Myślisz o przebranżowieniu na zawód programisty? Warto to wiedzieć!

0
CzarnaKlacz napisał(a):
Łukasz Filip Gucma napisał(a):
Łukasz Filip Gucma napisał(a):

Według mnie jak masz fajna prace to bez sensu. Konkurencja duza kupa pracy i nauki, nie kazdy ma chec ciężko się uczyć. poza tym przez rok, poltorej jak znajdziesz prace bo ciezko jest zaczac to zarobisz 1-2 tys, potem jak sie powiedzie wiecej. Pytanie czy warto ryzykować ? Jak nie masz nic do stracenia to czemu nie moze sie uda ale jak masz dobrze platna prace to dzisiaj bym nie ryzykował, bo wbrew pozorom nie jest łatwo o prace

Ale gadacie 5 tys dla juniora. Ku.. gdzie??? To ze ktos pisze 5 tys to moze pisac idzieszna rozmowe to powie CI tak. Tego nie umiesz tego nie ok 2 moge dac. Idz na rozmowe dostan 5 na juniora to bede wychwalał CIe jak geniusza. Nie rozumiecie ze stawki sa zawyzone specjalnie aby było więcej kandydatów ???

Mówimy o brutto czy netto? 6 brutto to nie dużo kasy i w korpo z zagranicznym kapitałem dają taką kasę bez problemu.
Mam kolegę który 6k dostał na start po bootcampie a nie był geniuszem, nie obrażając nikogo.

Podaje netto brutto kogo interesuje ? TO jestem i tak pelen podziwu 6 brutto na start rewelacjaa. Ale musi albo super znac jezyk obcy albo naprawde jest świetny. Poza tym dzisiaj do IT pcha sie wiecej osob spoza branzy niz tych co koncza informatyke. Wszyscy chca programować i naprawde konkurencja ogromna jest. Ale fakt ze dalej brakuje duzeeeeej ilosci ale seniorów ;) My szukamy juz 3 miesiace i nikt nie zgłosil sie nawet ;) A na juniora 150 Cv:) Nikogo nie zniechacam bo każy niech podejmuje decyzje, ale za późni o te 4-5 lat. I to nie chodzi o wiek Twój ale o sytuacje an rynku, kiedyś można było szybko po szczebelkach zostać seniorem jak duuuzooo pracowało sie a teraz jest baaardzo ciężko.

0
Łukasz Filip Gucma napisał(a):

Według mnie jak masz fajna prace to bez sensu. Konkurencja duza kupa pracy i nauki, nie kazdy ma chec ciężko się uczyć. poza tym przez rok, poltorej jak znajdziesz prace bo ciezko jest zaczac to zarobisz 1-2 tys, potem jak sie powiedzie wiecej. Pytanie czy warto ryzykować ? Jak nie masz nic do stracenia to czemu nie moze sie uda ale jak masz dobrze platna prace to dzisiaj bym nie ryzykował, bo wbrew pozorom nie jest łatwo o prace

A kto jest bardziej dochodowy? Pracownik w kasie czy poczatkujacy w IT? BEdziesz siedział miesiac i napiszesz cos i potem do kosza pojdzie to wiec praca Twoja bedzie warto 0. Tak każdy zaczyna wiec jak ma byc wiecje warta niz pracownika biedronki, który narobi firmie zysku pracujac i kasujac osoby

4

@CzarnaKlacz: napisz coś prostego, niech to będzie nawet ten CRUD co go wszyscy tutaj piszą (mi się przez 20 lat zawodowej kariery nie zdarzyło, ale kłócić się nie będę). Przejdź się na kilka rozmów i dowiedz się ile chcą ci zapłacić. Masz wykształcenie zbliżone do oczekiwanego, parę lat pracy w jak by nie patrzeć programowaniu za sobą i z tego co piszesz kręci cię to. Zwyczajnie próbuj. Wg. mnie przy rekrutacji kobiety mają lekki handy-cup przy zatrudnianiu. Nikt za ciebie nie spróbuje takiej pracy a wszystko czym ryzykujesz to poświęcenie czasu na coś co lubisz.

0

@Łukasz Filip Gucma:
Stanowisko juniora to często 2 letnie wymagane z frameworkami, szczególnie w przypadku javy. Just sayin.

@CzarnaKlacz
Praca w programowaniu to często odtwórcza rzecz, szczególnie dla ludzi którzy nie są kompetencyjni/ średni. Maintenance w starych technologiach, integrowanie do porzygu CRUDów... IMO jak masz dużą motywacje to może warto, tyle że z moich obserwacji do pisania nowych innowacyjnych projektów biorą tych lepszych. Plus kolega to co powiedział wyżej, jako kobieta możesz się odbić wyżej i zaczepić się czasami. CV też ciekawsze niż bootcamp.

