Co was tak bolą te bootcampy?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-11-07 17:45
3

Od dłuższego czasu przeglądam to forum i zauważyłem że jakiekolwiek tematy związane z bootcampami, są jak włożenie patyka w mrowisko. Zastanawiam się co powoduje, że niektórym tutaj słowo bootcamp podnosi ciśnienie mocniej niż poranna kawa.

Jaka historia kryje się za wami hejterzy ?

Czym wam zaszły za skórę te niewinne bootcampy ?

Teorii mam kilka:

  • albo jesteście tak słabi, że boicie się konkurencji.

  • albo skonczyliscie studia i się okazało, że to już nie wystarczy, żeby dostać pracę i trzeba coś jeszcze umieć.

  • albo boicie że zarobki w branży spadną i nie dojedziecie do swoich wymarzonych 15k.

Raczej żaden dobry programista nie przejmuje się, że ktoś po bootcampie pracę mu zabierze.
To jak by się operator koparki obawiał o to, że go z pracy wygryzą szeregowi kopacze na łopacie...

Co do samych bootcampów to oczywiste że wszystkie te reklamy mają tyle wspólnego z prawdą, co obietnice wyborcze. Tylko że tak cały świat działa. Proszki w reklamach piorą na #FFFFFF, kropelka płynu myje sto talerzy, a łyżka syropu wyleczy każda chorobe. Jak ktoś nie ma swojego rozumu to da się nabrać na piękne hasełka. (Niech już lepiej utopi w bootcamp niż w jakieś ponzi).

Żeby trochę dolać oliwy do ognia napisze jeszcze że sam kończyłem nie dawno bootcamp. Taki za 3k, a nie za 15k. Trwał 6 miesięcy online. Mogę szczerze napisać, że nie ma szans się nauczyć programować na takim bootcampie. Prowadzący starali się żeby wszyscy szli jednym tempem, a tempo to było takie że większość nawet nie potrafiła przepisać kodu tak żeby się skompilował. Więc 80% kursu to było poprawianie błędów, bo ktoś ma coś na "czerwono"

Ja poszedłem trochę inną drogą, bo pół roku siedziałem po 15 godzin dziennie nad komputerem. (poszło chyba z 10kg yerby) Na zajęciach za to konfrontowałem wiedze zdobytą w internecie i dopytywałem się o szczegóły. W internecie jest cała wiedza za darmo , tylko technologia idzie szybko do przodu i część jest już nie aktualna. Także jak się nie ma kolegi programisty, który mógłby wytłumaczyć kilka rzeczy i wskazać drogą to taki tani bootcamp nie jest złym rozwiązaniem.

Tylko widzisz - Ty masz zdrowe podejście do bootcampu. Są jednak osoby które wpatrzone są w bootcamp jako remedium - uważają że po bootcampie dostaną pracę ponieważ skończyli bootcamp. - lubie_programowac 2018-11-07 17:57
@lubie_programowac: możliwe, że masz tu na myśli mnie, od razu zaznaczę, że tak nie uważam. Na bootcampie trzeba się ostro przyłożyć i uczyć, sam bootcamp niczego nie nauczy, ważne jest samozaparcie. Bootcamp jedynie pokazuje czego się uczyć i jak się uczyć, a co my z tym zrobimy to już kwestia indywidualna, czy wykorzystamy czy zmarnujemy. - Spyze 2018-11-07 18:28
Dzisiejsze bootcampy to prawie takie samo zjawisko jako certyfikaty 10-15 lat temu. Jak moda na nie wchodziła, to po zdaniu takiego certyfikatu np CCNA miałeś kasę, poważanie itp. Czas zweryfikował to i dziś te certyfikaty przynajmniej te podstawowe są właściwie bezwartościowe. Nie szukając daleko, zatrudniliśmy gościa - 12 "certyfikatów" z czego 2 faktycznie zakończone otrzymaniem certyfikatu (jeden z obsługi Win XP). Reszta to rozpoczęte szkolenia i zakończone nie wiadomo na jakim etapie. Po kilku miesiącach okazało się że "admin" nie rozróżnia plików binarych od XML-i. - adam_qwe 2018-11-08 08:43

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 17:52
Krwawy Polityk
7

Następny szeptany marketing...

