Myślisz o przebranżowieniu na zawód programisty? Warto to wiedzieć!

Odpowiedz Nowy wątek
Tig
2019-01-12 13:26
Tig

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 1 rok temu

40

A więc masz X lat, zajmujesz się w życiu Y, mieszkasz w Z.
Myślisz o zmianie zawodu na zawód programisty.
Tematy o podobnej treści pojawiają się wielokrotnie, a jakość odpowiedzi jest niska, spowodowana znużeniem Odpowiadających.

Post ma na celu przedstawienie pewnych kwestii, które powinny rozważyć osoby rozważające przebranżowienie.
Zasady tutaj opisane są spełnione w znakomitej większości przypadków, ale wiadomo, że w życiu od każdej takiej zasady są wyjątki. Wyjątki te są nieliczne.
Uwaga: W celu uniknięcia powtarzania się, będę nazywać "początkującymi programistami" osoby kandydujące na poziom entry-level (staż) oraz junior (programista z małym doświadczeniem).
Będę też używał pojęć "mid" - programista na średnim poziomie doświadczenia, "senior" - programista na wysokim poziomie doświadczenia.

Dla leniwych -- podsumowanie (tzw. TL;DR;) znajduje się na końcu.

Biorąc pod uwagę przebranżowienie, musisz wziąć pod uwagę co najmniej poniższe tematy:

I. Profil osoby, która będzie konkurować z Tobą o pracę

Na stanowisko programisty początkującego będzie kilkanaście-kilkadziesiąt osób chętnych.
W celu pokonania konkurencji musisz się zaprezentować jako najlepsza z tych osób, tzn. każda jedna osoba z tej grupy musi być mniej atrakcyjna dla pracodawcy.

Typowych konkurentów, których musisz POKONAĆ(mowa tylko o takich!) można podzielić na 2 grupy:

student lub absolwent

  1. ma ponadprzeciętne obycie z komputerami -- wie co to folder, jak szybko skasować linijkę w edytorze, umie odpalić terminal i wykonać komendy, zna skróty Ctrl+X/C/V itd. itp.
  2. uczył się matematyki rozszerzonej na poziomie licealnym -- na maturze rozwiązywał problemy podając dane(input), algorytm rozwiązania złożony z kilku mniejszych algorytmów, wynik(output)
  3. ukończył/kończy studia na kierunku informatyka -- w trakcie studiów odbył co najmniej kilkadziesiąt (szacunek dla studiów magisterskich: 20-25 przedmiotów) związanych z językami programowania i technologiami pokrewnymi, na każdym z tych przedmiotów musiał napisać na zaliczenie średnio 3 "większe" programy lub 30 malutkich, o przedmiotach związanych z teorią informatyki nawet nie wspominając
  4. w trakcie studiów rozwiązywał na własną rękę problemy programistyczne - pracował na część etatu i/lub pracował na cały etat w wakacje i/lub robił własne projekty

Zróbmy więc szacunek tego, co taki student minimum wykonał:
10 przedmiotów x3 programy zaliczeniowe "większe" == 30 programów x 20h każdy == 600h
10 przedmiotów x30 programy małe == 300 programów x 2h każdy == 600h
praca własna, niekoniecznie komercyjna == powiedzmy 4x przerwa wakacyjna 2 miesiące x 168h == 1344h
matematyka - doskonalenie umiejętności myślenia(no dobra, raczej wkuwania), algorytmów dyskretnych i grafowych, metod numerycznych itd == powiedzmy 25 przedmiotów x 4h == 1500h (tylko wykłady i ćwiczenia/laboratoria!)

Podsumowując szacunek dobrego, ale nie wybitnego, absolwenta studiów magisterskich, który będzie konkurował z Tobą o miejsce pracy:

