Obawy związanie ze zmianą pracy

Odpowiedz Nowy wątek
2019-11-08 00:00
2

Witam. Czy zmieniając swoją pierwszą pracę mieliście obawy czy poradzicie sobie w następnej?.
Tak się składa, że dostałem propozycję pracy (100% zdalnej). I była by to druga moja praca ale pierwsza w której zarabiałbym, kwotę pięciocyfrową. W zasadzie można powiedzieć, że na rękę wyszło mi + 100% w stosunku do obecnej. I to jest kuszące. Dodatkowo praca przy większym projekcie, klient zagraniczny, pisanie testów.
Niestety obecnie pracuje w JanuszSofcie od prawie 3 lat. I wszystko czego się nauczyłęm (wzorce,dobre praktyki, testy jednostkowe, integracyjne) to tak naprawdę tylko dzięki swojej pracy po godzinach (czytanie blogów, przeglądanie githuba itp).
Projekty, które realizowałem do tej pory raczej były małe (największy, to około 50 tyś lini kodu). Nie mam doświadczenia specjalnie w utrzymaniu dużych molochów.
Czemu się obawiam jak coś będzie nie tak?
Zwyczajnie mieszkam na "zadupiu" i w zasadzie jedyna opcja to jest praca zdalna a tej jak na lekarstwo niestety.

edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-11-08 15:04
Zmieniałem pracę już kilka razy i zawsze jest nuta obaw i refleksji jak to będzie w nowym miejscu. - Mezon 2019-11-08 08:03
Jak coś to na tym forum wielu z ochotą podejmie się tej pracy za ciebie skoro uważasz się za niegodnego. xD - Satanistyczny Awatar 2019-11-08 11:39

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 00:12
8

Słuchaj, w końcu trzeba wyjść z piwnicy (w przenośni), jak ciebie wybrali to widocznie im odpowiadasz, a zagranica to nie januszPL, inna kultura pracy co też warto poznać, głowa do góry, podciągaj majty, wytrzyj babole z nosa i do roboty, będzie dobrze.


jesteś zwycięzcą, jesteś zwycięzcą... - Haskell 2019-11-08 07:05

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 05:58
3

Nie ma co się zastanawiać większa kasa, doświadczenie z dużym projektem + zdalnie + nie w januszsofcie zmieniaj nie zastawniaj sie!

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 08:21
2

Zawsze jest obawa przed nowym, nieznanym. Ale chodzi o to, żeby umieć ją pokonać, przełamać strach i działać. Inaczej nadal byśmy mieszkali w jaskiniach i jedli znalezione w lesie zdechłe mamuty ;)

Poza tym pamiętaj, że jeśli jednak nie uda Ci się i wyjdzie na to, że zatrudnienie Ciebie było pomyłką, będzie to oczywiście trochę twoją porażką, ale jeszcze bardziej będzie to zarzut względem firmy, która źle przeprowadziła rekrutację i nieskutecznie/niepoprawnie oceniła kandydatów.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
No właśnie. Ta rekrutacja to było zadanie do domu , .net core backend + react a wcześniej jeszcze rozmowa techniczna. I generalnie takie zadania to można powiedzieć, że robię bez żadnego problemu. Więc mam mieszane uczucia co do rekrutacji. - szydlak 2019-11-08 11:52
No to jak robisz bez problemu zadania rekrutacyjne to ja bym na Twoim miejscu rezygnował na 100%. - Kondziowsky 2019-11-08 11:54
Tego typu. Bo gdybym dostał coś z Codility to pewnie tak kolorowo by nie było - szydlak 2019-11-08 11:56

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 08:21
2

Tak jak poprzednicy nie ma co się zastanawiać. Będzie dobrze. A jeśli Ci to pozwoli być spokojniejszym to pamiętaj że jeśli nie spalisz mostów to Janusz zawsze Cię przyjmie z powrotem :)

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 08:44
5

Pomyśl co z Ciebie będzie, jak spędzisz w tym JanuszSofcie kolejne trzy lata, i jak bardzo wówczas będziesz się bał aplikować do normalnych firm


Nie znam się, ale się wypowiem

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 11:03
0

No tak, tylko też nie mam pewności gdzie trafię. Wiem tylko, że umowa z softwarehousem a praca dla dużego globalnego klienta. Póki co raczej jestem zdecydowany iść.

