UOP + Umowa zlecenie naraz u tego samego pracodawcy

0

Cześć
Jak w temacie - zaproponowano mi taki układ, że jakaś część wynagrodzenia będzie widniała na umowie o pracę a pozostała część w ramach umowy zlecenia obok tej UOP. Czy ktoś z Was spotkał się z takim układem? Co z tego wynika dla pracownika (czy są jakieś negatywne skutki takiej formy współpracy które może odczuć pracownik)?

0

czy są jakieś negatywne skutki takiej formy współpracy które może odczuć pracownik

Kontrola skarbówki za 3,2,1...

0

Jesteś pewien, że ten sam pracodawca a nie przypadkiem inna spółka ;p.
A co do konsekwencji dla pracownika to pewnie próbują przygrać w ch na składkach.

1

Tutaj masz artykuł na ten temat. Nie widzę na stronie daty jego napisania, ale już z samej treści są namiary na paragrafy, którym można się przyjrzeć.

3

Zasadniczo nie jest to zakazane, ale jest kilka szczegółów, na które warto zwrócić uwagę. Podstawowy i najważniejszy - praca, którą wykonasz na zlecenie nie powinna się pokrywać z zakresem obowiązków, które wykonujesz w ramach etatu.
O ile jest to dość proste w sytuacji, w której w ciągu pracy na etat jesteś programistą, a zlecenie masz na bycie kierowcą albo wprowadzanie dokumentów do systemu księgowego, to jeśli masz robić coś związanego ze swoim stanowiskiem pracy - mogą być problemy. Oczywiście, w tej branży jest to wszystko płynne. Czy programista na etacie a tester to jest już wystarczająco inny rodzaj czynności? A może w ramach etatu pracujesz np. nad jakimś systemem ERP dla klienta, a w ramach zlecenia masz rozwijać jakiś wewnętrzny system obsługi zgłoszeń, wykonywany w innej technologii niż ERP i z którym (jako programista) nigdy wcześniej nie miałeś styczności pracując w tej firmie na etacie?

W każdym razie - znam parę firm, które tak robią, żadna z nich kontroli nie miała, więc nie wiem, jak by się zachowali urzędnicy podczas sprawdzania takiego układu. Moim zdaniem jak już kombinujecie, to sobie odpuśćcie te wszystkie zlecenia i po prostu bierz kasę pod stołem ;)

1

Największy w Polsce prywatny operator pocztowy ( ;) ) przez wiele lat tak działał i nie krył się z tym. Minimalna była w głównej spółce, a zlecenie w jakiejś firmie krzak pod Warszawą. Teraz z tego, co wiem, się wycofali, bo zyski były minimalne po oskładkowaniu umów o zlecenie.

1

No ale to jest zupełnie inna sprawa, bo formalnie miałeś dwa osobne podmioty. Wprawdzie wszyscy wiedzieli o co chodzi, a pewnie były one też ze sobą jakoś powiązane, ale jednak były osobnymi firmami, z innymi numerami NIP itp. Mimo, że było to naciągane, to jednak zgodne z przepisami, a przede wszystkim - inne od sytuacji, o której pisze autor wątku.

1

to chyba coś podobnego gdy przechodzimy z UoP na B2B w tej samej firmie? Też bodajże muszą być inne obowiązki czy stanowisko jeśli chcemy skorzystać z małego zusu

0
null null napisał(a):

Największy w Polsce prywatny operator pocztowy ( ;) ) przez wiele lat tak działał i nie krył się z tym. Minimalna była w głównej spółce, a zlecenie w jakiejś firmie krzak pod Warszawą. Teraz z tego, co wiem, się wycofali, bo zyski były minimalne po oskładkowaniu umów o zlecenie.

Aaa, czyli firma na I... Oni mają ciekawą strukturę biznesową ;) Na twoim miejscu bym uważał - bo oni sobie poradzą (najwyżej utną jeden z łbów w tej hydrze) ale czy to sobie poradzisz?

1

Jedyny profit z takiego układu jest dla pracodawcy aka cebulaka niezależnie jak duża to firma jest, bo nie płaci pełnej składki od twojej potencjalnie wyższej wypłaty na UoP.
Ty profitu żadnego w tym układzie nie masz żadnego, a wręcz straty, bo chcąc głupi kredyt to ta umowa zlecenie do niczego się nie liczy, podobnie niższe składki na emeryturę odkładasz. Premii rocznej liczonej od % wypłaty też pewnie nie płacą.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0