Zanim podpiszesz cyrograf... Obserwacje umów B2B

Odpowiedz Nowy wątek
2019-02-21 14:48
33

Tytuł wątku nie jest przypadkowy. B2B stało się niesamowicie popularne a już zwłaszcza w świecie IT. Podstawowym wytłumaczeniem jest oczywiście "optymalizacja podatkowa" choć w części przypadków to zwykła fikcja (mała faktura + często nie doliczamy urlopu, chorobowego, itd.). Ostatnio miałem okazję przyglądać się wzorom kilku umów i czytając niektóre z nich nie mogłem uwierzyć, że ktoś mógł potencjalnie zgodzić się na taki cyrograf. Z własnych obserwacji spisałem parę rad dla świeżych w temacie umów firma-firma.

1. Czytaj ze zrozumieniem

Tak wiem. Nikogo nie powinno zaskakiwać, że ustawiam to jako punkt pierwszy. Mam znajomych z branży co autentycznie dostają umowę i w ciemną ją podpisują. Gdyby chodziło o UOP to nawet podpisanie w ciemno jest względnie bezpieczne. Ale b2b to inna bajka. Zawsze czytam umowę kilka razy. Zdanie po zdaniu. Powoli i na spokojnie analizuje potencjalne zagrożenia. Nie rozumiesz jakiegoś zapisu? Zapytaj i poproś o doprecyzowanie w umowie. Jeżeli nie znasz się na zawieraniu i pisaniu/czytaniu umów to pogadaj z prawnikiem. Nie udawaj bohatera, programista nie musi znać się na prowadzeniu firmy a prawnik powinien wskazać ci potencjalne zagrożenia wynikające z umowy.

2. Nie śpiesz się

"Pośpiech jest złym doradcą". Nie raz tak bywa. Dostajesz umowę a podpis masz złożyć najpóźniej jutro.. Im mniej masz czasu tym większa szansa na popełnienie błędu. Takie błędy mogą kosztować cię dużo więcej niż twoich kolegów z UOP (3x wysokość pensji), pamiętaj, że na działalności odpowiadasz całym swoim majątkiem. Daj sobie czas. Pamiętaj, że możesz obrócić pośpiech na swoją stronę. Im dłużej odwlekasz podpisanie umowy tym większa presja ze strony potencjalnego pracodawcy.

3. Przedmiot działalności musi być opisany szczegółowo

To że masz napisane, że będziesz świadczył usługi programowania to guzik znaczy. Ten ogólny opis mówi, że jednego dnia mogą kazać ci pisać w Pythonie, a drugiego w Javie. Niech to będzie opisane możliwie jak najbardziej szczegółowo np. na podstawie twoich kompetencji (wymienione technologie w których masz pewność, że umiesz się poruszać).

4. Kary

Nie dajcie sobie wmówić, że kary w umowie b2b to standard. Wcale tak nie jest. Na takiej umowie można umieścić cokolwiek. W tym np. kary. Są kary sensowne, jak i te kompletnie z czapy. Sensowną karą jest np. kara za konkurencję. Nikt nie chce tracić klientów na rzecz własnych pracowników, to normalne. Kara za błąd w kodzie jest karą z czapy, bo błędy się zdarzają a tym bardziej w dużych zespołach i robionych pod presją czasu.
Na UOP jesteś karany raz (uogólniam), a na b2b.. tyle ile jest w umowie. To miałem na myśli pisząc w tytule o cyrografie. Kara za błąd, kara za naprawienie błędu przez kogoś innego, kara za zwłokę w naprawieniu błędu, kara uzupełniająca za potencjalne straty, kary wyrównawcze i wiele innych. Śmieszą mnie takie umowy gdzie kary zajmują połowę lub więcej tekstu. Jeżeli twój pracodawca uważa, że popełniłeś błąd to niech udowodni ci to drogą sądową a nie, że idzie od razu do komornika.
Pamiętajcie, że wy też możecie karać pracodawcę. Jeżeli nie płaci w terminie to dlaczego mam na niego nie nałożyć odsetek?

5. Miejsce świadczenia usług

To banalne, ale często pomijane. Miejsce świadczenia usług powinno być jasno określone o ile to możliwe. Często pracujemy dla klienta a nasza firma "matka" nie jako pośredniczy. Nie mniej, w umowie powinna być lista klientów oraz ich lokalizacji, do których mogą cię wysłać, żeby się nie okazało, że czeka cię niespodziewana wycieczka do RPA.

