Wątek przeniesiony 2018-11-01 02:04 z Edukacja przez somekind.

Czy warto na siłę robić z siebie full-stacka?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-11-01 02:22
1

Taka mnie refleksja naszła po tym, jak dziś (a właściwie wczoraj) dałem koncertowy popis niekompetencji, próbując uporać się z pierwszym od miesięcy (!) i może drugim w tym roku taskiem, który wymagał dołożenia czegokolwiek we front-endzie. Ot, dla człowieka w temacie robota do zrobienia przy porannej kawie, ale długo pielęgnowana awersja do JS, HTML i innych takich i skrupulatne zakopywanie się w taskach z backendu, żeby ktoś przypadkiem nie stwierdził, że jak mam wolne przebiegi to mógłbym porobić coś na froncie... no, zemściło się. Ściana. Patrzę sobie na te komponenciki, szabloniki, dupiki i onEventZatańczMakarenę - no ściana. Dobrze, że akurat dzionek zdalnie, bo takimi wiązankami nie sypałem na kod od... no, od dawna ;)

Z jednej strony - cała ta awersja i zakopywanie się jak kret w backendzie, żeby nie musieć ruszać frontu lub odwrotnie, jednak się - jak widać - odbija na użyteczności, elastyczności, dopóki rzeźbisz w swoim kamieniu jest spoko, ale jak się okazuje, że trzeba chwilę porzeźbić w czymś innym - no to jest kicha. Jedno zadanie i człowiek z gościa, któremu każesz robić i po prostu robi zmienia się w nieporadne dziecko próbujące wsadzić kwadratowy klocek w okrągły otwór. Ewentualnie możesz tego zadania takiemu nieporadnemu gościowi nie dać i dorzucić komuś, tylko co wtedy zrobić z niereformowalnym petentem? Jak tego nie ugryźć, tracony jest czyjś czas i cierpliwość.

Z drugiej... jednak każdy ma swoje preferencje, swoje predyspozycje. Z kierowcy rajdowego nie zrobisz ot, tak kierowcy autobusu szkolnego - chyba, że ma wozić nie Twoje dzieci i Ci nie zależy - i odwrotnie, nie weźmiesz kierowcy autobusu na rajdowca, chyba, że wysyłasz go z dzieciakami na gokarty i nie chciałbyś, żeby któregoś wysłał na barierki. Tak samo jeden może mieć absolutną awersję do technologii frontendowych i choćby skały srały to się w nich nie odnajdzie (jak ja) i będzie kurczowo trzymać się backendu, choćby miał co projekt wywracać swój stack do góry nogami (o, czyżby znowu ja?), a drugi dokładnie odwrotnie - w to mu graj stylowanie, zabawa w Angulary, Reacty, Vue i inne takie, ale jak dostanie coś do zrobienia w backendzie - podrapie się po nosie, posplata to z tamtym sznurkami, coś tam będzie się mieliło, ale efekt będzie... najwyżej taki sobie.

Mając to wszystko na uwadze - czy jest w ogóle sens wbrew własnej naturze ładować się działkę, której się szczerze nie trawi i której najchętniej unika się jak ognia tylko (albo aż) po to, by być bardziej elastycznym i użytecznym? Czy może jednak jest jeszcze miejsce na świecie dla jednozadaniowców, którzy prędzej dożyją Sądu Ostatecznego, niż się przeproszą z tym znienawidzonym <tu wstaw czego akurat nie trawią>?


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
Pokaż pozostałe 3 komentarze
@superdurszlak: przez pryzmat jednego nie postrzegaj ogółu. - mr_jaro 2018-11-01 17:13
@mr_jaro mam w rodzinie motosportowców. Bezpieczniej - tak, bo mają wyrobione odpowiednie odruchy i zwyczajnie lepiej jeżdżą technicznie. Grzeczniej...no, kłóciłbym się ;) - alagner 2018-11-01 17:50
@alagner: no cóz, ja się troche obracam w tym środowisku i mam inne zdanie ale, nie będę się kłócił - mr_jaro 2018-11-01 17:56
@mr_jaro peace, przecież różne spostrzeżenia to nic złego :) - alagner 2018-11-01 18:03

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 03:03
15

Wydaje mi się, że ofert dla backendowców jest mniej, i zazwyczaj są gorsze finansowo. Ogólnie małe firmy wolą fullstacków, bo każdy nowy pracownik to relatywnie duży koszt, a w dużych też wolą fullstacków, bo dają im większą elastyczność przy przerzucaniu ludzi z jednego projektu do drugiego. Dlatego bycie fullstackiem dla typowego programisty jest bardziej opłacalne.

