Urlop wypoczynkowy i wypowiedzenie

Odpowiedz Nowy wątek
2020-09-15 21:35

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 tydzień temu

0

Zakładając, że pracuje 2 lata w jednej firmie na uop i przysługuje mi 26 dni urlopu, ponieważ mam wystarczający do tego staż. Zatem wraz z dniem 1 stycznia dostaje z góry 26 dni urlopu. I teraz tak załóżmy, że się zwalniam w styczniu i co wtedy dzieje się z urlopem? Dodatkowo mam okres wypowiedzenia w wymiarze jednego miesiąca. Rozważmy takie dwie sytuacje:

  1. Zwalniam się 30 stycznia i mam jeden miesiąc wypowiedzenia. Czy wtedy te 26 dni urlopu przepadają czy mogę np. wziąć cały luty wolne?
  2. Zwalniam się 20 lutego, aczkolwiek już w styczniu wziąłem np. 20 dni urlopu. Co wtedy jeśli by urlop miał się skalować odpowiednio do przepracowanych miesięcy w roku?
Pracodawca albo wypłaci, albo da Ci urlop, urlop liczy się jako (ilość_dni_urlopowych_w_roku / ilość_dni_które_przepracujesz_w_roku_wraz_z_okresem_wypowiedzenia) + zaległe_dni. - rgawron 2020-09-15 21:38
czyli w pierwszym przypadku nie będę miał 26 dni urlopu? Tylko 2/12 * 26? Bo styczen plus luty jako okres wypowiedzenia. - kaczor19 2020-09-15 21:40
A to nie jest tak, że 1 stycznia z góry się dostaje 26 dni urlopu? - kaczor19 2020-09-15 21:43
Nie, gdyby tak było, to ta "styczniowa" firma by Ci opłaciła urlop na cały rok (czyli czas, gdy nie pracujesz, a płacą Ci pensję), a następna nie musiałaby nic płacić, miałaby pracownika na cały czas bez płacenia urlopów - to tak nie działa :-) - rgawron 2020-09-15 21:45

Pozostało 580 znaków

tsz
2020-09-15 21:44
tsz

Rejestracja: 2 miesiące temu

Ostatnio: 7 minut temu

0
  1. Dni urlopowe są przeliczane wtedy proporcjonalnie do przepracowanych miesięcy w roku. Nie pamiętam czy zaokrąglenie jest w górę czy w dół, ale w praktyce jak złożysz wypowiedzenie to masz dostępne wtedy tylko kilka dni urlopy.
  2. Tu jest trochę bardziej skomplikowane. Z tego co się orientuję to pracodawca daje Ci wtedy urlop na własne ryzyko, bo zgodnie z prawem w styczniu masz dostępne tylko 1/12 z rocznego limitu i z każdym miesiącem to rośnie. To że zwykle wszystkie dni urlopowe pracodawcy doliczają na początku roku to jest takie uproszczenie. W praktyce jak weźmiesz taki długi urlop w styczniu to pewnie będzie to podejrzane.

Sors: kodeks pracy przeczytany 10 lat temu, więc coś się mogło zmienić i pomieszać.

ok, dzięki teraz wszystko jasne. Wychodzi na to, że jeśli np. chciałbym się zwolnić w styczniu to najlepiej wziąć w nim z tydzień urlopu. - kaczor19 2020-09-15 21:45
No ale na to musi ci się zgodzić pracodawca a wcale nie musi - może ci wypłacić ekwiwalent. I jak u jednego pracodawcy wykorzystasz to u drugiego ci przysługuje zmniejszona pula. - UglyMan 2020-09-15 21:48
Lepiej poczekaj na inne odpowiedzi. Nie jestem wszechwiedzący :) - tsz 2020-09-15 21:49

Pozostało 580 znaków

2020-09-15 22:00
Moderator Kariera

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 11 sekund temu

Lokalizacja: Poznań

4

Tutaj pozwolę się nie zgodzić z tym, co napisał @tsz.

Urlop częściowy się dostaje za pierwszym razem/podczas pierwszego zatrudnienia. Wtedy rzeczywiście się oblicza proporcjonalnie ilość urlopu do ilości przepracowanych dni. W kolejnych latach pracownik otrzymuje od razu urlop w pełnym wymiarze na samym początku roku - https://sip.lex.pl/akty-prawn[...]kodeks-pracy-16789274/art-153:

Art. 153. [Zasady nabycia prawa do urlopu]
§ 1. Pracownik podejmujący pracę po raz pierwszy, w roku kalendarzowym, w którym podjął pracę, uzyskuje prawo do urlopu z upływem każdego miesiąca pracy, w wymiarze 1/12 wymiaru urlopu przysługującego mu po przepracowaniu roku.
§ 2. Prawo do kolejnych urlopów pracownik nabywa w każdym następnym roku kalendarzowym.

Oczywiście, pracownik wnioskuje o urlop, ale to pracodawca musi wyrazić na to zgodę, więc jeśli 3. stycznia ktoś się zgłosi z wnioskiem o 26 dni urlopu do wzięcia natychmiast, to pracodawca wcale nie musi się na to zgodzić. A jeśli się zgodzi to na własne ryzyko.

