Negocjowanie stawek na ostatniej prostej

Odpowiedz Nowy wątek
2019-08-09 21:33
0
  1. Czy zdarzyło wam się wynegocjować podwyżkę od umówionej kwoty przed samym podpisaniem umowy posiłkując się konkurencyjną ofertą, która się nagle pojawiła?
  2. Czy jest to częsta praktyka?
  3. Czy ma to duży wpływ na atmosferę pracy w razie sukcesu?
  4. Czy zdarzyło wam się wybrać gorszą ofertę tylko dlatego, że wcześniej zadeklarowaliście się już, że ją wybieracie pomimo, że jeszcze nie podpisaliście umowy?
edytowany 2x, ostatnio: twoj_stary_pijany, 2019-08-09 21:34
Interesujący nick - MasterOf 2019-08-09 22:00

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 21:56
6

A zamień się na chwilę miejscem z firmą/potencjalnym pracodawcą i zastanów się, jak takie coś będzie wyglądać w ich oczach. Macie ustalone jakieś warunki i nagle pacjent zaczyna kombinować. Co to oznacza?

1) najważniejsza dla niego jest kasa. Nawet, jeśli teraz zostanie, to w każdej chwili musimy się liczyć z tym, że dostanie coś ciekawszego i nas oleje
2) jego słowo nie ma większego znaczenia. Mało kto lubi pracować z ludźmi, którym się nie ufa i którzy nie są wiarygodni
3) skoro cwaniakuje już teraz, to potem będzie z nim pewnie więcej kłopotów - jakieś ściemnianie, lewe zwolnienia, będzie zawalać terminy - obieca, że zrobi, ale potem się wycofa tak samo, jak się wycofał z ustaleń z nami

W dużym skrócie - nawet, jeśli taka podwyżka przejdzie, to dla mnie taka osoba by była mocno podejrzana i raczej bym nie dawał jej do sensowniejszych prac, bo zwyczajnie bym jej nie ufał.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-08-09 21:57
Pokaż pozostałe 7 komentarzy
Oczywiście, ale z drugiej strony jakieś wrażenie o firmie masz po spotkaniu i widzisz np. jakie mają biuro, jakie sprzęty itp. Mogą trochę ściemniać, ale nie zakładałbym od razu, że każdy pracodawca to krętacz. Owszem, na forum ludzie narzekają, że obiecano im coś ambitnego, a klepią formatki dla księgowych, ale na każdego narzekającego jest 20, a może 300, którzy nie zostali wystawieni i pracują tak, jak chcieli. - cerrato 2019-08-09 22:51
@cerrato: Ja się mogę zgodzić w 50% (masz już 150%). - Silv 2019-08-10 00:40
@Silv: dzięki, na Ciebie zawsze można liczyć :D - cerrato 2019-08-10 00:47
Spoko. Nie zawsze. - Silv 2019-08-10 00:53
Ale staram się. - Silv 2019-08-10 00:53

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 21:59
3

Trzeba się zdecydować na daną ofertę. Nie ma co rozmawiać i wymuszać czegoś na firmie, bo to nic dobrego.
To tak jakby na tobie wymuszali mniejszą stawkę bo mają innych na twoje miejsce.
Oni tak nie robią, tylko wybierają najlepszego możliwego kandydata. Tak samo ty wybierz najlepszą możliwą ofertę.


edytowany 1x, ostatnio: MasterOf, 2019-08-09 21:59
Pokaż pozostałe 3 komentarze
Nigdzie nie pisałem o wymuszaniu wyższej stawki. Chodzi o sytuację w której powiedziałeś w danej firmie przed podpisaniem uzgodnionych warunków, że masz jeszcze inną ofertę w kierunku której się skłaniasz, ale jeszcze się zastanawiasz. Oni sami być może proponują wyższą płacę, być może nie. Jaki jest rezultat w przypadku sukcesu/porażki? Jak to później wpływa na Twoją pracę? - twoj_stary_pijany 2019-08-09 22:51
Wybacz, ale to co napisałeś w pierwszym poście tak właśnie brzmiało. Może chodziło ci o coś innego, ale ja (i jak widać - nie tylko ja) odebrałem tak, że masz wszystko ustalone, po jakimś czasie idziesz na podpisanie umowy i wtedy ich zabijasz informacją, że masz lepszą ofertę i muszą Ci podnieść. - cerrato 2019-08-09 22:53
Nie muszą podnosić. Mogą zrezygnować. - twoj_stary_pijany 2019-08-09 22:54
Pewnie za bardzo uprościłem historię w tamtym jednym zdaniu, błąd z mojej strony. - twoj_stary_pijany 2019-08-09 22:55
Co do alternatyw to zaznaczę jeszcze, że tekst z innym kandydatem na twoje miejsce może i jest czasem trafny o ile ten kandydat faktycznie istnieje. Natomiast często tego kandydata nie ma. Co do sytuacji, którą opisuję, zakładamy, że ta alternatywa faktycznie jest realna i kusi lepszymi warunkami. - twoj_stary_pijany 2019-08-09 22:57

