Zadania rekrutacyjne - wezwanie do bojkotu

36

Ostatnio sporo słyszę o dawaniu ludziom na rekrutacjach zadań, których wykonanie trwa wiele godzin, a nawet dni. Czasami takie rozwiązania mają nawet charakter produkcyjny, czasem jakiejś potrzebnej, pobocznej funkcji.
Z zasady jestem wolnorynkowcem, wierzę jednak, że świadomość społeczna i solidarność grupy zawodowej jest ważnym czynnikiem w kształtowaniu etosu danego zawodu.
Jakiś czas temu udało się przeforsować podawanie widełek w ofertach, poddając ostracyzmowi zatajanie wynagrodzenia. Wciąż jest to legalne (i dobrze), ale oferty takie wykluczane są z wielu prywatnych forów, a także kojarzone są ze złymi praktykami. Taką perspektywę udało się osiągnąć dzięki solidarności grupy zawodowej.

Wierzę, że podobnemu ostracyzmowi powinna być poddana praktyka zadawania czasochłonnych zadań do wykonania za darmo.
Jeżeli jako grupa zawodowa zgodzimy się na taką patologię, to w zasadzie znajdziemy się poziom niżej niż tynkarze, bo jakoś nie spotkałem się z praktyką, żeby ktoś mówił do tynkarza: "zrób Pan jedną ścianę za darmo, a potem zobaczymy".

4

@renderme: Masz mój miecz

11

Ehhh ja ostatnio zrobiłam zadanie i nawet mnie nie zatrudnili 😢

6

My dajemy zadanie rekrutacyjne:

"Narzedzie do robienia releasu nowego obrazu na wszystkie produkcyjne serwery w danej chmurze..." I niektorzy mowia, ze robili zadanie 4-6 godzin, niektorzy ze 2/3 dni i to faktycznie widac w starannosci... I naprawde sadzisz, ze bedziemy uzywac tego narzedzia na produkcji?

Jesli ktos nie chce to rezygnuje z procesu rekrutacji, bo jest on DOBROWOLNY jakby ktos nie wiedzial.

Ba nawet czasem dajemy na rozmowie technicznej jakis algorytm i prosimy o odpalenie jakiegos edytora online i naszkicowanie problemu. I niewidze w tym nic zlego, poszukujemy kogos kto bedzie pisal wydajny kod i bedzie w stanie rozwiazywac problemy ktore spotyka...

Dodatkowo patrzymy tez na

  • To jak ktos mysli
  • Czy pisze testowalny kod
  • Jakie testy pisze
  • Czy potrafi w ogóle pisac testowalny kod aplikacji okienkowych wykorzystujacych 3-rd party objects
  • Czy pisze wydajny kod
  • Czy pisze rozszezalny/reuzywalny kod
  • Patrzymy na znajomosc algorytmow

I zadajemy losowe pytania na powyzsze tematy.

5

Jeśli zadanie jest zbyt długie to podaj swoją stawkę za jaką je zrobisz żeby przejść do następnego etapu, jeśli im to nie pasuje, to albo proponują jakieś mniej czasochłonne zadanie albo kończysz rekrutację.

11

@daniel1302:

Jesli ktos nie chce to rezygnuje z procesu rekrutacji, bo jest on DOBROWOLNY jakby ktos nie wiedzial.

I to właśnie chodzi, żeby zrezygnowali wszyscy sensowni ludzie i żebyście musieli zrezygnować z patologicznych praktyk

prosimy o odpalenie jakiegos edytora online i naszkicowanie problemu

No to akurat normalne, ze na rozmowie technicznej, w pare minut pisze sie fragmenty kodu. To troche coś innego niż kazać ludziom za darmo kodować przez parę dni.

I niewidze w tym nic zlego

A ja widzę. Widzę zarówno na poziomie etycznym, jak również potrafię przewidzieć skutki wprowadzania takich praktyk. Wierzę, że wiele osób widzi to podobnie - jak przy braku podanych widełek w ogłoszeniach i że uda się z tym wygrać.

