Wątek przeniesiony 2020-06-03 21:35 z Off-Topic przez cerrato.

Rozwijanie aplikacji i ewentualnie działalności w sektorze który już ma paru większych graczy

0

Cześć!
Ostatnio z powodu mojej mamy, która ma własną działalność postanowiłem wykonać dla niej aplikację która w sumie spełnia swoje działanie + cały czas ją rozwijam.
Pytanie właśnie z tytułu mi się nasunęło czy rozwijanie właśnie tej aplikacji i potem zbudowanie na jaj podstawie działalności i później ewentualnego utrzymania ma sens, jeśli na rynku istnieje paru większych, graczy? Dodam, że na rynku codziennie powstają działalności z tego zakresu odbiorców do których jest skierowana apka.

Zakładając rzecz jasna, że cena mojej była by znacznie niższa + funkcjonalność była by na podobnym poziomie i ciągle rozwijana?

Potrzebuję dobrego słowa, które mi jest w stanie powiedzieć: czy nie warto się poddawać i walczyć o klientów i czy to się opłaci? Może ktoś z was miał takie doświadczenia z swoim produktem i by się podzielił ze mną i innymi użytkownikami? :)

6

Sprawa jest prosta - jeśli znajdziesz klientów którzy chcą przejść na twoją apkę to git. Nie znajdziesz? To odpuszczasz. Tylko od ciebie zależy czy ściągniesz ludzi, jak zadziałasz, co zaproponujesz innego tym klientom, czy rozwiążesz jakieś dodatkowe problemy które mają z jakiegoś powodu w tym co obecnie używają, itp itd.

1

Minister wydaje nowy przepis na pods. ustawy podpisanej w nocy. Rypiesz aby być kompatybilnym, na szybki termin, idzie w lud, ale okazuje się że minister przemyślał i zmienił.

Np jesień zeszłego roku o 26 latkach. Bzdety z ministerstwa totalnie zburzyły 25 lat pojmowania podatku (aparat intelektualny był bardzo OK). Wzorce pitów wydane nie jesienią jak zawsze, ale w styczniu. Z grubymi błędami, końcem stycznia rozporządzenia prostujące najgłupsze fragmenty (ale już nie wszystko).

Firmy softwerowe potknęły się na tym, ale to tzreba było zawiesić logikę na kołku, upić się i zrobić jak ministerstwo podaje. Sotwarehousy wydały w dwa miesiące tyle wersji, ile normalnie w roku.

Wszystko jak rozumiem za darmo.

1

@AnyKtokolwiek: a skąd wiesz, że mowa o sprawach księgowych?

2

Jeśli tym czymś, co sobie rozwijasz jest sklep internetowy (a tak wnioskuję z Twoich wcześniejszych postów) to raczej bym się wstrzymał.

Nie chcę, żeby wyszło, że Ci podcinam skrzydła, ale rynek jest pełen tego typu rozwiązań. Istnieją zarówno darmowe rozwiązania OSS, jak i płatne. Jedne i drugie są bardzo rozbudowane i oferują praktycznie wszystko, co może być sprzedawcy potrzebne. A w razie braków, to jest możliwość ich rozszerzania w oparciu o różne pluginy. Własny sklep to koszt od dosłownie kilkudziesięciu PLN miesięcznie, dostajesz gotowy produkt - przetestowany przez tysiące userów, od kilku lat dopieszczany, z integracją z płatnościami, kurierami, Allegro, drukiem etykietek, obsługa kodów kreskowych itp.

I teraz się zastanów - czemu ktoś by miał korzystać z Twojego rozwiązania, zamiast z czegoś sprawdzonego, bardziej rozbudowanego i wiarygodnego. Jeśli umiesz dać jakąś sensowną odpowiedź, to masz szanse, Jeśli będzie to "a bo moje jest fajne i jest moje" to lepiej nie trać czasu.

