Co to są soft skille i czy da się ich nauczyć?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-11-21 07:44
Zimna Lambda
1

Od zawsze byłem samotnikiem dziwakiem. W liceum nikt mnie nie zapraszał na imprezy. W gimnazjum byłem regularnie gnębiony i nie wiedziałem dlaczego. Nawet na studiaach głupio mi w towarzystwie pracujących programistów - tych którzy są pewni siebie, głośni i robią sobie jaja na laborkach. Boje sie, że mają mnie za idiote

Z ww powodow, sądze, że moje soft skille są na niskim poziomie. Jak ostatnio bylem na rozmowie to moje umiejetnosci zeszly na dalszy plan - najważniejsza była praca w grupie, a jesli chodzi o to, to nie mam czym sie pochwalić. Jest 6 rano i w ogole nie spalem - cały czas czytam ludzi na wykopie lub nawet 4p, którzy podkreślają role "predyspozycji" do programowania i jak doskonalym człowiekiem renesansu trzeby być, żeby sie odnalezc. Trzeba znac kazde zachowania kompilatora, ale przy tym mistrzem w kontaktach międzyludzkich, a przy tym broń boże nie czytać ksiażek - tylko klepać, najlepiej od przedszkola i wyłącznie za pomocą wrodzonego instynktu, no ewentualnie z pomocą oficjalnej dokumentacji.
Mam straszny mętlik w głowie i coraz większa apatia mnie łapie. Czasem mam ochote po prostu usiąść i wpatrywac sie w sciane cały dzień, bo przynajmniej wtedy mam szanse, że nie robie czegoś zle, tzn czytam zamiast programowac, albo ucze sie matmy zamiast klepania, bron boze otwieram jakąś ksiazke nietechniczną - bo to strata czasu wg wykopu

mam dość tych ciąglych wymagan i odpowiedzialnosci

edytowany 1x, ostatnio: aurel, 2018-11-21 16:07

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:29
Świetny Ogórek
1

soft skill, to jest taka konstrukcja specjalna, dzieki ktorj w elegancki sposob zamiast przyjac kogos madrzejszego od siebie, kto moglby w przyszlosci zagrozic pozycji, zatrudnia sie jakas chętną blondi...

albo właśnie nie zatrudnia się blondi bo decyduje o tym inna blondi z HR - Miang 2018-11-21 11:09

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:36
0

Boje sie, że mają mnie za idiote

Pytanie, czy taki jesteś naprawdę?
Bo jeśli nie, to masz okazję udowodnić w firmie, trzaskając kawałek kodu jakiego nikt wcześniej nie widział, że całkiem ogarnięty z Ciebie gość :)

A same "soft-skille" to tak, jak napisał przedmówca - ściema, pic na wodę i zajęcie dla osób z HR, które bez tej czarnej magii by nie miały co robić, a przecież w każdym korpo na każdą realnie pracującą osobę musi przypadać przyjamniej jeden wynalazek, który tylko siedzi, bo musi być ;)


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 2x, ostatnio: cerrato, 2018-11-21 08:37
Pokaż pozostałe 3 komentarze
„Soft-skille to ściema” - popracuj w poważnej firmie to Ci sie zmieni zdanie ;) nikt juz nie zatrudnia programistów tylko dlatego ze maja skilla technicznego. - MatD 2018-11-22 08:06
@MatD: Ale to, że wszyscy coś robią nie znaczy, że to jest normalne, fajne i w porządku. Obecnie żyjemy w chorych czasach - bajka o Murzynku Bambo jest rasistowka i do zakazania, usuwają choinki ze szkół w "cywilizowanych" krajach żeby nikogo nie urazić, a także tam, zamiast wspierać swoje biedne rodziny, ściągają z zagranicy "imigrantów", którym dają pełen socjal i przyzwolenie na kradzieże, gwałty i pobicia. To wcale nie jest wporzo, tak samo jak wybieranie kogoś pewnego siebie, wygadanego i przystojnego do pracy, nie ze względu na wiedzę i umiejętności tylko na softskill - cerrato 2018-11-22 09:01
Wg mnie mylisz pojęcia soft skilli. To kompletnie co innego niz to co opisałeś. To co opisales to jest zdecydowanie nie w porządku. Natomiast pewność siebie, umiejetność autoprezentacji czy swoboda rozmowy z innymi i praca w grupie to kluczowe cechy w dzisiejszych czasach. Od programisty nie wymaga sie juz tylko kodzenia, ale także brania udziału w konferencjach, prezentacjach tego czego sie nauczyło dla innych, pracy z innymi nad nowymi pomysłami. To wymaga wysiłku, ale żyjemy w czasach globalizacji i bez tego bedzie po prostu cieżko prwcowac :) - MatD 2018-11-22 09:33
To, o czym pisałem (Murzynek Bambo czy choinki) to oczywiście nie są soft-skille, ale jedynie przykład na to, że argument "bo większość tak robi" jest bardzo słabym argumentem. A po drugie - czym innym są soft skille, a czym innym nieumiejętność dogadania się, przedstawienia swojej opinii czy opowiedzenia większej grupie osób o swoich planach/projektach. Jeśli ktoś ma z tym problem, to nie mówimy o braku "soft umiejętności", ale o próbie rekrutacji jaskiniowca do pracy jako programista (czy jakiejkolwiek innej) ;) - cerrato 2018-11-22 09:37
Czym innym jest bycie totalnym freakiem/odludkiem, który nie umie powiedzieć zdania dłuższego niż 4 wyrazy, a czym innym pewność siebie, szczerzenie się do wszystkich i gadanie w ramach korporacyjnej nowo-mody. Nie uważam, żeby w tego typu pracy trzeba było być "gwiazdą" (co innego np. obsługa klienta), tak samo nie uważam, żeby uważać umiejętność dogadania się za specjalny talent. Raczej brak tego jest rodzajem kalectwa. - cerrato 2018-11-22 09:48

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:37
4

Soft skille są mega ważne w każdej pracy, również w pracy programisty - ktoś może być super ogarniaczem w każdej technologii ale co ci po tym, kiedy zespół nie jest w stanie się z nim skomunikować i dogadać?