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 11:09
2
superdurszlak napisał(a):

Pomyśl co z Ciebie będzie, jak spędzisz w tym JanuszSofcie kolejne trzy lata, i jak bardzo wówczas będziesz się bał aplikować do normalnych firm

Sam spędziłem pierwsze 2.5 roku jako programista klepiąc w Oracle EBS, Javie 5/6 i OAF, a to były lata 2014-2016!
Gdybym sam nie siedział po godzinach i nie uciekł stamtąd, to pewnie dzisiaj dalej bym rzeźbił Formsy w PL/SQLu i na podobnym stanowisku mógłbym się zatrudnić w kilku, może kilkunastu firmach w Polsce, a wyjście stamtąd byłoby jeszcze trudniejsze.


@szydlak: Jeśli czujesz, że w pracy się nie rozwijasz, użerasz się z problemami typowego JanuszSoftu (m.in. filozofia "może nie najtaniej, ale jako tako"), to naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. Jedyne pytanie, to jak czujesz się z pracą 100% zdalną i jakie masz warunki do pracy zdalnej.
Co do tego, czy sobie poradzisz, czy nie - z mojego doświadczenia, jeśli już firma kogoś przyjmie, to rzadko go odrzuca bez prób pomocy i jakichś propozycji nadrobienia ew. braków. Proces rekrutacji te kosztuje. :)
Jeśli jesteś na tyle zaangażowany, żeby samemu się doszkalać, szukać wiedzy i dociekać, to powinieneś sobie poradzić, nawet jeśli początki miałyby być nieco wyboiste.

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 11:59
2

Ta rekrutacja to było zadanie do domu , .net core backend + react a wcześniej jeszcze rozmowa techniczna. I generalnie takie zadania to można powiedzieć, że robię bez żadnego problemu. Więc mam mieszane uczucia co do rekrutacji

Ale z drugiej strony, jeśli zadania z rekrutacji wykonałeś OK, to powinieneś sobie także poradzić podczas pracy. Tym bardziej, że to praca zdalna, więc możesz sobie w domu poszukać rozwiązania, napisać na 4P czy rzucić okiem na SO.

A jeśli się okaże, że rekrutację przeszedłeś prawidłowo, a potem podczas pracy będą problemy, to jednoznacznie będzie świadczyć o tym, że rekrutacja była źle prowadzona, sprawdzono inny zakres umiejętności itp. Czyli - ponownie, to będzie bardziej ich wina. Co innego, jakby zdalne testy napisał za Ciebie kolega, ale zakładam, że takie coś nie miało miejsca ;)


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 12:12
1
cerrato napisał(a):

Co innego, jakby zdalne testy napisał za Ciebie kolega, ale zakładam, że takie coś nie miało miejsca ;)

Zarówno zadania rekrutacyjne jak i w pracy zawsze sam. Mimo, że obecnej pracy jestem najmłodszy stażem (niestety wiekiem już nie) to bywa, że innym pomagam. W drugą stronę już nie:)

Pozostało 580 znaków

2019-11-08 12:23
1

w obecnej pracy jestem najmłodszy stażem (niestety wiekiem już nie) to bywa, że innym pomagam. W drugą stronę już nie:)

Wiek ani staż nie mają aż tak w znaczenia. Np. na forum mamy @MasterOf - gówniarz ma z 20 lat, a naprawdę go podziwiam, jego zaangażowanie, wiedzę, poziom kumania i ogólnie, jakbym miał kiedyś (znowu) swoją firmę, to właśnie takich ludzi bym chciał mieć w ekipie :)

Teraz, jakieś 2 miesiące temu zaczął swoją pierwszą pracę na etat (wcześniej ogarniał zlecenia jako wolny strzelec) i całkiem nieźle sobie radzi, ogarnia w wolnym czasie tematy, które gdzieś-tam wisiały i których żaden ze "starszych" kolegów w firmie nie tykał, bo były mocno śmierdzące.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-11-08 12:23

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

2 użytkowników online, w tym zalogowanych: 1, gości: 1, botów: 0

Użytkownik: Kfiatos