Obawy związanie ze zmianą pracy

1

w obecnej pracy jestem najmłodszy stażem (niestety wiekiem już nie) to bywa, że innym pomagam. W drugą stronę już nie:)

Wiek ani staż nie mają aż tak w znaczenia. Np. na forum mamy @MasterOf - gówniarz ma z 20 lat, a naprawdę go podziwiam, jego zaangażowanie, wiedzę, poziom kumania i ogólnie, jakbym miał kiedyś (znowu) swoją firmę, to właśnie takich ludzi bym chciał mieć w ekipie :)

Teraz, jakieś 2 miesiące temu zaczął swoją pierwszą pracę na etat (wcześniej ogarniał zlecenia jako wolny strzelec) i całkiem nieźle sobie radzi, ogarnia w wolnym czasie tematy, które gdzieś-tam wisiały i których żaden ze "starszych" kolegów w firmie nie tykał, bo były mocno śmierdzące.

4

Miałem tak samo jak Ty. Tylko ja pracowałem w januszsofcie ponad 4 lata. Też bałem się zmiany. Większość umiejętności zawdzięczam temu, że sporo czasu po pracy poświęcałem na to. Teraz pracuje w dużej firmie nad dużym projektem, polecam. Wszystk oto co uczyłem się po za pracą robie aktualnie w nowej pracy. Im szybciej wyjdziesz ze strefy komfortu tym lepiej dla Ciebie ;-).

3
catom napisał(a):

Co do tego, czy sobie poradzisz, czy nie - z mojego doświadczenia, jeśli już firma kogoś przyjmie, to rzadko go odrzuca bez prób pomocy i jakichś propozycji nadrobienia ew. braków. Proces rekrutacji te kosztuje. :)

*nie dotyczy Sabre.

3

Idź i się nie zastanawiaj. Jak będzie źle to zawsze możesz negocjować obniżkę wynagrodzenia, a z tego co piszesz masz z czego schodzić. Firmy zazwyczaj nie lubią zwalniać jeśli problemem są tylko skille, a Ty masz zdrowe podejście do krytyki. Praca zdalna daje Ci też opcje, że na początku możesz siedzieć więcej niż te 8h i nadrabiać zaległości bo oszczędzasz na dojazdach.
Z mojego doświadczenia to jak masz jakieś podstawy i jesteś zorientowany na naukę to szybko nadrobisz zaległości pracując z lepszymi od siebie.
Ja swoją pierwszą pracę dostałe trochę z przypadku w rzeczach do których brakowało mi sporo skilli. Początki były ciężkie ale szybko doszedłem do akceptowalne poziomu. W rok nauczyłem się więcej niż w 5 lat klepania do szuflady. Kasowo też doszedłem w rok do miejsca gdzie chciałem być po 3 latach. Beznadziejną pracę zawsze znajdziesz :)

1

Też się bałem zmieniając teraz pracę ale wytłumaczyłem sobie to tak:
Nie boisz się pracy tylko tego co nieznane. Skoro Cię zatrudnili to potrafisz robić to czego oczekują. Strach jest czymś naturalnym ale nie powinniśmy się nim kierować podejmując decyzje o zmianie pracy :)

2

Tak się składa, że dostałem propozycję pracy (100% zdalnej). I była by to druga moja praca ale pierwsza w której zarabiałbym, kwotę pięciocyfrową. W zasadzie można powiedzieć, że na rękę wyszło mi + 100% w stosunku do obecnej. I to jest kuszące. Dodatkowo praca przy większym projekcie, klient zagraniczny, pisanie testów.

:D no to zdecydowanie masz sie nad czym zastanawiac. trollujesz czy upadles na glowe? :)

0

Nie trolluje ale no nie mając dużego doświadczenia to mam obawy czy podołam. Okazało się, że pracowałbym dla Erricsona. Praca zdalna na ich sprzęcie. Ale tak do końca to nie wiem w co dokładnie bym robił.

2

nie obawiaj sie. po to jest caly proces rekrutacyjny zeby stwierdzic czy sie nadajesz. skoro przeszedles to znaczy ze tak. w wielu projektach mijaja miesiace zanim zaczniesz byc w jakikolwiek sposob produktywny wiec nie przejmuj sie ze na poczatku bedziesz mial mysli "wtf, po co mi to bylo"

0

@katelx: Pewnie masz rację. Z tymi rekrutacjami to różnie bywa. Raz przeszedłem rekrutacje, gdzie za zadanie domowe miałem zapłacone. Przepytali mnie o wzorce, czysty kod. Wszystko ok. Potem wchodzę w projekt a tam jedno literkowe zmienne, zero testów. Oczywiście to była jakaś malutka firma, i tak po godzinach coś miałem robić ale dałem sobie spokój.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0