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:40
Bezimienny Andrzej
4

To tak nie działa. Przy wielkich systemach, gdzie pracuje wiele osób, soft skille muszą być, bo inaczej pracownicy źle się czują w otoczeniu osób z kiepskimi soft skillami -> nie chcą pracować w danym miejscu -> odchodzą -> pracodawca ma problem z uzupełnieniem wakatów, a jak kogoś znajdzie, to nie ma transferu wiedzy, bo jak przekazać wiedzę, gdy nie ma kto tego robić -> wpływ na wynik finansowy przedsiębiorstwa.

IT to nie tylko crudy, które można pisać samemu i każdy ma gdzieś

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:41
Zakręcony Terrorysta
0
[Pinek napisał(a)]():

Z każdym się dogadasz, ale jak to będzie kłamca, to będziesz miał tylko wrażenie, że się dobrze porozumiałeś.

A taki bez soft skilla ci prawdę powie, która cię zaboli, ale przynajmniej się wie na czym się stoi.

ty chyba nie wiesz co piszesz - Pinek 2018-11-21 09:39

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:42
szybki ogarniacz
0
cerrato napisał(a):

Bo jeśli nie, to masz okazję udowodnić w firmie, trzaskając kawałek kodu jakiego nikt wcześniej nie widział, że całkiem ogarnięty z Ciebie gość :)
A same "soft-skille" to tak, jak napisał przedmówca - ściema, pic na wodę i zajęcie dla osób z HR, które bez tej czarnej magii by nie miały co robić,

Zadaniem HR jest odsiewanie na wstępie takich mega-trzaskaczy-jakich-nikt-nie-widział.

Nie jestem pewien, czy napisałeś to w formie docenienia działu HR, czy raczej podważyłeś ich sens istnienia. Wyjaśnij proszę. - cerrato 2018-11-21 08:44

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:43
Bezimienny Andrzej
0

...i każdy ma gdzieś, co kto klepie w piwnicy. Sam zresztą widzę co się dzieje w moim korpo - patrzy się przede wszystkim na kompetencje miękkie, umiejętność dogadywania się z innymi i tak dalej. Reszty człowiek się douczy. I to działa, firma ma bardzo dobre wyniki. W tym roku może tylko lekkie problemy się pojawią, ale to przez nakłady inwestycyjne z kosmosu. Atmosfera w pracy nie jest może tutaj doceniana, ale w normalnym społeczeństwie - jest.

Sry, kliknąłem przez przypadek "zapisz"

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:43
1

Poza tym zamiast się bawić w jakieś soft-skille i inne czary-mary, wystarczy po prostu dać ekipie na kilka dni kolesia, a potem zapytać, co o nim sądzą, czy jest wporzo, jak komunikacja i ogólnie nastrój. Zamiast mieć "specjalistów" od wyznaczania poziomu szczęścia i zadowolenia w zespole, niech ekipa sama się wypowie.
Typowy przykład atakowania komara armatą i sztucznego kreowania potrzeb.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 08:49
eL
1

Najpierw bym odstawił czytanie śmieszków na wykopie którzy pouczają innych przesiadując w swojej ciasnej piwnicy. Jakiś czas temu sam trochę przeglądałem co tam ludzie piszą i na niektórych tagach siedzą takie mentalne przegrywy, że lepiej się od tego izolować aby nie zaszkodziło.
Twoich problemów osobowościowych nie będę próbował nawet rozwiązywać ale jeśli chodzi o pracę w grupie to moim zdaniem wśród programistów i tak jest duży odsetek osób aspołecznych więc chyba dobrze trafiłeś ;) W jednym projekcie w którym pracowałem miałem typa który całkowicie się izolował. Był mega aspołecznym gościem z którym nie szło normalnie rozmawiać ale miał też bardzo dużą wiedze więc robił swoje a nikt mu szczególnie nie przeszkadzał choć czasy pojedynczych developerów którzy zwojowali świat już trochę przeminęły więc nie zawsze to się sprawdzało i jakiś kontakt musiał być. Rób swoje a efekty przyjdą same, natomiast na Twoim miejscu też zainteresowałbym się tym skąd te problemy wynikają bo może takie odczucia i izolacja jest tylko efektem.

Pozostało 580 znaków

2018-11-21 09:04
Kanciasty pomidor
3

Każdy ma jakiś własny "interfejs komunikacyjny". Może po prostu nie trafiasz na osoby o takim samym lub zbliżonym interfejsie?

A tak swoją drogą to mam wrażenie, że zdecydowanie przesadza się z wymogiem wysokiej komunikatywności na stanowiskach programisty. Umiejętność dogadywania się - tak, ale nie na pierwszym miejscu. Najważniejsze jest żeby, robić to co do ciebie należy i robić to jak najlepiej. Przeginając w drugą stronę mamy potem zespoły ludzi na stanowisku programisty, którzy bite 8 godzin bez przerwy dzień w dzień "psują atmosferę" swoim gadulstwem, nieumiejętnością wyartykułowania technicznego o co im chodzi, opowiadaniem głupot i rozpraszaniem innych.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0