  • ugruntowana wiedza z matematyki oraz informatyki licealnej
  • 2500 godzin poświęcone na programowanie i technologie pokrewne
  • 1500 godzin poświęcone na matematykę/teorię informatyki -- wiele z nich może być czasem straconym, tym niemniej część stanowi rzeczy przydatne w życiu typowego mida

samouk

  1. ma ponadprzeciętne obycie z komputerami -- jak wyżej; zna dobrze język angielski -- na tyle dobrze aby wyszukać i zrozumieć informacje w Internecie
  2. ma silną motywację do nauczenia się "rozmowy z komputerami" -- czego dowiódł, poświęcając ogromną ilość czasu implementując samodzielnie nietrywialne rozwiązania informatyczne, które działają, mają ręcę i nogi przynajmniej na poziomie użytkowym, które można zobaczyć, porównać z konkurencyjnymi rozwiązaniami
  3. może mieć niekiedy mniejszy zakres poznanych technologii lub wręcz nie znać pewnych podstaw matematycznych, ale na pewno coś nietrywialnego potrafi w swojej dziedzinie
  4. potrafi rozwiązać problem programistyczny z szerokiej gamy problemów, potrafi wyszukać i zaadaptować jakieś rozwiązanie, potrafi już przewidzieć pewne konsekwencje swoich rozwiązań -- z tym wszystkim spotkał się w pracy własnej, ze szczególnym naciskiem na umiejętność zidentyfikowania problemu, wyszukania rozwiązania, adaptacji do swoich potrzeb

Podsumowując szacunek samouka na poziomie pozwalającym konkurować z Tobą o miejsce pracy:

  • ukończony lub działający co najmniej jeden samodzielnie stworzony spory projekt programistyczny, po którym widać, że autor ma spore doświadczenie w programowaniu, i umie rozwiązać wiele różnych problemów
  • średnio 4h/dzień programowania x 365 dni x 2 lata == 2920 godzin, oczywiście można przyjąć tu wartości dowolne, zależne m.in. od tego, czy konkuruje o stanowisko entry-level czy już junior

II. Przydatność osób początkujących dla pracodawcy

Osoba początkująca ma za zadanie rozwiązać stosunkowo proste problemy.
Dostając zadanie rozwiązania prostego problemu, typowe problemy z którymi może się zmagać osoba początkująca:

  • niezdolność do zidentyfikowania miejsca wystąpienia problemu (w kodzie)
  • niezdolność do zrozumienia, co już istniejący kod robi i dlaczego, w konsekwencji niezdolność do zaproponowania zmiany
  • konieczność przedstawienia (swoim językiem, czyli często w sposób nieprecyzyjny, zaciemniający) napotkanego problemu midowi/seniorowi, który potem mid/senior i tak musi rozwiązać
  • niezdolność do wyjścia z własnych błędów, w konsekwencji prośby o pomoc do midów/seniorów o pomoc z błędami, które to błędy każdy mid natychmiast naprawi, albo nigdy nie popełni

Czyli mamy dwa ogólne przypadki:
a) samodzielna osoba początkująca, typowo rozwiązująca problemy w dużej mierze samodzielnie, ale bardzo wolno lub wolno,
ale po której rozwiązania bez sprawdzenia nikt rozsądny nie puści na produkcję; w wyniku sprawdzenia typowo wychodzą kwestie przypadków pesymistycznych ("nieoczekiwane" sytuacje chwilowej awarii, "niegrzeczni" użytkownicy proszący o dane innych użytkowników, itp.)
b) niesamodzielna osoba początkująca, która więcej zabiera czas osobom realnie pracującym, niż przynosi wartości

Czyli mamy:
a) zysk dla pracodawcy w okolicach zera -- te 10% czasu zabranego midom/seniorom bilansuje się na niewielki plus z pozostałym czasem (90% pracy własnej, którą mid zrobi 3x szybciej, powoduje że wychodzi
90% czasu przepracowanego x 0,33 wydajności - 10% == 30% - 10% == zysk 20% wydajności mida dla pracodawcy
b) zysk dla pracodawcy ujemny -- te 30% czasu zabranego midom bilansuje się na minus z pracą własną (analogicznie 70% czasu przepracowanego x 0,33 wydajności - 30% == STRATA 7% wydajności mida dla pracodawcy)

Podsumowując, jeżeli osoba "a" zarabia więcej niż 20% zarobków mida, to już jest niesprawiedliwie wysoko wynagradzana, jeżeli osoba "b" zarabia cokolwiek zamiast dopłacać, to już jest niesprawiedliwe wysoko wynagradzana.
To powoduje niską chęć pracodawców do zatrudniania osób początkujących, a wysoką do zatrudniania osób mid/senior.
Jeżeli pracodawcy w ogóle mają chęć zatrudniania początkujących, to najczęściej w nadziei, że taka osoba zostanie w firmie i zwróci się w perspektywie czasu.

