Zmiana pracy jedyną szansą na sensowną podwyżkę?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-07-11 16:59
5

Też macie podobne doświadczenia?

Gdybym ciągle pracował w tej samej firmie to zarabiałbym teraz przynajmniej o połowę mniej niż zarabiam.
Czy w tym kraju musi być tak że trzeba zmieniać robotę za każdym razem kiedy chcę się podwyżkę większą niż 10%? Zawsze jest jakiś argument, a bo jesteś za wolny, a bo za rok pogadamy, a bo nie angażujesz się, a bo zapomniałeś cośtam, a bo coś tam innego. Ale jakimś cudem podczas zmiany roboty zawsze udawało mi się utargować minimum 30% więcej. A potem płacz: ale jak to odchodzisz? Przecież taka dobra firma, taki dobry projekt, przecież mamy owocowe środy, piłkarzyki(na które nie masz czasu).

W jednej firmie siedziałem 3 lata, zależało mi na projekcie, starałem się jak się dało. Ale z perspektywy czasu żałuję, że siedziałem tam aż 3 lata bo pewnie byłbym sumarycznie 50k do przodu gdybym siedział tam krócej o dwa lata.

Ale już koniec, teraz mam taką zasadę siedzę max 1.5 roku i zmiana roboty. Wam też polecam tak robić.
Wiem że traci na tym pracodawca bo wyszkolenie pracownika trochę trwa, tracę też ja bo zmiana jest stresująca i czasem szkoda opuszczać ciekawy projekt i fajny zespół. No ale takie są realia i pracuje się po to żeby ZARABIAĆ jak najwięcej się da. Częsta zmiana roboty chyba jedyny sposób żeby zarabiać rynkowo.

edytowany 1x, ostatnio: Adam Boduch, 2019-07-12 08:00

Pozostało 580 znaków

2019-07-11 17:10
3
  1. Tak
  2. Ewentualnie sama "groźba" rzucenia papierami też pomaga, przynajmniej czasowo.

Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

2019-07-11 17:17
0

I pracy i miasta.

Groźba rzucenia papierami? Chcesz zmienić pracę to po prostu to zrób bez opowiadania co masz zamiar zrobisz jak nie dostaniesz podwyżki

Z opowiadaniem o rzucaniu papierami kojarzy mi się tekst tego kawałka Pussycat Dolls

edytowany 1x, ostatnio: BraVolt, 2019-07-11 17:17

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 00:51
1

Tak; sensowna podwyżka to zmiana pracy.
Ale w każdej nowej pracy będziesz się czuł jak najemnik, dobrze opłacony najemnik.
Jak chcesz robić to co kochasz i za zupełnie inne pieniądze - idź w swój biznes.

i bądź w pracy 24/7 :P - cerrato 2019-07-12 09:15

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 01:28
1

"problemem" (albo zaletą) pracy programisty jest to, że wartość rynkowa rośnie szybciej niż pensje pojedynczej firmy. Swoją drogą z czego to wynika - może nie ma w tym nic dziwnego a bierze się po prostu z tego, że firm na rynku jest dużo i na ileś firm zawsze znajdzie się firma, która będzie w stanie zapłacić o wiele więcej? Natomiast jak jesteś w jednej konkretnej firmie, to firma ma jakiś konkretny budżet na programistów i dlatego ciężko uzyskać znaczną podwyżkę?

Czyli może to normalne? Jesteś na pewnym etapie kariery, zatrudniasz się w firmie X za określoną pensję, która w danym momencie jest dobrym dealem. Potem jednak twoje umiejętności wzrastają i "wyrastasz z firmy", i musisz szukać innej, którą da więcej. A firm jest dużo na rynku i któraś się zgodzi.

No ale takie są realia i pracuje się po to żeby ZARABIAĆ jak najwięcej się da.