Jak dla mnie, to czy frontend czy backend to tylko instrukcje, wywołania funkcji, wzorce i architektura. Nauczyć się można wszystkiego, więc trochę nie rozumiem o co chodzi z "odnajdywaniem się". Dla mnie kwestia jest znacznie prostsza - frontend ssie z definicji, bo w każdym przypadku oparty jest o język zaprojektowany przez małpy, więc całkiem naturalna jest niechęć do pracy w tym. Tyle, że nawet mi się jakiś czas temu zdarzyło trafić jako fullstack do projektu i robić 100% zadań frontendowych z własnej woli. Bo jak zobaczyłem jak bardzo zgwałcony jest backend, to stwierdziłem, że już wolę ten frontendowy pomiot chomika i skisłych jagód.

Abstrahując od tego, że coś takiego jak fullstack nie istnieje poza wyobraźnią pracodawców.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 07:25
koala nie nawala
1

W małych firmach pożądane jest też:

  1. Posiadanie prawa jazdy .
  2. Doświadczenie w administrowaniu sieciami i serwerami
  3. Zaznajomienie z podstawami kadry/płace/magazyn/księgowość
  4. Dobra znajomość MS Word, Excel i zdolności edukacyjne

Pracownik to jak wiemy koszt. Koszty w małych firmach trzeba minimalizować.
ad 1. Czasem trzeba jechać do klienta firmowym Seicento Van
ad 2. KIedy posypie się sieć albo komputery w księgowości wołamy informatyka
ad 3. Bardzo ważne dla firm z długim stażem na rynku jeszcze z czasów autorskich systemów tego typu
ad 4. Pokazanie i nauczenie jak powstawiać tabelki żeby było ładnie i wszystko mieściło się oszczędniej na jednej stronie wydruku

Najbardziej cenionym człowiekiem w małych firmach na stanowisku "Firmowy Informatyk z Umiejętnością Programowania" jest pasjonat ogarniający wszystkie tematy po trochu.

nie zdarzyło mi się nic z tego co podałes a robie tylko dla małych firm, full zdalnie - mr_jaro 2018-11-01 12:08

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 08:44
3

Napiszę z perspektywy gościa, który robi backend - w jakimkolwiek języku i frameworku.
Jak przychodzi zadanie, że muszę coś zrobić we froncie to:

  • ogarnę JS, bo to język programowania
  • ogarnę HTML, bo to znaczniki
  • ogarnę CSS, bo to tylko dodanie stylów

Ale uwierz mi - nie wyjdzie to piękne. Nie jestem designerem, nie mam wyczucia co gdzie jak i szczerze - męczy to mnie i nudzi.
Nie ma sensu na siłę robić z siebie "full-stacków", nie każdy jest programistycznym Ruudem Gullitem (wybacz piłkarskie odniesienia, ale rozumiesz o co chodzi - każdy gracz ma swoją pozycję, na której lubi grać najbardziej i dzięki temu często gra tam najlepiej). Gdy pierwszy raz usłyszałem ten termin pomyślałem sobie "efekt scruma" i "niewolnictwo". Masz umieć robić wszystko, bo jesteś developerem ;) Ciekawe czy chciałbyś, by kardiolog leczył Ci wrzody żołądka, a gastrolog serce ;)

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 10:34
2

najgorsze jest to ze co nie dostaniesz taska z frontu to za kazdyn yebanym razem masz inny build tool inna wersje wszystkiego, wszystko sie wywala na twarz, 'usun node modsy i sprobouj jeszcze raaz' , nie wiem moze to trzeba byc jakims super masterem frontu zeby wiedziec ze dany error to jest bug frameowaka z issue XXX i to w ogóle nie chodzi o to co jest w stacktrace tylko musisz wersje zdowngradowac bo maja buga

Ostatnio nie mogłem zaisntalować pakietów npm w projekcie, wywala się błąd PYTHON ERROR coś tam, ja myśle wtf o co chodzi, a to się okazało że sieć firmowa nie puszcza wszystkich reqeustów dlatego python nie działał jakoś(?) :) - varmanpl 2018-11-03 11:02

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 10:41
1

Przecież jeżeli robisz cokolwiek swojego, to prędzej czy później nauczysz się chociaż tych podstaw frontu, bo po prostu nie będziesz miał wyjścia.

Dodatkowo po co się ograniczać? przecież te śmieszne frameworki jsowe frontendowe nie są aż tak skomplikowane, ale problemem jest ilość tych wszystkich narzędzi frontendowych, oraz to, że pewnie co miesiąc dochodzą nowe "rewolucjonizujace wszystko" :D

Z drugiej... jednak każdy ma swoje preferencje, swoje predyspozycje. Z kierowcy rajdowego nie zrobisz ot, tak kierowcy autobusu szkolnego - chyba, że ma wozić nie Twoje dzieci i Ci nie zależy - i odwrotnie, nie weźmiesz kierowcy autobusu na rajdowca, chyba, że wysyłasz go z dzieciakami na gokarty i nie chciałbyś, żeby któregoś wysłał na barierki. Tak samo jeden może mieć absolutną awersję do technologii frontendowych i choćby skały srały to się w nich nie odnajdzie (jak ja) i będzie kurczowo trzymać się backendu, choćby miał co projekt wywracać swój stack do góry nogami (o, czyżby znowu ja?), a drugi dokładnie odwrotnie - w to mu graj stylowanie, zabawa w Angulary, Reacty, Vue i inne takie, ale jak dostanie coś do zrobienia w backendzie - podrapie się po nosie, posplata to z tamtym sznurkami, coś tam będzie się mieliło, ale efekt będzie... najwyżej taki sobie.