0

Proszę nie zrozumcie mnie źle. Mnie pieniądze nie interesują najbardziej.
Jednak trochę przerażają mnie firmy które dają 1-2k na start... bo to świadczy o tym że nie chcą inwestować w osoby, żeby z nimi zostawały na dłużej. Taki juniorek po roku pracy zaraz skoczy gdzieś gdzie mu zaoferują co najmniej 2x tyle, a skoro firma tak na początku oszczędza to wątpię żeby nagle wyskakiwała z kasy jak pojawi się perspektywa odejścia jednego z juniorów.
No ale nie tylko branża IT tak ma. Pamiętam swoją pierwszą pracę automatyka... 1300 zł na zleceniu, a dziewczynka z administracji dostawała więcej za wysyłanie listów na poczcie. Ja tym czasem też nie byłam bezużyteczna... tłumaczyłam dokumentacje, przygotowywałam produkt na szkolenia, lutowałam, robiłam testy urządzeń, a oprócz tego pracowałam nad projektem robota jeżdżącego, zdalnie sterowanego z telefonu na zaliczenie przedmiotu z robotyki i po nocach nie spałam.
Nie urwałam się z choinki i nie wyobrażam sobie nie wiadomo czego... ale z drugiej strony nie uważam żebym musiała przechodzić na 1-2k jeśli nie muszę.
Pytam, czy perspektywa zmiany branży w moim przypadku jest realna? Czy mam szansę będąc prawie 30-letnią, kobietą wśród młodych i ambitnych absolwentów...
Nie pytam o zarobki, już bardziej interesuje mnie jak wygląda na początku taka praca...

0
CzarnaKlacz napisał(a):

Czy mam szansę będąc prawie 30-letnią, kobietą wśród młodych i ambitnych absolwentów...

No babciu, w Twoim przypadku i Twoim wieku, to już tylko wziąć łopatę i już se zacząć grób kopać xD

Jakby 30 lat to jakoś dużo było... Są ludzie co dopiero po studiach zaczynają pracę w IT, więc mają ~25 lat, więc nie masz jakiejś wielkiej różnicy. No i skoro pracujesz jednak w technicznym zawodzie i jesteś po tym AiR, to jednak zielona całkowicie nie jesteś. Jak źle nie trafisz to na start te 2k dostaniesz na rękę spokojnie. A potem już wszystko będzie zależeć od Ciebie.

0
CzarnaKlacz napisał(a):

Zawodowo programowałam... ale sterowniki do maszyn.
Obecnie pracuję jako inżynier wsparcia technicznego, i głównie prowadzę szkolenia z zakresu obsługi środowiska do programowania maszyn.
Nie zarabiam źle.
Jednak chciałabym się przebranżowić.
Brakuje mi w mojej pracy "tworzenia"...najprościej rzecz ujmując, ale oczywiście nie tylko to skłania mnie do zmiany branży.

Jeśli brakuje Ci w Twojej pracy "tworzenia", to mam wątpliwości czy obrałaś dobry kierunek :P

Jasne, w programowaniu zawsze się coś tworzy - w każdym razie dopóki jest się w projekcie w którym faktycznie coś się robi, a nie szpachluje dziury w rdzewiejącym kadłubie - ale nie powiedziałbym, żeby to było jakieś super twórcze. Znaczy ok, dopóki to jest coś nowego to nawet może ciekawić bo jest fajne i intrygujące samo w sobie, powiew świeżości i w ogóle, ale jak nie trafisz w projekt, w którym robi się coś nietrywialnego... no to w końcu zaczyna brakować wyzwań.

Podejmuję pierwsze kroki i poświęcam wolny czas na naukę Javy oraz SQLa.

Skoro masz doświadczenie w programowaniu sterowników itp, to nie myślałaś o branży embedded? Nie orientuję się w tej działce ale podejrzewam, że tego typu doświadczenie byłoby pewnie na plus.

3

Ja mysle, ze to gadanie, ze jest tak zle, to samospelniajaca przepowiednia. Autorka postu szukalaby pewnie pierwszej pracy za 4, 5k, a poczyta takie rzeczy na forum i oczekiwania spadna do 2.5. W skali jednoskowej to bez znaczenia, ale w wiekszej skali to psuje rynek. Po co tak dolowac? Po co liczyc kompetencje w latach? Znam wymiataczy po 3 latach doswiadczenia i takich, ktorzy pracuja 30 i robia syf. Przeciez ludzie nie sa rowni, maja rozne iq, to fakt statystyczny. Zatrudnianie kogos w it za 1-2 k to kompletna glupota. My nie wykladamy marchewki na polkach, tylko robimy projekty warte miliony, w ktorych bledy oznaczaja miliowe straty. Po co w zespole profesjonalistów ktos za 1-2 k? To jest jakas patologia, z ktora ja na szczescie nigdy sie w branzy nie spotkalem i u nas junior musi miec leb i na start 4.5.

1

2k na rękę... w sumie to jest ok. Bo mam dwie ręce :-D

0

Jakie 1-2 k netto... Przecież w Polsce minimalna to bodajże 1700 na ręke. O czym wy mówicie? W automatyce/programowaniu aż tak źle gdzieniegdzie? Nie mówmy tutaj o studentach na stażu bo to zupełnie inna praca.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: Googlebot