Czy to czas na ewakuację z IT dla mnie?

0

Cześć,
Dostałem dzisiaj telefon od rekruterki, że proces rekrutacyjny nie będzie kontynuowany, ponieważ klient ma wymóg aby każdy pracownik IT miał wykształcenie techniczne.
Ja wykształcenia technicznego nie posiadam, jedynie humanistyczne. Aż żal mi tyłek ściska jakim kretynem był człowiek za małolata, że się tak wpakował.
Pracuję jako programista, ostatnio tylko DevOpsowe taski i się zastanawiam czy nie skończy się tak, że będzie trzeba wyjść z IT i przesunąć się na jakieś stanowisko fizyczne typu budowlanka np.
Gardło mi ściska strach, że jak obecna firma mnie wywali, albo sama padnie to będę z tyłkiem do wiatru z kredytem etc.
Mam 28 lat i łącznie 3 lata expa w IT, ale tylko 2 lata jaka programista Java. Jakiś wybitny z pewnością nie jestem, ale leszczem też nie. Charakteryzuje mnie bardzo pragmatyczne podejście, nie znam faktów (np. niuansów na temat JVM), ale wiem jak osiągnąć konkretny cel - tak się uczyłem, na praktyka-klepacza.

Jak myślicie z Waszej perspektywy? Zastanawiam się też ile firm od razu mnie odrzuci widząc nietechniczne wykształcenie.
Po głowie mi też chodzi systematyczne przesuwanie się w kierunku pracy w IT na stanowiskach nietechnicznych. W tym momencie nie wiem jak to ugryźć jednak, bo żeby nauczyć się programowania to brałem książkę, IDE i jazda, a tak to nie wiem.

Ogólnie jestem w kiepskiej kondycji psychicznej, chciałem też się poniekąd wygadać z moich obaw życiowych i posłuchać co inni ludzie o takich rozterkach myślą.

26

Czy mogę kopnąć Cię w rzyć? Zdalnie?

Masz dwa lata doświadczenia w Javie - to nadal o 2 lata więcej od tych wszystkich innych gości co posiadają jedynie wykształcenie humanistyczne.
Potencjalnie masz lepiej niż "junior" zaraz po studiach informatycznych.
Nie w każdej firmie, ale w wielu - być może nawet w większości.

5

Jak na prawdę potrzebujesz tego wykształcenia to idź na zaoczne i ogarniesz w 3 lata. Ile było firm, które odrzuciły Cię bo patrzyły na wykształcenie? Z mojego doświadczenia to większość rynku nie patrzy na wykształcenie tylko co możesz dostarczyć firmie i ile masz doświadczenia.

Znajomy skończył edukacje na gimnazjum, i jest aktualnie backend developerem z kilkuletnim doświadczeniem.

7

Mam 4 lata expa i żadnego wyższego wykształcenia. W CV nawet nie mam rubryki edukacja ;]

6

Możesz sobie walnąć dyplom techniczny na jakieś prywatnej uczelni która słynie z drukowania dyplomów i będziesz miał wymóg oficjalny spełniony :D

Jak chcesz coś więcej to polecam np. takie PJWSTK która wydaje mi się jest dobrym wyborem dla ścieżki humanista -> IT, poza tym mogą mieć rzeczy które Ciebie zainteresują.

Osobiście myślę że to co Ciebie spotkało to wyjątek, ale może tylko dlatego że mam dyplom inż. mgr. i nie dostaję takich odpowiedzi jak Ty.

3

Wiesz co, pierwsza sprawa jest taka, że nie wiem czy ekstrapolowałbym tę pojedynczą sytuację na rzeczywistość, wymagania są różne. I tak, są i zawsze będą projekty, gdzie wykształcenie jest wymagane (przykładem choćby przykłady, które wielokrotnie Shalom podawał lub budżetówka).

Natomiast druga część... Dwa lata pracy zawodowej i... Jesteś w punkcie wejścia, jeśli dobrze rozumiem, tak?
Nigdy Cię nie zainteresowało "dlaczego to tak działa", "co jest pod spodem"? Nigdy nie miałeś jakiegoś dziwacznego zachowania w aplikacji, które wymagało pogrzebania a choćby na tyle, żebyś kojarzył z grubsza pewne bardziej zaawansowane rzeczy niż podstawy?

