Praca za granica

Odpowiedz Nowy wątek
2020-02-07 09:31

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 6 godzin temu

0

Zaczalem ostatnio szukac pracy (zdalnej najlepiej, ale szukalem tez na miejscu) w javie za granica. Dostalem pare ofert i co zauwazylem. Praca tylko przez posrednikow jak aplikuje bezposrednio to wieszkosc nie chce nawet ze mna gadac tylko "po przeanalizowaniu cv mamy lepszych kandydatow" ciekawy wniosek skoro jeszcze ze mna nie rozmawiali. Posrednicy proponuje wysryw-projekty stare 20-letnie, kasa na kontrakcie moze byc. Jak normalny projekt to za marne pieniadze np Barcelona za 55k/rok. Remote wysyp Hindusow, wieloetapowe rektrutacje i jak przegladam profile firm ktore sie odzywaja to powiedzialbym ze raczej te z kiepska opinia.
Ma ktos swieze doswiadczenie szukania pierwszej pracy poza Polska?
Tak czytalem forum pisze z nadzieja, ze ktos napisze jeszcze wiecej ;)
Moze to trzeba sie przemeczyc i po pol roku zmienic i na doswiadczenie z poza Polski inaczej patrza?
Aha cel tego przedsiewziecia to pieniadze.

edytowany 1x, ostatnio: kompleks, 2020-02-07 09:31

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 15:48

Rejestracja: 6 miesięcy temu

Ostatnio: 1 godzina temu

0

Chłopak po studiach, który może dzielić mieszkanie w kilka osób na pewno odłoży sporo więcej na zachodzie, nie koniecznie w CHF.

Dostałem kiedyś ofertę do Paryża za mniej niż miałem na kontrakcie w Krakowie (45k eur/year) ;) Od tamtej pory zlewam każdą ofertę z relokacją

zgadza sie. Dlatego ja sie dziwie czasem kto chce na zachodzie byc programista.... Naprawde dla mnie to duza zagadka, sam pracuje w niszy rynkowej i konsultingu wiec te zarobki lepsze, ale normalne programowanie z zarobkami na poziomie kasy w ichniejszej biedzei to dramat. - Jasnowidz 2020-02-07 15:57
Ludzie są programistami z tego samego powodu, dla którego masa osób w Polsce wykonuje kiepsko płatne prace ;) - ToTomki 2020-02-09 17:34

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 15:58

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 6 minut temu

Lokalizacja: Warszawa

0
macok napisał(a):

Chłopak po studiach, który może dzielić mieszkanie w kilka osób na pewno odłoży sporo więcej na zachodzie

Właśnie na przykładzie mieszkań widać, jak dobrze zarabia programista w Polsce i jaka to przeciętnie wynagradzana profesja na Zachodzie.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"
"Kiedy wiedzieć czy zacząć nauke Springa? bo w czystej Javie to nic ciekawego nie zrobie chyba"

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 16:14

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 4 godziny temu

0
Shalom napisał(a):

Chłopak po studiach, który może dzielić mieszkanie w kilka osób na pewno odłoży sporo więcej na zachodzie, nie koniecznie w CHF.

Nie, nie odłoży, bo zarobki zwyczajnie nie są wcale o wiele większe, a w wielu krajach są nawet niższe, nawet nie uwzględniając kosztów życia! Policz, sprawdź, w większości krajów możesz liczyć na 2.5-4k eur netto, czyli raptem 10-17k PLN. Tyle samo ile mozesz dostać w Krakowie czy Warszawie. Jednocześnie koszty życia są 2-3 razy wyższe.

Jakie kraje masz na myśli? Z krajów Europy zachodniej to chyba tylko Hiszpanię.
Tą kwotę netto co podałeś (rozumiem, że to kwota na rękę a nie netto b2b) dostaje kasjerka w CH, a odpowiednik w PLN to już co najmniej Senior (pomijam wyjątki).

