Wątek przeniesiony 2019-10-22 22:54 z przez cerrato.

Nieeleganckie zachowanie szefa w pracy

Odpowiedz Nowy wątek
2019-10-22 19:26
1

Co byście pomyśleli sobie o takiej sytuacji?
Szef organizuje co pewien czas imprezy na które Was nie zaprasza jako jedyną osobę ze swojego zespołu. O imprezach dowiadujecie się po fakcie od kolegów.
Szef w biurze nie traktuje Was inaczej od innych swoich podwładnych.
Czy nie jest to mobbing, służbowo traktuje Was równo (m.in. daje premie, podwyżki, chwali publicznie) a prywatnie nie?
Czy warto z tym kimś pracować dalej i nie przejmować się, bo nie każdy z każdym musi się lubić?

Pokaż pozostałe 5 komentarzy
@Satanistyczny Awatar: Gdzie i u kogo wykryłeś tego aspergera i na podstawie jakich przesłanek? - Troll anty OOP 2019-12-20 17:21
Właśnie potwierdziłeś diagnozę - Satanistyczny Awatar 2019-12-21 11:04
@Satanistyczny Awatar: Nie prowokuj w taki sposób. Lepiej napisz coś z czym można normalnie dyskutować, a nie takie wymysły. - Troll anty OOP 2019-12-21 21:29
Uwaga spoiler: po prostu nie bierzesz kokainy, więc Cię nie zapraszają. - INTERFERON_ALFA_STG 2020-01-13 18:30

Pozostało 580 znaków

2019-10-22 22:56
0

Pracuję od lat, wiem że mnie nie lubi. Robił tajemnicę z tych imprez, jakby było to nie wiadomo co. Przecież wiadomo, że ktoś przypadkiem się zdradzi. Jeśli w zespole jest 14 innych osób i wszystkich innych zapraszał to daje do myślenia.

edytowany 1x, ostatnio: slavert, 2019-10-22 22:57

Pozostało 580 znaków

2019-10-22 22:59
3

Chyba, że to duże korpo to wtedy zależy jak duży jest ten zespół,

Nie, nic nie zależy. W firmie/zespole może być i 1000 człowieków, a autor wątku może być jedyną osobą, która nie została zaproszona i absolutnie niczego to nie zmienia.

Dopóki w firmie w godzinach pracy jest traktowany OK, nikt go nie gnębi, dostaje premie i inne bonusy tak samo, jak pozostali pracownicy i w żaden inny sposób nie jest dyskryminowany, to nie ma podstaw do uznania, że zachowanie szefa jest niewłaściwe. Oczywiście - OP'owi tak po ludzku może być przykro, ale to nie ma żadnego związku z pracą ani szefem. Po wyjściu z biura nie pracujemy, więc nie ma mowy dyskryminacji pracownika, a szef nagle staje się Romkiem albo Piotrem. I nie można mieć pretensji do szefa o to, że Piotrek kogoś nie zaprosił na swoją prywatną imprezę. No chyba, że to są imprezy firmowe/integracyjne - w takim razie robi brzydko. Ale o ile organizuje je Piotrek prywatnie, to nic nam do tego, kogo na nie zaprasza ani co tam się dzieje.


Naczelny forumowy hejter Apple

That game of life is hard to play, I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay, So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-10-22 23:15
no nie wiem, jesli jest to impra firmowa to jest to rzecz dosyc mocno powiazana z praca. Pewnie jeszcze wpada w koszty firmowe :D Edit: ok nvm, napisałeś dalej o integracji - baant 2019-10-22 23:15
Jeśli firmowa, to się zgadzam (zresztą to napisałem pod koniec posta). Ale OP nigdzie tego nie napisał (albo przeoczyłem), więc ja to rozumiem tak, że szef robi grilla po godzinach pracy w swoim prywatnym ogródku i zaprasza tam ludzi, których chcę. Poza tym, że się znają z pracy, cała akcja nie ma niczego wspólnego z firmą. - cerrato 2019-10-22 23:17

Pozostało 580 znaków

2019-10-22 23:12
7

jesli "ktos przypadkiem sie zdradzi" to chyba nie tylko szef cie nie lubi :D

Pozostało 580 znaków

2019-10-22 23:39
0

Imprezy były prywatne za prywatne pieniądze. Dla innych osób sytuacja głupia, bo nie chcieli się wtrącać.