III. Znajomość technologii a praca programisty

Część osób rozważających przebranżowienie może mieć przekonanie, że znajomość składni języka programowania lub w ogólności znajomość technologii jest jednym z najważniejszych warunków do pracy programisty.
Jest to pogląd równie uzasadniony, jak taki, że umiejętność napisania "Ala ma kota" umożliwia pisanie książek, które się sprzedają w milionowych nakładach. Przecież książka to tylko wielkich rozmiarów ciąg zdań, prawda?

Tymczasem istotna jest umiejętność zastosowania języka programowania, innych technologii, do rozwiązania realnego problemu w czasie akceptowalnym przez pracodawcę, z zachowaniem pewnych zasad co do wydajności; integralności oraz bezpieczeństwa danych; odporności rozwiązania na zmiany, i jeszcze wielu innych podobnych czynników.

Wracając do przykładu z książką, naprawdę nie jest rzeczą trudną nauczyć się pisać zdania. Nie jest łatwo nauczyć się pisać książki, na których można zarobić.
Na wszelki wypadek podam analogię.
Nie jest rzeczą trudną opanować język programowania czy technologie pokrewne. Nie jest łatwo nauczyć się tworzyć oprogramowanie, które ma ręce i nogi.

(IV. do 2^64 - 1 -- zarezerwowane na potem, jeżeli mi się coś przypomni)

PODSUMOWANIE

I. Konkurujesz lub rozważasz konkurowanie na stanowisko początkującego programisty z osobami, które poświęciły typowo kilka tysięcy godzin na programowanie, i potrafią samodzielnie rozwiąząć albo szeroką gamę problemów, albo są doskonali w jednej dziedzinie. Mowa o bezpośrednich konkurentach -- najlepszych z aplikujących na to stanowisko, a nie średnich, nie słabych.

II. Przydatność początkującego programisty dla pracodawcy jest niska albo bardzo niska, o wiele niższa niż przeciętna osoba początkująca sobie wyobraża. Liczba ofert pracy i płace to odzwierciedlają, przy czym pozornie niskie płace początkujących programistów, są lepsze niż się wydaje.

III. Nauczenie się "na 95%" języka programowania i technologii pokrewnych do warunek konieczny do pracy programisty, ale nie warunek dostateczny. Trzeba też wiedzieć, jak w praktyce się stosuje ten język programowania, aby rozwiązać praktyczne, realne problemy, i do tego potrzeba doświadczenia w tworzeniu oprogramowania. Sporo doświadczenia.

edytowany 2x, ostatnio: Tig, 2019-01-12 13:33

Pozostało 580 znaków

2020-03-11 02:11

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

0

Sprawdziłem, czy człowiek co całe życie nie żył w społeczeństwie mógł znaleźć pracę, nie znajdzie, to programista to praca społeczna, mimo że się myśli, że mało jest kontaktu z ludźmi, ale jednak czasem zwykły uśmiech może sprawić, że tą pracę dostaniesz mimo normalnych umiejętności, jak wymiatasz w programowaniu to czasem pewne rzeczy uważasz za tricki, a nie za jakąś super wiedzę.

Jedni znajdą inni nie znajdą, ci trzeci nie znajdą w ogóle.
może są jeszcze inni, sam myślałem, że świat jest prosty jednak nie jest, jest trudniejszy niż zwykłe programowanie.

Jak zjebałeś popsułeś po całości wszystko, to o ja jpd, dotąd dopiero dochodzę i nie mam rad.


Brain Learner
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2020-03-11 09:19
Zwalczanie koronawirusa wódeczką? - null null 2020-03-11 21:17
@null null: widzę, że byśmy się dogadali :> - Szalony Programista 2020-03-11 21:19

Pozostało 580 znaków

EY
2020-03-15 15:35
EY

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

Lokalizacja: Piaseczno

0
BluzaWczolg napisał(a):
blank2 napisał(a):

Odnoszę wrażenie że macie strasznie niski poziom jak tak się boicie o te swoje stołki przy klepaniu stron internetowych.
Gdybyś był zainteresowany tematem, to wiedziałbyś, że brakuje pozycji juniorskich. Pojawia się po kilka ofert na miesiąc w top miastach.