Rozumiem, że w CH płacą najlepiej, ale zdziwiłbym się, jeżeli w Niemczech/Skandynawii/Beneluksie nie jest przynajmniej porównywalnie.

edytowany 2x, ostatnio: macok, 2020-02-07 16:16
No to się mocno zdziwisz :D I kwoty które podalem dostaje developer w takich krajach jak Belgia, Holandia czy Niemcy. dostaje kasjerka w CH no spoko tylko jeszcze raz mówie: to że w PL developer ma N-razy więcej niż kasjerka, nie znaczy że w innych krajach tak jest. W innych krajach specjalista z doświadczeniem może liczyć na 1.5-2 razy tyle co taka kasjerka. Wg glassdoora w Niemczech średnia stawka dla seniora to 65k EUR (w Zurychu 116k CHF, 1.6 raza więcej), co po podatkach daje zawrotne 3.1k netto (3.5 jak masz żonę i dzieci). W bogatym (i drogim) Monachium +300 ojro - Shalom 2020-02-07 16:36
W takiej Belgii średnia dla seniora to 60k EUR, ale przy ich podatkach do ręki zostanie ci 2.5k. Górna granica, praktycznie nie spotykana w ogłoszeniach to 75k, co da ci 3k EUR netto, przy kosztach życia w Brukseli ponad 2x wyższych niż w Krakowie czy Wrocławiu. Holandia jeszcze się może jakoś ratować jak załapiesz sie na 30% ruling, bo wtedy płacisz podatek tylko od 70% dochodów, dzięki czemu wpada do kieszeni dodatkowy 1000 euro, ale mimo wszystko d**y nie urywa. - Shalom 2020-02-07 16:39
O tych rzeczach nie wiedziałem, dzięki za wyjaśnienie. - macok 2020-02-07 16:41
Mimo wszystko podejrzewam, że w Holandii i Skandynawii jest nieco lepiej. - macok 2020-02-07 16:43
Sam pracowałem dla firmy z Berlina, rozważałem relokację do HQ, ale widząc ceny nawet wynajmu pokoju i to że ludzie w Berlinie zarabiali porównywalnie tylko w innej walucie, jednak się rozmyśliłem. :D - gaily 2020-02-08 16:25

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 16:48

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 37 minut temu

1

Troche nie na temat, ale troche jednak tak.

https://www.heise.de/develope[...]ich-unterbezahlt-3661355.html

Wypowiedz juz prawie 3 letnia (i w brzydkim jezyku), link do raportu ktory artykul opisuje jest dostepny rowniez (trzeba podac maila i dane - jesli ktos chce moze zweryfikowac).
Raport robiony na bazie ankiety na stackoverflow.

I teraz co nastepuje

Wiekszosc niemieckich software dev uwaza, ze placi im sie za malo (52%).
najwiecej programistow na rynku ma ok. 9-10 lat doswiadczenia, po 10 latach liczba ta zaczyna spadac.
srednia pensja developera (w najlepiej oplacanych branzach - machine learning, data science i statytyka) - ok 52k euro brutto. !!!!
srednia pensja developera normalnego (web-desktop-mobile) ok. 46k euro brutto
*75% develooperow zarabia ponizej 60k euro, 95% ponizej 75k euro.

(pozaokraglalem bo tam jest podzial jeszcze na 3 regiony).

W niszowych rzeczach (Np SAP) mozna probowac wyciagnac troche wiecej.
U mnie w firmie koniec dla senior deva jest powiedzmy na 80k euro, wybierajac odpowiedni model wynagrodzenia i duzo napierdzielajac + delegacje jest w stanie osiagnac 100k euro rocznie.
Oczywiscie to nie koniec kariery, sa stanowiska presales, solution architektow i dalszy korpo-bullsit. Ale my mowimy o pensji deva, nawet nie seniora, remote, wiec:

pensja remote 50k euro naprawde nie dziwi mnie nic a nic.

I teraz owszem, sa dzialki, firmy gdzie placi sie wiecej, np.
najweksza kwota jaka slyszalem na etacie w DE dla deva - 150k euro, centrala SAP, wymiatacz w bazach danych,
jest rynek kontraktow gdzie rowniez placi sie wiecej np.
kwoty rzedu 120-140k euro rocznie nie sa niemozliwe, dla bardzo bardzo niszowej wiedzy i nie tylko jest to zazwyczaj wiedza czysto programistyczna.
Tymczasem zwykly software development na zachodzie europy to bida z nyndzom.