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 22:06
4

Klasycznie: wyobraź sobie sytuację w drugą stronę; wszystko niemal zaklepane, stawka ponadprzeciętna i nagle firma wypala, że w sumie to dadzą Ci 20% mniej, bo taka jest średnia stawka na nofluffjobs w tej działce i w sumie to mają już kandydata, co będzie chciał za tyle pracować.

Tak średnio zachęcające, prawda?


Pozostało 580 znaków

2019-08-09 22:07
cmd
0

Mi osobiście nie, ale z przykładów które widziałem to ludzie potrafią wybrać lepszą ofertę na drugi dzień po podpisania umowy, wiec... Pytanie czym się kierujesz i na czym Ci zależy wieksza kasa czy ta firma której oferte już przyjąłeś. Osobiście negocjowanie stawki w taki sposób uważam za lekką dziecinade i niepoważne podejśćie, ale ludzie to praktykują. Z poprzedniejj pracy mam przykład trochę podobny, przyszedł chłopak. Oferta została uzgodniona ale sam wyraźnie zastrzegł że ma jeszcze jedną oferte i czeka na odpowiedź i dopiero zdecyduje, i że stawka może ulec ewentualnie zmianie. Pracodawca przystał na taki układ i faktycznie wyrównał mu do stawki konkurencyjnej firmy.

edytowany 1x, ostatnio: cmd, 2019-08-09 22:07
Pokaż pozostałe 15 komentarzy
Ale nie chodzi nawet o piłkarzyki, tylko o atmosferę, luz itp. Ja np. wiem, że mógłbym zarabiać znacznie więcej, ale nie szukam. Tu, gdzie jestem jest mi dobrze - przychodzę "jakoś z rana", wychodzę po południu, jak chcę się wyrwać i coś załatwić to po porostu mówię, że się ulatniam, jak potrzebuję coś przewieźć dużego to biorę firmowego busa i jadę, jak się źle czuję/jestem chory to mówię, że mnie kilka dni nie będzie i nawet zwolnienia nie muszę pokazywać. Nikt mi nie stoi nad głową, nie goni z jakąś Jirą itp. pod wieloma względami jestem niezależny. - cerrato 2019-08-10 22:07
A Szef się do mnie zwraca pieszczotliwie "Ty łajzo" :D Naprawdę, są rzeczy ważniejsze niż pieniądze. Około połowy życia spędzasz w pracy, więc lepiej, żebyś się tam dobrze czuł, a nie szedł do jakiegoś kołchozu i się męczył tylko dlatego, że dostaniesz kilka (albo dużo) PLN więcej. Przynajmniej takie jest moje podejście, ale Ty oczywiście masz prawo inaczej patrzeć na temat ;) - cerrato 2019-08-10 22:09
No ale to co wymieniles to w zagranicznych firmach (szczegolnie nordyckich) standard. Jira driven development to w polskich JanuszSoftach objawienie skutecznosci a nie w normalnych firmach :D W mojej obecnej firmie mozesz brac dodatkowo out of office kiedy chcesz i flexible hours jest takie, ze nie tylko przychodzisz kiedy chcesz ale tez wychodzisz jak Ci sie podoba i nikt nie wali w cytryne ani nie ma opoznien w developmencie. To po porstu polskie piekielko przyzwyczaja do tego, ze cos co powinno byc normalne uznaje sie za luksus. - Poaq 2019-08-10 22:12
Być może, niemniej tak, jak piszesz - w Polskich realiach to wcale nie jest takie oczywiste. Odnośnie tego, o czym piszesz - pamiętam, jak kilka lat ciotka (będąca główną księgową w polskim oddziale Holenderskiej firmy) rozwaliła samochód służbowy. Dzwoni do Szefa (Holendra) i zaczyna go przepraszać, a on tylko "Proszę Pani, walić ten samochód. Czy Pani się nic nie stało". Trochę inne podejście, prawda? - cerrato 2019-08-10 22:14
Dlatego nie zatrudnia sie w fabryce niewolnikow (aka zapytaj o wyjscie do kibla - po estymacji ). Co nie zmienia faktu, ze jak masz do wyboru pracowac za 200 tys a 50 tys i warunki w obu firmach sa identyczne to w mojej ocenie warto zmienic zatrudnienie. 3 x wiecej pieniedzy za to samo wplynie na twoje zycie znaczaco. - Poaq 2019-08-10 22:24

