Ilość jednoczesnych projektów w pracy i czas trwania

3
RequiredNickname napisał(a):

Ciekaw jestem jak u Was w firmach wygląda kwestia ilości projektów do których jesteście przydzielani jednocześnie?

U mnie nie wygląda, bo nie ma projektów. I generalnie polecam pracę dla firm produktowych, wtedy jest po prostu oprogramowanie do utrzymania i rozwijania, a nie jakieś "projekty".

Perspektywa zaznajomienia się ze skomplikowanym projektem w tydzień (jak działa itp) oraz technologiami sprzed 15-20 lat których nigdy na oczy nie widziałem i wykonanie w nim zmian (jedne bardziej inne mniej skomplikowane) jest dla mnie nieco stresująca i zastanawiam się czy macie na takie okoliczności jakieś ogarnięte ścieżki postępowania?

Nie spieszyć się, bo to niczego nie daje.

1
somekind napisał(a):
RequiredNickname napisał(a):

Ciekaw jestem jak u Was w firmach wygląda kwestia ilości projektów do których jesteście przydzielani jednocześnie?

U mnie nie wygląda, bo nie ma projektów. I generalnie polecam pracę dla firm produktowych, wtedy jest po prostu oprogramowanie do utrzymania i rozwijania, a nie jakieś "projekty".

Tylka taka robota z czasem jest do bólu nudna.

3

@UglyMan: wszystko ma swoje wady i zalety, a to czy coś jest nudne zależy od wielu czynników. Możesz pracować nad jednym produktem i mieć ciekawe wyzwania albo nad wieloma projektami z których każdy to prosty CRUD tylko dla innego klienta. Jednocześnie może być ktoś dla kogo pisanie takich CRUDów wcale nie nudzi i to zwyczajnie lubi.

Jeden produkt wcale nie musi oznaczać braku projektów, bo pojawiajace się nowe wymagania mogą być na tyle duże że są de facto projektem, tylko domena się nie zmienia.

0
UglyMan napisał(a):

Tylka taka robota z czasem jest do bólu nudna.

Dlaczego niby nudna? Ciągle robię coś nowego.
To raczej kolejne "projekty" crudów w software housach są nudne.

0

Jestem początkujący, jestem w projekcie, który trwa już 4 miesiąc. Generalnie jest słabo, w sumie z kilkoma osobami zostaliśmy wrzuceni do IMO poważnego projektu, bez żadnej osoby czuwającej nad nami i technologie też wybrane tak na odwal się, całkowicie nieprzemyślany projekt. W sumie nie wiem co robić, czy zostać jeszcze, bo pandemia, czy uciekać, bo rozwój zerowy, od miesiąca klepię jsony i xmle, aby pasowały pod napisane kilka funkcji ;/

3

Ja mam "na głowie" teoretycznie absurdalną liczbe projektów - prawie wszystki to jakieś serwisy w jednej firmie. W wielu różnych technologiach - choć zasadniczo javopodobne.
Sam chciałem - pracuje nad trzymaniem tego w ruchu i jeśli się nie pali (ostatnio się nie pali) to robię jakieś nowe ficzery.
Bardzo często mam kontekst switche - często mijają godziny zanim wkręcę się w projekt i przypomne sobie o co w nim chodziło. Czasem trochę to frustrujące - zwłaszcza jak się trochę popielegnowało kawałek kodu, a po kilku miesiącach wraca się do niego i okazuje się, że team od klienta w pierwszej kolejności przestawił wszystkie testy na Ignore - bo im nie działały (a na CI jakoś problemu nie było ). Po ich przywróceniu testów naprawienie błędu z produkcji często jest oczywiste. Zaletą tego układu (tej obory) jest możliwość walki z prawdziwymi pokładami gnojowicy z produkcji.

0

TL;DR
Zmień pracę

Jeden produkt/projekt na raz. Zwykle to są produkty, nad projektem pracowałem tylko raz, ale tylko jednym na raz. Z miejsca gdzie mnie traktują jak zasób bym "uciekł". Podczas pracy nad tym projektem, kolega siedział nad nim i drugim i było to frustrujące zarówno dla niego jak i dla reszty zespołu bo go nie ma a jest potrzebny bo tam się pali itp. To nie działa. A jeszcze przerzucanie to tu to tam... to też nie działa.
To nawet w jednym ogromnym monolicie słabo wychodzi (i tak samo w mikroserwisach), gdy z jednej "części" nagle Cię ktoś prosi o pomoc w czymś dla Ciebie nie znanym co działa i jest napisane inaczej.

0

Kwestia zmiany firmy nie wchodzi w grę (póki co) tzn. chcę dać szansę i zobaczyć co będzie potem + jest plan żeby o tym ogólnie pogadać.
Ktoś pisał, że przesadzam z wiekiem technologii więc jako ciekawostkę wspomnę, że są to między innymi strutsy i ejb w wersji 2.x ;)

0

W SH miałem zazwyczaj tak, że prowadziłem 1 aktywny projekt + utrzymanie w 2-4 innych.Te utrzymaniowe to tak ~25-30% pracy. W projektach utrzymaniowych zazwyczaj byłem 1 osobą więc tam odpowiadałem za wszystko. W projekcie głównym byłem liderem. Osoby bez funkcji liderskich miały zazwyczaj przydział do 2 projektów aktywnych i jakieś drobne zadania suportowe.

1
RequiredNickname napisał(a):

Kwestia zmiany firmy nie wchodzi w grę (póki co) tzn. chcę dać szansę i zobaczyć co będzie potem + jest plan żeby o tym ogólnie pogadać.
Ktoś pisał, że przesadzam z wiekiem technologii więc jako ciekawostkę wspomnę, że są to między innymi strutsy i ejb w wersji 2.x ;)

Ale jakie ma to znaczenie? Kod to kod. Fetyszyzm nowości dla nowości ma niewiele sensu jeśli i tak pracuje się przy systemach zamawiania dostaw kartonu do fabryki pudełek.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0