Przemęczyć się czy wracać

0

Witam forumowiczów w moim pierwszym poście.

Jestem programistą od kilku lat, pierwsze kroki stawiałem jako fullstack w Januszosoftwach, potem konkretnie przeszedłem na backend w startupach i większość kariery spędziłem właśnie tym się bawiąc.

Jakiś czas temu zmieniłem firmę z zagranicznego startupu, ponieważ chciałem nauczyć się czegoś nowego (choć tam również zaczęły wchodzić nowe technologie, natomiast dopiero to raczkowało)

Teraz po prawie miesiącu stwierdzam, że ta zmiana chyba nie była na dobre, projekt jest w gruncie rzeczy niezbyt ciekawy, technologii nowych jest cała masa, ale w większości są to dev-opsowe podejścia typu serverless, już ustawione i niewiele z tego idzie się faktycznie nauczyć.

Taski mam prostackie w porównaniu z tym co miałem, kiedyś sporo kombinowałem z danymi, optymalizacją itp a tutaj wszystko jest raczej... strasznie "proste", i trudności jakie mam to tylko to, że nie robiłem czegoś w konkretnym języku - i od razu odpowiem na pytanie, niezbyt jest miejsce na bardziej ambitne rzeczy bo ich po prostu nie ma.

Dla mojej poprzedniej firmy nadal robię "po godzinach" pojedyncze taski i mam z tego dużo większą frajdę niż z nowej pracy. Myślę, że gdyby chciał wrócić do nich na pełny etat to przyjęliby mnie z otwartymi rękami.

Pytanie czy ktoś się z tym spotkał? Bo na ten moment codziennie chodzę jak zombie i tylko klepię jakieś pierdoły, próbuję wyciągnąć jak najwięcej nauki z tego, przełożeni są zadowoleni, ale czuję jak jakbym znowu pracował w kuchni w fast foodzie - nieszczęśliwy

Jak sądzicie, warto się męczyć jeszcze chociaż kilka miesięcy, szukać czegoś innego, wracać? Nie mam pojęcia co robić, poprzednia firma to chyba jednak był złoty strzał pod kątem wyzwań i całej soft-otoczki, patrząc po tym jak jest gdzieś indziej.

0

Nie wiem co to znaczy przejść z Januszsoftu na BE, nie wiem co to BE

0

@ToTomki: Edytowałem nieco, BE - backend w technologiach webowych, troche skrót myślowy

1

Jeśli masz się męczyć to nie ma sensu. Spróbować wrócić zawsze możesz, tylko musisz być świadomy jednej rzeczy - Możesz dostać łatkę osoby mało poważanej/niezdecydowanej. Wracając z podkulonym ogonem na stare śmieci (po miesiącu) raczej jesteś na straconej pozycji jeśli chodzi o ew. awanse, podwyżki.

0

@ledi12: Zdaję sobie z tego sprawę, z drugiej strony z tamtą firmą nadal współpracuję, więc trochę to działa na moją korzyść.
Dzięki za opinię :)

1

Miałem identyczną sytuację - odszedłem z super pracy celem poszukiwania nowych wyzwań i trafiłem w miejsce, w którym mi się nie podobało. Ostatecznie przemęczyłem się kilka miesięcy, ale złożyłem wypowiedzenie.
Pamiętaj, że okres próbny obejmuje zarówno pracownika jak i pracodawcę. Śmiało - rób co dla Ciebie najwygodniejsze. Nie męcz się - masz ten komfort, że nie musisz.

3

Robisz w pracy, robisz po pracy. W dodatku masz kilka lat doświadczenia i jak widzisz przed sobą spokojne zadania to jesteś nieszczęśliwy.

Ktoś kto ma rodzinę, inne zainteresowania i wie, że biznesie liczy się głównie to ile na konto wpada, pewnie pomyśli, że coś z Tobą jest nie tak skoro nie masz za bardzo życia w życiu i że przejmujesz się takimi pierdołami.

Jeśli sama praca stanowi dla Ciebie duży priorytet, i jeśli praca nad błahostkami uderza w ego to mierz do najlepszej firmy na jaką Cię stać. Nie to starych firm, bo to uczucie niebawem wróci jakie masz. Po prostu jeszcze wyżej idź jeśli stać Cię na więcej. Jeśli nie wiesz gdzie to uderzać to uderz właśnie tam gdzie już na start strach Cię hamuje i skreśla.

0

@pan_krewetek: Jak by to ująć, praca jest dla mnie ważna, i chcę, żeby była wyzwaniem, ale chcę też odczuć balans, jestem żonaty, dodatkowe rzeczy wciskam powiedzmy zamiast paru odcinków serialu. To trochę dziwne wiem, może źle do tego podchodzę

0

@johny404: Jakoś lepiej wiedzieć, że nie tylko mnie to spotkało, okresu próbnego zostało jeszcze ze 2 miesiące, jest czas zadecydować.

1

Nie wchodząc w szczegóły co i gdzie nawet - jeśli jesteś nieszczęśliwy to zmieniaj/wracaj. :-) Myślę że nie będzie z tym problemu.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0