Ławka rezerwowych

1

@piotrpo: @ArchitektSpaghetti Nie pisałem nic o software housie stricte - ale tak dla takich firm to jest plantacja bawełny / bycie alfonsem. Pracowałem głównie w firmie, która miała model posiadania na wyłączność rozwijania produktu dla firmy trzeciej, która odpowiadała za spięcie biznesu i ogarnianie wymagań od klientów - i nawet pracująć przy produkcie długofalowo - czasem przydawała się ławka rezerwowych, która dla jakiegoś klienta produktu - w gorącym okresie trzeba było dorzucić N osób a potem ich zdjąć, bo do normalnego developmentu Ci ludzie nie byli potrzebni

4

@MuadibAtrides: Jeżeli firma rozwijająca jakikolwiek własny produkt, nie jest w stanie wykorzystać kilku dodatkowych, wykwalifikowanych ludzi, przez powiedzmy miesiąc, to chyba nie należy w takiej firmie pracować. Jeżeli nie rozwija własnego produktu, to jest to software house/alfons. Jeżeli ma własny produkt, to praktycznie zawsze jest w nim robota do zrobienia, jakieś bugi, dokumentacja, spike'i a powody wysyłania na "ławeczkę" na więcej niż tydzień są na poziomie:

  • nie mogę go wziąć do projektu, bo obciąży mój budżet, więc lepiej niech siedzi na ławeczce, bo wtedy inaczej go zaksięgują
  • nie zdążę mu załatwić dostępu do git'a, bo to trwa miesiąc
  • zepsuje nam velocity w sprincie

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0