6. Zakaz konkurencji

Ja lubię B2B za pewnego rodzaju swobodę. Często robimy na boku jakieś małe projekty. Zawsze chce mieć tą bezpieczną sytuację, że nagle nie stracę możliwości wykonywania pracy lub zleceń. Jeżeli zakaz konkurencji jest złośliwy to może się okazać, że po rozwiązaniu umowy nie będziesz mógł podjąć zatrudnienia u nikogo innego. Dobrze zapoznaj się z zapisem o zakazie konkurencji. Nie zmuszam do porad prawnych ale w tych kwestiach zawsze stawiam na ludzi znających się na prawie lepiej ode mnie.

7. Umowy tworzy się na gorsze czasy.

Kiedy wszystko jest ok, pieniądze są to i bez umowy pracodawca pewnie by ci płacił. Umowy tworzy się na wszelki wypadek. Pomyślałeś co się stanie, jeżeli pracodawca nie zapłaci ci faktury? Zapewne powiesz, że pójdziesz do sądu. Prawda jest taka, że ich stać na walkę w sądzie ciągnącą się latami a ciebie nie. Spekuluj i przewiduj. Wszystko może się zdarzyć a lepiej na koniec nie zostać z ręką w nocniku.

Prawdopodobnie wymienione przeze mnie punkty to ułamek tego co można powiedzieć na temat umów b2b. Zachęcam do udzielenia się w wątku i przedstawienia własnych opinii, obserwacji czy historii. Wzajemna edukacja w zakresie umów b2b może przynieść dobre rezultaty dla naszego świata IT. :)


edytowany 3x, ostatnio: Szekel, 2019-02-21 21:12
W sumie siedzę na UoP i nie planuję przejścia na B2B, ale wątek na ten temat powinien wisieć przypięty na szczycie działu, zamiast tego shitstormu o przebranżowieniu :) @somekind? - superdurszlak 2019-02-21 15:42
Post wartościowy, ale Ameryki nie odkryłeś. Takie praktyki powinno się stosować do każdego rodzaju umów, np. do umowy wynajmu mieszkania. Ja tak przynajmniej robiłem, a jak mi coś nie pasowało, to rezygnowałem. W każdym razie może ktoś nieogarnięty jeszcze takich podstaw nie wie, więc daję łapkę w górę. - Pyxis 2019-02-21 15:53
Fajny wpis. Dzięki! Zastanawiam się, czy nie przejść na B2B za jakiś czas i na razie jestem na etapie rekonesansu. Masz może jakieś doświadczenia bądź wskazówki związane z umowami i współpracą z klientami zza granicy? Np. jak dobrze i bezpieczenie zawrzeć umowę z klientem np. z USA? - wiciu 2019-02-21 16:58

Pozostało 580 znaków

2019-02-26 21:07
0
iddqd napisał(a):

To jest patologia, o której ludzie nie mówią bo dostają więcej kasy do ręki

Otóż to, trzeba brać B2B żeby nie być gorszym od kolegi z magazynu czy budowy - dostaniesz dzięki temu ten tysiąc czy dwa więcej i już można pisać ile to się nie zarabia w IT :)
Popularną stawką na B2B jest 10k - a za tyle mniej więcej wystawia fakturę firma pośrednictwa pracy za miesięczny body leasing doświadczonego kasjera.
Gdyby w IT faktycznie płacono tak dobrze, to nikt by na B2B nawet nie spojrzał, bo i po co?
Albo z innej strony - firmy nie dające UoP szybko musiałyby się zwinąć z braku pracowników.
Tymczasem to pracownik chcący pracować na UoP ma mniejszy wybór firm i projektów, musi się tłumaczyć dlaczego chce UoP, prawie zawsze przegra gdy firma ma wielu chętnych (niemal regułą jest, że wybierają tych z B2B) i musi się liczyć z mniejszą stawką - w ten sposób rejestrujesz sobie działalność gospodarczą by nie wypaść z rynku a potem pozostaje jeszcze dorobić argumenty jaka to praca na B2B jest super i jaki to był dobry i świadomy wybór :)

a za tyle mniej więcej wystawia fakturę firma pośrednictwa pracy za miesięczny body leasing doświadczonego kasjera. Tylko ten kasjer ma z tego ile? :) - cmd 2019-02-26 21:38
ja tylko przypomne ze jakies 7k brutto to juz 2gi prog podatkowy. - filemonczyk 2019-02-27 07:26