Nie. Pracuje się (dla kogoś) nie po to, żeby zarabiac jak najwięcej się da, tylko po to, żeby mieć stabilność finansową. Żeby zarabiać jak najwięcej się da, to trzeba byłoby własny biznes stworzyć (ew. markę osobistą - jak znani piłkarze czy aktorzy) - tylko, że jest to trudne, niepewne, wymagające długotrwałej pracy - więc dlatego większość ludzi pracuje dla kogoś za mniejsze lub większe ochłapy (ale zyskując stabilność, to że te pieniądze będą co miesiąc wpływać na konto). Rzadko słyszałem, żeby programista na etacie zarabiał "jak najwięcej się da" (czyli ile? 50 tysięcy miesięcznie? 100 tysięcy? Niektórzy i więcej zarabiają mając nie takie wcale duże biznesy)


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
Ja bym dodał, że zazwyczaj jest to kompromis pomiędzy kasą / stabilnością / fajnymi ludźmi / rozwojem / technologiami / projektami, a nie bieg po samą kasę :P - WeiXiao 2019-07-12 01:57
Sory ale pracujac za ponad 8k czyli juz jako ustabilizowany pracownik IT to masz niemala stabilnosc gdy masz odlozone 6 pensji i mozesz smialo pracowac u kogos dla jak najwiekszych pieniedzy. Oczywiscie sufit w IT to 20-25 na reke i watpie zebys byla jakas istotna grupa programistow ktora moze zarobic (na etacie / kontrakcie / w pracy) wiecej. Wiadomo ze robienie interesow bedzie zawsze bardziej intratne niz etat, chocby w IT - INTERFERON_ALFA_STG 2019-07-12 11:26

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 07:05
5

Firmy nie lubią dawać podwyżek, bo nie wierzą, że ktoś odejdzie. Z ostatniego dłuższego projektu jak dałem wypowiedzenie dostałem propozycję, że może za miesiąc będą wiedzieli czy dadzą mi po 14 miesiącach podwyżkę 10% gdy ja już miałem dogadaną nową robotę za podwyżkę 50%. Sami się nie odezwali po roku, chociaż zaznaczałem, że prawdopodobnie odejdę ze względu na kasę, dopiero jak dałem wypowiedzenie to temat podwyżki się pojawił na horyzoncie. Już 5 miesięcy szukają kogoś na moje miejsce od czasu do czasu dostaję zapytanie czy nie chciałbym wrócić :D

Ogólnie na przestrzeni 5 lat miałem do czynienia z 9 firmami (z czego w 3 firmach musiałem składać wypowiedzenie w 1/2 miesiącu), jako developer aplikacji mobilnych mam za cel doprowadzić projekt do końca i wtedy poszukać nowego projektu na nowych warunkach. Dla aplikacji mobilnych najczęściej do 1.5 roku można zrobić wszystko czego by biznes chciał od nowej aplikacji. Zaletą zmian pracy w częstszych cyklach niż 3 lata jest ciągła zmiana środowiska dzięki czemu człowiek może sporo się nauczyć i wyciągać wnioski z podejść tych dobrych i tych złych różnych firm. Dodatkowo moja lista pytań na rekrutacji do potencjalnej nowej firmy ciągle wzrasta :)

edytowany 1x, ostatnio: viader, 2019-07-12 07:08

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 07:29
3

To zależy. Znam gościa skoczka co jest jak kobieta w ciazy- co 9 miesięcy inna robota z podwyżka. Ja bym go nie zatrudnił ;) Jakoś mam awersje do ludzi co po dilu szukają już czegoś nowego. Sam raczej siedziałem długo w firmach. Jakoś nie przeszkadzało to w rozwoju - wszak w ramach jednej firmy można robic wiele rzeczy. Większości podwyżki dostawałem z inicjatywy pracodawcy - rekord 500% wzrostu na przestrzeni lat względem pierwszej umowy. W Polsce jest problem, że ludzie nie potrafią o kasie rozmawiać i nie rozumieją ze wartość rynkowa != wartości dla firmy. Może być tak ze dobry programista o wartości 10k dla firmy jest wart 6K bo nie dogaduje się z ludźmi i kiepsko realizuje zadania w danej firmie. Może być ze gość z wartością rynkowa 5k dla firmy jest wart 15k. Należy patrzeć nie ze względu na rybek ale ze względu na firmę. Tez po odmowie jak prosiłem o podwyżkę raczej nie uciekałem ale traktowałem to jako feedback.