Nie wymyślaj. Jak nie chcesz się nauczyć to wymyślisz i 1000 powodów aby tego nie robić, ale js pomimo bycia rakiem, to nie jest jakiś nie do ogarnięcia.

Na twoją korzyść jest fakt, że jest WASM i będziesz mógł zamiast JSa, to pisać w swoim języku soon™

edytowany 11x, ostatnio: WeiXiao, 2018-11-01 10:48

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 10:50
1
Pipes napisał(a):

Napiszę z perspektywy gościa, który robi backend - w jakimkolwiek języku i frameworku.
Jak przychodzi zadanie, że muszę coś zrobić we froncie to:

  • ogarnę JS, bo to język programowania
  • ogarnę HTML, bo to znaczniki
  • ogarnę CSS, bo to tylko dodanie stylów

Ale uwierz mi - nie wyjdzie to piękne. Nie jestem designerem, nie mam wyczucia co gdzie jak i szczerze - męczy to mnie i nudzi.

Wiec pracujesz w jakiejs syf firmie skoro nie macie tam grafika. Wczesniej ktos powinien namalowac to co pozniej ma zostac zrobione.
Nawet nie chce sobie wyobrazac jak musi wygladac ten projekt jak kazdy dorzuca nowa rzecz na zasadzie "jakos to bedzie" :-|


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 12:16
0

Front jest prostszy niż backend :D @filemonczyk Jeśli robisz w normlanej firmie to masz plik readme a wtedy nie jest problem odpalenia tego, zazwyczaj 2 komendy i wszystko chodzi. @Pipes gadanie, jak robisz we froncie to nie potrzebujesz mieć ciągle styczności z grafikiem. Ten zaprojektuje wygląd komponentów i charakterystycznych podstron a dalej sam się bawię z tym co potrzebuje klient. Nie mówiąc, już o tym, że większość rzeczy to zazwyczaj wzięcie jakiegoś ciekawego startera od angulara czy vue i bazując na tym robienie wszystkiego bo w aplikacjach chodzi o funkcjonalność a nie o ultra hiper wygląd to nie jest strona wizytówka.

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 12:23
2

Front jest łatwiejszy, bo nawet jak skopiesz jakieś rwd to w zasadzie nie ma zbyt dużych konsekwencji, a błędy stosunkowo łatwo wychwycić, w backend jest większa odpowiedzialność za bezpieczeństwo całej apki, błędy kończą się tragiczne i mogą przynieść spore straty z pozwem o odszkodowanie włącznie :]


Pozostało 580 znaków

2018-11-01 12:41
Edward Nożycoręki
0

Katalog Lato 2018 i kreację WWW + prasa + spoty radiowe 2018 robiła jedna agencja interaktywna.
Kontrakt na Katalog Zima 2018/19 z całą otoczką medialną wygrała inna agencja interaktywna.

Dla frontemdowców zadaniem jest utrzymanie spójności z drukowanym katalogiem i szatą graficzną reklam w tygodnikach.
Albo się WWW rozjeżdża tu i tal albo nie.

Problemu utrzymania kodu nie ma. Każde zlecenie agencja robi od nowa. To nie ubezpieczyciel ani nie bank żeby wracać do produktu sprzed pół roku. Tu nie trzeba seniora żeby ogarniał produkt na trzy lata do wstecz.

Pozostało 580 znaków

2018-11-01 13:23
0
WeiXiao napisał(a):

Przecież jeżeli robisz cokolwiek swojego, to prędzej czy później nauczysz się chociaż tych podstaw frontu, bo po prostu nie będziesz miał wyjścia.

Normalnie tak, co innego, jak celowo unikasz wszystkiego, co śmierdzi JS ;) Choć nie jestem jedynym takim wybrednym dzieckiem w zespole.

Dodatkowo po co się ograniczać? przecież te śmieszne frameworki jsowe frontendowe nie są aż tak skomplikowane, ale problemem jest ilość tych wszystkich narzędzi frontendowych, oraz to, że pewnie co miesiąc dochodzą nowe "rewolucjonizujace wszystko" :D

Nie wiem, dla mnie to czarna magia i tyle. Próbowałem się z frontem przeprosić kiedyś-tam, otarłem się o różne tam Razory, Angulary, TypeScripty, JavaScripty, teraźniejszy Vue i tak wydaje się troszkę mniej rakowy od wspomnianego Angulara, ale mimo wszystko nie mogę się przemóc, mam jakiś skrajny frontowstręt. Klejenie komponencików i wiązanie tych wszystkich sznurków mnie zwyczajnie frustruje.


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0