Co was motywuje do pracy w biurze zamiast pracy zdalnej?

0

Co was motywuje do pracy w biurze zamiast pracy zdalnej?

10

Możliwość pogadania z kolegami face to face, możliwość zmiany środowiska zamiast siedzenia ciągle na mieszkaniu

2

Dla mnie praca zdalna jest tragiczna, może kiedyś mi się zmieni jak się zestarzeję :P przede wszystkim jak wyżej, pogadanie z ludźmi, stały kontakt w pokoju, jak coś załatwiasz to idziesz i wiesz na czym stoisz (a nie dzwonisz, piszesz, czekasz). Wspólne obiadki, luźne rozmowy o zastosowanych rozwiązaniach.

2
  1. Pracuję w projektach, w których wiedza jest rozproszona. Ciągle ktoś się kogoś o coś pyta. Ja też ciągle pytam i ciągle pytają mnie. Albo co chwila trzeba wspólnie podjąć jakąś decyzję. Praca zdalna spowalnia ten proces, bo komunikacja zdalna nie jest tak efektywna.
  2. W pracy mam 3 monitory, a w domu nawet nie mam porządnego stanowiska do pracy.
  3. W pracy mogę sobie zjeść obiad w kantynie, a w okolicach domu nie mam ciekawych restauracji, więc muszę sobie gotować.
  4. Pracując zdalnie łączę się po VNC z różnymi terminalami i pracując zdalnie nie są tak responsywne jak w sieci wewnętrznej.
  5. Pracując na miejscu mogę jasno określić początek i koniec pracy. Pracując zdalnie, ciągle mam wątpliwości, czy już wypracowałem dziś swoje, bo choć minęło te 8 godzin, to przecież a to wyszedłem na zakupy, a to zrobiłem coś innego. W efekcie czuję się jakby cały dzień był dniem pracy.
1

Najlepiej kiedy masz możliwość zdalnej pracy bez tłumaczenia się, ale masz też możliwość podjechania do biura. Jeśli pracujesz całkowicie zdalnie to na początku wydaje się fajnie jednak po jakimś czasie masz ochotę przytulić dostawcę pizzy :) Ja już przekonałem się, ze nie potrafię pracować całkiem zdalnie, ale mam kolegę co bardzo sobie chwali i mówi, ze już nigdy nie pójdzie do biura. Gość jest niezwykle zorganizowany zdradził kilka jego sekretów:

  • wstaje rano i szykuje się jakby normalnie szedł do pracy
  • w domu ma biuro, które jest biurem i koniec. Nie wiesza tam prania w ogóle stara się nie wchodzić poza pracą, ale też nie zanosi sobie lapka do salonu. Żona rozumie, że jak siedzi w biurze, to jest w pracy i koniec. Zdrowe rozgraniczenie życia prywatnego od zawodowego
  • raz na jakiś czas i tak wychodzi do kawiarni czy biura do wynajęcia
  • niezwykle ważna jest umiejętność wyciągania informacji. Nie wiem do końca jak wygląda jego praca ale mówi, ze potrafi intensywnie męczyć klienta aż nie będzie pewny, ze ma wszystkie informacje.
3

piłkarzyki

2

To, że jest szansa na złapanie koronawirusa.

0

Za biurem przemawia kontakt z ludźmi. Ma to swoje plusy, ale i minusy.

6

Nie wiem co Wy macie z problemem związanym z początkiem i końcem pracy. Ja pracuję w domu już jakieś 15 lat, i po prostu postanawiam, że dzisiaj pracuję np. od 10 do 16 i koniec, do tego określam sobie zadania jakie chciałbym w danym dniu wykonać.

Pracuję też w systemie: około 15-20 minut intensywnej pracy, a potem 5 minut przerwy (coś w rodzaju systemu pomodoro) - żeby zrobić coś do picia albo wpaść na jakąś stronę - np. tą.

Koniec pracy oznacza totalny koniec myślenia o pracy, zajmuje się domem i innymi sprawami. Do tego w trakcie pracy często intensywna komunikacja tekstowa przez komunikator z partnerami w pracy, albo przez czat wideo jeżeli trzeba, łącznie z prezentacją przeze mnie rożnych rzeczy przez udostępnienie przez wideo swojego pulpitu.

4

Ja pracuje zdalnie mam biuro 15 km od domu ale nie bywam w nim czesto no czasem 1 raz w tygodniu jak jest jakis event firmowy ktos z HQ przyjechal lub chce z kims pogadac przy tablicy z mazakami.

Sporo programuje ale nie jestem typowym Developerem tylko takim Developer/Devopso/Automaterem - pracuje wzglednie indywidualnie tj. kazdy wie co ma robic sami kumaci ludzie bez zadnych internnow/juniorow i innych i nie przyjmiemy raczej nikogo takiego bo zdalnie nie ogarnie a to zaleta tj. team 5 "Seniorow/Principalow" + Ja "bieda mid" rozsianych po swiecie kazdy inna strefa czasowa.

-> Co za tym idzie siedziec w biurze o 20;00 jest bez sensu czesto trzeba pozno pogadac.
-> Jak mam jakies calle pozniej to czesto rano zalatwiam swoje sprawy zanim siade do pracy (malo ludzi na miescie, puste urzedy - sklepy etc) blisko domu wszystko szybko ogarniete i potem o np. 12;00 siadam do pracy :) nie trzeba sie tluc nigdzie
-> szkoda mi czasu zeby sie pchac do biura
-> pracujac w teamie rozproszonym i zdalnie - unikam polskiego managementu :P to mnie motywuje serio w US maja inne kulture pracy
-> pracujac zdalnie i w trybie rozproszonym moge pracowac z kumatymi ludzmi z US i z innych zakatkow swiata trudno oczekiwac ze moja firma przyciagnie do biura w Warszawie takich ludzi i usadzi ich przy biurkach ;p
-> czasem mam luzniejsza robote tj. przerwy pomiedzy projektami / przestoje itp itd i wtedy biore laptopa pracuje sobie mniej i jade gdzies na np. tydzien w jakies miejsce i sobie cos tam dziubie ;p nie sa to wakacje ale fajnie sie wyrwac np. na kilka do do Poznania/Krakowa/Lodzi czy gdziekolwiek w PL gdzie jest Internet.

wsrod moich starszych kolegow ok ~ 15 - 20 lat expa jest argument za praca zdalna taki ze:
-> pracujac zdalnie mozna negocjowac duzo wieksze stawki (tylko trzeba bezposrednio uderzac do firm z US miec skill itp ) pomijasz posrednikow i to ze musisz z w Polsce zarobic na biuro/recepcjonistke/kawe w biurze i inne. pracujasz z Polski za powiedzmy czesc stawki z US ale i tak jestes sporo do przodu wzgledem powiedzmy jakichs tam 20k brutto w PL (no poki co jestem zbyt cienki na ten lvl ale to jest zaleta)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0