Pozostało 580 znaków

2019-10-22 23:43
2

Ja bym się martwił jakby tylko mnie zaprosił ;)

Pozostało 580 znaków

2019-10-22 23:45
2
slavert napisał(a):

Imprezy były prywatne za prywatne pieniądze. Dla innych osób sytuacja głupia, bo nie chcieli się wtrącać.

no to w takim razie:
A - mialbym to w dupie
B - zmienilbym robote
C - zastanowilbym sie, czy moze to moja wina i moglbym cos w sobie poprawic
D - a tak serio to mialbym to w dupie i zmienil robote, bo czemu nie

edytowany 2x, ostatnio: baant, 2019-10-22 23:46

Pozostało 580 znaków

2019-10-23 00:53
0

Ogólnie radzę odejść z takiej firmy, ale równocześnie nie jest to naruszanie żadnych praw pracownika. Warto jednak odejść, bo jest duże ryzyko, że przy pierwszej nadarzającej się okazji Cie zastąpi kimś innym. Ludzie wbrew pozorom często kierują się sentymentem.
Inna kwestia to interpretacja lingwistyczno/kontekstowa.
Szef nie lubi == ma neutralny stosunek, czy
szef nie lubi == darzy antypatią, niechęcią
Jeżeli to pierwsze, to nawet lepiej. Zbyt bliskie relacje z szefostwem często źle się kończą.
Ja zwykle świadomie unikam "zacieśniania relacji" z szefostwem. Potem są głupie presje, jak chce się zmienić prace, czy wziąć wolne, w jakimś okresie, bo "przecież mi tego nie zrobisz". Prawdopodobnie szef ma lepsze umiejętności społeczne od pracownika-programisty, więc w takiej relacji wygra.

Jak to drugie, to lepiej odejść.

Jakby go chciał zastąpić, to by go zastąpił. Podejrzenie wynika stąd, że gość pracuje tam "od lat" i był przez wymienionego przełożonego zatrzymywany, gdy chciał odejść. Ergo, prawdopodobnie jest uważany przez niego za solidnego pracownika, dobrego specjalistę, ale nic więcej. A autor ma z tego powodu rozterki jak 13-latka niezaproszona na imprezę urodzinową i szuka jak gościowi narobić problemów tylko dlatego, że facet go nie lubi. - Klojtex 2019-10-23 01:35

Pozostało 580 znaków

2019-10-23 01:42
4

No to polecimy wprost.

Masz problem, bo przełożony, który jest wobec Ciebie w porządku w relacjach pracowniczych i najwyraźniej Cię ceni jako specjalistę, skoro pracujesz tam "od lat" i byłeś przez niego zatrzymywany przy próbie odejścia, zwyczajnie prywatnie Cię nie lubi.
W związku z tym przychodzisz na forum rozpytać czy to przypadkiem nie mobbing.
Brzmi to zupełnie jakbyś tylko szukał powodu, żeby mu utrudnić życie, bo... No właśnie, bo nie lubi Cię wystarczająco, żeby Cię zapraszać na prywatne imprezy/spotkania, które organizuje w czasie prywatnym, za prywatne środki.
To wygląda z lekka ślisko.

Odpowiedz sam sobie na następujące pytania:
1) Czy rozmawiałeś z nim o tym, jakie macie relacje lub próbowałeś w jakiś sposób je poprawić?
2) Czy do pracy przychodzisz szukać kolegów czy robić robotę?
3) Czy czujesz się doceniony jako pracownik?
4) Czy nie próbujesz właśnie znaleźć haka, na człowieka, którego jedynym przewinieniem jest to, że za Tobą nie przepada prywatnie?
5) Czy bardzo źle Ci z tym, że czujesz się wykluczony z życia prywatnego swojego przełożonego?
6) Czy powyższe punkty nie są przypadkiem z sobą powiązane i nie mają wpływu na to, jak układają się Wasze relacje?

Jak odpowiesz sobie na te pytania, to może podejmiesz jakieś decyzje...

edytowany 4x, ostatnio: Klojtex, 2019-10-23 01:44

Pozostało 580 znaków

2019-10-23 06:41
6

Co byście pomyśleli sobie o takiej sytuacji?
Szef organizuje co pewien czas imprezy na które Was nie zaprasza jako jedyną osobę ze swojego zespołu.

Rob konkurencyjne imprezy i nie zapraszaj szefa.

Ale poprawiłeś mi humor xD - kochansky 2019-10-23 11:22

Pozostało 580 znaków

2019-10-23 08:22
2

Może coś z Tobą jest nie tak? Może wie że zepsuł byś impreze i Cię nie zaprasza?

A może OP nie pije alkoholu i już wszystko jasne ? :P - Garcia 2019-10-23 10:56

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0