Ilu z Was nie nadaje się do it?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-10 12:44
Wielki Leń
2

TLDR: Jak komuś się nie chce czytać przydługiego kolejnego akapitu to może spokojnie przeskoczyć do ostatniego.

Wepchnąłem się w it tylko dlatego, że można było zarobić jakieś sensowne pieniądze, a że w młodości przy tematach trochę przysiadłem (z przypadku, po prostu byłem wtedy totalnie aspołeczny, bez własnej kasy i totalnie zdemotywowany do jej zarabiania, więc bawiłem się w różne tematy związane z siedzeniem na kompie. Kilka lat temu te wszystkie grafiki 3d, photoshopowanie, programowanie i tak dalej nie były tak popularne jak teraz i było to nieco wyjątkowe) to miałem dość niską barierę wejścia, a do tego zmarnowałem czas studiów, więc nie umiałem robić nic innego.
Widzę jak u mnie w pracy radzą sobie inne osoby, widzę jakie wyniki nauki w tym temacie mają inne osoby, jak bardzo nie chce mi się pracować tu, gdzie pracuję i robić tego co robię. To po prostu nie dla mnie, ale w sumie nie mam żadnego pomysłu na to, do czego innego bym się nadawał, więc robię co robię, bo się trochę uzależniłem od kasy (mimo że nie zarabiam dużo więcej niż oficjalna średnia krajowa (doświadczenie mam dość małe)).

Jak jest z Wami: zdarza się Wam myśleć, że się nie nadajecie do it? Jesteście o tym stale przekonani? Ktoś inny też się męczy pracując w branży i uważa, że to nie dla niego?

Świetny pomysł na wątek! - lubie_programowac 2019-01-11 09:40
dawaj ze mną na kierowcę TIRa. Zarobki takie same i też musisz wyrzeć się posiadania żony. - yulian 2019-01-11 22:17

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 02:24
2

Ja się nie nadaję. Robię w IT tylko dla pieniędzy i komfortu pracy. Jak tylko pojawi się okazja z dobrym pieniądzem zmieniam zawód na:

  1. Wokalista fajnego zespołu funky
  2. Nauczyciel matematyki
Pokaż pozostałe 5 komentarzy
pytanie jeszcze który nauczyciel zarabia 3k netto, 2,5 to juz jest szał - Progress 2019-01-11 11:15
@Progress: po 20 latach pracy nauczyciel dyplomowany z doktoratem może dostać na rękę powyżej 3k - cs 2019-01-11 11:39
No właśnie, to tak jakby powiedzieć, że programiści w Polsce zarabiają 30k, bo zdarzają się tacy z wieloletnim doświadczeniem, którzy pracują zdalnie dla zagranicznych korpo i tyle wyciągają ;) - Progress 2019-01-11 11:54
@axelbest: Ty się śmiej. Gdybyś chciał uczyć "informatyki" w podstawówce, to musiałbyś mieć zaliczoną matematykę na poziomie uniwersyteckim (bo bez tego się nie da), ale już pracować jako informatyk jak najbardziej się da. Więc gdzie są wyższe wymogi? Ha!? - Freja Draco 2019-01-11 12:16
@Freja Draco matematykę może i trzeba mieć zaliczona, ale podstaw informatyki już chyba nie koniecznie, w gimbazie z kumplem robiliśmy formaty wszystkich kompów w pracowni komputerowej, bo informatyczka jedyne co umiała to podstawowa obsługa Painta i Worda - Progress 2019-01-11 12:34

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 03:05
0

Wokalista funky a nauczyciel matematyki to całkiem niezły rozstrzał, brakuje chyba tylko imperatora gwiazdy śmierci! Ja się nie nadaje kompletnie, jestem typem silnie intuicyjnym i humanistycznym no i do tego postrzegającym(czyt.chaotycznym) czyli INTP wg mbti. Jak gram w szachy to potrafię tak zabrnąć w kalkulacje że pionki w mojej głowie mam ustawione inaczej niż są w realu w obecnym ruchu i tracę je za free, w IT to się objawia po prostu jako milion błędów na jedną linijkę kodu, ale to chyba i tak lepsze niż operator dźwigu albo kierowca tira bo tam jak się pomylę to nawet debugowania nie będzie, a no i mam adhd i jak czasem widzę archaiczne,nieczytelne i nieintuicyjne rzeczy to mam ochotę torturować autorów więc chyba tylko praca zdalna wchodzi w grę jak dla mnie.

