Myślisz o przebranżowieniu na zawód programisty? Warto to wiedzieć!

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-12 13:26
Tig
32

A więc masz X lat, zajmujesz się w życiu Y, mieszkasz w Z.
Myślisz o zmianie zawodu na zawód programisty.
Tematy o podobnej treści pojawiają się wielokrotnie, a jakość odpowiedzi jest niska, spowodowana znużeniem Odpowiadających.

Post ma na celu przedstawienie pewnych kwestii, które powinny rozważyć osoby rozważające przebranżowienie.
Zasady tutaj opisane są spełnione w znakomitej większości przypadków, ale wiadomo, że w życiu od każdej takiej zasady są wyjątki. Wyjątki te są nieliczne.
Uwaga: W celu uniknięcia powtarzania się, będę nazywać "początkującymi programistami" osoby kandydujące na poziom entry-level (staż) oraz junior (programista z małym doświadczeniem).
Będę też używał pojęć "mid" - programista na średnim poziomie doświadczenia, "senior" - programista na wysokim poziomie doświadczenia.

Dla leniwych -- podsumowanie (tzw. TL;DR;) znajduje się na końcu.

Biorąc pod uwagę przebranżowienie, musisz wziąć pod uwagę co najmniej poniższe tematy:

I. Profil osoby, która będzie konkurować z Tobą o pracę

Na stanowisko programisty początkującego będzie kilkanaście-kilkadziesiąt osób chętnych.
W celu pokonania konkurencji musisz się zaprezentować jako najlepsza z tych osób, tzn. każda jedna osoba z tej grupy musi być mniej atrakcyjna dla pracodawcy.

Typowych konkurentów, których musisz POKONAĆ(mowa tylko o takich!) można podzielić na 2 grupy:

student lub absolwent

  1. ma ponadprzeciętne obycie z komputerami -- wie co to folder, jak szybko skasować linijkę w edytorze, umie odpalić terminal i wykonać komendy, zna skróty Ctrl+X/C/V itd. itp.
  2. uczył się matematyki rozszerzonej na poziomie licealnym -- na maturze rozwiązywał problemy podając dane(input), algorytm rozwiązania złożony z kilku mniejszych algorytmów, wynik(output)
  3. ukończył/kończy studia na kierunku informatyka -- w trakcie studiów odbył co najmniej kilkadziesiąt (szacunek dla studiów magisterskich: 20-25 przedmiotów) związanych z językami programowania i technologiami pokrewnymi, na każdym z tych przedmiotów musiał napisać na zaliczenie średnio 3 "większe" programy lub 30 malutkich, o przedmiotach związanych z teorią informatyki nawet nie wspominając
  4. w trakcie studiów rozwiązywał na własną rękę problemy programistyczne - pracował na część etatu i/lub pracował na cały etat w wakacje i/lub robił własne projekty

Zróbmy więc szacunek tego, co taki student minimum wykonał:
10 przedmiotów x3 programy zaliczeniowe "większe" == 30 programów x 20h każdy == 600h
10 przedmiotów x30 programy małe == 300 programów x 2h każdy == 600h
praca własna, niekoniecznie komercyjna == powiedzmy 4x przerwa wakacyjna 2 miesiące x 168h == 1344h
matematyka - doskonalenie umiejętności myślenia(no dobra, raczej wkuwania), algorytmów dyskretnych i grafowych, metod numerycznych itd == powiedzmy 25 przedmiotów x 4h == 1500h (tylko wykłady i ćwiczenia/laboratoria!)

Podsumowując szacunek dobrego, ale nie wybitnego, absolwenta studiów magisterskich, który będzie konkurował z Tobą o miejsce pracy:

  • ugruntowana wiedza z matematyki oraz informatyki licealnej
  • 2500 godzin poświęcone na programowanie i technologie pokrewne
  • 1500 godzin poświęcone na matematykę/teorię informatyki -- wiele z nich może być czasem straconym, tym niemniej część stanowi rzeczy przydatne w życiu typowego mida