Pozostało 580 znaków

2019-02-26 21:24
1

Tymczasem to pracownik chcący pracować na UoP ma mniejszy wybór firm i projektów, musi się tłumaczyć dlaczego chce UoP, prawie zawsze przegra gdy firma ma wielu chętnych (niemal regułą jest, że wybierają tych z B2B) i musi się liczyć z mniejszą stawką - w ten sposób rejestrujesz sobie działalność gospodarczą by nie wypaść z rynku a potem pozostaje jeszcze dorobić argumenty jaka to praca na B2B jest super i jaki to był dobry i świadomy wybór :)

Znam firmy, które zatrudniają tylko na umowy o dzieło. Znam firmy, gdzie zatrudniają tylko na UoP i B2B nie wchodzi w grę. Znam też firmy, gdzie pytają ciebie, jaki rodzaj umowy preferujesz i dostosowują się do twojego wyboru.

Wybór firmy, do której składasz CV, to jest świadomy wybór. Oczywiście pod warunkiem, że mówimy o dorosłych ludziach w pełni władz intelektualnych...

Gdyby w IT faktycznie płacono tak dobrze, to nikt by na B2B nawet nie spojrzał, bo i po co?

W moim przypadku akurat nie chodzi o zarobki (przynajmniej teraz, bo na początku kariery jednak ten tysiąc czy dwa do przodu robił różnicę), tylko o możliwość pracy w miejscu i czasie wybranym przeze mnie, a nie przez pracodawcę. Wysoko cenię sobie wolność. Wzdrygam się na myśl, że ktoś mógłby mi narzucić nadgodziny albo odmówić wniosku urlopowego...

edytowany 1x, ostatnio: aurel, 2019-02-26 21:27

Pozostało 580 znaków

2019-02-26 23:24
2
Karolina Kasia napisał(a):

potem pozostaje jeszcze dorobić argumenty jaka to praca na B2B jest super i jaki to był dobry i świadomy wybór :)

Jeszcze śmieszniejsze jest generalizowanie i traktowanie etatu jako jedynego słusznego wyboru. Choćby dla samego faktu ograniczeń przez istniejący kodeks pracy warto sobie nie zaprzątać głowy umową o pracę, szczególnie gdy jest się zdrowym singlem.

edytowany 1x, ostatnio: onomatobeka, 2019-02-26 23:24

Pozostało 580 znaków

2019-02-28 09:39
0
Szekel napisał(a):

Kara za błąd w kodzie jest karą z czapy, bo błędy się zdarzają a tym bardziej w dużych zespołach i robionych pod presją czasu.

No właśnie jak to konkretnie jest? Jakieś zryczałtowane kwoty? Bo są błędy które teoretycznie nie powinny być za bardzo istotne, co najwyżej jakiś użytkownik się wyniesie ale są też błędy które mogą spowodować poważne straty, koszty, więc tutaj się zastanawiam czy w pewnych przypadkach jest to na plus czy minus? W sensie płacisz co najwyżej tylko zryczałtowaną karę czy też w skrajnie niekorzystnych przypadkach także pokrywasz straty klienta końcowego?

Ale to wszystko zależy od tego, na jakie warunki się zgodzicie. Każda opcja jest możliwa, pod warunkiem, że obie strony się na nią zgodzą. - cerrato 2019-02-28 11:06
O tym orzekają "wolne sądy", więc może wydarzyć się wszystko, ale jedno jest pewne. Procesy będą trwały wieleee... lat (w końcu sądy są wolne). Wyrok pierwszej instancji, wyższych mogą być radykalnie różne. Największym problemem jest "wykazanie straty" i "przypisanie winy". Ogólnie w umowach można zapisywać różne typy błędów i pisać o Twoich koniecznych reakcjach na nie, np. w ciagu 2 dni musi zostać skorygowany problem itp. W ciągu x musisz się tym zająć. Bardzo ogranicza to drogę do dochodzenia odszkodowań, bo jest napisana procedura: przy wykryciu blędu - naprawić i ok! - renderme 2019-03-12 18:27

Pozostało 580 znaków

2019-03-01 01:05
5
Julian_ napisał(a):

Patologia to jest jak ludzie są wypychani z samozatrudnienia na umowy śmieciowe czyli umowy o pracę - pozostałość po komuniźmie.

