Boom na programowanie - plus czy minus?

Boom na programowanie jest dla mnie
plusem
12%
12% [7]
minusem
88%
88% [50]
Odpowiedz Nowy wątek
2018-12-31 22:26
Adieu
1

Wczoraj w busie podsłuchałem konwersacje dwóch przypadkowych ludzi ok. 25 lat. Nie mam pełnej transkrypcji, ale z kontekstu wyrwane wyglądało to mniej więcej tak:

  • A mogłam zostać programistą.
  • Noo, mogłabyś nic nie robić a kasa fajna.
  • Dokładnie, a większość pracuje sobie w domu.

Mi już tu nie chodzi o bootcampy, artykuły mówiące o "brakuje miliard programistów w warszawie", itp. Bardziej o sam fakt, że coraz więcej Kowalskich myśli, że programowanie to prosty zawód. Coraz więcej Kowalskich chce zostać programistami. Niewykluczone, że popularność będzie rosła wykładniczo. (o ile już nie rośnie)

W każdym razie pewne jest to, że jest "BOOM" na programowanie. Czy osobiście dla Ciebie ten boom działa jako zaleta czy wada? Może wolałbyś, żeby w ogóle go nie było - albo, żeby był jeszcze większy? Chciałbym poznać Wasze opinie.

Pozostało 580 znaków

2019-01-01 11:32
Błękitny Kot
3

Moim zdaniem to komuś zaczęły przeszkadzać wysokie zarobki w IT. Postanowili więc spopularyzować ten zawód w myśl zasady - jeżeli podaż znacznie przerośnie popyt to pracodawcy będą mogli dyktować warunki. No i tak jak teraz programista w polsce zarabia 1/2 pensji zachodniej, to w takiej sytuacji zarabiałby 1/4, a szefostwo miałoby więcej kasy dla siebie.

Niestety eksperyment przyniósł odwrotny skutek do zamierzonego, bo 90% ludzi po szybkich kursach do niczego się nie nadaje. Mało tego, nawet ci co się nadają nie są wstanie zastąpić pracownika z dużym doświadczeniem. Dlatego moim zdaniem wysxlo na plus, bo firmy zrozumiały, że to tak naprawdę ci seniorzy j midzi są nie do zastąpienia przez świeżych juniorów, a takich ludzi wciąż brakuje.

Tak więc obecnie firmy mają gdzies juniorów co może spowodować upadek rynku za kilka lat, gdy okaże się że ci dzisiejsi midzi i seniorzy nagle odchodzą z zawodu, a firmy nie rekrutowały juniorów, więc nowych ludzi nie ma, bo nikt juniorów nie kształcił

Pozostało 580 znaków

2019-01-01 11:45
1
Błękitny Kot napisał(a):

Moim zdaniem to komuś zaczęły przeszkadzać wysokie zarobki w IT.

Ciekawe kto miałby podjąć taką decyzję i zrealizować strategię? Przecież to temat na lata, a mało która firma wybiega dalej niż 1-2 lata do przodu.

Wg mnie po prostu jest tak jak to widać z wierzchu - ludzie widzą problem (wysoki próg wejścia) i próbują go rozwiązać (często nieudolnie). Nie dopatrywałbym się tu czegoś poza chęcią zysku firm typu "Bootcamp sp. zoo".

Reptylianie :P - aurel 2019-01-01 19:12
ale gdzie jest ten wysoki próg wejścia? do programowania? Bzdury - teraz każdy ma komputer i internet, VS jest za free a kursów od metra. Bootcampy zyskały na popularności tylko z jednego powodu - lenistwa. Dokładnie to co na bc (ba nawet lepsze) możesz znaleźć za free na necie ale do tego potrzeba chęci i samozaparcia a tak płacisz xxx cebulionów i masz podane na tacy. A że w większości jakość średnia to przecież nie stwierdzi tego ktoś, kto się nie zna... - abrakadaber 2019-01-01 23:01
Podstawy można opanować w 1 dzień i napisać sobie jakiś prosty programik. Natomiast opanowanie całego ekosystemu jakiejś wybranej technologii (np. Java), wszystkich narzędzi i bibliotek naokoło, build systemów, metod testowania, wzorców, technik, dobrych praktyk, itd. na przyzwoitym poziomie zajmuje wiele lat. Dochodzi do tego jeszcze obsługa IDE, Gita, itp. Wysoki próg wejścia mają też niektóre pod-dziedziny (np. programowanie reaktywne, Spring, niszowe frameworki itd.), bo wymagają jakiejś konkretnej wiedzy teoretycznej, abstrakcyjnego myślenia lub są dość rozległe. - wiciu 2019-01-04 14:57
@wiciu wypadało by dać +1 xD Co do lat doświadczenia - pełna zgoda, tzn. nie o to chodzi, że nie można np. opanować wielu tematów np. w 6-12 miesięcy, ale chodzi też o pewien balans i czas na refleksje. Zaburzenie tego procesu może doprowadzić do zniechęcenia, ew. wypalenia. - członek zarządu 2019-01-04 17:27