edytowany 1x, ostatnio: somedev, 2019-07-12 07:29
Pokaż pozostałe 13 komentarzy
@viader: nigdzie nie napisałem ze to nie w porządku ale ze nie zawsze warto i ze nie zawsze to dobre (jakościowo nie moralnie) rozwiązanie. Zreszta pytanie jest tez czy można dostać podwyżkę bez zmiany firmy - można nawet jak kiedys w tej samej się nie dostało. - somedev 2019-07-12 12:34
pytanie jest o sensowną podwyżkę i ja osobiście nie miałem okazji takiej dostać nawet po złożeniu wypowiedzenia - viader 2019-07-12 12:36
Na dole ktoś napisał, że mu dali sensową podwyżkę. Większość w wątku jest raczej zdania, że nie, czyli niezbyt popularne u nas w Polsce. - viader 2019-07-12 12:38
Spoko. Ja tez pisałem 500% pracując w tej samej firmie to chyba sensowne co? Znam tez firmy które co roku podnoszą automatycznie bo idą według statystyki rynku plus uznaniowe większe ale to osobiście. - somedev 2019-07-12 12:42
Proszę mnie nie wołać do jakichś pustelniczo-ascetycznych dyskusji o pracy nie dla pieniędzy. Jeśli pracodawcy na mnie nie stać, to zawsze przecież ma 200 bootcampowiczów chętnych na moje miejsce. - somekind 2019-07-12 17:17

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 07:44
7

Kasa to jedno, ale firmy tak kłamią podczas rekrutacji, że zwykle po tym niecałym roku już mam ich dość. Nawet nie chodzi o to, że firma jest jakaś tragiczna, ale jak obiecali np pracę zdalną 3 razy w tygodniu, a manager twierdzi, że 2 powinny każdemu wystarczyć, to mi osobiście się odechciewa pracować i zaczynam szukać miejsca, gdzie są w 100% szczerzy. A to, że zwykle się to wiąże z większa kasą (chociaż zdarzało mi się zmieniać pracę na gorzej płatną w zamian za obietnicę fajnego projektu, która oczywiście również była kłamstwem) to miły dodatek.

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 07:52
4

Ty się zgadzam. Jak ktoś nie dotrzymuje ustaleń uciekać jak najszybciej.

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 12:03
1

Nikt nie da ci takiej podwyżki jaką dasz sobie sam. Co do wywodów o własnej firmie - w życiu nie będę w stanie prowadzić we własnej firmie projektów tak ciekawych domenowo i technologicznie, jakie teraz prowadzę jako "najemnik", chociaż oczywiście zarabiać więcej byłbym w stanie.

przedsiębiorcy nie dają sobie sami podwyżek. Dają im klienci. - Julian_ 2019-07-12 20:07

Pozostało 580 znaków

2019-07-12 12:16
2

Wszystko zależy od firmy i jakim pracownikiem jesteś. Ja przyszedłem z informacją na koniec miesiąca, że chciałem złożyć wypowiedzenie, chodziło głównie o hajs, ale obecna firma była bardzo spoko i trochę mi było szkoda. Jak się okazało firmie też zależało, żebym został, ustaliliśmy kwotę, którą bym chciał zarabiać i tego samego dnia już miałem potwierdzenie, że dostanę tą kwotę. (z 9k netto na 12k netto UoP) . Niestety takie firmy to rzadkość, pracując w typowym korpo raczej nie ma na to szans.

Dlatego unikam korpo jak ognia. - somedev 2019-07-12 12:21

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

2 użytkowników online, w tym zalogowanych: 1, gości: 1, botów: 0

Użytkownik: piotrpo