Ja osobiscie jeszcze 2,5 roku temu pracowalem w korpo z big4 (ktora miala zasoby z calego swiata)
i czesto na projektach uczestniczylem w rozmowach z hindusami, polakami, malezyjczykami itd, ktorych firma mamila wizja wyjazdu do niemiec i pieniedzy,
po czym przyjezdzali na miejsce i zastanawiali sie dlaczego developerzy i konsutalnci tak malo tu zarabiaja, a pani na kasie nie robi duzo € mniej od nich.

Kilku moich znajomych probowalo rowniez szczescia w beneluxie, UK, ale zazwyczaj wracali wiedzac, ze w PL maja lepszy standard zycia i szacunek.
Zostalo sie w sumie tylko mi, bo lubie miec role bardziej blizej klienta, a tych w PL jest malo bo i rynek maly.

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 17:18

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 2 minuty temu

1
Shalom napisał(a):

Nie, nie odłoży, bo zarobki zwyczajnie nie są wcale o wiele większe, a w wielu krajach są nawet niższe, nawet nie uwzględniając kosztów życia! Policz, sprawdź, w większości krajów możesz liczyć na 2.5-4k eur netto, czyli raptem 10-17k PLN. Tyle samo ile mozesz dostać w Krakowie czy Warszawie. Jednocześnie koszty życia są 2-3 razy wyższe.
A w opcji zaraz po studiach to już w ogóle dramat i nie odłożysz nic, bo jesteś blisko tej dolnej granicy stawek i ledo się za to utrzymasz, podczas gdy w PL nawet junior developer ma 2 średnie krajowe.

Generalnie tak, ale nie koniecznie. Ostatnio kalkulowalem ile moglbym zarobic i odlozyc w Krakowie i Norymberdze jako regular embedded dev. Wiem ze dzialka embedded jest troche koslawa w Polsce, jest nie za wiele ofert i zarobki sa nizsze niz np. Java. Moje obliczenia pokazaly, ze utrzymanie w Norymberdze to tylko 20% wiecej niz w Krakowie, a zarobki minimum 2 razy wieksze wiec jest spora roznica. Do tego standardy zycia sa lepsze w Niemczech niz w Polsce.

Obecnie mieszkajac w UK odkladam wiecej niz bym zarobil w Krakowie,

Tylko mówisz teraz o embedded, które w PL jest raptem w paru miejscach, a stawki są nędzne. W krajach w których coś się jednak produkuje, a nie czysto murzyńskich jak tutaj stawki za embedded są duuuużo wyższe. - axde 2020-02-07 17:25
Wiem, dlatego napisalem, ze dzialka embedded jest koslawa w PL. - Ulrich 2020-02-07 17:27
@mat3usz Zazwyczaj jest problem z mieszkaniami na zachodzie. Naprawdę tylko 20% więcej niż w Krakowie utrzymanie? Czy aż tak mieszkania podrożały ostatnio w Krakowie czy może znalazłeś jakąś niszę mieszkaniową? - BluzaWczolg 2020-02-12 13:15
W Niemczech jest bardzo tanio, zarowno ceny w sklepach jak i wynajem. Jedynie w Monachium sa wyzsze ceny. - Ulrich 2020-02-12 13:35
Aha, ale z samą dostępnością jest już gorzej? Słyszałem od znajomych z Berlina że jest słabo pod tym kątem. Chociaż mieszkania nie próbowali wynajmować w Polsce po życiu studenckim, więc porównania nie mają. - BluzaWczolg 2020-02-12 13:44
Tak, jest troche gorzej z dostepnoscia. Kaucje sa wieksze, w Monachium sa castingi, wypada mowic po niemiecku. Sa tez plusy, jak sie wynajmuje mieszkanie wlasciciel nie moze wejsc bez Twojej zgody, w Polsce z tym roznie. Dluzszy okres wypowiedzenia to tez niejako plus, bo masz wiecej czasu na znalezienie nowego w razie czego. Mieskzania sa zazwyczaj nieumeblowane, ale kobiety twierdza, ze to ogromny plus bo dekoruja sobie po swojemu. - Ulrich 2020-02-12 14:06

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 17:53

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 6 minut temu

Lokalizacja: Warszawa

0

Raport Sedlak&Sedlak 2010 r
Zarobki programisty kształtują się przeciętnie na poziomie 46 zł za godzinę (Warszawa, Kraków, Wrocław)