1

rzecz jasna, że cena mojej była by znacznie niższa + funkcjonalność była by na podobnym poziomie

wyrzuć z tego zadania cena mojej była by znacznie niższa i funkcjonalność była by na podobnym poziomie.

Jak robisz to samo i taniej to człowiek będzie się zastanawiał, gdzie tkwi haczyk i czy przypadkiem go nie chcesz oszukać skoro gdzie indziej ta sama usługa kosztuje drożej.

Łatwiej będzie Ci, gdy trochę odbijesz od głównego nurtu. Tzn np. zrób sklep, ale ukieruj na jakiś temat + daj trochę większą cenę, bo wyjątkowe rzeczy są droższe. Wypracuj sobie brand, ulepsz firmę i wtedy wraz z pozytywnym feedbackiem zejdź trochę z ceny.

1

Ogólnie chciał bym wszystkim bardzo podziękować za odpowiedź i za ten feedback obiektywny! Od razu dopiszę, że sklepu nie robię bo pomysł padł ale coś innego, znacznie bardziej użytecznego!

Dziękuję za mądre słowa i za pytania które mam przemyśleć i sobie sam odpowiedzieć, na pewno to zrobię :)

Jednak po tym co napisaliście, myślę, że idę w dobrym kierunku i realizacja tego projektu będzie mnóstwem frajdy, przyjemności i zdobytego doświadczenia,

Jesteście super społecznością,
pozdrawiam wszystkich!

1

Jeśli to soft na rynek polski to nastaw się na trudną monetyzację - ludzie niezbyt lubią płacić, ale na szczęście się to zmienia. Jak zrobisz faktycznie potrzebny produkt i uda Ci się znaleźć model na jego monetyzację to nawet na polskim rynku można zarobić grubą kasę. Niestety samo stworzenie softu to dopiero 10% sukcesu. Ja mam sporo pomysłów na coś, co wiem że by się mogło sprzedać, ale wolę jednak bezpieczny etat. Gdybym zarabiał 3k to pewnie bym o tym myślał, ale trudno wyprodukować soft na którym będziesz zarabiał +10k na czysto co miesiąc. Niemniej jak masz smykałkę do sprzedaży to próbuj. Nawet jak nic z tego nie wypali to zdobędziesz sporo doświadczenia.

3

Generalnie w Internecie jest, rzekłbym, nieskończona możliwość monetyzowania swojej pracy (freelancing, saasy, szkolenia, itp).

1) Możesz mieć beznadziejny produkt/usługę niemal pod każdym względem na "wysyconej" do cna niszy, ale rewelacyjny marketing - bez problemu osiągniesz sukces
2) Możesz mieć zajebisty (technicznie i z punktu widzenia klientów) produkt/usługę, jeden z pierwszych w niszy rynkowej, ale zaniedbasz marketing - padniesz, bo nie będziesz miał klientów.

I cała masa przypadków pośrednich pomiędzy 1) a 2), ale warto inwestować w skille marketingowe lub mieć do współpracy kogoś, kto się na tym zna. I nie ma znaczenia, czy piszesz w technologii X, Y czy Z, czy stosujesz dobre/złe praktyki i czy masz geologiczny wiek ziemi długu technicznego (to wszystko uderza na innym etapie) - klienci takie rzeczy mają zasadniczo gdzieś o ile produkt spełnia ich oczekiwania.

2
cebilon123 napisał(a):

Potrzebuję dobrego słowa, które mi jest w stanie powiedzieć: czy nie warto się poddawać i walczyć o klientów i czy to się opłaci? Może ktoś z was miał takie doświadczenia z swoim produktem i by się podzielił ze mną i innymi użytkownikami? :)

Odpowiedź brzmi: angele biznesu, europejskie fundusze, fundusze wysokiego ryzyka. Jak masz szczęście to dwa, trzy lata przy sensownym zarządzaniu pociągniesz.

Z tym że teraz mamy kryzys więc powyższe opcje nie są już dla każdego - w każdym razie powodzenia.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0