A odpowiadając na pytania z pierwszego postu:
1) jeśli się zwolnisz w styczniu, masz cały urlop do wykorzystania, to możesz go wybrać do wykorzystania w lutym. Zresztą często tak się robi, że po wypowiedzeniu się wykorzystuje te dni wolne. Ewentualnie pracodawca może Cię zwolnić z obowiązku świadczenia pracy. Niemniej - jeśli tego urlopu nie wykorzystasz, to podczas naliczania ekwiwalentu za urlop zostanie uwzględniona jedynie taka część roku, którą przepracowałeś, czyli w przypadku przepracowania jedynie stycznia: 1/12 całego wymiaru.
2) tak samo jak w poprzednim punkcie. W chwili zakończenia stosunku pracy się wypłaca ekwiwalent za niewykorzystany urlop.

Do poczytania:
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-urlop-wypoczynkowy

https://www.infor.pl/prawo/pr[...]do-urlopu-wypoczynkowego.html:

W art. 153 KP określone zostały terminy, w jakich pracownik nabywa prawo do urlopu. Osoba podejmująca pracę po raz pierwszy, uzyskuje prawo do urlopu z upływem każdego miesiąca pracy w tym roku kalendarzowym, w którym podjęła pracę, w wymiarze 1/12 wymiaru urlopu przysługującego jej po przepracowaniu roku. Dotyczy to pierwszego stosunku pracy danego pracownika w ogóle, a nie nawiązanego u danego pracodawcy. Prawo do kolejnych urlopów wypoczynkowych pracownik nabywa w każdym następnym roku kalendarzowym z góry w pełnym wymiarze.


Naczelny forumowy hejter Apple

That game of life is hard to play, I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay, So this is all I have to say
edytowany 2x, ostatnio: cerrato, 2020-09-15 22:42
Masz cały urlop od początku roku, ale zwalniając się regulujesz tylko część "przypadającą" za czas u danego pracodawcy. W przeciwnym razie u nowego pracodawcy nie miałbyś wcale urlopu do końca roku, lub miałbyś np. 26 dni u starego i 20 dni u nowego, czyli łącznie 46 :P - superdurszlak 2020-09-15 22:05
Wydaje mi się, że nie do końca masz rację (zresztą ja też - bo chyba obaj się troszkę zakręciliśmy). To podwójne uzyskanie urlopu jest niemożliwe, bo masz wpis o wykorzystanym urlopie w świadectwie pracy. Jutro to skonsultuję z księgową i napiszę odpowiedź, jak będę mieć 100% pewności. P.S. kwestia 20/26 dni jest wyliczana w oparciu o całkowity staż pracy, a nie u danego pracodawcy, więc jeśli masz 26 dni w poprzedniej firmie, to w nowej będziesz miał taki sam wymiar, oczywiście w pierwszym roku pomniejszony o to, co wykorzystałeś w poprzedniej firmie. - cerrato 2020-09-15 22:31
Te liczby były podane z czapy, bez związku ze stażem pracy :P Jak zmieniałem pracę w zeszłym roku od początku lipca, to nie musiałem brać urlopu z drugiej połowy roku, ani nie dostawałem za to ekwiwalentu, a potem w nowej pracy miałem normalnie 13 dni urlopu za pozostałe pół roku. - superdurszlak 2020-09-15 23:16

Pozostało 580 znaków

2020-09-16 08:52

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 13 godzin temu

1

Co do ogólnie otrzymania 26 dni urlopu, to też jest tak, że jeśli kiedyś zatrudniłeś się 31 grudnia 2018 roku mając już 8 lat stażu za studia i łącznie 10 lat będziesz miał 31 grudnia 2020 roku, to za 2020 rok już Ci przysługuje 26 dni zamiast 20 dni, z tym, że wykorzystać je możesz dopiero od momentu, kiedy te 2 lata przekroczysz (czyli możesz wziąć te 6 dni 31 grudnia a 5 dni przechodzi Ci na nowy rok).

A samo wykorzystywanie urlopu jest faktycznie jak pisze @cerrato, tzn. jeśli to nie pierwsza praca i pierwszy rok, to dostajesz urlop z góry od stycznia, możesz go wykorzystać w pełni, pracodawca na tym straci, ale u kolejnego nie będziesz mógł już tego urlopu wykorzystać. Gdyby Ci zostało kilka dni, no to te kilka dni zgodnie ze świadectwem pracy może Ci pracodawca udzielić.

"Konsekwencją wykorzystania przed ustaniem stosunku pracy w ciągu roku kalendarzowego zbyt dużej ilości dni urlopowych u jednego z pracodawców jest zmniejszenie liczby dni urlopowych przysługujących temu pracownikowi u kolejnego pracodawcy. Zasada ta, która wynika z art. 1551 § 2 K.p., dotyczy urlopu udzielanego w ciągu danego roku kalendarzowego, w którym pracownik kończy i podejmuje kolejną pracę."

PS. dochodzenie niewykorzystanego urlopu w zależności od przepisów można dochodzić chyba nawet do trzech lat. Ja tak miałem w poprzedniej firmie, bo też w ciągu danego roku uzyskałem 26 dni, a zorientowałem się dopiero w roku kolejnym - tutaj nawet mimo niedoniesienia przeze mnie świadectwa pracy w poprzednim roku zostało mi to później oddane (chyba o tym mówią też przepisy).

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0