Nigdy nie chcą Juniorów z oczywistych względów. Zawsze chcą Seniora mającego 3 letnie doświadczenie w czymś co powstało 3 lata temu i nawet otworzą dziurę w czasoprzestrzeni że takowe znaleźć mimo że nie istnieją. I proponują stawkę nie do zaakceptowania dla takowego seniora. "Top miastach" jakich ku**a top ??? Warszawa i Kraków to jedyne miejscowości gdzie faktycznie pojawiają się oferty na juniorów ale pewnie w takim PHP czy JS bo jakikolwiek inny język i z miejsca chcą kogoś z 5 letnim doświadczeniem.


Początkujący w Lua, Python
edytowany 1x, ostatnio: EY, 2020-03-15 15:35

Pozostało 580 znaków

2020-03-15 15:55

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 7 godzin temu

1

Ale wiesz Junior to jest osoba zdolna do "w większości samodzielnej pracy". Wiele osób myli juniora ze stażystą. Junior powinien już trochę umieć. Ja jak szedłem na juniora w PHP do porządnej firmy to umiałem na dość przyzwoitym poziomie: PHP, Symfony, Mysql, Dockery, LAMP, Git, obsługa IDE, znałem teorię OOP, wzorce itp (ale nie umiałem stosować w praktyce jak się okazało). Miałem trochę projektów w portfolio. Z takim stackiem dostałem pracę bez problemu w kilka dni.
Ludzie niestety pozycję juniora utożsamiają z "nic nie umiem" i to jest problem, bo firma to nie jest bootcamp. Po roku pracy komercyjnej nadal możesz być juniorem.

Teraz w projektach prywatnych wziąłem osobę do "przyszkolenia" na frontendowca. Taki typowy chłopak co by aplikował na juniora i wszędzie by go odrzucali, bo niby potrafi coś tam na froncie, ale duże braki w wielu podstawach typu git, organizacja pracy, dockery itp. Do pracy w firmie by się nie nadawał, ale jest ambitny, chce się uczyć, ja mu trochę tłumaczę, trochę pomagam, tłumacze co jest ważne/czego się musi douczyć i jak dobrze pójdzie za ~3 miesiące będzie na poziomie Juniora i pracę mu załatwię bez problemu.

Ogólnie praca dla juniorów jest, tylko junior nadal musi mieć całkiem dobrze ogarnięte podstawy pracy komercyjnej.

Pozostało 580 znaków

EY
2020-03-15 15:59
EY

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

Lokalizacja: Piaseczno

0
hadwao napisał(a):

Ogólnie praca dla juniorów jest, tylko junior nadal musi mieć całkiem dobrze ogarnięte podstawy pracy komercyjnej.

Skąd ma mieć podstawy pracy komercyjnej programisty jeśli nigdzie "praktykanta" nie chcą zatrudnić. Najlepsze jeśli taki jak ja co nawet studiów nie ma :D


Początkujący w Lua, Python

Pozostało 580 znaków

2020-03-15 16:08

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 7 godzin temu

1

Praktykę komercyjną można zdobyć na wiele sposobów:

  • staż w firmie (szukają najczęściej studentów informatyki)
  • udział w projektach OS
  • możesz poszukać kogoś takiego jak ja, co jeśli "jakoś rokujesz", jesteś ambitny, samodzielny to Cie podszkoli trochę w prywatnych projektach w zamian za to, że będziesz ogarniał prostsze tematy. Ja na przykład nienawidzę frontu, a w moich projektach jest to raczej prosty temat, więc z chęcią sobie taką osobę znalazłem.
  • możesz zebrać listę umiejętności komercyjnych i postarać się je ogarnąć samodzielnie

Ja akurat poszedłem tym ostatnim tropem. Śledziłem co się pojawia w ogłoszeniach, porozmawiałem z kolegami z IT itp i tyle ile mogłem nauczyłem się sam robiąc własne projekty. Wystarczyło, ale oczywiście nie trwało to 3 miesiące i nie startowałem od zera - byłem na prawdę mocnym amatorem bo wcześniej przez wiele lat to było moje hobby.

Pozostało 580 znaków

EY
2020-03-15 16:21
EY

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

Lokalizacja: Piaseczno

0
hadwao napisał(a):

Praktykę komercyjną można zdobyć na wiele sposobów:

  • staż w firmie (szukają najczęściej studentów informatyki)
  • udział w projektach OS
  • możesz poszukać kogoś takiego jak ja, co jeśli "jakoś rokujesz", jesteś ambitny, samodzielny to Cie podszkoli trochę w prywatnych projektach w zamian za to, że będziesz ogarniał prostsze tematy. Ja na przykład nienawidzę frontu, a w moich projektach jest to raczej prosty temat, więc z chęcią sobie taką osobę znalazłem.
  • możesz zebrać listę umiejętności komercyjnych i postarać się je ogarnąć samodzielnie

Ja akurat poszedłem tym ostatnim tropem. Śledziłem co się pojawia w ogłoszeniach, porozmawiałem z kolegami z IT itp i tyle ile mogłem nauczyłem się sam robiąc własne projekty. Wystarczyło, ale oczywiście nie trwało to 3 miesiące i nie startowałem od zera - byłem na prawdę mocnym amatorem bo wcześniej przez wiele lat to było moje hobby.