2009 Sedla&Sedlak
Przeciętny programista zarabiał 30 zł za godzinę.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"
"Kiedy wiedzieć czy zacząć nauke Springa? bo w czystej Javie to nic ciekawego nie zrobie chyba"

Pozostało 580 znaków

2020-02-08 14:27

Rejestracja: 6 miesięcy temu

Ostatnio: 5 minut temu

1

Mozesz szukać pracy w dubaju, a nóz coś trafisz. Jedna dichrama, to ~1zł, koszty życia to trochę wyzej niż ~warszawa. Kwoty może nie powalająm ale nie ma tam podatków wiec masz to do ręki i zdarzają się ciepłe posadki. Podatków nie ma bo ustawowo 51% udziałów we wszystkich firmach większych niż warsztat/fryzjer itd. musi należeć do obywateli ZEA, marża jest podatkiem od twojej pracy. Arabowie są rasistami, ale jako Europejczyk z jasną karnacją jestes na uprzywilejowanej pozycji i nikt Ci problemów robić nie będzie. Dla porównania nisko opłacani hindusi, mieszkają w barakach za Dubajem, żeby miasto ładnie wyglądało.
Mieszkanie można mieć za 3-3.5 k. Ceny jedzenia są zabawne, za bochenek prawdziwego chleba można zapłacić 50zł, jabuszka to egzotyczne owoce, za to wszystko co dla nas jest obce i egzotyczne jest tanie jak barszcz. Całościowo wychodzi troszkę drożej niż Polsce. Słodycze i wysoko przetworzona żywność są we wszystkich możliwych rodzajach i są tańsze niż polsce bo nie ma 23% vat. Większość umów i prawo jest konstruowane w taki sposób że opłaca sie pracować conajmniej rok. Po roku bez problemu złożyć wypowiedzenie.
To dobra opcja na kilka lat dla nie których osób, np. dla mężczyzn bez zobowiązań, lub małżeńst bez dzieci lub z dziecmi w wieku przedszkolnym, bo poza obowiązkową opieką medyczną nie ma tan socjalu i po 30 dniach bez pracy jest się wyrzucanym z kraju. Skrajnie nie polecam, tej opcji kobietą bo ZEA, w wbrew autoreklamie to miejsce w którym można zrobić legalnie lub półlegalnie krzywdę. Ograniczę się do stwierdzenia że jest społeczne przyzwolenie na publiczne bicie kobiety, zwłaszcza jak nie jest obywatelką ZEA.

Pracujesz w Dubaju? Jak u Ciebie wyglądała sprawa z wizą pracowniczą? :) - Agata. 2020-02-08 15:34
Nie pracuje w Dubaju, znam blisko kogoś kto pracuje ta, 5 lat, ale wraca za kilka miesięcy. W przypadku tej osoby wizę załatwił pracodawca, i było to lajtowe. Sam bym nawet pojechał ale życiowo mi to w tej chwili nie po drodze. à propos Twojego nicku naprawdę tego nie polecam kobietą. - _flamingAccount 2020-02-08 15:41
Tak też właśnie myślałam, że dla kobiet, szczególnie niezamężnych może być ciężko tam z ogólnie rozumianym życiem :( - Agata. 2020-02-08 15:47
Ogólnie to nie jest tak że to jest ciężko generalnie jest okej nie trzeba chodzić burce itd. Tak długo jak nie dzieje się nic złego, jest spoko. Zwłaszcza jak uważasz. Ale jak stanie się coś złego, to np. za np. życie razem/seks bez ślubu idzie się do wiezienia na 3 miesiące. Chłopak Cie pobije i co zrobisz? pójdziesz na policje? Nie? To w mniej rok stanie się to rutyną. Te straszne rzeczy o których można czasem czytać w internecie niestety się zdarzają. - _flamingAccount 2020-02-08 16:08

Pozostało 580 znaków

2020-02-10 23:37

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 5 minut temu

Lokalizacja: Valhalla

0

Jeżeli to Twoja pierwsza praca to nie jest ciekawie. Nikt nie zatrudni Cię zdalnie do pierwszej pracy. Z doświadczenia widzę, że praca zdalna to opcja dla ludzi z doświadczeniem.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0