Rozmowa o obniżeniu stawki

14

Myślę, że jak komuś się proponuje obniżenie stawki, to jest już skreślony niezależnie od decyzji.

Właśnie nie - w mojej ocenie taka propozycja może oznaczać (nie znam konkretnie Twojej sytuacji, więc to tylko przypuszczenia), że jest zupełnie odwrotnie i że firmie zależy na Tobie. Jakby chcieli się pozbyć to mogli zrobić to na 100 sposobów - dać wypowiedzenie podając jako powód redukcję etatów w związku z zastojem wynikającym z wirusa, mogli poszukać jakichś haków i wywalić dyscyplinarnie itp.

A propozycja obniżki wynagrodzenia raczej oznaczała "jesteś wartościowym pracownikiem, zależy nam na Tobie, ale mamy obecnie ciężką sytuację. Nie chcemy Cię zwalniać, ale chwilowo nie możemy Ci płacić tyle, ile wcześniej. Bardzo chcemy, żebyś jednak został - więc prosimy o zgodę na niższe wynagrodzenie przez pewien czas, jak wszystko wróci do normy to wrócimy do poprzedniej stawki albo nawet ją podniesiemy, bo docenimy Twoją lojalność i zrozumienie naszej trudnej sytuacji".

8
BraVolt napisał(a):

Alfabet został zmodyfikowany do znienawidzonych liter GKCRUD (K jak corp, G jak gov, c r u d wiadomo).

Jak tak wszyscy narzekacie na te CRUDy w korpo to zawsze myślę sobie że ze mną jest coś nie tak że to lubię :D

3
Kamil Żabiński napisał(a):

Jak tak wszyscy narzekacie na te CRUDy w korpo

Najbardziej narzekają na crudy ci wszyscy którzy płaczą w necie, że znowu zrobili rekrutację jak do faang bo kazali stanąć przy tablicy/usiąść z kartką i z marszu napisać kod odwracający stringa "Ala ma kota". ;)

2
renderme napisał(a):

Myślę, że jak komuś się proponuje obniżenie stawki, to jest już skreślony niezależnie od decyzji. Wolę wylecieć pobierając jeszcze przez jakiś czas bieżącą stawkę.

Podczas poprzedniego kryzysu w software housie w którym pracowałem wszystkim obniżono pensje o połowę (ale nie mniej niż najniższa krajowa). W zamian za to mogli przychodzić tylko na 4h, ale i tak co dziennie. Oczywiście firma miała problemy już przed kryzysem i była mocno uzależniona od dotacji dla urzędów które się właśnie kończyły

0

Bloomberg

Apple poinformowało dziś swoich pracowników, że zamierza otworzyć niektóre salony Apple Store już w pierwszej połowie kwietnia.
Nie wszystkie sklepy zostaną otwarte od razu. Zamknięte pozostaną te zlokalizowane w rejonach, gdzie epidemia nadal szaleje.

900 miliardów USD dla korporacji z 2 tysięcy miliardów USD jakie USA wpompowują teraz w gospodarkę wykona zadanie, przynajmniej dla "dużych i globalnych"

2

takie firmy to ja szanuje
"zarząd firmy poinformował, że na czas trwania epidemii i kryzysu zawiesza wypłatę swoich wynagrodzeń i wprowadza ograniczenia inwestycyjne dotyczące nowych realizacji. Działania maja na celu zabezpieczyć wypłaty przyszłych płac."
https://nowyobywatel.pl/2020/[...]j4OP8a5EqfJ3Q3p0JwqabryCJ8Lxo

1

Jeśli ktoś jest solidnym devem z 5 letnim expem robote znajdzie, jak nie tu to tam. Trzeba mieć wywalone na biedaków.

2

już widzę jak ludzie sie teraz zatrudniają, wirus mija i nagle we wszystkich firmach lecą zwolnienia, bo się ludzie zatrudnili tylko na czas przetrwania wirusa - hajs zły, projekt nie taki, wszystko źle - ale coś do gara trzeba bylo włożyć :D

0
azalut napisał(a):

wirus mija i nagle we wszystkich firmach lecą zwolnienia, bo się ludzie zatrudnili tylko na czas przetrwania wirusa

A jesienią (przewidywana) druga fala wirusa... ;)

0
BraVolt napisał(a):

A jesienią (przewidywana) druga fala wirusa... ;)

No bardzo możliwe, że tak niestety będzie. Ale do tego czasu jeszcze mamy pół roku, więc mam nadzieję, że Polska i świat będą na to już przygotowani najlepiej jak się da. Do tego czasu już pewnie będą jakieś leki przetestowane i dostępne (raczej szczepionek nie będzie jeszcze), więc może uda się nie doprowadzić do takiego chaosu jaki teraz mamy. Chociaż i tak pewnie jeśli znowu 2 fala będzie, to znowu nie obędzie się bez #siedźnadupie.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0