Straszny komunizm musieli mieć w takim UK czy Niemczech, powinniśmy im chyba jakąś pomoc humanitarną wysłać.

Karolina Kasia napisał(a):

Otóż to, trzeba brać B2B żeby nie być gorszym od kolegi z magazynu czy budowy - dostaniesz dzięki temu ten tysiąc czy dwa więcej i już można pisać ile to się nie zarabia w IT :)

Z ciekawości policzyłem tę różnicę dla siebie. Jest wyższa, niż wynosi roczne wynagrodzenie połowy osób w kraju.

Gdyby w IT faktycznie płacono tak dobrze, to nikt by na B2B nawet nie spojrzał, bo i po co?

Np. po to, żebym mógł sobie jutro powiedzieć szefowi, że odchodzę, a za 2 tygodnie wyjechać gdzie chcę na jak długo chcę, bez bawienia się w jakieś porozumienia stron czy udawane zwolnienia lekarskie.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
edytowany 1x, ostatnio: somekind, 2019-03-01 01:12

Pozostało 580 znaków

2019-03-01 11:06
1

No właśnie jak to konkretnie jest? Jakieś zryczałtowane kwoty? Bo są błędy które teoretycznie nie powinny być za bardzo istotne, co najwyżej jakiś użytkownik się wyniesie ale są też błędy które mogą spowodować poważne straty, koszty, więc tutaj się zastanawiam czy w pewnych przypadkach jest to na plus czy minus?

To co jest nazywane "kara za błędy" nie jest karą za błędy w kodzie. Oczywiście może się zdarzyć tak, że ktoś sobie umieści w umowie taki durny zapis, ale tak ogólnie do sprawy podchodząc, to błąd w kodzie nie wystarczy do pociągnięcia zleceniobiorcy do odpowiedzialności, bo błędy są wpisane w tą pracę. Ukarać cię mogą za to np. jeśli nie dochowasz należytej staranności. Czyli np. wgrasz zmiany na produkcję bez testów, dropniesz bazę danych bez backupu, upublicznisz wrażliwe dane.

"bo błędy są wpisane w tą pracę" no żartujesz czy poważnie piszesz? a jak ktoś buduje dom i mu się ściana zawali bo źle położył cegły to też jest wpisane w zawód? b2b właśnie taki ma minus że każdy błąd może prowadzić do odpowiedzialności / sądu - marian pazdzioch 2019-07-11 15:25
@marian pazdzioch: @aurel chyba chodziło o to, że w programowaniu jest większy poziom abstrakcji niż np. przy budowaniu domu. Rozumiałbym to tak, że błędnie położoną cegłę "zrozumie" każdy sąd, ale pomyłki w kodzie nie musi. @aurel: miałaś na myśli jakieś konkretne przepisy/zapisy odnośnie błędów w kodzie? - Silv 2019-07-11 15:30
@marian pazdzioch: Jeśli ściana się zawala, to nie dochowano należytej staranności. Czytaj posty do końca, to może lepiej zrozumiesz. @Silv teraz nie zacytuję, bo nie mam dostępu so komputera. - aurel 2019-07-11 20:34

Pozostało 580 znaków

2019-03-01 11:15
3

Popularną stawką na B2B jest 10k - a za tyle mniej więcej wystawia fakturę firma pośrednictwa pracy za miesięczny body leasing doświadczonego kasjera.

Popularna dla studentow? Czy jak?

Gdyby w IT faktycznie płacono tak dobrze, to nikt by na B2B nawet nie spojrzał, bo i po co?

2 prog podatkowy i nizsze skladki, chociazby emerytalne. Nikt raczej nie wierzy, ze z placenia wysokich skladek na emeryture bedzie cos mial w przyszlosci?

dorobić argumenty jaka to praca na B2B jest super i jaki to był dobry i świadomy wybór :)

Teraz to ty dorabiasz teorie do tego, ze UoP jest super. A jak kogos zmuszaja do UoP, bo na przyklad polityka firmy sie zmienila?

Pozostało 580 znaków

2019-03-01 11:37
1

Wy tu sobie o pierdołach, ale ja znam sytuacje, że kontrahenci się pożarli o pierdołę i poszli z tą pierdołą do sądu (programista pracował na B2B na rzecz drugiej firmy, wpisane tylko zadanie/projekt, żadnych godzin, urlopu, miesca pracy itp). Sąd, z jakichś względów (nie znam szczegółów), spytał ZUS o coś i ZUS, z tej normalnej umowy firma-firma zrobił umowę o pracę i oczywiście zażądał zaległych składek. W tym momencie, obydwie strony spory "solidarnie" sądzą się z ZUSem, bo pierwsza instancja oczywiście przyznała mu rację. Co ciekawe - ponoć ZUS potrafi z wszystkich możliwych umów zrobić umowę o pracę, taką ma magiczną manę! To opinia niejednego prawnika, którą słyszałem.