Pozostało 580 znaków

2019-01-01 11:54
Kukiełka
3

Jak pensje spadną to ludzie wrócą do innych zawodów, zwłaszcza inżynierowie innych specjalizacji, wtedy zarobki znowu wzrosną... Ja nie widzę nic złego w tym, że ludzie chcą zmienić swoje życie, wkurza mnie tylko nachalny marketing tych kursów i brak samozaparcia u wielu ludzi, który objawia się wysypem takich samych pytań zamiast korzystania z wyszukiwarki.

Wolałbym jednak i życzył wszystkim żeby pensje w innych zawodach rosły. - dbCooper 2019-01-01 16:16

Pozostało 580 znaków

2019-01-01 11:58
1

Moim zdaniem to komuś zaczęły przeszkadzać wysokie zarobki w IT. Postanowili więc spopularyzować ten zawód w myśl zasady - jeżeli podaż znacznie przerośnie popyt to pracodawcy będą mogli dyktować warunki. No i tak jak teraz programista w polsce zarabia 1/2 pensji zachodniej, to w takiej sytuacji zarabiałby 1/4, a szefostwo miałoby więcej kasy dla siebie.

Nikomu nie zaczęły przeszkadzać. To najpierw założyciele pierwszej szkoły programowania zauważyli, że za pomocą dobrego marketingu można robić potężny hajs, do tego podpisać lukratywne umowy z bankami które dają pożyczki na te kursy i się zaczęło. Nigdzie nie widziałem spotów w telewizji, sponsorowanych artykułów takich firm jak Intel, Facebook, Amazon czy Microsoft. Większość sponsorowanych artykułów o niedoborach programistów i tych śmiesznych wykresach które prognozują jak będzie wyglądał rynek w 2039 pochodzi ze szkół programowania.

Niestety eksperyment przyniósł odwrotny skutek do zamierzonego, bo 90% ludzi po szybkich kursach do niczego się nie nadaje. Mało tego, nawet ci co się nadają nie są wstanie zastąpić pracownika z dużym doświadczeniem. Dlatego moim zdaniem wysxlo na plus, bo firmy zrozumiały, że to tak naprawdę ci seniorzy j midzi są nie do zastąpienia przez świeżych juniorów, a takich ludzi wciąż brakuje.

Pierwsze kursy były z Ruby on Rails. Wtedy mało ludzi zapisywało się na te bootcampy a ich poziom był całkiem niezły, bo im nie zależało na ilości przeszkolonych. Znam osobe która zrobiła bootcamp w 2013/2014 i radzi sobie dobrze. No, na pewno też jakieś predyspozycje ma, ale jednocześnie twierdzi, że program i intensywność kiedyś, a dzisiaj to spora różnica. Teraz takie szkoły lecą na ilość bo mają potężny monopol, chętnych na "łatwy hajs" jest wielu, co chwila widzę ogłoszenia na trenerów w takich szkołach. Pewna szkoła rekrutuje na takich nauczycieli studentów albo wannabe juniorów. Wszystko leci na ilość, masa chętnych czeka a co za tym idzie - masa pieniędzy do zarobienia.

Tak więc obecnie firmy mają gdzies juniorów co może spowodować upadek rynku za kilka lat, gdy okaże się że ci dzisiejsi midzi i seniorzy nagle odchodzą z zawodu, a firmy nie rekrutowały juniorów, więc nowych ludzi nie ma, bo nikt juniorów nie kształcił

Rynek się nie zamknął całkowicie na juniorów, co za bzdury. Te żale ludzi "nie dostałem pracy" to narzekanie ludzi słabych. Dwójka moich znajomych w już zeszłym roku się przebranżowiła i pracę znalazła. Jedna w Warszawie a druga w Katowicach. Da się, ale ludziom obiecano łatwy hajs w przyszłości jak zapłacą teraz 10-12k, a niektórzy obiecują, że jeszcze pracę za nich znajdą.

