Jak zmienić firmę i zostawić za sobą otwarte drzwi?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-03-12 16:28
0

Tak się zastanawiam, jak powinno się do tego podejść, jak się zachować, żeby zmienić pracę np. pójść do pracodawcy obok, z różnych powodów chcę spróbować czegoś nowego, albo łatwiej jest tam z dojazdem, inna kultura pracy, nieważne jaki jest powód, jednak jak to zrobić w taki sposób, żeby móc zawsze do niej wrócić.

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 16:36

Po pierwsze to czasem nie dowierzam o co ludzie tutaj pytają. Każdy w miarę dobrze wychowany człowiek takie rzeczy wie i nie musi pytać.

Ale jeżeli pytasz na poważnie:

  1. Gdy firma Ci odpowiada, ale czujesz, że mało Ci płaci to idziesz do przełożonego i spokojnie wyjaśniasz: Szefie uważam, że moja stawka jest nie rynkowa chciałbym zarabiać xxx,
  2. Gdy nie dostałeś zadowalającej kwoty lub firma Ci nie odpowiada to idziesz do szefa i mówisz: Szefie, chciałbym odejść ponieważ lepszy dojazd i ciekawsze projekty. Nie chodzi o pieniądze.[opcjonalne w zależności od ptk. 1] Chętnie pomogę w zamknięciu zadań i od kwietnia chciałbym odejść
  3. Na pożegnanie przychodzisz z ciastkami.

Zwykle manager powie, że jak coś to miejsce czeka.


"Gdy się nie wie, co się robi, to się dzieją takie rzeczy, że się nie wie, co się dzieje"


edytowany 7x, ostatnio: nie100sowny, 2019-03-12 16:39

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 16:51
2

Mowisz wprost ze zmieniasz bo costam. Jak sensownie pracowales ludzie Cie lubia i nie narobisz dziadostwa na koniec wiekszosc firm przyjmie Cie z powrotem z otwartymi rekami.
Z kolei jak ktos jest tzw. zgnilym jajem to moze kazdemu Johny Walkera i pudlo paczkow postawic i nic nie pomoze :)

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 17:17
2
  1. Mówisz o tym wcześniej niż później, więc bez akcji elo, tu moje wypowiedzenie a na okres wypowiedzenia biorę zaległy urlop, gl;hf, najlepiej też jeśli powiesz ze w ogóle kiedy jest do dogadania, bo nie chcesz zostawiać niczego niedokończonego.
  2. Przynosisz ciastka i sie ładnie żegnasz :P

Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 17:43
1

Potwierdzam, przyniosłem kiedyś ostatniego dnia 3 ciasta i uściskom i łzom nie było końca.

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 18:04
1

Jeśli byłeś naprawdę dobry w wykonywaniu swojej pracy (albo też niestety "wiesz wszystko jako jedyny i bez ciebie firma jest w d..." ale to już kwestia interpretacji) to sami ci to zaproponują, albo przynajmniej obiecają. Ja spotkałem się raz z taką sytuacją.

Jak tylko on wszystko wie, to już może nie być do czego wracać po odejściu :-) - a_s_f 2019-03-13 06:59

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 19:26
1
Visual Code napisał(a):

Tak się zastanawiam, jak powinno się do tego podejść, jak się zachować, żeby zmienić pracę np. pójść do pracodawcy obok, z różnych powodów chcę spróbować czegoś nowego, albo łatwiej jest tam z dojazdem, inna kultura pracy, nieważne jaki jest powód, jednak jak to zrobić w taki sposób, żeby móc zawsze do niej wrócić.

nie bądź bucem
jak ludzie będą Ciebie dobrze wspominać to przyjmą Cię z otwartymi ramionami

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 19:36
2

Może wsadzę kij w mrowisko, ale to co koledzy wyżej opisują, to tylko teoria niepodparta praktyką. Większość osób, które piszą, że wystarczy nie narobić kaszy i rozstać się w miłej atmosferze, nie próbowały do tejże pracy powrócić. O ile działa to w dużych firmach i korporacjach (pod warunkiem braku dużej rotacji, ktoś cię musi w końcu pamiętać), to w małych polskich firmach odejście jest traktowane jak zdrada firmy.

Ponadto przyjście z powrotem może być widziane jako powrót z podkulonym ogonem, bo w nowej firmie albo nie wyszło, albo "nie chcieli po okresie próbnym". :)

To zależy. Znam osoby, które wróciły do korpo lub średniej wielkości firmy po okresie próbnym albo np. po roku. Nie dlatego, że im nie wyszło, tylko dlatego, że im się nie podobało. Poznałem też osoby, które chciały wrócić do jakiejś firmy, ale nie mogły, bo wszystkie wakaty były obsadzone. Tak, czy inaczej, zawsze warto być z ludźmi w dobrych relacjach :). - wiciu 2019-03-12 21:40

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 20:28
2

@ZimnyLech: zapewne to zależy, ale nawet w małej po prostu wypada się zachować tak, żebyś widząc na ulicy byłego szefa nie przechodził na drugą stronę omijając go szerokim łukiem :D

Pozostało 580 znaków

2019-03-12 22:49
V-2
3
ZimnyLech napisał(a):

O ile działa to w dużych firmach i korporacjach (pod warunkiem braku dużej rotacji, ktoś cię musi w końcu pamiętać), to w małych polskich firmach odejście jest traktowane jak zdrada firmy.

No ale to po cholerę ktoś miałby chcieć do takiego miejsca wracać :)


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0