samouk

  1. ma ponadprzeciętne obycie z komputerami -- jak wyżej; zna dobrze język angielski -- na tyle dobrze aby wyszukać i zrozumieć informacje w Internecie
  2. ma silną motywację do nauczenia się "rozmowy z komputerami" -- czego dowiódł, poświęcając ogromną ilość czasu implementując samodzielnie nietrywialne rozwiązania informatyczne, które działają, mają ręcę i nogi przynajmniej na poziomie użytkowym, które można zobaczyć, porównać z konkurencyjnymi rozwiązaniami
  3. może mieć niekiedy mniejszy zakres poznanych technologii lub wręcz nie znać pewnych podstaw matematycznych, ale na pewno coś nietrywialnego potrafi w swojej dziedzinie
  4. potrafi rozwiązać problem programistyczny z szerokiej gamy problemów, potrafi wyszukać i zaadaptować jakieś rozwiązanie, potrafi już przewidzieć pewne konsekwencje swoich rozwiązań -- z tym wszystkim spotkał się w pracy własnej, ze szczególnym naciskiem na umiejętność zidentyfikowania problemu, wyszukania rozwiązania, adaptacji do swoich potrzeb

Podsumowując szacunek samouka na poziomie pozwalającym konkurować z Tobą o miejsce pracy:

  • ukończony lub działający co najmniej jeden samodzielnie stworzony spory projekt programistyczny, po którym widać, że autor ma spore doświadczenie w programowaniu, i umie rozwiązać wiele różnych problemów
  • średnio 4h/dzień programowania x 365 dni x 2 lata == 2920 godzin, oczywiście można przyjąć tu wartości dowolne, zależne m.in. od tego, czy konkuruje o stanowisko entry-level czy już junior

II. Przydatność osób początkujących dla pracodawcy

Osoba początkująca ma za zadanie rozwiązać stosunkowo proste problemy.
Dostając zadanie rozwiązania prostego problemu, typowe problemy z którymi może się zmagać osoba początkująca:

  • niezdolność do zidentyfikowania miejsca wystąpienia problemu (w kodzie)
  • niezdolność do zrozumienia, co już istniejący kod robi i dlaczego, w konsekwencji niezdolność do zaproponowania zmiany
  • konieczność przedstawienia (swoim językiem, czyli często w sposób nieprecyzyjny, zaciemniający) napotkanego problemu midowi/seniorowi, który potem mid/senior i tak musi rozwiązać
  • niezdolność do wyjścia z własnych błędów, w konsekwencji prośby o pomoc do midów/seniorów o pomoc z błędami, które to błędy każdy mid natychmiast naprawi, albo nigdy nie popełni

Czyli mamy dwa ogólne przypadki:
a) samodzielna osoba początkująca, typowo rozwiązująca problemy w dużej mierze samodzielnie, ale bardzo wolno lub wolno,
ale po której rozwiązania bez sprawdzenia nikt rozsądny nie puści na produkcję; w wyniku sprawdzenia typowo wychodzą kwestie przypadków pesymistycznych ("nieoczekiwane" sytuacje chwilowej awarii, "niegrzeczni" użytkownicy proszący o dane innych użytkowników, itp.)
b) niesamodzielna osoba początkująca, która więcej zabiera czas osobom realnie pracującym, niż przynosi wartości

Czyli mamy:
a) zysk dla pracodawcy w okolicach zera -- te 10% czasu zabranego midom/seniorom bilansuje się na niewielki plus z pozostałym czasem (90% pracy własnej, którą mid zrobi 3x szybciej, powoduje że wychodzi
90% czasu przepracowanego x 0,33 wydajności - 10% == 30% - 10% == zysk 20% wydajności mida dla pracodawcy
b) zysk dla pracodawcy ujemny -- te 30% czasu zabranego midom bilansuje się na minus z pracą własną (analogicznie 70% czasu przepracowanego x 0,33 wydajności - 30% == STRATA 7% wydajności mida dla pracodawcy)

Podsumowując, jeżeli osoba "a" zarabia więcej niż 20% zarobków mida, to już jest niesprawiedliwie wysoko wynagradzana, jeżeli osoba "b" zarabia cokolwiek zamiast dopłacać, to już jest niesprawiedliwe wysoko wynagradzana.
To powoduje niską chęć pracodawców do zatrudniania osób początkujących, a wysoką do zatrudniania osób mid/senior.
Jeżeli pracodawcy w ogóle mają chęć zatrudniania początkujących, to najczęściej w nadziei, że taka osoba zostanie w firmie i zwróci się w perspektywie czasu.

