Pewna dobra praca czy studia

1

Trochę to też zależy co cię kręci. Studia są ok jeśli celujesz w jakieś właśnie programowanie łazików/ humanoidalnych robotów czy innych rzeczy. Natomiast do klepania crudów i innych biznesowych rzeczy w Polsce uważam że gro tej wiedzy nabytej na UJ ci się nie przyda.

2

Przy takich zarobkach na starcie ja bym pracował, a studia rób albo zaocznie albo spróbuj to jakoś pożenić tak jak piszą przedmówcy. Ogromnym plusem jest to, że jak skończysz te studia, to będziesz miał kilka ładnych lat doświadczenia (na które głównie się patrzy), no ale wiadomo- papier się przyda, nawet jeśli 20 lat poleży w szufladzie, to kto wie co będzie kiedyś.

1

Pierwszy rok będziesz miał ciężki na II(jeszcze weselej będzie na analitycznej). Przynajmniej tak było za moich czasów. Daj sobie spokój przez pierwszy rok z pracą i naucz się podstaw. Jak dobrze opanujesz materiał z pierwszego roku, wtedy możesz myśleć co dalej.

2

Na studia nie idzie się po papierek (bo nim faktycznie można się podetrzeć w większości przypadków) tylko po wiedzę. Do firmy jedynie po pieniądze. Jeżeli możesz sobie pozwolić na to, żeby odłożyć robotę, lub godzić ją ze studiami, to idź na studia. Jeżeli nie, to idź do roboty a studiuj zaocznie, tylko to jest ciężkie. Studia dają ci podstawy wejścia w każdą technologię obecną na rynku. Praca bez takich podstaw łatwo zmienia w techników - czyli po jakimś czasie stają się ogarnięci w tym co robią, ale mają duży problem w przeskoczeniu do czegoś innego, a później narzekają na forach internetowych, że w PL to tylko CRUD się pisze.
Weź pod uwagę, że masz przed sobą kilkadziesiąt lat pracy w tym zawodzie i nie wiesz jakie warunki na rynku będą w przyszłości. "Niepotrzebna" wiedza wyniesiona ze studiów czyni bardziej odpornym na przyszłość.

0

Nauczyciele informatyki nawet sami mowia ze oświata nie nadaza za technologia i jak maja program zeby pokazac studentowi costam to tu nagle wchodzi tailwind i mozesz w czasie rzeczywistym z podgladem pisac css. Zanim na studia wejdzie angular 1 to jest juz angular 7 i tak jest ze wszystkim, wiec przekazuja wiedze ogoln, niz konkretna, bo na ta druga nie ma fiziycznie jak.

1
Jakub Noxay napisał(a):

Po skończeniu technikum złożyłem papiery na Uniwersytet Jagielloński na WMiI oraz udało mi się dostać do bardzo fajnej firmy na cały etat z zarobkami 5 200 zł/msc na rękę.

No i dobry hajsik na tym etapie doświadczenia.

ale z drugiej strony wydaje mi się, że papierek po ukończeniu UJ miałby dosyć dużą wartość i nie raz może mi się przydać,

Papier toaletowy też nieraz może się przydać, myślę, że częściej niż dyplom skończenia studiów. Chodzenie na studia tylko dla papierka to strata czasu xD Owszem, w niektórych zawodach trzeba mieć papierek (lekarz), ale programista to nie lekarz.

Tzn. nie chodzi mi o to, żeby zniechęcić do studiów, tylko raczej o to, że należałoby znaleźć dobre powody do studiowania, a nie "dla papierka".

Dobre powody pójścia na studia: żeby zdobyć wiedzę, poszerzyć horyzonty, poznawać ludzi, przygotować się do zawodu (pod warunkiem, że twój przyszły zawód będzie pokrywał się jakoś z programem danych studiów), czy nawet poczerpać benefity typu zniżki, status studenta itp. Studia to coś o wiele więcej niż g**no-papier (BTW teraz to trzeba byłoby chyba doktora robić, żeby ten papierek jakkolwiek cię wyróżniał).

Czy na takiego seniora albo team leada patrzą się na wykształcenie? Albo na jakiś wyższych stanowiskach typu CTO?

Papierek to może jakbyś na juniora startował to pewnie miałbyś większe szanse (bo junior nie ma czym się wykazać, więc nawet g**no-papierek mógłby robić dobrą robotę). Ale im głębiej w las, tym bardziej liczą się umiejętności, doświadczenie czy chemia między tobą a osobami, które cię rekrutują.

3

Idź do pracy a studia niestacjonarnie. Sam tak robiłem i jestem zadowolony.

6
mr_jaro napisał(a):

Idź do pracy a studia niestacjonarnie. Sam tak robiłem i jestem zadowolony.

Ja robiłem na odwrót i też jestem zadowolony. A @Shalom robił jeszcze inaczej i też jest (pewnie) zadowolony.
O czym to świadczy? W takim temacie mało kto przyzna się że jest niezadowolony :D

3
KamilAdam napisał(a):

O czym to świadczy? W takim temacie mało kto przyzna się że jest niezadowolony :D

Albo różnym osobom w różnych sytuacjach życiowych do zadowolenia potrzebne są inne rzeczy. Koło 3 roku miałem pomysł przeniesienia się na zaoczne. Wówczas byłem niezadowolony, że mi się to nie udało (brak takiego kierunku na zaocznych) z perspektywy czasu jestem zadowolony, że mnie się to nie udało.

5
chomikowski napisał(a):

Nauczyciele informatyki nawet sami mowia ze oświata nie nadaza za technologia

To nie edukacja ma nadążać za technologią, tylko przyszły absolwent. Dlatego osobie posiadającej wiedzę podstawową łatwiej przyswoić sobie tego Angulara ileśtam. Programowanie to nie jest nauka frameworków, czy nawet języków, tylko algorytmika i struktury danych.

i jak maja program zeby pokazac studentowi costam to tu nagle wchodzi tailwind i mozesz w czasie rzeczywistym z podgladem pisac css. Zanim na studia wejdzie angular 1 to jest juz angular 7 i tak jest ze wszystkim, wiec przekazuja wiedze ogoln, niz konkretna, bo na ta druga nie ma fiziycznie jak.

Konkretna wiedza jest przekazywana na boot campach. Efekty, niebezpiecznie generalizując, widać.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1