XDDDDDDDDD - Spyze 2018-11-07 18:17

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 17:53
wyprane skarpety
0

sam już kiedyś to zauważyłem i trollowałem tych biedaków w najlepsze XD Programiści są specyficzni.

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 18:00
Skromny Młot
0

Przecież większość programistów stąd i tych wszystkich grupek facebookowych klepie jakieś CRUDy w Springu, a jak pracuje w czymś lepszym to przez rok poza jeden moduł nie wychodzi. To chyba logiczne, że takie osoby boją się konkurencji, nieważne jakiej. Bootcamp pracy ci nie da, ale da już jakieś podstawy, więc to wstęp do konkurencji.

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 18:01
1

Boimy się konkurencji

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 18:11
5

Jak taki bootcampowicz jakiś cudem przejdzie rekrutację, niestety, ale to my mamy go douczać i to on może nam nabałaganić w projekcie.

Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Tutaj trzeba solidnej praktyki, a nie początkujących.

Lekarz się uczy 5-6 lat z intensywnością takiego bootcampu, a i tak potem musi odbyć te wszystkie staże i robić specjalizację.
W naszym fachu też liczy się precyzja i niezawodność, więc takim "znachorom" po bootcampie dziękujemy...
Programista to wolny zwód, ale to nie oznacza, że powinno się pozwalać na jego wykonywanie bez odpowiedniego przeszkolenia. Programista powinien być przede wszystkim samoukiem. Może się wspomagać studiami, czy bootcampami, ale nie polegać na nich od samego początku... Tutaj trzeba zainteresować się tematem i go zgłębić.

edytowany 5x, ostatnio: Spine, 2018-11-07 18:23
To akurat słabe argumenty. Co za różnica czy student na drugim roku czy ktoś po bootcampie ? Jednego i drugiego trzeba dużo nauczyć. A ten po bootcampie to pewnie musiał umieć trzy razy więcej od takiego studenta, że to właśnie jego przyjęli. Więc słaby argument - Blade1231 2018-11-07 18:20
Ja się uczyłem programowania we własnym zakresie już od 6 klasy podstawówki. Także lata praktyki mi leciały na długo przed studiami... 2 rok studiów, czy bootcamp to słaby wyznacznik, czy kogoś przyjąć, czy nie... - Spine 2018-11-07 18:22
Jak ktoś się nauczy przechodzić rozmowy rekrutacyjne to je przejdzie i bez bootcampa i bez doświadczenia :D - Spine 2018-11-07 18:24

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 18:21
3

Bootcampy to fajna idea, i myślę, że mogą być pożyteczne zarówno dla uczestników, jak i dla organizatorów (na naszych oczach powstaje nowy zawód: szkoleniowiec/trener programowania)

To, co jest niefajne, to:

  • właśnie te puste obietnice. Zostań programistą / junior developerem w kilka tygodni/miesięcy. Czyli naucz się w kilka tygodni tego, do czego inni dochodzą latami. Nawet jak jesteś kompletnym idiotą. Bylebyś nam zapłacił.
  • to, że ludzie naprawdę w to wierzą i myślą, że nauka programowania naprawdę może tyle trwać. Ostatnio czytałem gdzieś na reddicie wypowiedzi ludzi, którzy przeszli bootcamp i faktycznie uważali, że po 3 miesiącach nauki osiągnęli biegłą znajomość programowania (ang. "proficient"). Facepalm.
  • i jeśli założymy pesymistyczny scenariusz, to tacy ludzie z "biegłą znajomością programowania" po kilku miesiącach nauki zaczynają pracować w jakichś firmach i tworzyć masę spaghetti kodu i trzeba po nich niemiłosiernie poprawiać (bardziej optymistyczny scenariusz zakładałby, że jeśli ktoś się nie zna, to nie przejdzie rekrutacji - ale wiadomo, że różnie z tym bywa. Często przez rekrutację się przedostają ludzie niekompetentni).