6

@IceHeart:

No okey. Parę lat jestem już w branży i zauważyłem, że taka praktyka pojawiła się stosunkowo niedawno. Pojawiła się, bo ludzie zaczęli się na nią zgadzać. Niestety staje się ona coraz bardziej popularna. Kiedyś można było w tygodniu zaliczyć z 15 rekrutacji, a teraz coraz więcej firm życzy sobie zeby pracować dla nich przez tydzień za darmo.

5

No to akurat normalne, ze na rozmowie technicznej, w pare minut pisze sie fragmenty kodu. To troche coś innego niż kazać ludziom za darmo kodować przez parę dni.

Ale my nic nie kazujemy, po prostu prosimy o napisanie programu, jesli nie chcesz to powiedz ze nie napiszesz, jak jestes inteligentny to sprobuj sie wytlumaczyc, albo nie rob zadania i zrezygnuj... Albo pokaz kod ktory udowodni ze jestes dobry.

Raczej stawki sa nawet 2 razy wieksze niz na podobnych stanowiskach w PL i mysle ze kasa to rekompensuje.

A ja widzę. Widzę zarówno na poziomie etycznym, jak również potrafię przewidzieć skutki wprowadzania takich praktyk. Wierzę, że wiele osób widzi, podobnie jak przy braku podanych widełek w ogłoszeniach i że uda się z tym wygrać.

Widelki sa podane, a tez HRka dyskutuje wczesniej z ludzmi.

Ja w tym nie widze nic zlego, bo jesli ktos jest nam w stanie pokazac kod ktorym udowodni ze pisze dobre, wydajne programy to nie potrzebujemy robic tego stepu... Ale jesli ktos nam mowi ze nie ma nic do pokazania bo nie moze bo NDA, no to sorry ale to w Twoim interesie udowodnic firmie ze jestes na tyle dobry zeby Cie przyjela.

@renderme i inni tez moga odpowiedziec:

To jak chcecie sie sprzedac do firmy, skoro nikt was nie polecil, nikt was nie zna to dlaczego firma ma Ci zaufac, skoro znajdzie sie ktos kto swoja wiedze udowodni i firma nie poniesie ryzyka? Jakie proponujecie rozwiazanie? Bo takie narzekanie jest troche nudne i zachowujecie sie troche jak milenialsi... Ktorym trzeba by wszystko podstawic pod nos ;)

1

@renderme: Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że tylko raz odpuściłem dalsze etapy rekrutacji ze względu na zbyt długie zadanie. Co do tego tygodnia pracy za darmo to nigdy się nie spotkałem z czymś takim. Byłem w jednej firmie w na całodniowym dniu rekrutacyjnym że tak to ujmę, taka sytuacja pojawiła się tylko raz.

5

Jasne my społeczność stańmy razem przeciwko kapitalistycznemu wyzyskiwaczowi, który nas upokarza i wykorzystuje jeszcze zanim zatrudni!

Po pierwsze tak jak ktoś już wyżej napisał nikt Ci nie każe aplikować do takiej firmy.

Po drugie tego typu praktyki stosowane są zwykle wobec pewnej jednej specyficznej grupy - mianowicie tej co nie może wykazać się jeszcze swoim dorobkiem ani praktycznym doświadczeniem. Moim zdaniem to wcale nie jest zła metoda weryfikacji a to, że młodym się wydaje, że się im należy i na 100% "wszsko umiom" niestety często bardzo mija się z prawdą.

Po trzecie nawet gdyby przystać na Twoją propozycję to w zamian za coś. Na przykład za to żeby rozmowa rekrutacyjna była rejestrowana a za kłamstwo podczas rozmowy lub w dokumentach związanych rekrutacją na pracownika nakładana jest kara w wysokości 1,5 krotności otrzymanych wynagrodzeń ( wszystkich od początku zatrudnienia ).

Gdyby jeden z drugim się 3 razy zastanowił zanim wpisze w CV znajomość PHP bardzo dobra albo gdyby jego dyplom nie wynikał ze studiów, przez które prześlizgnął się dzięki "płatnej pomocy" to firmy też nie zawracały by sobie du..py sprawdzaniem wypocin tych aplikujących geniuszy.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0