Nie panikuj, ale zastanów się czy faktycznie czujesz bluesa, bo jak nie i będziesz się twardo trzymał "utylitarności", to sam sobie budujesz ścianę, o którą wyrżniesz w końcu głową.
(tym bardziej, że żeby ocenić czy rozwiązanie jest pragmatyczne nie wystarczy poklikać patrząc czy działa, jest dużo poziomów "pragmatyczności") :P
Bierz się do roboty i tyle. Chcesz, to sobie dorób kwit, choćby zaocznie na "Wyższej Szkole Hałasu" (chociaż innych korzyści z tego nie będzie niż tylko papier, więc i sens mierny wg. mnie).

6

uszy do góry, rynek jest gigantyczny i każda para rąk się przyda
to że nie pykło w jednej firmie to nie znaczy, że tak będzie w każdej
i żeby nie skłamać, to od kwietnia miałem chyba z 10+ rozmów i odrzucali mnie z różnych powodów, najbardziej kuriozalny to był taki, że u poprzedniego pracodawcy nie było scruma i przez to będę się długo wdrażał w projekt :D
na technicznych też się wyłożyłem, bo np. tech lead uparł się, że mnie przepyta z każdej adnotacji jaka jest w JPA :D

3
NeutrinoSpinZero napisał(a):

Ja wykształcenia technicznego nie posiadam, jedynie humanistyczne. Aż żal mi tyłek ściska jakim kretynem był człowiek za małolata, że się tak wpakował.

Nie wiesz, może kiedyś się przyda. Jak wyżej inni wspomnieli, jeśli masz możliwość, to możesz zacząć myśleć o zdobyciu dyplomu w IT. Dwa wykształcenia, i to tak różne, to lepiej niż jedno!

Myślę ponadto, że dobrze jest traktować zakończoną edukację mniej formalnie, a bardziej jako to, co ma się w głowie. Ale wybierz sam.

Pracuję jako programista, ostatnio tylko DevOpsowe taski i się zastanawiam czy nie skończy się tak, że będzie trzeba wyjść z IT i przesunąć się na jakieś stanowisko fizyczne typu budowlanka np.

Czemu tak się zastanawiasz? Z tego posta to dla mnie nie wynika.

Gardło mi ściska strach, że jak obecna firma mnie wywali, albo sama padnie to będę z tyłkiem do wiatru z kredytem etc.

Rozumiem. W takich sytuacjach najlepiej przeczekać emocje – w miarę możliwości aż będziesz mógł spokojnie ocenić swoją sytuację. Ewentualnie możesz także wtedy stworzyć wątek na forum, tylko już z inną hipotezą (typu "ustaliłem, że mam kilka możliwości działania – którą wybrać?").

Po głowie mi też chodzi systematyczne przesuwanie się w kierunku pracy w IT na stanowiskach nietechnicznych.

To jest jakaś możliwość. Możesz ją rozważyć. Ale jeśli to możliwe – jako jedną z opcji, a nie jedyną.

4

Szybciej ten pracodawca zrozumie ze ten wymóg to lipa niż ze trza będzie mieć papierek

3
NeutrinoSpinZero napisał(a):

Cześć,
Dostałem dzisiaj telefon od rekruterki, że proces rekrutacyjny nie będzie kontynuowany, ponieważ klient ma wymóg aby każdy pracownik IT miał wykształcenie techniczne.

Kandydat z dyplomem jest mniej awanturujący się xD Każdy kilogram programisty z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu? :D

Ja myślę, że jak firma ma już na wstępie absurdalne założenia rekrutacji, niczym z "Misia", to znaczy to, że pracują tam osoby, które nie powinny pracować. Więc czy chciałbyś pracować w firmie, która zatrudnia niekompetentnych ludzi, którzy nawet wymogów rekrutacyjnych nie umieją dać sensownych? Wstyd byłoby tam pracować.

Poza tym ciekawe, jak rozumieją to wykształcenie techniczne. Czy jeśli ktoś skończył informatykę, ale na uniwersytecie, to go zatrudnią czy uznają, że za mało techniczny i że jednak tylko prawdziwy inżynier po polibudzie umie programować? A co jeśli ktoś będzie po technikum? Też techniczne wykształcenie przecież.

No i wykształcenie można zrobić. Nie wszystko stracone. Jeszcze możesz zostać informatykiem, elektrotechnikem, mechanikiem budowy maszyn, inżynierem środowiska albo kimkolwiek innym, kto dzięki papierkowi umie programować.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 1, gości: 0, botów: 0

Użytkownik: obscurity