Bańka pękła

0

Bańka pękła, a ja mam wrażenie, że tych ogłoszeń z pracą na przełomie marzec/kwiecień jest jeszcze więcej :)

1

Problem z profesją programisty jest taki, że wiedza ze studiów jest mało przydatna w codziennej pracy programisty. W efekcie lepiej zatrudnić samouka lub sensownego kursanta niż studenta, który może pochwalić się np. znajomością algorytmu scalania czy umiejętnością postawienia sieci w packet tracer, no ale co z tego? czy dzięki takiej wiedzy dany pracownik wpłynie na rozwój firmy i wysokość zarobków właściciela ? będzie jedynie ryzykownym kosztem - kolejnym stażystą do przyuczenia. Dla przykładu, inżynier budownictwa wykorzystuje niemal całą wiedzę zdobytą na studiach, podobnie w przypadku analityka finansów i innych profesji. Studia w wielu zawodach stanowią barierę nie do przeskoczenia (z uwagi na przydatność zdobytej wiedzy ze studiów w pracy), dlatego inne profesje są bardziej odporne na działanie trendów na rynku.

1

W efekcie lepiej zatrudnić samouka lub sensownego kursanta niż studenta, który może pochwalić się np. znajomością algorytmu scalania

A niby co to jest za poziom wiedzy.? Może jeszcze się pochwali znajomością MS Access...?

Ja nie mam nic przeciwko studiom jako takim, Ja jestem przeciwko temu, że nauczyciele mają w nosie poziom nauczania i wymuszają pisanie takich prac inżynierskich, jakie im się podobają, a nie studentom. Sami studenci też najczęściej mają w D te studia, bo to trzeba tylko zaliczyć. Nie spotkałeś się nigdy ze zdaniem "Idź na sieci, bo to łatwo zdać".?

3

Studia dają całkiem przekrojową wiedzę z całej informatyki: podstawy sieci, podstawy baz danych, podstawy innych paradygmatów itp. Coś o czym samouk często nawet nie pomyśli

5

Studia dają całkiem przekrojową wiedzę z całej informatyki: podstawy sieci, podstawy baz danych, podstawy innych paradygmatów itp. Coś o czym samouk często nawet nie pomyśli

No oczywiście — przecież każdy samouk to taki nosacz, który dopiero zeszedł z koparki i uczy się pisać na klawiaturze. Jak on może się dowiedzieć, że model iso ma jakieś warstwy, no jak to jest możliwe.! OMG a co to jest ARP? Taki samouk też nauczy się czegoś, o czym student często nawet nie pomyśli, czyli programować.

6

Od dawna wśród programistów toczy się debata na temat tego, jaką wartość mają ukończone studia. No bo czy tytuł zawodowy, jest potrzebny, żeby odnieść sukces?

Fakty są takie, że:

  • jeśli to pytanie zadać komuś, kto posiada tytuł zawodowy to prawdopodobnie odpowie twierdząco.
  • jeśli natomiast spytać kogoś, kto nie ukończył studiów, najprawdopodobniej usłyszysz "nie" ( chyba, że akurat ma trudności ze znalezieniem pracy :D )

Z mojego doświadczenia (chociaż jeszcze niewielkiego) wynika, że posiadanie tytułu zawodowego nie jest potrzebne. Na pewno jego brak jest czasami czynnikiem, który wpływa na zmniejszenie liczby dostępnych ofert pracy i w pewnym stopniu ogranicza możliwości awansu (zwłaszcza w dużym korpo).
Ale wystarczy być ogarniętym i coś sobą reprezentować (ogólnie dobrze się sprzedać). Firmy zazwyczaj odrzucają kandydatów bez tytułu zawodowego, żeby odsiać najgorsze osoby, które nic sobą nie reprezentują (lepsze studia niż nic).