on był imperatorem ale nie gwiazdy śmierci tylko, jak sama nazwa wskazuje, całego imperium. Gwiazda śmierci to tylko jedna, choć najpotężniejsza broń. - Berylo 2019-01-11 08:02

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 07:18
Skromny Kaczor
6

Ja się nie nadaję ze względu na mentalność:

  1. Jak ktoś mnie o coś pyta, to udzielam konkretnej odpowiedzi na jego pytanie, a nie robię wątków pobocznych.
  2. Jak PM nie wyznacza nic do robienia, to nic nie robie, jak będzie chciał testy albo refactoring to sam przyjdzie.
  3. Nie uważam, że w każdej kwestii jestem superzajebisty
  4. Pracuję 8h na maxa (z wyjątkiem w punkcie 2), ale po 8h mam wywalone, żadnych nadgodzin nie wezmę chociażby mnie mieli zwolnić a projekt był ultraciekawy.
  5. Nie uczestniczę w pogadankach o najlepszym języku ani frejmłorku.

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 08:04
1

Nadaję się, pracuję od projektu do projektu (raz potrwa 6 miesięcy, raz 2 lata) za każdym razem zmieniając otoczenie i firmę. Dzięki temu spotykałem bardzo dużo mądrych osób, a także czuję świeżość nowego zagadnienia/branży. Lubię budować coraz lepsze systemy i widzieć postęp w jakości najnowszych projektów.

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 09:00
2

Ja się chyba nie nadaję, bo wolę czas spędzać z dala od komputera, ale jednak tutaj łatwo zarobić niezły pieniądz i praca jest spokojna. Myślę, że w przyszłości jak uda się zarobić sporo kasy to otworzyłbym jakiś sportowy pensjonat w górach i tym się zajął z miłą chęcią ;)

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 12:38
2

Zalezy co rozumiemy przez nienadawanie sie. Radze sobie dobrze. W tym momencie robie ciekawe rzeczy i mam bardzo duza wolnosc + czas na rozwoj i nauke.
Po godzinach lubie cos poroic na kompie przy czym z tego mam wiecej frajdy niz z pracy.

Ale jest tez takie poczucie ze zrobilem sobie bardzo duza strefe komfortu w ktorej sie poruszam i chec zprobowania czegos innego.
Wiec gdyby nie kasa, to chetnie zrobilbym sobie rok przerwy, zeby odpoczac od myslenia, komputera itp.

Np zeby czyms takim pojezdzic (uwielbiam stara, prosta motoryzacje, robiona przez mezczyzn dla mezczyzn):


albo Kamazem:

W temacie zabawy dziwnymi rzeczami - gdy rok temu kupowaliśmy nową koparkę do firmy, przejechałem się z Szefem, bo przy okazji dealer JCB robił piknik dla klientów, był grill i piwko :). Korzystając z okazji pobawiłem się czymś takim - http://www.interhandler.pl/bu[...]owe/ladowarki-kolowe/wls-457/. MASAKRA... koła wysokości człowieka, łyżka wielkości samochodu osobowego. POLECAM :D - cerrato 2019-01-11 12:54
mnie akurat oglądanie średnio kręci, ale za to jak mam okazję się pobawić czymś ciekawym - jakąś suwnicą, widlakiem, koparko-ładowarką, minikoparką czy właśnie mega-wielką-ładowarką przegubową, to ja bardzo chętnie. TIR'em też jeździłem. Czasami jak w firmie nie ma kierowcy to jadę z 12-metrowymi rurami (większość ludzi się boi do tego podchodzić, a dla mnie to fajna zabawa :D ). - cerrato 2019-01-11 13:08
@cerrato: pochwalisz sie gdzie pracujesz, albo chociaz w jakim miescie? (moze byc na priv, obiecuje nie przekazywac dalej) - WhiteLightning 2019-01-11 13:12
Ale nie ma się czego wstydzić (ani czym chwalić), zresztą parę razy o tym wspominałem na forum. Firma z branży budowlanej, konkretnie instalacje wod-kan, sanitarne, grzewcze, kotły gazowe, pompy ciepła itp. Ogarniam tu większość tematów IT - utrzymanie sieci, serwis kompów, NAS, wirtualne serwery itp. A że mamy kilka fajnych zabawek (parę koparek, auto do przewozu długich rur itp.) no to korzystam. Czasem zabieram dzieciaki - radość 6-latka jak może się pobawić CAT'em jest nie do opisania (zresztą moja za pierwszym razem - także). - cerrato 2019-01-11 13:15
A miasto mam podane w profilu na 4P :D P.S. jeden z użytkowników 4P jest naszym klientem. Jak to się mówi - świat jest mały. - cerrato 2019-01-11 13:19

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 12:41
Wielki Leń
1
WeiXiao napisał(a):

Tak patrzę, że Polska sekcja Wikipedii pod hasełm Impostor syndrome wygląda dość biednie, to może wkleję tam trochę wypowiedzi z tego threadu?

A co jeśli ktoś nie ma żadnego syndromu, tylko potrafi obiektywnie sam się ocenić?

To wtedy cierpi na syndrom obiektywnej samooceny. - grzesiek51114 2019-01-11 13:22

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 17:02
Programista Programista
0

Ja się nie nadaje, zastanawiam się właśnie co robić dalej. Obecnie programista, ale nie mogę już wysiedzieć. Boli mnie jak włączam kompa rano w pracy i siadam. To siedzenie właśnie ... Brak różnorodności. Z zazdrością patrzę na znajomych którzy mają pracę / albo własne firemki (nie IT), gdzie trzeba być względnie w ruchu, kontakt z ludźmi, dużo kontaktu z ludźmi, jechać coś uzgodnić, itp... Różnorodność. Potrzebuję urozmaicenia. Może jakieś pomysły w obrębie it? Może iść bardziej w infrastrukturę, administracja, devops, cloud? Coś na pewno będę musiał zmienić. Typowe programowanie backend + front mnie już nie rajcuje. Kasa dobra, ale dłużej tak nie pociągnę, może jakieś miększe stanowisko z technicznym backgroundem?

A może jakiś project manager albo ktoś, kto ma więcej kontaktu z klientem i nie zajmuje się programowaniem, tylko raczej ustalaniem szczegółów oraz pilnowaniem, jak jest całość realizowana? - cerrato 2019-01-11 17:14
Może coś z plc, jeżdżenie od fabryki do fabryki żeby naprawiać i programować maszyny przemysłowe. Dużo kontaktu z ludźmi i z sprzętem a pieniądze ponoć bardzo dobre. - smykowski 2019-01-11 20:37

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 21:24
1

Ja się nadaje. Czasem mam co prawda wątpliwości do tego bo patrze na ludzi z dużym doświadczeniem z ogromną wiedzą (dopiero zaczynam) i potem patrząc na siebie myślę co ja chce na tym rynku zrobić. Tylko, że zawsze przychodzi czas, w którym nie mam co robić lub po prostu coś trzeba zrobić i ktoś mówi "nie da sie", albo "trzeba to wyklikać ręcznie" i wtedy ja siadam i np zarywam nockę, a potem przynoszę programik, który robi coś w parę sekund. Wnioskuję po tym, że mam aspiracje na jakiś tytuł w tej branży. Poza tym jestem zdania, że warto próbować.
Btw fajny temat, tak się wkręciłem, że postanowiłem to napisać :P

Pozostało 580 znaków

2019-01-11 21:34
0
Wielki Leń napisał(a):

A co jeśli ktoś nie ma żadnego syndromu, tylko potrafi obiektywnie sam się ocenić?

o takich nie pisałem

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0