III. Znajomość technologii a praca programisty

Część osób rozważających przebranżowienie może mieć przekonanie, że znajomość składni języka programowania lub w ogólności znajomość technologii jest jednym z najważniejszych warunków do pracy programisty.
Jest to pogląd równie uzasadniony, jak taki, że umiejętność napisania "Ala ma kota" umożliwia pisanie książek, które się sprzedają w milionowych nakładach. Przecież książka to tylko wielkich rozmiarów ciąg zdań, prawda?

Tymczasem istotna jest umiejętność zastosowania języka programowania, innych technologii, do rozwiązania realnego problemu w czasie akceptowalnym przez pracodawcę, z zachowaniem pewnych zasad co do wydajności; integralności oraz bezpieczeństwa danych; odporności rozwiązania na zmiany, i jeszcze wielu innych podobnych czynników.

Wracając do przykładu z książką, naprawdę nie jest rzeczą trudną nauczyć się pisać zdania. Nie jest łatwo nauczyć się pisać książki, na których można zarobić.
Na wszelki wypadek podam analogię.
Nie jest rzeczą trudną opanować język programowania czy technologie pokrewne. Nie jest łatwo nauczyć się tworzyć oprogramowanie, które ma ręce i nogi.

(IV. do 2^64 - 1 -- zarezerwowane na potem, jeżeli mi się coś przypomni)

PODSUMOWANIE

I. Konkurujesz lub rozważasz konkurowanie na stanowisko początkującego programisty z osobami, które poświęciły typowo kilka tysięcy godzin na programowanie, i potrafią samodzielnie rozwiąząć albo szeroką gamę problemów, albo są doskonali w jednej dziedzinie. Mowa o bezpośrednich konkurentach -- najlepszych z aplikujących na to stanowisko, a nie średnich, nie słabych.

II. Przydatność początkującego programisty dla pracodawcy jest niska albo bardzo niska, o wiele niższa niż przeciętna osoba początkująca sobie wyobraża. Liczba ofert pracy i płace to odzwierciedlają, przy czym pozornie niskie płace początkujących programistów, są lepsze niż się wydaje.

III. Nauczenie się "na 95%" języka programowania i technologii pokrewnych do warunek konieczny do pracy programisty, ale nie warunek dostateczny. Trzeba też wiedzieć, jak w praktyce się stosuje ten język programowania, aby rozwiązać praktyczne, realne problemy, i do tego potrzeba doświadczenia w tworzeniu oprogramowania. Sporo doświadczenia.

edytowany 2x, ostatnio: Tig, 2019-01-12 13:33

Pozostało 580 znaków

2019-01-12 13:34
2

Skoro są samoucy, studenci, absolwenci, to kim są ludzie którzy myślą o przebranżowieniu? Rycerzami Jedi?

edytowany 1x, ostatnio: vendie, 2019-01-12 13:35
życiowymi przegrywami którzy myślą że wbicie do IT nagle odmieni ich życie i magicznie za proste klikanie w komputer ktoś da im 15k netto? - cmd 2019-01-12 15:19

Pozostało 580 znaków

2019-01-12 15:48
1
Tig napisał(a):

Osoba początkująca ma za zadanie rozwiązać stosunkowo proste problemy.
Dostając zadanie rozwiązania prostego problemu, typowe problemy z którymi może się zmagać osoba początkująca:

  • niezdolność do zidentyfikowania miejsca wystąpienia problemu (w kodzie)
  • niezdolność do zrozumienia, co już istniejący kod robi i dlaczego, w konsekwencji niezdolność do zaproponowania zmiany
  • konieczność przedstawienia (swoim językiem, czyli często w sposób nieprecyzyjny, zaciemniający) napotkanego problemu midowi/seniorowi, który potem mid/senior i tak musi rozwiązać
  • niezdolność do wyjścia z własnych błędów, w konsekwencji prośby o pomoc do midów/seniorów o pomoc z błędami, które to błędy każdy mid natychmiast naprawi, albo nigdy nie popełni

Jak dla mnie to jeszcze zbyt łagodnie, junior to normalny programista z mniejszym doświadczeniem w pracy komercyjnej (finalnie produkuje mniej optymalny kod z 50 ifami, ale działający i spełniający dane funkcje, potrafi interpretować błędy, bo zna podstawowe narzędzia i wie jak pisać dokumentacje, po ang. też), to co wyżej to praktykant.


jak junior produkuje kod z 50 ifami to ja jestem regular - yulian 2019-01-13 15:54
fuck, niby mam status seniora, a od pół roku próbuję zrozumieć co robi kod w projekcie i czasami mam dość... :p - abrakadaber 2019-01-13 23:20
@abrakadaber: uważam, iż jesteś dla siebie zbyt surowy - czysteskarpety 2019-01-13 23:21

Pozostało 580 znaków

2019-01-12 18:07
0

but.... why ?