W świetle tego co wiem o tej sprawie, raczej firma, która zatrudnia na B2B jest na "gorszej" pozycji, a już nie daj Bóg, że są jakiejś dowody, że taki pracownik B2B regularnie się stawia do biura. W razie czego wołamy ZUS i "odzyskujemy" składki z automatu, a ponieważ to "umowa o pracę", to traci sens kar umownych innych niż ten wynikający z UoP (trzykrotność wynagrodzenia?)

Co to znaczy "ZUS zrobił"? - Silv 2019-03-01 13:28
Znaczy tyle, że według ZUSu to (nie jest/nigdy nie była) umowa UoD/UZ/B2B tylko UoP, a skoro to UoP to..... (wśród różnych możliwych kwestii na pewno taka, że zaniżone składki płacono) - TurkucPodjadek 2019-03-01 13:49
Ale to oznacza, że ZUS może interpretować umowy? Jaką moc ma taka interpretacja? - Silv 2019-03-01 13:50
ZUS nie ma magicznej manny, Charakter umowy o prace jest ściśle określony przepisami i ZUS je po prostu egzekwuje. Jeśli na B2B pracujesz ciągle dla jednego zleceniodawcy, w biurze, gdzie przydzielił Ci stanowisko pracy, czas pracy jest normowany i rozliczany, oraz to zleceniodawca planuje Ci dzień pracy to zachodzi prawnie stosunek umowy o prace ;] - cmd 2019-03-01 18:49
Rozumiem, dziękuję, @cmd, @TurkucPodjadek. - Silv 2019-03-01 22:00

Pozostało 580 znaków

2019-03-01 11:56
10

ZUS potrafi z wszystkich możliwych umów zrobić umowę o pracę

No nie przesadzaj, ZUS nie jest cudotwórcą, ale jedynie walczy ze ściemnianiem. "Prawdziwe" B2B tak naprawdę dotyczy sytuacji, w której np. ktoś ma działalność informatyczną i w jej ramach obsługuje kilku klientów - w poniedziałki jedzie do firmy A dopieścić serwer, we wtorki pisze aplikację do obsługi zleceń dla firmy B,a w czwartki ma wizytę w firmie C i czyści komputery z działu handlowego.

Realia są takie, że 90% (jak nie więcej) osób działających w ramach B2B w IT tak naprawdę pracuje na etat, tylko inaczej się rozlicza z pracodawcą. Są wyznaczniki pracy etatowej, temat pojawiał się wiele razy, chociażby nawet kilka postów wyżej w tym wątku @aurel o tym wspominała. W każdym razie - jeśli pracujesz w określonych godzinach, na sprzęcie zleceniodawcy, w jego siedzibie, pod jego nadzorem, realizujesz otrzymane od niego zadania, a do tego co miesiąc wystawiasz tylko jedną fakturę, to tak naprawdę jest to typowa UoP. Można oczywiście się rozliczać w ramach B2B, ale jest to tworzenie fikcji prawnej, więc nie powinieneś się dziwić, że czasami ktoś ją podważa/neguje. Oczywiście - na ogół się udaje, ale to że kogoś nie złapią, nie oznacza, że robi dobrze. To tak samo jak u mnie z dojazdem do domu. Z głównej ulicy mam zakaz skrętu w lewo, a że jest to w miarę duża ulica, po 2 pasy w każdą stronę plus tramwaje, to przestrzegam tego zakazu. Ale jak czasami wracam w środku nocy, to żeby nie robić niepotrzebnych pętelek, skręcę w lewo, pomimo zakazu. Póki co mnie nie złapano, ale to w żadnym razie nie oznacza, że robię dobrze. No i jak kiedyś mnie policja dorwie, to nie będę się oburzał, że policja "magicznie" zamienia kierowców na przestępców, tylko pokornie przyjmę mandat ;)