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 22:07
0
  1. Jak bardzo rezygnacja z podpisania umowy przed samym podpisem i wybór innej firmy może wpłynąć na moją karierę?
  2. Co jeżeli pracodawca przed samą rezygnacją zaproponuje mi podwyżkę?

Oni tak nie robią, tylko wybierają najlepszego możliwego kandydata. Tak samo ty wybierz najlepszą możliwą ofertę.

@MasterOf i tutaj się mylisz bo jeżeli masz do wyboru bardzo taniego mida i bardzo drogiego seniora to czasem wybierzesz tego mida właśnie ze względu na pieniądze. Nie wszystkie firmy zatrudniają najlepszych możliwych kandydatów bo w takiej sytuacji stawki dla wszystkich by szły mocno w górę. Niektóre firmy świadomie zatrudniają B playerów.

edytowany 1x, ostatnio: twoj_stary_pijany, 2019-08-09 22:07
Pokaż pozostałe 5 komentarzy
Zarówno ja, jak i @MasterOf, pisząc o "najlepszym" nie mamy na myśli kogoś, z największą wiedzą, doświadczeniem czy po 5 uczelniach, ale chodzi nam o (po pierwsze) stosunek jakości do ceny oraz (po drugie) pasującego do danych wymagań. Być może ktoś inny będzie miał większą wiedzę, ale niekoniecznie musi się lepiej sprawdzić na danym stanowisku w danych okolicznościach. Firma podczas rekrutacji wybiera najlepszego kandydata - w znaczeniu "najbardziej pasującego do danego stanowiska" w danym momencie - cerrato 2019-08-09 22:38
Optymalizacja :) A w przykładzie z Ferrari: czemu służbowe samochody to nie Ferrari skoro są najlepsze i firmę stać na takie samochody? - Delor 2019-08-09 23:04
Bo nie są najlepsze :) - twoj_stary_pijany 2019-08-09 23:06
A jak zmienimy słowo "najlepszy" na "optymalny" to będziecie szczęśliwsi? :P - cerrato 2019-08-09 23:07
Pod jakimś względem mogą być najlepsze. Nie są optymalne. - Delor 2019-08-09 23:07

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 22:08
0

Klasycznie: wyobraź sobie sytuację w drugą stronę; wszystko niemal zaklepane, stawka ponadprzeciętna i nagle firma wypala, że w sumie to dadzą Ci 20% mniej, bo taka jest średnia stawka na nofluffjobs w tej działce i w sumie to mają już kandydata, co będzie chciał za tyle pracować.

Takie sytuacje przecież nie są niecodziennie w IT.

Prawdę mówiąc nie spotkałem się jeszcze z czymś takim - chyba że w jakichś ultra-janusz-companies. Choć ofc. nie wykluczam, że takie sytuacje mogą mieć miejsce. - Patryk27 2019-08-09 22:10

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 22:19
0

Takie sytuacje przecież nie są niecodziennie w IT.

Poważne firmy tak nie robią.
Ale z drugiej strony - poważni kandydaci nie zakładają takich wątków, jak ten :P


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
Poważni programiści nie mają czasu na 2621 postów w rok na forum w internecie. - twoj_stary_pijany 2019-08-09 22:30
A kto twierdził, że ja jestem poważnym programistą? :P Sam to sobie dopowiedziałeś :D - cerrato 2019-08-09 22:31

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 22:44
0

W zasadzie jest sporo odpowiedzi na pierwsze pytania, ale nikt nie odpowiedział na pytanie 4.

