Odpowiedzialność za błędy oraz zasady zachowania poufności na B2B

0
piotrpo napisał(a):

Bo w Jirze due date było ustawione na ileś tam

No właśnie w Jirze, a nie w umowie. Zasnanawiam się na ile takie zmienne Jiry są ważne prawnie (na prawdę nie mam pojęcia). Bo jak coś jest wpisane to wiem że to jest święte. No, ale jak jest gdzieśtam poza umową? To jak na to patrzy sąd?

4

A na UoP nie da się kogoś pozwać? Np. za przekroczenie deadline, przecież też są jakieś kary za zaniechania.

@ProgScibi - W przypadku pracy na etat już jest trudniej. Znaczy - standardowo to pracownik odpowiada do trzykrotności wynagrodzenia za szkody, które spowodował nieumyślnie. W przypadku szkód powstałych celowo, takie ograniczenie nie ma zastosowania. Dodatkowo - rażące zaniedbanie lub ewidentne łamanie zasad sztuki jest traktowane jako działanie celowe.

Odpowiadając więc - nie trzeba nikogo pozywać, tylko się nakłada na pracownika stosowną karę. On, jeśli się czuje niesłusznie ukarany, może się odwołać - najpierw wyjaśnia to w firmie, pisze jakieś pismo opisujące okoliczności sprawy i składa wyjaśnienia, a jeśli firma to odrzuci to może iść do sądu pracy. Te sądy raczej staja po stronie pracownika.

Problem się może pojawić w sytuacji, w której firma będzie chciała obciążyć pracownika całą kwotą. Wtedy będzie przepychanka sądowa w zakresie tego, czy to jest wina nieumyślna, czy jednak pracownik rażąco zaniedbał swoje obowiązki. Dlatego - w interesie pracownika jest dokumentowanie wszystkich opóźnień, zgłaszanie problemów - w stylu "nie mogę tego dokończyć, bo czekam cały czas na moduł X pisany przez Janka z drugiego działu" itp. Tak, jak napisał @piotrpo - z tym może być problem, bo firma może odciąć dostęp do pewnych systemów czy informacji, więc jak widzisz że może być gnój, dobrze jest zrobić jakieś BCC na swojego prywatnego maila, albo zachować jakieś screeny z Jiry czy innego zadania. Aczkolwiek wtedy jest ryzyko zarzutów o wynoszenie danych firmowych, złamania NDA itp ;)

1

A tak z ciekawości co z błędami w bibliotekach któych użyło się w projekcie robionym od zera? Niby kod nie twój ale decyzja została podjęta przez Ciebie..

3
piotrpo napisał(a):

Software house przygotuje pozew, że straty powstały bo zawaliłeś termin. Bo w Jirze due date było ustawione na ileś tam, a dostarczyłeś zadanie 3 miesiące później.

  1. Czyli Super Software House musi dołączyć zrzut z Jiry do pozwu.
  2. Oznacza to, że SSH łamie umowę i zdradza tajemnice swojego klienta.
  3. Klient rozjeżdża SSH w sądzie (może nawet tym samym).
  4. Programista na Jednoosobowej Działalności Etatowej nie ma komu płacić kary.
  5. Profit.
1

Dzięki wszystkim za odpowiedzi.

Co do kradzieży lapka, to na takie sytuacje się szyfruje dyski. Więc nawet jak ktoś ukradnie, to nie dostanie się do danych. Niestety mało firm szyfruje dyski w laptopach firmowych, ale myślę, że w przypadku kradzieży jedyną ewentualną "karą" byłoby zakup nowego lapka na Twój koszt.

@Pinek tutaj mówię o zapisie w którym właśnie sam fakt utraty laptopa jest już złamaniem zasady poufności. Zaszyfrowany dysk nie chroni przed tym.

Jedyne co bym proponował zmienić to doprecyzowanie zakresu odpowiedzialności - określić w jakich sytuacjach błędy będą uznane za zawinione przez Ciebie. Dobrze jest też określić jakąś ścieżkę akceptacji - w sensie, że Ty zgłaszasz kod do pchnięcia na produkcję, ale ktoś musi go zatwierdzić. Jeśli ktoś go klepnął, to raczej ciężko Ciebie obwiniać za błędy, które nie zostały wychwycone podczas CR.

