Co znaczy korpo i nie-korpo?

0

Często słyszę określenie firmy jako "korpo" zwykle w negatywnym znaczeniu, ale nie zawsze. Co to właściwie znaczy? Czym się charakteryzują? Czy w firmach nie-korpo nie ma estymacji czasu i ewaluacji pracownika? Jak dużo jest miejsc pracy w jednych i drugich?

7

@piotrevic:

Nie słuchaj co ludzie mówią tylko rób swoje i myśl gdzie by ci pasowało

16

Dziwne, ja pracowałem w wielu firmach i najbardziej miło wspominam korporacje, ponieważ obowiązują tam pewne standardy, tym bardziej jak robisz na UoP. Mówiac o korporacjach mam na myśli firmy np. typu UBS czy Hitachi. Pracując w takich firmach międzynarodowych nigdy nie spotkałem się z mobbingiem, zawsze miałem spore pole rozwoju, czas na rozwój i czas pracy normalny, a nadgodziny z a w s z e płatne. Także na plus. Mówię serio.

Miałem jeszcze kiedyś epizod że mi odwaliło i pozatrudnialem po firmach z polskim manajdżmentem i polskim Scrumem. Nigdy więcej tego nie powtórzę. Ciągle pożary, robota na już, potem bugi, pożary, mobbingi, praca z ludźmi którzy żyli w uciemiężeniu bo wydawało się że złapali Pana Boga za nogi, darmowe nadgodziny, zero wdzięczności.

Chętnie jednak wysłucham opinii innych.

2

Bo trzeba umieć odróżniać opinie ludzi którzy pracowali i tu i tam, znają wady i zalety, od pozostałych tak zwanych 'opinii'

5

Jeśli chodzi o takie rzeczy które mi się kojarzą ze stereotypowym korpo:

  • masa procesów które nijak mają się do rzeczywistości

  • role, zespoły i produkty które w sumie jak się zastanowić nie mają sensu, ale z jakiegoś powodu są

  • masywnie nieefektywna praca z uwagi na przerzucanie zadań innym zespołom które nie mają nic wspólnego z produktem, ale patrz pierwszy punkty wyżej

  • decyzje podejmowane przez ludzi najmniej kompetentnych, ale znajdujących się na odpowiednim miejscu w drabince

  • masz więcej ludzi nad sobą niż idzie spamiętać

  • management technologii to ludzie nietechniczni (lub techniczni 25 lat temu)

  • gra w głuchy telefon z klientem (feedback przechodzi przez zupełnie inne działy typu sales, jeśli jakiś w ogóle jest)

  • "nobody ever got fired for choosing IBM/Oracle"

  • różne pozycje zoutsourcowane do hindusów, w tym core techniczny (np deployment aplikacji)

  • nikt do końca nie wie czy może podjąć decyzję, ani kto może ją podjąć

3
Zing napisał(a):
  • różne pozycje zoutsourcowane do hindusów, w tym core techniczny (np deployment aplikacji)

Żebym nie napisał, co o Nas (Nas, tu w PL) mówią w "starych demokracjach".
Różne projekty outsourcowane do barbarzyńskiej Europy Wschodniej.

A struktura zarządzania typowej wielkiej międzynarodowej korporacji jest jednak na tyle skuteczna, że firma zarabia ciężką forsę nawet w czasach pandemii. A małe firmy wpadają w kłopoty.

0

@BraVolt: ale skąd to umieć?
Jak ktoś jest swierzak to łyka wszytko jak młody pelikan. Wszystko z wiekiem przychodzi

2

Korpo, to po prostu bardzo duża firma zatrudniająca tysiące (czasami nawet dziesiątki tysięcy) osób na całym świecie, gdzie szef takiego korpo zazwyczaj nie wie w ogóle o Twoim istnieniu. Praca w takiej firmie ma zarówno zalety jak i wady. Podobnie jak praca w małej firmie, która nie jest korpem.

1

Najprościej wyjaśnić na przykładzie:

  • korpo: Kościół rzymskokatolicki + organizacje afiliowane
  • nie-korpo: kościoły/wspólnoty/zrzeszenia ewangelickie
3

Korpo są super. Do zrobienia taska potrzebujesz dostępu do bazy X, dostęp musi przyklepać 12 adminów i 7 managerów, czekasz 2 tygodnie, kończysz taska.
I możesz brać się za następnego, ale potrzebujesz dostępu do repozytorium Y...
No i nie ma nadgodzin, bo nawet korpo nie są takie głupie, żeby płacić za czekanie na dostępy w nadgodzinach. :)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0