Irracjonalna obawa

Odpowiedz Nowy wątek
2019-09-14 19:54
1

Hej,
Miewał ktoś z Was strach przed zapomnieniem technologii, języka itp.?
Trochę to może nieracjonalna obawa, ale zajmując się teraz trochę inną technologią (Kubernetes) mam obawy, że jak się na nim skupię, to zaniedbam i w konsekwencji zapomnę innych zagadnień/technologii.

Jak sobie z tym radzić?

Pozostało 580 znaków

2019-09-15 08:02
1
Azarien napisał(a):
BraVolt napisał(a):

Jest powiedzenie: Nie zapomina się jazdy na rowerze.

Porównałbym zapominanie „technologii” do zapominania gry na fortepianie (czy czymkolwiek innym).
Można zapomnieć jak grać z pamięci jakiś utwór, jeśli się go przez lata nie grało. Ale nie da się zapomnieć samej umiejętności gry na fortepianie.

Da się. Widzę że nigdy nie grałeś na fortepianie. Do gry na fortepianie musisz ćwiczyć palce prawie codziennie. To tak jak z grą na gitarze. Po kilku latach bez grania nie zagrasz praktycznie nic wymagającego ponieważ twoje palce nie będą w formie.


brak formy to nie brak umiejętności. - Azarien 2019-09-15 11:22
Tak, to właśnie brak umiejętności - MasterOf 2019-09-15 11:32
off topic. nie ciągnę bezsensownej dyskusji. - Azarien 2019-09-15 11:43

Pozostało 580 znaków

2019-09-15 20:08
2

Ja miałem taką obawę. Przez kilka lat zmuszałem się do nauki codziennie z książek. Mam dobrą pamięć, a mimo to torturowałem się tą nauką i miałem takie postanowienie, żeby zapamiętać wszystko, o czym czytam. Na przykład mimo braku problemów ze zrozumieniem i z zapamiętaniem analizowałem serię "You don't know JS" przez kilka miesięcy. Czytałem trzecią książkę dwa razy pod rząd, a w połowie czwartej wróciłem z powrotem do pierwszej, żeby zacząć wszystkie od początku. Przy dojściu do szóstej pomyślałem, że jak z tym nie wyluzuję, to mi odbije.

Teraz podchodzę do tego inaczej. Czytam szybko i nie staram się zapamiętać wszystkiego. Myślę, że lepiej poznać możliwości danego języka lub technologii, a w lepszym stopniu zapamiętać i przećwiczyć tylko to, czego się akurat potrzebuje lub jest interesujące. Jeżeli będę czegoś potrzebował, to do tego wrócę, bo wiem, gdzie o tym czytałem.

edytowany 2x, ostatnio: Burmistrz, 2019-09-15 20:26

Pozostało 580 znaków

2019-09-15 21:16
3
Burmistrz napisał(a):

Mam dobrą pamięć, a mimo to torturowałem się tą nauką

Masz dobrą pamięć, jesteś zdolniejszy w tematach ścisłych, abstrakcyjnych od przeciętnych ludzi.
Męczyłeś się bo nie uświadamiałeś sobie, że w tej branży są (w większości) dość dobrzy w te klocki. Poprzeczka przyswajania wiedzy, wymagań porównywania się z innymi, mimo że jest na średnim tutejszym poziomie, to mimo wszystko jest zawieszona dość wysoko.

Moim zdaniem lekarz, prawnik ma dużo wyżej ustawioną poprzeczkę od programisty, jednak programowanie nie jest to mała i łatwa wiedza do szybkiego przyswojenia albo do wykucia raz na zawsze przez zawziętych kujonów.

edytowany 1x, ostatnio: BraVolt, 2019-09-15 21:29

Pozostało 580 znaków

2019-09-15 21:53
3
BraVolt napisał(a):

Męczyłeś się bo nie uświadamiałeś sobie, że w tej branży są (w większości) dość dobrzy w te klocki.

Powiedziałbym, że było raczej na odwrót. Najpierw myślałem, że inni są bardzo dobrzy i trudno będzie ich dogonić, a później rozczarowanie, bo okazało się, że jednak nie są aż tacy dobrzy. Ale rozumiem, że nie każdy ma czas na torturowanie się analizowaniem książek i zapamiętywaniem każdego szczegółu. Niektórzy chyba wolą korzystać z życia.

edytowany 3x, ostatnio: Burmistrz, 2019-09-15 21:57

Pozostało 580 znaków

2019-09-15 22:00
1

@Burmistrz: Dla jednych kodowanie to życie, dla drugich kodowanie to zarabianie na życie.

