Czy w korpo zatrudnia się osoby słabsze?

1

Ostatnio miałem przyjemność współpracować w jednym projekcie z trzema programistami z dużego korpo i byłem bardzo rozczarowany ich poziomem wiedzy. Senior Frontend Developer był o wiele "słabszy" ode mnie, a ja pracuję w backend i tylko czasem dłubię coś w JS. Jakim cudem takie osoby przechodzą rekrutację? Zero wyobraźni, rozwiązania "na okrętkę". Ja wywodzę się z mniejszych software house-ów i nie wiem czy to odosobnione przypadki czy standard. Zero pasji, byle coś naklepać i iść do domu...

6

korpo != korpo. Co to za pytanie ? Widocznie trafiłeś na słabych graczy, tyle. Możemy zamknąć temat.

9

TAK.
Korpo często idą na ilość, bo mają taki przemiał.
Małych firm nie stać na słabych ludzi.

Z drugiej strony są kopro, które mają takie wymagania, że nie zatrudniają nawet średniaków.

1

Ciężko generalizować, Google to też korpo a raczej trzymają poziom.

Sporo jednak przemawia za poparciem Twojej tezy.

  1. W dużej korpo bardzo trudno utrzymać stałą poprzeczkę przy zatrudnianiu. Rozwiązaniem mogłoby być prowadzenie wielu etapów rekrutacji i odrzucanie kandydatów, co do których byłyby jakiekolwiek wątpliwości. Problem w tym, że zwykłe korpo nie może sobie na to pozwolić, bo nikomu nie będzie się chciało tych etapów przechodzić.

  2. W korpo łatwiej o zasiedzenie na jakiejś ciepłej nierozwojowej posadce.

  3. Korporacje płacą lepiej niż małe firmy i dają większy prestiż, ale często oferują mniejsze możliwości rozwoju.
    W efekcie do korporacji bardziej ciągną ci zainteresowani kasą i prestiżem, a do mniejszych firm zainteresowani rozwojem.

5

Bardzo ciekawe spostrzezenie. Pracowalem w kilku korpo, i szczerze musze przyznac, ze im wieksze i bardziej prestizowe to korpo bylo, to poziom devow byl gorszy. Jakie sa imho powody tego ?

  • wieksze korpo sciaga ludzi ktorzy chca robic kariere i miec prestiz, co nie do konca idzie w parze z umiejetnosciami developerskimi
  • inny skilset jet potrzebny do robienia kariery w korpo
  • a lot of bullshit, dobrzy developerzy tego nie lubia
  • duze, globalne korporacje maja latwosc w outsourcowaniu developmentu do tanich krajow, wiec lokalnych devow uzywa sie do bycia managerami, architektami, i maja mniejszy kontakt z kodem. Mniejsze firmy maja development na miejscu.

Oczywiscie, korporacje typowo produktowe i posiadajace r&d, typu amazon, google, sap to trochu inna praa kaloszy.

1

Podejście ludzi z korpo i z sh się różni, to nic dziwnego. Małe firmy to też nie tylko startupy z SF, które płacą 30k, jest sporo małych firm (albo dużych, gdzie dział IT jest mały, bo to nie jest ich główny biznes), gdzie poziom jest jeszcze niższy, niż w korpo, bo jakieś wewnętrzne toole, z których korzysta kilka osób, to mogą być klepane przez byle kogo. Z resztą software house też są różne, jedne biorą poważne projekty a drugie wszystko, co można zrobić w 2-3 miesiące.

1

Z doświadczenia, senior z korporacji to nazwa stanowiska, bo zarobki są ustalane dla całej organizacji i żeby mieć powiedzmy 10tys brutto to w nazwie będzie Senior X, przy czym takie oferty z Big4, innych wielkich korporacji dostawałem jak nawet nie byłem midem, taki mocniejszy junior.

Druga sprawa jest taka, że jak korporacja wysyła ludzi na projekty to będzie kasowała za juniora stawkę seniorską i wręcz poinstruuje pracownika, że ma mówić, że jest seniorem w firmie (co odzwierciedla nazwa stanowiska).

Ale nijak to się ma do tego ile doświadczenia można zdobyć w małej/średniej/dużej firmie. Wszystko zależy od pracownika, a mimo wszystko wielkie korporacje mają dostęp do największych projektów w których można się sporo nauczyć o ile są chęci.

13

Czy Skodami jeżdżą słabsi kierowcy? Znam trzech i jeżdżą gorzej ode mnie, a ja jeżdżę Passatem.

1

Ogólnie to w korporacjach szuka się trochę innego skillsetu niż w mniejszych firmach. Często trzeba umieć "ogarniać" korporacyjne rzeczy - tzn. trzeba się kontaktować z innymi zespołami, prowadzić jakieś newslettery itp. A im wyżej stoisz tym mniej kodowania a więcej takiej menadżerskiej roboty. Więc seniorami stają się osoby może nie najlepsze technicznie, ale za to bardziej wygadane.

0

Ja myślę, że po prostu tak trafiłeś. Ja pracowałem w korporacjach i widziałem miernoty i ludzi wybitnych. Po prostu w korpo pracuje więcej ludzi i masz większy rozstrzał.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0