Pozostało 580 znaków

2019-01-13 11:50
2

@Tig: Świetny post. Powinien być podklejany do każdego wątku pt "Odkryłem w sobie pasję do programowania" i "Nikt mnie nie chce zatrudnić, a przecież zrobiłem aż 2-tyg bootcamp"

ma ponadprzeciętne obycie z komputerami -- wie co to folder - claus laclus 2019-01-13 12:08
To jest punkt 0. Moja mama pewnie nie wie - Berylo 2019-01-13 12:12

Pozostało 580 znaków

2019-01-13 14:04
10

Zasadniczo sensowne. Jakkolwiek co do nieprzydatności początkujących to nie jest tak prosto.

  1. Często w projektach są proste, żmudne zadania do zrobienia.
  2. Są zadania krytyczne, które wymagają aby więcej osób przysiadło i przejrzało kod. Tu znowu kolejna para oczu może się przydać.
  3. Ogólnie młody programista to lepsza wersja gumowej kaczuszki i może całkiem pomóc w ogarnięciu się midowi /seniorowi. Czasem powie (niechcący), że król jest nagi ( zwykle jest ignorowany, choć często ma rację)..

Ogólnie uważam, że w rozwiniętym(!) zespole warto jest mieć kogoś początkujacego, rokującego (powiedzmy typ a) ). Tyle, że większość firm i zespołów jest nieprzygotowana, aby wykorzystać potencjał i pomóc w rozwoju.


Bardzo lubie Singletony, dlatego robię po kilka instancji każdego.
edytowany 6x, ostatnio: jarekr000000, 2019-01-13 14:06

Pozostało 580 znaków

2019-01-13 16:52
3

Witam. Nie jestem programistą i nie chcę nim być. Zarejestrowałem się żeby zapytać o jedną rzecz (o dziwo nie zaliczenie pierwszej lekcji z programowania na studiach jak większość postów tutaj związanych z programowaniem). Odnoszę wrażenie że macie strasznie niski poziom jak tak się boicie o te swoje stołki przy klepaniu stron internetowych. Już aż tak trzeba straszyć nowych bo was wygryzą i robi to gość zarejestrowany przed miesiącem ? Większość tematów to ile kto kasy bierze i czy nowi go wygryzą za to prawie nic o programowaniu. No chyba że programiści najebują teraz kod po piwnicach a siedzą tu tylko bootcampowcy i płaczą że nowa fala ich zmyje. Na koniec pytanie czy jest jakieś polskojęzyczne forum gdzie siedzą programiści którzy nie boją się o swój stołek ?

W tej branży każdy musi się bać o swój stołek. Technologie zmieniają się co 5 lat, więc po każdym takim cyklu jesteś słabszym programistą, niż mid dopiero wchodzący, ale z nowymi technologiami. - itsme 2019-01-13 16:56
A to może ja z własnego doświadczenia napiszę, stronki klepiemy przez może 15% czasu ważne jest to co dzieje się pod spodem i to może spowodować niemałe straty np dla firmy. Jeśli ja po kilku latach spędzonych na uczelni gdzie ogarniam rozne problemy idę do pierwszej pracy i okazuje się że bardzo mało czasu poświęciłam na programowanie względem tego co jest potrzebne w pracy zawodowej to znaczy że nie da się wejść w ciągu pół roku do tego świata. Programowanie to nie jest powtarzanie jak małpka pewnych czynności tylko ułożenie sobie w głowie wielu aspektów. - kate87 2019-01-14 09:49

Pozostało 580 znaków

2019-01-13 18:15
1

Osoba początkująca ma za zadanie rozwiązać stosunkowo proste problemy.

Mam wrażenie, że osobom początkującym raczej się zleca nie tyle proste problemy, co mało istotne (jak nie zrobi, to się nic nie stanie, nie będzie żadnego "pożaru"). A osoby bardziej doświadczone dostają kredyt zaufania na robienie krytycznych części aplikacji, niezależnie od stopnia ich skomplikowania. Przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń i tych zadań, które ja dostawałem jako junior i które dostawali moi bardziej doświadczeni koledzy (zajmowali się prostszymi problemami, ale ważniejszymi dla całego projektu).

