Praca w Polsce a za granicą gdzie większy stres?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-11-15 19:41
axbx
0

Cześć,
Pytanie bardziej do osób które pracowały i w PL i za granicą. Czy ma to jakieś znaczenie w jakim kraju pracujemy. Obecnie pracuję 3 lata w PL i powiem że odczuwam jednak stres, czasem bardzo duży.

Pozostało 580 znaków

2018-11-15 21:26
Mendrzec
0

wysyp ojkofobów za 3...2...1...

Pozostało 580 znaków

2018-11-16 00:07
3

To chyba nie od kraju zależy, czy człowiek ma wywalone, czy nie.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2018-11-16 12:09
0

Stres zalezy od stylu zycia i typu pracy/stanowiska, a nie kraju. Do tego nawet nie napisales z czego twoj stres wynika, stresowac sie moze nawet 6 latka przed wystpieniem w klasie. To od nas zalezy jak z bodzcami stresem sobie radzimy. Co nie zmienia faktu ze powodow do stresu wlasciciel firmy ma znacznie wiecej niz szeregowy pracownik korpo.

Pozostało 580 znaków

2018-11-16 13:50
0

Podstawowe pytanie: czy pracujesz w firmie polskiej czy zagranicznej? Bo to dużoooooooo zmienia w temacie. Jeśli w firmie zagranicznej odczuwasz stres, to musi być to dziwna firma. No chyba, że managament jest w "polskim stylu" to wtedy lipa.

Pozostało 580 znaków

2018-11-16 14:32
0

Pracowałem dla UK i mieli wywalone. Pracuję teraz dla jednego z francuskojęzycznych krajów i poziom stresu jaki czuć tam, co przekłada się na pracę zespołu, jest znacząco wyższy. Nie wiem czy chodzi o kraj czy o to, że ta akurat firma jest trochę mniejsza od poprzedniej i zarządzanie kuleje. To są instytucje finansowe i menedżerowie potrafią sobie z d**y nagle stwierdzić, że oramy jakiś projekt i liczymy się ze stratami, więc ludzie są mocno spięci.

Pozostało 580 znaków

2018-11-16 14:34
1

zalezy jaka firma, zalezy co jest zrodlem stresu.

Pozostało 580 znaków

2018-11-16 14:41
4

Zacznij olewac wszystko, rob swoja robote jak jak potrafisz, ale zero problemow, bo skoro nie zepsules czegos to po co sie stresowac? :) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja na poczatku sie bardzo stresowalem wszystkim doslownie ze cos nie dokonczone a jutro release, ze ktos cos chce na jutro, ze czegos brakuje, ze ktos mi jeszcze nie dal uprawnienia i nie moge pracowac caly dzien.

I wiesz co sie stalo jak nie pracowalem caly dzien? Zupelnie nic, nikt nawet nie spytal co robilem wczoraj, na scrum standupie mogles powiedziec ze czytales dokumentacje i zeby nie sklamac mogles to wlasnie robic przez jakas chwile...

Ostatnio przeczytalem wazne slowa ktore wiedzialem ale dopiero niedawno zdalem sobie z nich sprawe. "To nie rodzina, znajomi, to tylko biznes i Twoj stres przeklada sie na zyski pracodawcy... Skoro Ci za ten stres nie placi tyle ile on jest warty to po prostu rob tyle ile musisz i ani minuty wiecej... "

edytowany 1x, ostatnio: daniel1302, 2018-11-16 14:43
"To nie rodzina, znajomi, to tylko biznes i Twoj stres przeklada sie na zyski pracodawcy... Skoro Ci za ten stres nie placi tyle ile on jest warty to po prostu rob tyle ile musisz i ani minuty wiecej... " niby banalne, ale w codziennej gonitwie czesto zapominane. Dzieki za ten wpis! - p_agon 2018-11-20 10:24

Pozostało 580 znaków

2018-11-17 10:54
0

Jakiś polski Januszsoft albo zagraniczne korpo z januszmanagmentem to może być stresująco. Generalnie rada jest dość prosta "miej w.....e a będzie ci dane". Oszczędności pozwalające przeżyć parę miesięcy i i w miarę regularny udział w rozmowach kwalifikacyjnych dający świadomość jak szybko można zmienić pracę też są w stanie złagodzić stres. Oczywiście to mój przypadek, ciebie może stresować co innego. I oczywiście firmy, projekty, ludzie są różni więc ciężko uogólniać.

Pozostało 580 znaków

2018-11-17 16:10
Nadziany Kot
0

A ja powiem tak. Jeśli teraz nie bardzo sobie radzisz z problemami w życiu zawodowym to nie licz, że za granicą nagle wszystko się odmieni na lepsze. Wręcz przeciwnie do starych problemów dojdą nowe związane z samą emigracją. Jeśli myślisz nad emigracją, to oczywiście nie odradzam, świat należy do odważnych. Po prostu nie myśl, że problemy nagle magicznie znikną.

Pozostało 580 znaków

2018-11-17 17:08
Nieposkromiony Karp
0

dokładnie zależy jaka firma, mąż kuzynki pracuje w UK już prawie 13 lat, od paru lat jedzie na mocnych lekach bo psychicznie nie daje rady, ona jest w Polsce z dzieciakami, kiedyś jeszcze za studenckich czasów pracowałem chwilę w tej samej firie w wakacje i wcale mu sie nie dziwie sam non stop musiałem brać nervomix żeby choć trochę się uspokoić, praca średnio przyjemna, wytrzymałem w niej miesiąc nie wiem jak on tyle lat tam daje radę.

pracy nie może zmienić? - Wibowit 2018-11-17 19:12
Syndrom sztokholmski w praktyce. - piotrpo 2018-11-17 22:25

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0