Zanim podpiszesz cyrograf... Obserwacje umów B2B

1

albo poprzez wyprowadzkę z antyludzkiego kraju, w którym największą wartością jest okradanie klasy średniej. Ps. dla mnie psychoterapia nie jest oparta o metody naukowe, ani nie jest udowodniona jest skuteczność. Jakbym chciał się leczyć, to wybrałbym pewnie metody konwencjonalne (farmakologiczne). Największy problem, że to nie jest nieuzasadniony lęk, ale realne zagrożenie. Można tylko rozważać jego prawdopodobieństwo.

0

a nie można się ubezpieczyć od tego? :P

1

Ja znam dwa przypadki w IT, że przyszedł pan kontrola i naliczył wszytkie zaległe składki i podatki, bo stwierdził, że umowa b2b jak zresztą większość w IT była tak naprawdę umową o pracę z mniejszymi składkami i podatkami.

0

Czy ktoś Was, z osób działających tu na forum w formie samozatrudnienia, zorganizował sobie "ubezpieczenie od utraty dochodu w IT"? Jeśli tak, to jaka jest Wasza opinia w tym temacie? Warto? Czy raczej naciąganie na składki, a potem problem z egzekucją (tudzież innego typu problemy)? Celowo nie pytam o konkretne oferty, gdyż umieszczając link do tej która mnie zainteresowała temat został ciachnięty przez moderatora (z oczywistych względów), a w międzyczasie zorientowałem się, że tego typu ubezpieczeń jest trochę na rynku do wyboru. Pytanie czy według Was jest sens się w to bawić? Czy raczej preferujecie standardowe ubezpieczenie na życie, bez tego typu dodatków?

0

hej,
mam do Was pytanie odnosnie zapisu w umowie wspolpracy (B2B) odnosnie zakazu konkurencji. W proponowanej umowie jest zapis, ze nie moge wspolpracowac z firmami, z ktorymi oni wspolpracuje w okresie trwania umowy (logiczne) ale rowniez w pewnym okresie po zakonczeniu tej umowy. Zaproponowalem dodatkowy zapis zwalniajacy mnie z tego zakazu po zakonczeniu wspolpracy badz odszkodowanie za jego egzekwowanie.
Dostalem odpowiedz, ze nie jest to niestety do zmiany aczkolwiek nie robia problemu i umawiaja sie 'na gebe' ze po zakonczeniu wspolpracy nie robia problemow.

Co o tym myslec? Jak z nimi negocjowac?

5

umawiaja sie 'na gebe' ze po zakonczeniu wspolpracy nie robia problemow.

Skoro umawiają się na gębę, nie powinni mieć problemu umieścić tego w umowie; zresztą "na gębę" to można się najwyżej umówić na grilla.

3
karpov napisał(a):

hej,
mam do Was pytanie odnosnie zapisu w umowie wspolpracy (B2B) odnosnie zakazu konkurencji. W proponowanej umowie jest zapis, ze nie moge wspolpracowac z firmami, z ktorymi oni wspolpracuje w okresie trwania umowy (logiczne) ale rowniez w pewnym okresie po zakonczeniu tej umowy. Zaproponowalem dodatkowy zapis zwalniajacy mnie z tego zakazu po zakonczeniu wspolpracy badz odszkodowanie za jego egzekwowanie.
Dostalem odpowiedz, ze nie jest to niestety do zmiany aczkolwiek nie robia problemu i umawiaja sie 'na gebe' ze po zakonczeniu wspolpracy nie robia problemow.

Co o tym myslec? Jak z nimi negocjowac?

Powiedz, że nie podpiszesz w takim razie takiej umowy i empirycznie zweryfikuj, czy "nie jest to do zmiany". Jeszcze nie spotkałem firmy, która na moje uwagi do B2B by mi odpisała takim tekstem. Bardzo dobrze, że zwracasz na to uwagę, co będzie po zakończeniu takiej umowy (odszkodowanie lub zniesienie zakazu). Pamiętaj, by zakaz w ich umowie obejmował dokładne nazwy firm i projektów, które prowadzą w związku z tym stanowiskiem.

4

screenshot-20200618130548.png

Ciekawa rozmowa z prawnikiem w zakresie umów B2B. Polecam posłuchać :) Link do podcastu poniżej:

https://devsession.pl/podcast-b2b-it/

11

przy samozatrudnieniu powinieneś brać na siebie pełną odpowiedzialność za zrealizowane prace, przy UOP max. trzykrotność pensji

No i właśnie dziwi mnie to że koledzy programiści - zgadzacie się na pracę na b2b za stawki niewiele wyższe niż te na UoP - psując rynek. Mam wrażenie że wiele osób jest nieświadome ciążącej na nich odpowiedzialności za wykonaną pracę przy b2b.

B2b to rak toczący tzw. rynek tzw. pracy.

Prosty test jaki ja wykonuję na tzw. pracodawcy który proponuje mi b2b, mówię: dobra, podpiszemy umowę b2b ale ja jestem reprezentowany przez sp. zoo z kapitałem zakładowym 5000 PLN i w niej jestem zatrudniony (taki self-body-leasing). I nagle jakoś tak żaden pracodawca nie chce współpracować z takim tworem, musi to być JGD albo "do widzenia".

0

A co myślicie o pracy na B2B na podstawie samych faktur?

Oczywiście świadom jestem tego, że Janusz pewnego poranka może przebudzić się i stwierdzić, że jednak nie jestem mu potrzebny i oczywiście odpowiednio w drugą stronę.

Ja tylko dostarczam co miesiąc fakturę i przelew zazwyczaj przychodzi następnego dnia.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: Admantx