Idea bootcampów była niezła, ale w tym kraju skończyło się na wydojeniu jak największej liczby osób z jak największej forsy w jak najkrótszym czasie. Programista w 6 tygodni? Proszę was :D

6 tygodni to rzeczywiście bardzo długo. Myślę ze 4 tygodnie zdecydowanie wystarczą. - Sunnydev 2019-01-02 11:49

Pozostało 580 znaków

2019-01-01 15:29
0

bootcampy to są cienkie bolki.

learn java in week
https://www.amazon.co.uk/Learn-Java-in-7-days/dp/1787121852

learn java in one day
https://www.amazon.com/Learn-[...]Beginners-ebook/dp/B01GXXQ5KG

learn java in 15 minutes

learn 10 programming languages in 15 minutes

Kurs o Javie jest niekompletny, bo miał trwać 15 minut, a trwa 14 Minut i 40 sekund :o - Madaoo 2019-01-03 13:46

Pozostało 580 znaków

2019-01-01 19:13
0
Adieu napisał(a):

A u midów i seniorów jak to wygląda, jak to na nich wpływa?

Dla mnie w tej ankiecie brakuje najbardziej oczywistej odpowiedzi: "jest mi to całkowicie obojętne". Kandydaci na juniorów nie są konkurencją, bo nawet nie operują na tym samym rynku pracy, więc ich ilość nie ma znaczenia.

No i czy może ktoś z szerszej perspektywy spojrzeć na cały temat i jakieś mniej oczywiste konkrety dopowiedzieć?

Pewnie po boomie nastąpi wielki odwrót, bo wielu się sparzy i mimo wysiłków do branży nie wejdzie. Może będą narzekali na to, że ich media zmanipulowały kłamstwami na temat zapotrzebowania w branży i zarobków.
Prawdopodobnie zwiększy się sprzedaż luksusowych domów i samochodów dzięki właścicielom bootcampów.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
ambergold, frankowicze, bootcamp - Miang 2019-01-01 23:30
I to wszystko wina Tuska! - somekind 2019-01-02 00:57

Pozostało 580 znaków

2019-01-01 21:32
2
pol90 napisał(a):

Dla kogoś gdzie programownie sprawia przyjemność to będzie z górki, bo jeśli komuś programowanie sprawia przyjemność to i praca jako programista będzie lepsza.

Prawda. Już Werter w listach pisał, że aby osiągnąć w życiu szczęście należy pogrążyć się całkowicie w tym co się robi, a najbardziej pomaga w tym pasja. Jeśli się tego nie osiągnie to biada człowiekowi w miłości lub sztuce. Kochanek lub artysta niczego wtedy nie osiągnie. Tak samo jest w programowaniu, bo czyż programowanie, tak jak miłość, nie jest sztuką?

edytowany 2x, ostatnio: grzesiek51114, 2019-01-01 21:42

Pozostało 580 znaków

2019-01-02 00:24
15 lat w IT
0

Dla mnie jest plusem, bo im więcej osób rozbije się o pierwszy lepszy Exception jak Tupolew o brzozę tym większy będą mieli ci wszyscy ludzie szacunek dla mojej pracy i zawodu :)
Cała reszta nie ma dla mnie znaczenia, kto ma predyspozycje i chęci ten będzie programował (nawet hobbystycznie jak nie będzie zleceń komercyjnych) a ewentualny nadmiar kandydatów to problem co najwyżej dla HRów.

Pozostało 580 znaków

2019-01-02 01:14
Taki tam śmieszek
0

Ja poznałem lepszego ziomka:koleś robi bootcamp "żeby mieć papier"

Pozostało 580 znaków

2019-01-02 12:40
Dev testów manualnych
1
Taki tam śmieszek napisał(a):

Ja poznałem lepszego ziomka:koleś robi bootcamp "żeby mieć papier"

I dobrze robie, robocie z programowania nie wiadomo co a prawda jest taka że średnio ogarniety szympans wykluła w IDE np pet shop

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0