@jarekr000000

Tyle, że większość firm i zespołów jest nieprzygotowana, aby wykorzystać potencjał i pomóc w rozwoju.

Oj to prawda. W jednym projekcie, w którym robiłem jako junior wprost lead powiedział, że są małym zespołem i nie są przygotowani na wdrażanie kogoś nowego, bo dawno już nie mieli takiej sytuacji, że ktoś nowy przychodzi do zespołu (więc np. dokumentacja bardzo słabiutką mieli, prawie nieistniejącą), i ogólnie on boarding leżał i kwiczał. I ciężko mi było wejść w projekt.

Albo np. jedna firma mnie zatrudniła jako JavaScriptowca, ale okazało się, że musiałem klepać CSS przez 90% czasu, bo okazało się, że nie mają takich projektów, w którym trzeba by użyć zaawansowanego JSa (tu już był błąd na poziomie rekrutacji, dlaczego w ogóle szukali JSowca, skoro nie potrzebowali?). I zamiast wymiatać w JS, to skończyło się na tym, że pisałem formatki w CSS.

Dużo potencjału się marnuje w firmach.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
edytowany 1x, ostatnio: LukeJL, 2019-01-13 18:24
Szukali na zasadzie "bo może się przydać" - Cogito 2019-01-18 00:42

Pozostało 580 znaków

2019-01-13 19:29
0
blank2 napisał(a):

Odnoszę wrażenie że macie strasznie niski poziom jak tak się boicie o te swoje stołki przy klepaniu stron internetowych.

Jak sam zauważyłeś, jest mnóstwo tematów karierowych od początkujących. Czas żeby ktoś w końcu rozjaśnił sytuacje, bo pojawiają się te same pytania/te same tematy. To nie jest tak, że ludzie się nie boją o swoją pozycje, ale to nie ma w tym momencie znaczenia, czy będzie 100 czy 200 osób na jedno miejsce - bo i tak te osoby ponad 50 się w tym momencie nie nadają i nie dadzą rady chociażby się posrali. Jest to wręcz żenujące dla firm które przeprowadzają rekrutacje na juniora - dlatego czasem się w ogóle teraz nie rekrutuje juniorów tylko midów. Gdybyś był zainteresowany tematem, to wiedziałbyś, że brakuje pozycji juniorskich. Pojawia się po kilka ofert na miesiąc w top miastach.

I to że zrobił to akurat gościu który jest zarejestrowany od miesiąca mnie nie dziwi - weterani w ogóle tu nie zaglądają, bo jest tu wylęgarnia raka, który mieliśmy usunąć między innymi przez brak supportu dla kont niezarejestrowanych.


EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w ’99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD
edytowany 1x, ostatnio: BluzaWczolg, 2019-01-13 19:33

Pozostało 580 znaków

2019-01-13 19:31
Tig
1

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, uwagi i zarzuty. Pokrótce się odniosę.

Ideą posta nie było zastraszanie kogokolwiek, a przygotowanie zbioru tematów, które warto, aby osoba rozważająca przebranżowienie sobie przemyślała.
Ideą było jednorazowe, nieco szersze opisanie pewnych tematów, które są powtarzane w bardzo lakonicznej formie w wielu postach.
Widzę, że @Berylo podchwycił moje zamierzenie, chociaż nie uniknął pewnej dawki sarkazmu, ale z kolei np. @blank2 odebrał post jako próbę zastraszenia.

@Berylo dziękuję, odniosłem wrażenie, że wręcz wcieliłeś w życie mój pomysł, podlinkowując temat tam gdzie to stosowne.

@blank2 Mogę Twój zarzut zrozumieć, możliwe że obecnie wydźwięk posta jest bardzo pesymistyczny.
Może można to zmienić, uzupełniając post o wskazówki, jak skutecznie doprowadzić do przebranżowienia.
Nie wątpię, że wielu udawało się przebranżowić, się udaje, i będzie się udawać.
Post w zamierzeniu miał być ukłonem (!!!) w stronę osób rozważających przebranżowienie, bez ściemy że to proste, bezbolesne, wystarczy X-tygodniowy kurs, po którym się będzie zarabiało Y-tysięcy, tylko pokazujący jakieś przybliżenie rzeczywistości, pewnie subiektywne, ale dążące do bycia obiektywnym.
Chętnie przyjmę sugestię od Ciebie, a także od całej społeczności forum, CZY warto oryginalny post poszerzyć o dalsze tematy, jeśli tak, to jakie.