Pozostało 580 znaków

2019-09-15 22:03
1

Dobra - podam przykład z życia wzięty. Zaczynałem programować od Turbo Pascala niemal 20 lat temu. Przestałem w nim cokolwiek pisąć tak z 12 lat temu. Czy bym coś teraz w nim napisał? Na pewno bym potrzebował jakiegoś podręcznika/dokumentu standardu by sobie co nieco przypomnieć. Ale nie sądzę by zajęło to jakoś tragicznie długo przypomnieć sobie co i jak się tam robiło. C++ w zasadzie też nie tykałem od jakichś hmm 7 lat. Tam jednakoż miałby to i owo do nadrobienia w związku z nowszymi standardami, ale do rozumienia czytanego kodu jako tako (spaghetti happens) też jakoś tragicznie długo by pewnie nie zajęło. IMHO przy najbardziej porytych językach+bibliotekach+frameworkach powrót do przyzwoicie podstawowej formy to kwestia góra kilku miesięcy (powiedzmy typowego okresu próbnego).Wszak nijak nie startuje się tu od zera.

Pozostało 580 znaków

2019-09-16 01:14
2

Ta jak z powiedzeniem przypisywanym Heraklitowi z Efezu:
"Nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki, bo już inne napłynęły w nią wody".
Technologii się nie zapomina, ale po paru latach to już jest inna technologia i nie jest się już w niej na topie.
Tak to już działa. Podobnie jak gwiazdy, których światło oglądamy, frameworki od których odchodzimy są już martwe.
Ludzie mówią: nie liczą się frameworki, tylko znajomość języka.
Dla mnie to jest bzdura, bo nowego języka można się nauczyć w pół dnia (samego języka), pod warunkiem, że zna się już jakiś oparty o dany paradygmat. Z drugiej strony nauczenie się środowiska, frameworku, zagadnień szczegółowych, wyjątków, bibliotek itp., to jest kluczowe przy efektywnej pracy w danej technologii (zakładam, że zna się ogólne zasady programowania)

Człowiek się pociesza: Pracowałem w C# x lat temu, teraz szybko się wdrożę.
Jest to prawda, ale rewers tej monety jest taki, że te lata doświadczenia sprawiają,
że równie szybko się wdrożysz w każda inną technologię.

edytowany 1x, ostatnio: renderme, 2019-09-16 01:14

Pozostało 580 znaków

2019-09-16 07:24
1

Nie używasz, zapominasz. Na przykład angielski, w liceum nieźle, po paru latach pracy w rodzimym small biznesie zostało ledwo czytanie dokumentacji.

Nie oglądasz na youtube filmików po angielsku branżowych? :P Mi BTW pomogło też kilka wyjazdów na festiwale muzyczne do Niemiec w kwestii mówienia. :P - Satanistyczny Awatar 2019-09-16 12:09
Oglądam ;) Zdarzyło mi się nawet rekrutować (nieskutecznie) do teamu w którym byłby jedynym Polakiem. Nieskutecznie, bo goście nie potrafili, co zrozumiała, po polsku, ale po angielsku tak sobie i i nie chcieli go używać na co dzień. Podstaw ich rodzimego języka nie chciało mi się uczyć - alfabet mi nie pasował ;) - BraVolt 2019-09-16 12:18
Izrael? Czy Daleki Wschód? - Satanistyczny Awatar 2019-09-16 12:27
Bliski, tak bliski, że na ulicach słyszę obcy język, to co drugi przyjechał do pracy zza naszej granicznej rzeki. ;) - BraVolt 2019-09-16 14:07

Pozostało 580 znaków

2019-09-16 13:10
5

Dla mnie programowanie dzieli się na dwie części:

  1. Ogólne zrozumiemie co to klasa, jakie są wzorce projektowe, że czysta architektura i czysty kod mają być.
  2. Technikalia czyli jak napisać tą klasę, gdzie postawić średnik i jaka jest kolejność w parze nazwa: typ.

Pierwszych rzeczy nie zapominam. Drugie - często. Zwłaszcza jak na zmianę programuję w Scali i Javie (np półroczne-roczne okresy nie używania jednej technologii). Ale nie martwie się tym, bo technikalia łatwo wyszukać ponownie


To proceduralni i funkcyjni mają przechlapane. :P - Satanistyczny Awatar 2019-09-18 22:43
+1 @Satanistyczny Avatar - stivens 2019-09-18 22:46

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0