To musiałbym pracować gdzieś na max 1/2 etatu żeby mieć czas na taką naukę. A pracować trzeba.
@down chyba bardziej takie 2 albo 3 lata. Po jednym roku ja nie rozumiałem do czego służy return w Lua ale może mam autyzm


Początkujący w Lua, Python
edytowany 1x, ostatnio: EY, 2020-03-15 16:36
Jeśli chciałbyś zostać lekarzem, prawnikiem, brukarzem czy kimkolwiek innym kto wykonuje zawód wymagający jakiejś wiedzy specjalistycznej to też musiałbyś jakąś tą wiedzę zdobyć. Kolega, którego wdrażam pracuje na etat, a dla mnie robi ~20h tygodniowo. Nikt nie mówił, że łatwo zostać programistą. Łatwe przebranżowienie na programistę to mit - przez pierwszy rok albo i dłużej trzeba władować kosmiczna ilość czasu bez gwarancji sukcesu, po to aby dostać pracę za grosze. Dopiero po 1-2 latach zaczyna się coś zarabiać zazwyczaj. - hadwao 2020-03-15 16:29

Pozostało 580 znaków

2020-03-16 00:29

Rejestracja: 1 miesiąc temu

Ostatnio: 1 tydzień temu

0

No właśnie, a co według was "ogarnięty" junior powinien umieć? Spytałam ostatnio kolegów i wymienili mi:

  • doskonale znać główny język
  • bardzo dobrze odnajdować się w bazach sql (sql, normalizacja, administracja bazą)
  • mieć w małym palcu książkę MIT od algorytmów (chociaż to bardziej pod kątem testów kwalifikacyjnych)
  • znać i umieć zastosować wzorce projektowe, DDD, SOLID, Clean Code itp.
  • znać git (jakby wdrożenie w git zajmowało dużo czasu)
  • znać dobrze HTML, CSS, JS i conajmniej jeden framework jeśli pracuje cokolwiek webowo
  • znać się na UX
  • znać Docker i Kubernetes
  • znać się na administracji serwerów
  • znać AWS i/lub Azure (bo oczywiście każdego stać na subskrypcję, żeby się nauczyć)
  • znać się na projektowaniu systemów, w szczególności systemów dystrybowanych
  • doskonale orientować się w tym co w świecie programowania piszczy (żeby wiedzieć kiedy sięgnąć po ML itp.)

I to są wymagania na początek właściwie😐
Do tego dochodzą umiejętności organizacji pracy, które nawet nie wiem jak można tak naprawdę zdobyć w pełni na własną rękę.

edytowany 1x, ostatnio: bluebee, 2020-03-16 00:33
Pokaż pozostałe 11 komentarzy
Serio zejdź na ziemię. Po co ktoś ma coś umieć, czego nie będzie wymagać w pracy? Podstawy? No lepiej wymienić to co będzie musiał umieć, niż głupoty, których nikt nie będzie wymagać... Firma nie płaci za szkolenia? To gdzie Ty pracujesz - w piekarni? - somedev 2020-03-19 10:10
Może jak pracujesz w dużym korpo to może jakieś szkolenia będą. Osobiście nie doświadczyłam, na naukę poświęcało się czas po godzinach i ganili jak ktoś za mało robił. Ustaliliśmy na starcie, że junior ma być teraz solidnym midem żeby nie było ryzyka dla firmy. - bluebee 2020-03-19 10:20
To pracujesz w patologicznej firmie, która zatrudnia jak rozumiem za stawkę juniora mida i nie szkoli... Pracowałem w malutkich firmach i szkolenia normalnie były i to płatne zewnętrzne, jak i wewnętrzne (a te potrafiły trwać naście godzin). Po godzinach kształciłem się jedynie dla swojej rozrywki i nic nie robiłem związanego z firmą... Za bardzo przejmujesz się tą firmą, która jak widać jest jakimś januszexem i Cię wykopie, jak będzie miała problemy. Niemniej nie wprowadzaj ludzi w błąd, bo to nie jest normalne co piszesz. - somedev 2020-03-19 10:24
Może w KRK są gorsze warunki, bo jest max skąpnia. Ale przebranżawiając się musisz się liczyć z tym, że dobra firma nie weźmie cię nawet pod uwagę, bo mają ponad 100 aplikantów i eliminują na podstawie studiów. - bluebee 2020-03-19 10:31
Od lat rekrutujemy, a od kilku słyszę jak to ciężko. O dobrego juniora to ciężko, a mida to już w ogóle, ale nie jest tak, że zalewa nas masa wyszkolonych osób. Mało jest sensownych ludzi co cos potrafią, a na pewno nawet nie 10% tej listy co podałeś bo to absurd. Jeśli szukacie juniora z takimi umiejętnościami i za stawkę juniora to powodzenia w poszukiwaniach. - somedev 2020-03-19 10:56

