Zakres wiedzy Junior Java Developera.

0

Witam. Niedługo chciałbym rozpocząć szukanie pracy jako Junior Java Developer. Jestem po kursie, bez studiów, więc mój materiał był dość mocno ograniczony. Chciałbym się zapytać jaki jest przeciętny zakres wiedzy wymagany na takie stanowisko? Z góry dziękuję za pomoc.

1

Od licencjata wzwyż. Może być mgr zarządzania z bootcampem.

uogólnienie ma zastosowanie dla metropolii it i korpo

0

@BraVolt: Chodziło mi bardziej o to jakie technologie, frameworki, systemy muszę znać aby się z nich przygotować do rozmów. Oczywiście wiem, że to zależy od firmy i projektu, ale na pewno jest jakaś część wspólna która musi znać każdy junior.

0

Do rozmów technicznych dojdzie dopiero kiedy decyzją HRów zostaniesz przepuszczony do etapu technicznego.

0

Podstawy: Sieci, Systemy, Bazy danych, Algorytmy, Problem Solving i analityczne myślenie. Do tego jakiś język programowania, projekty i wykształcenie wyższe kierunkowe.

0

po prostu żeby był ten licencjat z czegoś albo student pod koniec studiów
tyle wystarczy w większości przypadków żeby 'przejść fazę eliminacji' i 'wyjść z grupy'.

0

W kolejności mniej-więcej malejącego priorytetu to bym dał tak:
Java
Git
Algorytmy i struktury danych
SQL i relacyjne bazy danych
Linux
HTTP
JS
HTML, JSON, XML
Spring
Jakiś ORM

0

Przyszły junior ma dawać firmie dużą nadzieję, że inwestycja w jego rozwój opłaci się. Reszta to szczegóły techniczne.

0

Różnie:

  • Znam janusz-korpo gdzie robią tylko test z podstaw Javy i test z podstaw SQLa
  • Jedna firma chwaliła się że przyjęła samouka bo sam ogarną wielowątkowość i napisał sumulator parkingu (wielowątkowość jest często uważana za najtrudniejszą, dlatego nowe języki programowania często chwalą się jak dobre mają wsparcie dla wielowątkowości)
  • 80% to niestety Spring + Hibernate (przynajmniej u mnie) więc to najczęściej zakuwają nowi
0
Kamil Żabiński napisał(a):
  • 80% to niestety Spring + Hibernate (przynajmniej u mnie) więc to najczęściej zakuwają nowi

Jeżeli to jest jakiś outsourcing w stolicy albo innych 'księstwach - it' i firma zarabia na dostarczaniu lekko podszkolonego juniora biorąc za niego kasę jak za mida to firma skacze jak klient zagra i spełnia z nawiązką wymagania (widzimisię) klienta.
Wymaga taki klient dyplomu bo taka moda i wszyscy 'specjaliści' mają tam dyplom to outsourcing podszkoli magistra psychologii ze springa/hibernate i biznes się zgadza. Junior z maturą nie jest towarem który dałoby się odsprzedać dalej nawet gdy na takiego juniora nie trzeba poświęcać 2 miesięcy na szkolenie.

Taki sam biznes jak w lIDL. Klienci nie kupują zwykłych warzyw, owoców, mięsa. Płacą więcej ale ma to być 'BIO'. Miastowy Klient chce, LIDL dostarcza.
Body leasing w outsourcingu, bio pomidory w sieciówce. Nie ma różnicy.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0