Zostań Scrum Masterem

7
Adam Boduch napisał(a):

Podbijam. Czy to jest praca na pełen etat? Co robi taka przez cały dzień, oprócz review, retro?

Raz lub dwa spytaliśmy naszego Bardzo Dzielnego Scrum Mastera (w skrócie BDSM), na czym taka praca polega.

Wychodzi na to, że teoretycznie jego rola ma polegać na tym, by zespoły scrumowe nauczyły się samodzielnie pracować w scrumie. Czyli w sumie jego celem jest przestać być potrzebnym - cel trochę autodestrukcyjny, jak by nie patrzeć, i może dlatego scrum tak często przemienia się w jakiś dziwny turbo-pier**lnik, na który potem narzeka @jarekr000000 - w końcu jaki interes ma mieć Scrum Master w stawaniu się niepotrzebnym? ;)

A w praktyce - tacy Scrum Masterzy przypominają zespołom, że pora zrobić standup, uciszają programistów, którzy za bardzo wchodzą w szczegóły techniczne zamiast pokrótce zrelacjonować stan d**y co aktualnie robią / planują robić. Na jakichś planningach czy innym estymowaniu też często moderują spotkanie, żeby zakończyło się w sensownym czasie i przyniosło cokolwiek. Ogólnie spotkania to dość znaczący ułamek czasu pracy SM - nawet, jeśli nie ma akurat spotkań z zespołami, to zawsze znajdzie się jakieś scrumowo-edżajlowe spotkanko z innymi SM :)

Ale SM są też generalnie mniej zamknięci w sobie od typowego developera i czasem to się przydaje - jak np. raz mieliśmy za sąsiadów w open space jakąś małpiarnę, która robiła niesamowity hałas od rana do nocy (pomagała im w tym tzw. "szczekaczka" oznajmiająca co 15 min. czy ich buildy przechodzą przy akompaniamencie przydługich sucharów), a podczas swojego stanu d**y stand-upu uwalała się na nasze biurka, drąc nam się nad uszami, to w końcu właśnie BDSM poszedł ich ochrzanić, bo my się krępowaliśmy iść we trzech upominać 30 chłopa - nie bez powodu jest Bardzo Dzielny :D

A tak na boku, to ponoć sporo SM (może nawet większość) zostaje SM głównie po to, by dość szybko katapultować się na stanowiska managerskie ;)

1
Adam Boduch napisał(a):
lambdadziara napisał(a):

co robi taka ScrumMasterka? Rozlicza programistow z kazdej godziny, kaze im pisac sprawozdania, organizuje spotkania i robi wszystko, zeby nie pozwolic im pracowac? Fajnie macie

Podbijam. Czy to jest praca na pełen etat? Co robi taka przez cały dzień, oprócz review, retro?

W skrócie to taki KO-wiec, tylko zamiast statku wycieczkowego jest zaciemnione biuro i ludzie którym nie przeszkadza geometria.

Facet na kursie podsumował tę rolę tak, że jeśli SM jest bardzo dobry i wykonał swoją robotę dobrze, to gdy jest na urlopie nikt nie zauważa że jego nie ma.

2

Ostatnio scrum master zapytał u mnie w zespole czy chcemy retro. Wszyscy się tylko popatrzyli po sobie i cisza... Rolę sm odczytuje jako osobę, która organizuje spotkania z byle powodu, żeby nabić dupo godziny... i tak się robi w tym korpo.

3

Silicon Valley jak zawsze w punkt ;)

4

Ale ból d**y w tych postach. Brzmi jakby was bolało, że ktoś może dostawać tyle co dev nie będąc devem. Ogarnięty scrum master ogarnia na raz 3 teamy. Praca ma polegać w dużym skrócie na tym, żeby to właśnie programiści nie musieli siedzieć na durnych spotkaniach. Jego rola to m.in. odsiewanie szumu od teamu. Być może nie mieliście nigdy styczności ze SM, który wie co powinien robić.

9
WyjmijKija napisał(a):

Ale ból d**y w tych postach. Brzmi jakby was bolało, że ktoś może dostawać tyle co dev nie będąc devem. Ogarnięty scrum master ogarnia na raz 3 teamy. Praca ma polegać w dużym skrócie na tym, żeby to właśnie programiści nie musieli siedzieć na durnych spotkaniach. Jego rola to m.in. odsiewanie szumu od teamu. Być może nie mieliście nigdy styczności ze SM, który wie co powinien robić.

Ludzi boli zazwyczaj brak kompetencji, wpieprzanie się w ich robotę, przeszkadzanie w codziennej pracy i to, że ktoś udając, że coś robi uprzykrza życie innym. Zakładam, że kilka/naście lat temu ludzie niekompetentni wprowadzili więcej ludzi niekompetentnych. Dzięki temu dzisiaj w typowej korporacji 70% ludzi pracujących utrudnia pracę pozostałym 30% swoimi durnymi pomysłami, spotkaniami, stand-upami i innymi zabierającymi czas, nikomu niepotrzebnymi debilizmami.
A w przypadku gdy przychodzi jakaś larwa, która uczyła dzieci Biologii i jest wielkim SM no to sorry typie :-) Nie tędy droga.

1

U mnie w firmie scrum master to po prostu programista z dodatkowymi odpowiedzialnościami, zazwyczaj są to team leaderzy.

5

W wielu firmach są parytety więc gdzieś trzeba kobiety upchać, stąd wiele stanowisk z powietrza.

1

scrum masterke pamietam bo tym ze chodzila z lapkiem po firmie a na retro gralismy w jakies gry lub opowiadalismy dobre/zle cechy kolegów ktorzy siedzieli obok

1

Może ona podglądała twoją wypłatę :D
W NBP panie bez kompetencji też zarabiają krocie ;)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1