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
Pokaż pozostałe 10 komentarzy
@cerrato: dziękuję. Z tego rozumiem, że ZUS jest również instytucją nadzorczą. Ale zastanawia mnie przebieg sprawy: czyli to najpierw ZUS prosi Cię o zmianę umowy, a jeśli się nie zgodzisz, wnosi sprawę do sądu? Tak zazwyczaj to przebiega? - Silv 2019-03-01 13:58
PS. miałem na myśli nie "zmianę umowy", tylko uiszczenie składek w rozumieniu innej umowy. - Silv 2019-03-01 14:02
Nie tyle prosi, co po prostu w wyniku przeprowadzonej kontroli inspektor ZUS wystawia protokół, w którym wyszczególnia stwierdzone nieprawidłowości oraz wyznacza termin, w którym masz obowiązek złożyć korekty deklaracji tak, aby "wyprostować" te wykazane błędy. Masz także pouczenie m.in. o możliwości odwołania. Nie powiem Ci teraz, czy się składa do ZUS, czy od razu do sądu, nie pamiętam też czy te czynności podlegają pod KPA, czy są inaczej uregulowane. W każdym razie - jeśli się nie odwołasz (albo odwołania zostaną oddalone) to masz obowiązek C.D.N. - cerrato 2019-03-01 14:06
C.D. zastosowania się do tego, co znajduje się na protokole podsumowującym kontrolę. Jeśli tego nie zrobisz, to potem może to być "siłowo" z Ciebie ścignięte - chociażby na drodze egzekucji administracyjnej. Szczegółów nie znam, ale najważniejsza konkluzja: po kontroli dostajesz info, co masz zrobić i jeśli nie uda Ci się od tego skutecznie odwołać/wykazać, że te wnioski są niezgodne ze stanem rzeczywistym, to musisz się podporządkować temu, co zostanie stwierdzone. - cerrato 2019-03-01 14:08
Rozumiem. Bardzo Ci dziękuję. :) - Silv 2019-03-01 21:15

Pozostało 580 znaków

2019-03-01 12:37
V-2
1
cerrato napisał(a):

W każdym razie - jeśli pracujesz w określonych godzinach, na sprzęcie zleceniodawcy, w jego siedzibie, pod jego nadzorem, realizujesz otrzymane od niego zadania, a do tego co miesiąc wystawiasz tylko jedną fakturę, to tak naprawdę jest to typowa UoP.

W naszej branży firmy, gdzie rzeczywiście pracuje się "w określonych godzinach" (tak jak w sporej części pozostałej gospodarki), to przecież rzadkość. Normą jest raczej elastyczność.


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.
Pokaż pozostałe 24 komentarze
Wy chyba trochę nie rozumiecie o co chodzi. Od prawników, których znam, mam info, że zdarzają się sytuacje, że ZUS potrafi zrobić z umowy B2B (pomiędzy firmami w PL), nawet najbardziej odległej "przepisami" od umowy UoP, umowę UoP "tak po prostu" (kilku kontrahentów, brak wpisów w umowie, które mogłyby jakkolwiek UoP sugerować). I pierwsza instancja w sądzie, w zasadzie z automatu to przyklepuje (czyli: płacimy zaległe składki). I ponoć to nie są jeszcze najbardziej "odjechane" przypadki które się ponoć zdarzały. Logika tu nie ma nic do rzeczy, kompletnie. - TurkucPodjadek 2019-03-01 16:05
Ale @aurel, zejdź na ziemię. Jeśli próbujesz mi uświadomić, że po świecie chodzi banda debili, to uwierz mi - nie musisz, mam tego świadomość. Ich ilość nie wpływa na moją opinię o nich... BTW ja wcale nie jestem "fachowcem najwyższej klasy", a w moim korpo warunki podobne do moich ma nawet junior. - aurel 2019-03-01 19:07
@somekind @cerrato firmy która wymagają przychodzenia na 8 to chyba janusze jakieś, ja przychodzę jak mi się chce/jak mi pasuje/jak się wyrobię między 7 a 10, a gdybym przyszedł jeszcze wcześniej albo jeszcze później to też nic by się specjalnie nie stało. - Azarien 2019-07-13 12:52
@Azarien: to jest tylko jeden z wyznaczników pracy mającej charakter UoP a nie B2B. Nie jedyny i nie jest on konieczny - cerrato 2019-07-13 18:07
@cerrato: ja nie mówię o UoP czy B2B, tylko off-topuję o samych godzinach :P - Azarien 2019-07-13 21:39

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

2 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 2, botów: 0