Pozostało 580 znaków

2020-03-16 00:52
Moderator

Rejestracja: 12 lat temu

Ostatnio: 5 godzin temu

Lokalizacja: Wrocław

2

No jak dla mnie to jest lista na dwóch-trzech prawdziwych seniorów, ale jeśli Twoi koledzy juniorom płacą 40-50k, to też może być.

Ja od ogarniętego juniora wymagałbym:

  • znajomość języka i podstawowe biblioteki - to nie może być osoba, której trzeba tłumaczyć jak napisać pętlę, deserializować JSON, wczytać plik, czym się różni double od decimal, itd.
  • znajomości przynajmniej teoretycznej wzorców - niech się nie boi, gdy zobaczy w kodzie łańcuch odpowiedzialności albo strategię, ale umie ją rozszerzyć do nowego przypadku użycia.
  • starać się pisać małe metody i klasy.

"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Jak dla mnie to brzmi na wymagania na zaliczenie dla licealisty. - bluebee 2020-03-16 08:00
@bluebee bo można coś umieć i można "umieć" ;) - Shalom 2020-03-19 01:52

Pozostało 580 znaków

EY
2020-03-19 22:27
EY

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

Lokalizacja: Piaseczno

0

"JS i conajmniej jeden framework jeśli pracuje cokolwiek webowo"
"Docker i Kubernetes" "znać się na administracji serwerów"
"znać AWS i/lub Azure" "znać się na projektowaniu systemów, w szczególności systemów dystrybUowanych"
"doskonale orientować się w tym co w świecie programowania piszczy (żeby wiedzieć kiedy sięgnąć po ML itp."
Takiej wiedzy często nawet od seniorów się nie wymaga. A twoi koledzy jaja sobie robią bo wiadomo. Szef płaci szef wymaga...
bluebee chyba odstrasza tych samouków php którzy chcą iść w kierunku poważnej pracy
"czym się różni double od decimal" Ja nie wiem ...

Mój wpis podsumuję innym komentarzem:
@bluebee bo można coś umieć i można "umieć" ;) - Shalom


Początkujący w Lua, Python
Hmm ja jestem samoukiem w PHP i w sumie wydawało mi się, że mam poważną pracę bez zmiany technologii ;-) - hadwao 2020-03-20 08:06

Pozostało 580 znaków

2020-03-19 22:31

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 4 godziny temu

1

co to znaczy "znajomosc aws"? Jak zostawilam program uruchomiony na aws ec2 to znam aws? Jak zdeployowalam apke na aws ec2 z pomoca nginxa, i skierowalam A record do wlasnej domeny to znam aws? Jak zdeployowalam apke na azure poprzez wcisniecie jednego przycisku (azure app service w VS) to znaczy ze znam azure?

Znać AWS to na przykład postawić aplikację rozbitą na kilka usług, autoskalowalną, potrafiącą wytrzymać zmiany w ruchu itp. Postawienie ec2 to raczej nie jest znajomość aws. Korzystam z kilku usług typu poly, s3 itp. rozumiem na dużych klockach konstrukcję środowisk opartych o aws, ale raczej bym nie powiedział że znam AWS, bo sam bym takiego środowiska nie zbudował. Ogólnie myślę, że mało jest developerów którzy na prawdę znają aws. - hadwao 2020-03-20 08:14

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0