność jasna - można się w dyskusji zapędzić i palnąć coś bez sensu.

Niestety, podejrzewam, że pracował i pracuje w innym projekcie niż kopanie rowów. Tylko jeszcze tego nie dostrzegł.

Tu w obronie waterfalla - nieprawda. Waterfall nie był nigdy popularny. To zawsze był jakiś promil - mityczne projekty rządowe i czasem powód żartów, czasem zazdrości (że w ogóle tak się da). Nie robiliśmy waterfalla, nawet jak agile manifesto nie było jeszcze nawet napisane.

Słyszałem o dobrym projekcie w waterfallu. Tak, był to "mityczny projekt wojskowy". Brałem udział w projektach udających waterfalla i generalnie problemy były takie jak w agile. Ostatecznie udawanie że coś jest zrobione jest złe niezależnie od tego, czy to waterfall/agile.

Waterfall obecnie to wróg publiczny kołczów agilowych, każdy kto nie wierzy w ich brednie automatycznie musi chcieć pracować w waterfallu. Ale to po prostu PRowa bzdura.

Tak, w mitologi agile, waterfall to taka czarna wołga zabierająca niegrzeczne dzieci. Też nikt jej nie widział, ale mówili na kursie dla uzwinniaczy.

(komentarz) A widziałeś gdzieś czystego idealnego agile? Jak sam napisaleś, to spektrum. Ja wolę jednak ciągnąć w strone agile, niż w tę drugą. No i prosba o nie stawianie znaku równości miedzy agile i scrum, tym bardziej SAFe, którym szczerzę gardzę

Ideałów nie ma, bo skoro agile to coś, gdzie można zmienić wszystko, żeby było poprawnie to ideał oznacza, że już wszystko jest super. SAFe nie jest ideałem (hehe), ale da się go oswoić. W moim projekcie zauważyliśmy, że patrząc na warstwy SAFe nikogo nie interesuje, czy mamy sprinty, liczymy story pointy, mamy PI planningi dłuższe czy krótsze niż te przepisowe, święte 2 dni. Na poziomie zespołu interesuje nas właściwie tylko co jest na wejściu (czy wymagania od biznesu są czytelne dla PO i kolejność w jakiej są poukładane w backlogu (tak, ~Kanban) i odpowiadamy czy coś zostało zrobione (czyli status epic/feature/story w Jira). PI planning trwa dla zespołu jakieś 2-4 godzin raz na PI, bo generalnie cała praca jest wykonywana wcześniej - przegadanie tasków, rozpisanie ficzerów, przesunięcie na górę, albo na dół backlogu bo są jakieś wcześniej rozpoznane zależności. Czasami nawet estymowanie zadań - traktujemy to raczej jako test, czy faktycznie zadanie jest gotowe do wejścia w development. Wewnątrz zespołów jest różnie - część pracuje w czymś na podobieństwo SCRUM'a, część wolała wybrać coś na podobieństwo Kanbana, co do części nawet nie wiem jak pracują. Nie wiem czy to wciąż jest SAFe, ale też nie mam ambicji bycia super zgodnym z tą metodyką.

Dla odmiany wcześniejsze doświadczenia z tą metodyką:

  • co sprint kilka godzin dyskusji czym jest 1SP i chociaż jest to 1 dzień, to nie jest to 1 dzień.
  • święte wojny, że program board ma być na tablicy, a nie w narzędziu do tasków
  • pretensje, że nie ma zależności pomiędzy zespołami, bo program board wygląda ubogo
  • pretensje, że cały planning został zrobiony w pół dnia, a nie w 2 dni, bo SAFe każe robić 2 dni i strzelanie focha, bo wszyscy poszli robić coś sensownego
  • retro na których można było mówić jedynie o tym, co można jeszcze zrobić, żeby być bardziej SAFe, ale ktoś złośliwie wciąż mówił o tym, że mamy dostarczać produkt, a nie brać udział w konkursie na miss SAFe
  • ... mógłbym pisać jeszcze sporo, ale chociaż myślałem, że już mi przeszło, to jednak wciąż się wkurzam
7

screenshot-20211125115330.png

2

Prawda jest taka, że jeśli SM jest osobą techniczną i ma trochę pojęcia co się realnie dzieje w projektach i ma nad nimi kontrolę oraz łączy technologię z biznesem to tylko wtedy taka rola i stanowisko ma sens

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: CCBot