  1. Czy zdarzyło wam się wybrać gorszą ofertę tylko dlatego, że wcześniej zadeklarowaliście się już, że ją wybieracie pomimo, że jeszcze nie podpisaliście umowy?
@MasterOf: masz coś dodania w tym temacie? :P - cerrato 2019-08-09 22:45
Nie zdarzyło mi się. W sumie nie widzę sensu wybierania gorszej oferty. Póki nic nie podpisałeś to możesz jeszcze zrezygnować, tym bardziej jeśli masz dobry powód. - MasterOf 2019-08-09 22:46

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 23:14
0

W tym poście chciałem bardziej skupić się na sile podpisu i umowy słownej bez podpisu.

Niekoniecznie nasza alternatywa musi być lepiej płatna. Być może macie z tego tytułu jakieś inne korzyści, może prestiż, bardziej kompetentne środowisko, lepszy dojazd, multisport jeżeli wolicie lub jest to temat w którym chcielibyście się rozwijać dalej. Jednak daliście już komuś słowo, że postawicie tam projekt i przed samym podpisem rozważacie wybór tej alternatywy.

Jak podejść do tego możliwie profesjonalnie?

@pavarotti wyżej zaznaczył, że projekty, które mają być ambitne nie zawsze takimi się okazują. Rekruterzy też kolorują rzeczywistość i wszyscy mamy tego świadomość natomiast nie mam dowodów na to, że ludzie z którymi rozmawiam też tacy są.

edytowany 1x, ostatnio: twoj_stary_pijany, 2019-08-09 23:17

Pozostało 580 znaków

2019-08-09 23:59
2

Musisz wiedziec czego chcesz tak na prawde i czego oczekujesz. Zawsze musisz dokonac wyboru, tylko zebys go pozniej nie zalowal. Rezygnowanie z pracodawcy tuz przed samym podpisaniem umowy jest nieprofesjonalne w moim odczuciu a Ciebie samego pokazuje w pryzmacie osoby niedojrzalej i niezdecydowanej. Miales wiele czasu, zeby sie namyslec na prace w ww firmie - 1 etap rekru, drugi, trzeci... Wszystkiego sie dowiedziales i przystales na to a jednak stawiasz pracodawce pod murem, bo na nowo musi otworzyc rekrutacje a co z tym idzie - wydac na to kolejne pieniadze. Jasne, konsekwencji nie bedziesz mial zadnych, bo dopoki nic nie podpisales, to nic nie jest wiazace. Jednak jako pracownik tracisz na wiarygodnosci i na 99% w tej firmie juz kariery nie zrobisz.

Poza tym jak wspomniano wyzej - kasa nie powinna byc jedynym wyznacznikiem. benefity, lokalizacja, perspektywy rozowju.. To jest rowniez wazne. Wolisz isc do malego teamu, gdzie ludzie beda liczyc sie z twoim zdaniem, czy do korpo za 500 zl wiecej, gdzie bedziesz tylko panem z kolejnym "numerkiem". ? Rezygnacje z nie zaczetej jeszcze pracy podialbym tylko i wylacznie w momencie, gdzie oferta z firmy nr2. byla by na prawde lepsza po kazdym wzgledem. Jesli firma oferuje 2-3 tys wiecej plus reszta bajerow w normie, to czemu nie. Nadal jest to nieprofesjonalne odnosnie pkt1, ale za takie benefity mozna schowac honor w kieszen. Sam zdecyduj

Wszystko zalezy jak podejdziesz do tematu. Nie bez kozery jest 3 dniowe wypowiedzenie na probnej UoP, jezeli czas pracy nie przekroczyl 2 tyg. Wtedy mozna ladnie to uargumentowac, ze po prostu nie czujesz sie w tej firmie i tyle. Po to jest 3 msc okres probny- Dla pracownika, zeby sam sprawdzil, czy mu pasuje i dla pracodawcy. W takim wypadku pretensji nikt nie powinien miec. Nie to co rezygnacja jeszcze przed podpisaniem umowy.

edytowany 1x, ostatnio: ledi12, 2019-08-10 00:17

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0