A ludzie z branży są zmęczeni tym całym spaghetti kodem. Nawet osoby z latami doświadczenia klepią gówniany kod. To strach pomyśleć, jaki kod naklepie ktoś po kilku tygodniach bootcampu.

albo boicie że zarobki w branży spadną i nie dojedziecie do swoich wymarzonych 15k.

A nie robi się odwrotnie? Że rynek pracy dla programistów się rozdwaja? I juniorzy zarabiają coraz mniej (kiedyś od 3-4 tysiaków się zaczynał junior w wawie, a teraz ludzie nawet za 2 tysiące robią), a z drugiej strony ofert na regulara/seniora to nie tyka, a nawet można powiedzieć, że coraz większe stawki są. Ale teżcoraz więcej mielenia rekrutacyjnego (kiedyś szedłeś na rozmowę i albo cię zatrudniali, albo nie. A teraz w każdej firmie jest ileś etapów rekrutacji... Firmy nie chcą już byle kogo zatrudniać. Czyli robi się większy próg wejścia na regulara.).

Raczej żaden dobry programista nie przejmuje się, że ktoś po bootcampie pracę mu zabierze.

Otóż to. Bo ktoś po bootcampie od razu się spali w normalnej rekrutacji (choćby z braku doświadczenia, które jest coraz częściej niezbędnym wymogiem). Ma szansę tylko na oferty za 2 koła, więc nie jest żadną konkurencją.

(dobra, trochę przesadzam, bo faktycznie widuję oferty na juniora na 2 tysiące złotych, ale widuję także tego typu oferty, gdzie junior zarabia 4 000 - 7 000 PLN net
https://justjoin.it/offers/bi[...]s-a-junior-frontend-developer
więc to i tak wszystko zależy od firmy)


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
kurczę, to jak ja się rok uczę programowania stricte pod robotę, to ja jakiś chyba dałn jestem, bo każda normalna osoba dostaje 3k na rękę po 3 miesiącach nauki :( chyba sobie jednak odpuszczę tę działkę tho - Sunnydev 2018-11-07 18:33
O co chodzi z tym szkoleniowcem/trenerem programowania? Brzmi jak fancy nazwa dla słowa 'nauczyciel'. - Hodor 2018-11-07 18:34
Byłem na dwóch rozmowach w Warszawie tak na rozeznanie jak to wygląda. Pytania były bardzo proste. Podstawy podstaw naprawdę. Wynagrodzenie jakie oferowali to jedna firma 3k+vat na b2b a w tej drogiej 3k brutto uop. Także jak ktoś mieszka w Warszawie to jakoś to można ogarnąć. - Blade1231 2018-11-07 19:07

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 18:24
0

Też bardzo chciałbym się tego dowiedzieć, dopiero założyłem tu konto i już fala nienawiści na bootcampy, nie rozumiem tego. W temacie "Pochwal się swoimi zarobkami" jest masa osób, które miejsce nauki podają "bootcamp" a zarobki jako junior powyżej 3 koła. Czy to zły wynik? Nie wiem, może przyczyną jest to, że bootcampy są nowe i wiele starszych programistów im nie ufa, bo sami uczyli się z książek i różnych kursów.

Jednak świat stale się zmienia, jedne rzeczy wchodzą, inne odpadają, jeszcze 8 lat temu wszyscy śmiali się z pracy programisty, "jak można siedzieć przed tym komputrem, idź ty lepiej porządnych rzeczy się ucz, na medycynę najlepiej, bo dużo zarabiać można, a nie tylko siedzisz w pokoju cały dzień i klikasz w ten komputer, nic z tego nie będziesz miał, na kasie wylądujesz".