Na podstawie postów @czysteskarpety oraz @jarekr000000 wnioskuję, że popełniłem gruby błąd niedostatecznie rozróżniając osoby entry-level oraz juniorów w punkcie II, a może i pozostałych punktach.
Ideą, nie do końca zrealizowaną, było wyjaśnienie, że pozornie absurdalne zjawisko wzrostu pensji o 100% po pierwszym roku (liczby orientacyjne) jest jak najbardziej uzasadnione.
Zgadzam się z podnoszonymi uwagami, co więcej mnie osobiście nieco martwią podawane przed portal branżowy informacje, że statystyk na stanowiska juniorskie nie mają, bo nie dostają prawie w ogóle takich ogłoszeń. Próbowałem, może nieco nieudolnie, wyjaśnić mechanizm.

edytowany 1x, ostatnio: Tig, 2019-01-13 19:42
To był sarkazm ale nie uderzający w Ciebie tylko zakładaczy takich bezsensownych wątków - Berylo 2019-01-13 19:43

Pozostało 580 znaków

2019-01-13 21:54
0
Tig napisał(a):

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, uwagi i zarzuty. Pokrótce się odniosę.

Ideą posta nie było zastraszanie kogokolwiek, a przygotowanie zbioru tematów, które warto, aby osoba rozważająca przebranżowienie sobie przemyślała.
Ideą było jednorazowe, nieco szersze opisanie pewnych tematów, które są powtarzane w bardzo lakonicznej formie w wielu postach.
Widzę, że @Berylo podchwycił moje zamierzenie, chociaż nie uniknął pewnej dawki sarkazmu, ale z kolei np. @blank2 odebrał post jako próbę zastraszenia.

@Berylo dziękuję, odniosłem wrażenie, że wręcz wcieliłeś w życie mój pomysł, podlinkowując temat tam gdzie to stosowne.

@blank2 Mogę Twój zarzut zrozumieć, możliwe że obecnie wydźwięk posta jest bardzo pesymistyczny.
Może można to zmienić, uzupełniając post o wskazówki, jak skutecznie doprowadzić do przebranżowienia.
Nie wątpię, że wielu udawało się przebranżowić, się udaje, i będzie się udawać.
Post w zamierzeniu miał być ukłonem (!!!) w stronę osób rozważających przebranżowienie, bez ściemy że to proste, bezbolesne, wystarczy X-tygodniowy kurs, po którym się będzie zarabiało Y-tysięcy, tylko pokazujący jakieś przybliżenie rzeczywistości, pewnie subiektywne, ale dążące do bycia obiektywnym.
Chętnie przyjmę sugestię od Ciebie, a także od całej społeczności forum, CZY warto oryginalny post poszerzyć o dalsze tematy, jeśli tak, to jakie.

Na podstawie postów @czysteskarpety oraz @jarekr000000 wnioskuję, że popełniłem gruby błąd niedostatecznie rozróżniając osoby entry-level oraz juniorów w punkcie II, a może i pozostałych punktach.
Ideą, nie do końca zrealizowaną, było wyjaśnienie, że pozornie absurdalne zjawisko wzrostu pensji o 100% po pierwszym roku (liczby orientacyjne) jest jak najbardziej uzasadnione.
Zgadzam się z podnoszonymi uwagami, co więcej mnie osobiście nieco martwią podawane przed portal branżowy informacje, że statystyk na stanowiska juniorskie nie mają, bo nie dostają prawie w ogóle takich ogłoszeń. Próbowałem, może nieco nieudolnie, wyjaśnić mechanizm.

Warto wpleść w oryginalnego posta więcej danych, coby był bardziej profesjonalny. Ktoś może uznać np. że 2500h zostało wzięte z nikąd. Może warto w tym miejscu posłużyć się syllabusem typowej uczelni.

Warto też dodać kwestie segregacji firm pod kątem papierka, czy to inż czy magistra. Nie wiem, czy ktoś zbierał takie dane.

Po drobnej edycji, może post warto byłoby przypiąć ? Co na to Admin/mode?


EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w ’99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD
Nie było to łatwe, ale przypiąłem. - somekind 2019-01-14 00:59

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0