@cerrato właśnie o coś tego typu mi chodziło. Nie pomyślałem o CR, a to może być dobry dupochron. Dzięki

0

Z podobnymi zapisami spotkałem się na Uop 10-20k za ujawnienie/utratę informacji poufnych oraz 50k kara umowna za naruszenie zakazu konkurencji (...) lub wyrządzoną Pracodawcy szkodę przy czym (...) zastrzega sobie prawo dochodzenia odszkodowania przekraczającego wysokość kary umownej. Przykład firma x zerwie z firmą y umowę z winy pracownika(przez jego błąd, niedopełnienie obowiązków itp.). Więc firma y będzie domagać się odszkodowania za to od tego pracownika.

Nie wiem jak to jest w praktyce, bo z troski o wewnętrzny spokój nie podpisuje tego typu umów. Ale myślę że jak ktoś zapłacił takie kary 50k lub wyższe to raczej nie pochwali się tym na forum.

2
somekind napisał(a):
  1. Czyli Super Software House musi dołączyć zrzut z Jiry do pozwu.
  2. Oznacza to, że SSH łamie umowę i zdradza tajemnice swojego klienta.

Ty tak na serio, czy trollujesz teraz? Pokazanie czegoś w sądzie ma być złamaniem NDA? Cudownie - w takim razie od dzisiaj nikt niczego nie powie na policji ani na rozprawie, bo się tym będzie zasłaniać. Widzę, że skutecznie tajemnica spowiedzi oraz ochrona źródeł dziennikarskich została rozszerzona na naciągających przepisy pracowników etatowych

Klient rozjeżdża SSH w sądzie (może nawet tym samym).

Tak to nie działa. Nie możesz złożyć pozwu z powodu popsutej pralki, a jednocześnie przy okazji, już w trakcie procesu, dołożyć jeszcze wniosek o zapłatę za zmywarkę. Jestem pewien, że to wiesz - co jednak sugeruje, że trollujesz :P

2
cerrato napisał(a):
somekind napisał(a):

Klient rozjeżdża SSH w sądzie (może nawet tym samym).

Tak to nie działa. Nie możesz złożyć pozwu z powodu popsutej pralki, a jednocześnie przy okazji, już w trakcie procesu, dołożyć jeszcze wniosek o zapłatę za zmywarkę. Jestem pewien, że to wiesz - co jednak sugeruje, że trollujesz :P

@cerrato: Ależ ja zrozumiałem, że inaczej – @somekind napisał, że to "klient rozjeżdża", czyli strona niezwiązana z żadną rozprawą (jeszcze).

0
cerrato napisał(a):

Pokazanie czegoś w sądzie ma być złamaniem NDA? Cudownie - w takim razie od dzisiaj nikt niczego nie powie na policji ani na rozprawie, bo się tym będzie zasłaniać.

Doprawdy nie wiem jakim cudem dobrnąłeś do takiego porównania.
W sądzie należy okazywać wszelkie dokumenty i zeznawać odnośnie toczącego się postępowania (czyli SSH w sprawie swojej albo swojego klienta), ale to nie oznacza, że SSH może zdradzać tajemnice swojego klienta, aby pozywać jakichś swoich podwykonawców.

Tak to nie działa. Nie możesz złożyć pozwu z powodu popsutej pralki, a jednocześnie przy okazji, już w trakcie procesu, dołożyć jeszcze wniosek o zapłatę za zmywarkę.

To już w ogóle nie ma związku z moim postem. Przecież oba te pozwy składa kto inny.

3

to nie oznacza, że SSH może zdradzać tajemnice swojego klienta, aby pozywać jakichś swoich podwykonawców.

Oczywiście, że może. Przekazanie jakichś informacji do sądu - czy w ramach uzasadnienia pozwu, czy jako zeznania w trakcie procesu, w żaden sposób nie jest złamaniem poufności. Ponadto, w prawie cywilnym jest coś takiego jak prekluzja procesowa, więc wszelkie dowody posiadane w sprawie powinny być pokazane na samym początku, nie powinno się zostawiać "asa w rękawie" na później, bo sąd jest zobowiązany takie rzeczy odrzucić.

Jest jeszcze coś takiego jak wyłączenie jawności - jeśli wiemy, że podczas rozprawy będą poruszane kwestie stanowiące tajemnice przedsiębiorstwa, objęte klauzulą NDA lub w inny sposób poufne, składa się do sądu wniosek o postępowanie niejawne. Wtedy w ogóle już zarzut o złamanie NDA jest niedorzeczny. Tak samo jak np. próby odmowy zeznań - https://www.zzlegal.pl/aktual[...]ie-w-sadzie-jako-swiadek.html

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0