A teraz praca programisty coraz bardziej kojarzy się z dobrą robotą, jest coraz bardziej popularna i coraz więcej osób się jej podejmuje, a stereotypy zanikają i teraz coraz bardziej programista jest szanowany za to jaki zawód wykonuje.
Nie wiem, to tylko moje odczucia, może błędne, ale skoro mam możliwość to czemu by nie podzielić się nimi w komentarzu.

edytowany 1x, ostatnio: Spyze, 2018-11-07 18:26
Pokaż pozostałe 8 komentarzy
Wg mnie każdy powinien znać trochę historię, a programowanie też ma swoją historię. - LukeJL 2018-11-07 21:24
Wychowałeś sie wśród dzikich kóz? Pierwszy kod napisałem 18 lat temu w podstawówce i to na prowincji w jeszcze starszym Pascalu i już wtedy było wiadomo ze programista to gość a nie tylko spec od format C za 50zl. - somedev 2018-11-08 05:27
'jeszcze 8 lat temu wszyscy śmiali się z pracy programisty' - troche przesadzone. Moze 15 lat temu nikt za bardzo nie wiedział co i jak. Ale 8 lat temu juz bylo wiadomo ze w programowaniu jest kasa. - amd 2018-11-08 17:15
no, też mi się wydaje, że w sumie od dawna było wiadomo, ze w programowaniu jest kasa. Problem był inny. Kiedyś ogółowi społeczeństwa się wydawało, że programowanie jest super trudne, dla nerdów, geniuszy itp. Więc mało kto się uczył programowania. Teraz z kolei ludzie przesadzają w drugą stronę i wszędzie wokół się mówi, że programowania może się każdy idiota nauczyć, że jest super łatwe, że można się nauczyć w kilka miesięcy. itp. - LukeJL 2018-11-08 18:31
Brakuje więc jakiegoś takiego rozsądnego podejścia - bo ani robienie elity z programistów nie jest dobre (większość programistów wcale nie jest specjalnie inteligentna), ale też sprowadzanie programowania do czegoś, co jest super łatwe i dla każdego po kilku(nastu) tygodniach nauki, też nie jest dobre. Przesada w drugą stronę - LukeJL 2018-11-08 18:33

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 18:38
0

@Blade1231:

Ja poszedłem trochę inną drogą, bo pół roku siedziałem po 15 godzin dziennie nad komputerem. (poszło chyba z 10kg yerby) Na zajęciach za to konfrontowałem wiedze zdobytą w internecie i dopytywałem się o szczegóły. W internecie jest cała wiedza za darmo , tylko technologia idzie szybko do przodu i część jest już nie aktualna. Także jak się nie ma kolegi programisty, który mógłby wytłumaczyć kilka rzeczy i wskazać drogą to taki tani bootcamp nie jest złym rozwiązaniem.

Obstawiam, że piszesz przez pryzmat tematu Bootcamp Kodilla, co sądzicie?

16 000zł za takie rzeczy to nie jest ani mało, ani uczciwie :D

Ja akurat co do ceny to się w 100% zgadzam, zresztą gdyby kosztowało to max 4k, to nawet bym nie pisał tamtego wątku, ale 16k to lekka przesada, dlatego właśnie chciałem się dowiedzieć czy warto, bo cena jednak do czegoś obowiązuje (w teorii) - Spyze 2018-11-07 18:41

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 18:38
Wielki Wąż
2

a stereotypy zanikają i teraz coraz bardziej programista jest szanowany za to jaki zawód wykonuje.

To sie chyba nie tyczy programistow php xD

którzy nigdy nie byli szanowani xD - Pinek 2018-11-07 21:33

Pozostało 580 znaków

2018-11-07 19:00
0

Nic mnie nie bolą. Nawet nie znam nikogo po takim bootcampie. Na forach takich jak to, wątki dot. bootcampów, to zwykłe shitstormy i pożywka dla troli.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0