Ale nikt nie jest gorszy, ci co są na studiach muszą często uczyć się wielu bezsensownych rzeczy, czasami płacić za studia zaoczne. Natomiast samouk czasami nie nauczy się czegoś co powinien znać. I to jest okay. Wszystkiego można się douczyć, zresztą większość z nas cały czas się uczy :)

Jeśli potrafisz pisać dobry kod i rozwiązywać problemy ( i to udowodnisz ) to osiągniesz dużo więcej, niż gdyby twoim jedynym atutem była kartka papieru potwierdzająca twoje umiejętności.

0
Haskell napisał(a):
TomRiddle napisał(a):

Jeśli podaż stanowisk się zmniejsza to jakim cudem zarobki programistów to nadal 10-20k brutto?

Podaż specjalistów też się zmniejsza. Umierają - patrz programiści Cobol, albo dopada ich wypalenie zawodowe - patrz kołcz Aniserowicz, albo zostają scrum masterami, kierownikami, programiści PHP idą na rentę na podreperowanie zdrowia, szukają czegoś nowego i nie chcą utrzymywać legacy kodu, przebranżowiają się na spawacza, a juniorzy co raz gorsi...

No więc pytam, skoro twierdzisz że podaż się zmniejsza - to jakim cudem pensje nadal wysokie/idą w górę?

3
MasterOf napisał(a):

Z mojego doświadczenia (chociaż jeszcze niewielkiego) wynika, że posiadanie tytułu zawodowego nie jest potrzebne.

Jeżeli studia sprowadzimy wyłącznie do środka do zdobycia tytułu zawodowego, to rzeczywiście ten tytuł sam w sobie jest wart niewiele. Szczególnie w obecnych czasach, kiedy wszyscy poszli na studia i jego wartość się zdewaluowała. Obecnie nawet człowiek w McDonald's ma magistra lub studiuje.

Ale nikt nie jest gorszy, ci co są na studiach muszą często uczyć się wielu bezsensownych rzeczy, czasami płacić za studia zaoczne. Natomiast samouk czasami nie nauczy się czegoś co powinien znać. I to jest okay. Wszystkiego można się douczyć, zresztą większość z nas cały czas się uczy :)

Oczywiście wszystkiego można się douczyć, jednak samouk szczególnie ten pracujący jest zamknięty w bańce swojej niewiedzy tj. nie wie czego nie wie. Jeżeli samouk się z czegoś doszkala, to albo gdzieś przypadkiem się tym zainteresował (usłyszał, przeczytał) albo jest to mu potrzebne w codziennej pracy. Tymczasem osoba po studiach ma wiedzę przekrojową, która w codziennej pracy nie jest mu szczególnie potrzebna, ale w wyjątkowych sytuacjach np. buduje własny produkt, ma rozwiązać jakiś problem lub coś ulepszyć, sięgnie po coś o czym samouk nawet by nie pomyślał.

Programista SQL samouk może być dobry w swojej pracy, ale programista SQL po studiach być może (jeżeli skończył dobre studia) ma podstawy w postaci matematyki dyskretnej i miał zajęcia z baz danych, które nie tylko pozwalają mu być dobrym, ale nawet dużo lepszym specjalistą niż samouk.

2

@Haskell:

Pokaż mi tych specjalistów po studiach, bo chyba oślepłem.
Nie odróżniasz dwóch rzeczy być w czymś dobrym i skończyć studia a poza tym zwyczajnie kłamiesz przedstawiają spekulacje.

0

Temat studiow na tym forum przewijal sie juz ze sto razy ilez mozna :D
Nie rozumiem generalizacji samouk > student czy tez samouk < student.
Wszystko zalezy od osoby jest olbrzymia ilosc zmiennych ktore wplywaja na to co dana osoba soba reprezentuje, bardzo dobre studia daja przewage ale w dobie otwartych wykladow na topowych uczelniach (MIT, stanford etc.) nie jest to nic zauwazalnego jedynym minusem dla osobo ktore nie studiuja jest pewien brak szerszych perspektyw z automatu (bo na studiach tego wymagaja * i tutaj trzeba zaznaczyc ze nikla czesc studentow z tego korzysta) ale wszystkiego mozna sie douczyc.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0